Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
A tam, zuzel to zawsze byl ten sam syf, a takie wyjatki jak p. Jerzy o niczym nie swiadczyly ;]
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Czyli Marma w E-lidze? Centrala czeka na decyzje Rzeszowa żeby podać składy lig? Swoją drogą to bardzo ciekawe że tak można sobie wybierać w której lidze chce się jeździć. Ten polski żużel to jeden wielki kibel, nic tylko wodę spuscić.
Re: Żużlowe różności
maestro76 pisze:nie nie - bo kiedys kiedy jeszcze zuzel byl normalnym sportem nie bylo tylu sprzedajnych krow.
jak ktos byl z rybnika to prawie cala kariere jezdzil w rybniku i nie myslal o jezdzie w swietochlowicach chociaz mial calkiem blisko.
teraz to same zlotowy,syf,burdel i 2 metry szamba
Ja uważam, że jak ktoś jest ze Świdnika, to powinien kibicować drużynom ze Świdnika, a jak chodzi na żużel do Lublina, to jest sprzedajną krową.
Re: Żużlowe różności
Dobromir pisze:Ojciec to byl wierny bo poza Spartą kiedys to go nikt nigdzie nie chcial
chyba byś się jeszcze zdziwił jakie w pewnym okresie czasu Jurek M miał propozycje
ale dla niego nigdy nie liczyła się KASA
lubił ten sport i uwielbiał jezdzić dla lubelskiej publiczności , a że talent miał to nie jeden trener w tamtym okresie gdzie tory były przyczepne , dziurawe chciał by mieć takiego zawodnika
Re: Żużlowe różności
Propozycje pewnie miał w okresie 90-92 ale pisze o najbardziej konkretnej jak go Sparta chciała wziąć razem ze Śledziem. A o tym, że został to napewno zadecydowała lubelska publiczność 
Re: Żużlowe różności
I szkoda, że go nie wzięła.
Jurek zasłużył na dużo więcej niż jazda w dwóch dziadowskich lubelskich klubach,
w czasach takiej nędzy której współcześni żużlowcy nie znają
i prędzej by uciekli pracować do Anglii niż hańbili się takim żużlem.
Mordel powinien być w krajowej czołówce, jak Darek.
Śledź i tak nie wykorzystał w pełni swojej kariery,
ale przynajmniej Wrocław mu ją uratował,
gdyby cały czas jeździł w Lublinie to mógłby się ścigać
na równi z Łowickim, Latosim i setkami podobnych.
Jurek zyskał status lokalnego matadora ale co z tego,
brak sukcesów, brak pieniędzy, amatorka.
Taki Jeleń mimo niskich umiejętności wiedział
jak pokierować swoją karierą mimo że obecnie
nawet najniższa liga to nieporównywalna kasa
do tego co było kiedyś.
Władze Rybnika, Bydgoszczy czy Grudziądza się kompromitują.
Grudziądz się pochwalił że łoży na 66% budżetu marnego GKM.
Byłem ostatnio w Rybniku i tam też jest jeszcze sporo do zrobienia,
jakieś garaże straszą w centralnej części miasta, gdzieniegdzie widać jeszcze biedę,
rozumiem jeszcze jakąś doraźną pomoc by klub się odbił ale nie sponsoring.
Ciekawe jak się nazwiska Troy, Bali, Ułamek mają do
zasady Mrozka, że nie płacimy za przygotowanie do sezonu heh
Seba już wystawił fakturę, a za miesiąc będzie mógł powiedzieć że Rybnik mu zalega
Jurek zasłużył na dużo więcej niż jazda w dwóch dziadowskich lubelskich klubach,
w czasach takiej nędzy której współcześni żużlowcy nie znają
i prędzej by uciekli pracować do Anglii niż hańbili się takim żużlem.
Mordel powinien być w krajowej czołówce, jak Darek.
Śledź i tak nie wykorzystał w pełni swojej kariery,
ale przynajmniej Wrocław mu ją uratował,
gdyby cały czas jeździł w Lublinie to mógłby się ścigać
na równi z Łowickim, Latosim i setkami podobnych.
Jurek zyskał status lokalnego matadora ale co z tego,
brak sukcesów, brak pieniędzy, amatorka.
Taki Jeleń mimo niskich umiejętności wiedział
jak pokierować swoją karierą mimo że obecnie
nawet najniższa liga to nieporównywalna kasa
do tego co było kiedyś.
niespokojny pisze:Tymczasem w Rybniku robia sobie konferencje w Urzedzie Miasta i prezentuja Batchelora, Ulamka i Balinskiego. U nas sponsor w UM mniej hojny;)
Władze Rybnika, Bydgoszczy czy Grudziądza się kompromitują.
Grudziądz się pochwalił że łoży na 66% budżetu marnego GKM.
Byłem ostatnio w Rybniku i tam też jest jeszcze sporo do zrobienia,
jakieś garaże straszą w centralnej części miasta, gdzieniegdzie widać jeszcze biedę,
rozumiem jeszcze jakąś doraźną pomoc by klub się odbił ale nie sponsoring.
Ciekawe jak się nazwiska Troy, Bali, Ułamek mają do
zasady Mrozka, że nie płacimy za przygotowanie do sezonu heh
Seba już wystawił fakturę, a za miesiąc będzie mógł powiedzieć że Rybnik mu zalega
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2014, o 16:45 przez Talmai, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Żużlowe różności
Talmai pisze:I szkoda, że go nie wzięła.
Jurek zasłużył na dużo więcej niż jazda w dwóch dziadowskich lubelskich klubach,
w czasach takiej nędzy której współcześni żużlowcy nie znają
i prędzej by uciekli pracować do Angli niż hańbili się takim żużlem.
Mordel powinien być w krajowej czołówce, jak Darek.
Śledź i tak nie wykorzystał w pełni swojej kariery,
ale przynajmniej Wrocław mu ją uratował,
gdyby cały czas jeździł w Lublinie to mógłby się ścigać
na równi z Łowickim, Latosim i setkami podobnych.
Jurek zyskał status lokalnego matadora ale co z tego,
brak sukcesów, brak pieniędzy, amatorka.
Taki Jeleń mimo niskich umiejętności wiedział
jak pokierować swoją karierą mimo że obecnie
nawet najniższa liga to nieporównywalna kasa
do tego co było kiedyś.
Z tym się zgadzam ale prawdą jest też, że Jurek swoim "sportowym"trybem życia sam spowodował, że jego kariera się potoczyła tak a nie inaczej. Przecież gdyby nie incydent z prawem jazdy w 95 to zostałby w 1 lidze jak Jucha, od którego był dużo lepszy.
Re: Żużlowe różności
maestro76 pisze:nie nie - bo kiedys kiedy jeszcze zuzel byl normalnym sportem nie bylo tylu sprzedajnych krow.
jak ktos byl z rybnika to prawie cala kariere jezdzil w rybniku i nie myslal o jezdzie w swietochlowicach chociaz mial calkiem blisko.
teraz to same zlotowy,syf,burdel i 2 metry szamba
W ogóle cały obecny świat do syf burdel i dwa metry mułu, a ludzie to same złotówy i sprzedajne krowy - bez względu czy to żużlowcy, piłkarze, mechanicy samochodowi czy dyrektorzy.
Każdy idzie tam gdzie mu więcej pieniędzy dadzą, wyższe stanowisko, lepszy samochód czy pakiet socjalny... nie to co kiedyś - jeden zakład pracy przez całe życie i raz na dwa lata wczasy z przydziału.
Re: Żużlowe różności
Gdy wszędzie było równo lub prawie równo,
to zawodnicy woleli zostać u siebie,
gdzie znali całe środowisko i mieli rodziny.
Na obczyźnie niepewność, drogi fatalne,
drużyny złożone z miejscowych, ciężko być takim nowym.
Poza tym nawet biedniejszy klub miał krajowego,
a potem krajowego i zagranicznego lidera,
których mógł u siebie utrzymać a innym nie opłacało się wyrywać drugiemu.
Nie chcę mi się wierzyć że kiedyś żużlowcy byli bardziej "wierni".
Gdyby jeździli obecnie to by byli zweryfikowani.
No może w pewnym stopniu bo z czasem media
przekonały też zawodników że zmiana klubu i to częsta ,
jest czymś fajnym co kręci ludzi, interesują się, klikają
I że jest normalna, dlatego Gollob nie widzi nic złego w jeździe dla Torunia.
Poza młodszymi kibicami ludzie już tym rzygają ale tak już zostanie.
Regulamin i realia powodują że zawodników trzeba wymieniać,
beniaminek musi mieć kompletnie wymienioną, jedna zmiana wymusza drugą na innych.
Na marginesie, kto to zaczął ?
Żużlowiec z mojego awatara (który aktualnie się nie wyświetla) m.in,
który poszedł za grubą kasę do Startu Gniezno, nie wspominając już o panu Plechu.
Złotówy !
Nie widzę przymrużonego oka heh. Nie chcę "tęsknić za komuną" na forum ale te wczasy co dwa lata
i to w polskich ośrodkach, smakowały mi bardziej niż teraz tygodniowy all-incl w ciepłych krajach,
gdzie zwłaszcza zakwaterowanie zostało wszędzie zrobione na jedno kopyto i nie wiadomo gdzie się jest.
Teraz każdy kupuje w większości dobra niepotrzebne, więc nie ma się co dziwić żużlowcom.
Wystarczające i niedrogie samochody były u nas dostępne już dawno, gdy wszędzie montowano klimę,
komputery już koło 2005, laptopy do pisania - jeszcze wcześniej, porządne komórki - koło 2010.
Reszta to już wodotryski których ulepszanie nic nie zmieni ale kupować trzeba heh.
Natomiast żużlowiec który nie będzie miał tego co większość, zacznie odstawać,
Hans Nielsen mógłby startować całe życie w drugiej lidze a zawsze walczyłby o IMŚ,
teraz to niemożliwe, bez kasy jaką dostają w e-lidze nikt nie dopcha się do najlepszych silników
to zawodnicy woleli zostać u siebie,
gdzie znali całe środowisko i mieli rodziny.
Na obczyźnie niepewność, drogi fatalne,
drużyny złożone z miejscowych, ciężko być takim nowym.
Poza tym nawet biedniejszy klub miał krajowego,
a potem krajowego i zagranicznego lidera,
których mógł u siebie utrzymać a innym nie opłacało się wyrywać drugiemu.
Nie chcę mi się wierzyć że kiedyś żużlowcy byli bardziej "wierni".
Gdyby jeździli obecnie to by byli zweryfikowani.
No może w pewnym stopniu bo z czasem media
przekonały też zawodników że zmiana klubu i to częsta ,
jest czymś fajnym co kręci ludzi, interesują się, klikają
I że jest normalna, dlatego Gollob nie widzi nic złego w jeździe dla Torunia.
Poza młodszymi kibicami ludzie już tym rzygają ale tak już zostanie.
Regulamin i realia powodują że zawodników trzeba wymieniać,
beniaminek musi mieć kompletnie wymienioną, jedna zmiana wymusza drugą na innych.
Na marginesie, kto to zaczął ?
Żużlowiec z mojego awatara (który aktualnie się nie wyświetla) m.in,
który poszedł za grubą kasę do Startu Gniezno, nie wspominając już o panu Plechu.
Złotówy !
istred pisze:maestro76 pisze:nie nie - bo kiedys kiedy jeszcze zuzel byl normalnym sportem nie bylo tylu sprzedajnych krow.
jak ktos byl z rybnika to prawie cala kariere jezdzil w rybniku i nie myslal o jezdzie w swietochlowicach chociaz mial calkiem blisko.
teraz to same zlotowy,syf,burdel i 2 metry szamba
W ogóle cały obecny świat do syf burdel i dwa metry mułu, a ludzie to same złotówy i sprzedajne krowy - bez względu czy to żużlowcy, piłkarze, mechanicy samochodowi czy dyrektorzy.
Każdy idzie tam gdzie mu więcej pieniędzy dadzą, wyższe stanowisko, lepszy samochód czy pakiet socjalny... nie to co kiedyś - jeden zakład pracy przez całe życie i raz na dwa lata wczasy z przydziału.
Nie widzę przymrużonego oka heh. Nie chcę "tęsknić za komuną" na forum ale te wczasy co dwa lata
i to w polskich ośrodkach, smakowały mi bardziej niż teraz tygodniowy all-incl w ciepłych krajach,
gdzie zwłaszcza zakwaterowanie zostało wszędzie zrobione na jedno kopyto i nie wiadomo gdzie się jest.
Teraz każdy kupuje w większości dobra niepotrzebne, więc nie ma się co dziwić żużlowcom.
Wystarczające i niedrogie samochody były u nas dostępne już dawno, gdy wszędzie montowano klimę,
komputery już koło 2005, laptopy do pisania - jeszcze wcześniej, porządne komórki - koło 2010.
Reszta to już wodotryski których ulepszanie nic nie zmieni ale kupować trzeba heh.
Natomiast żużlowiec który nie będzie miał tego co większość, zacznie odstawać,
Hans Nielsen mógłby startować całe życie w drugiej lidze a zawsze walczyłby o IMŚ,
teraz to niemożliwe, bez kasy jaką dostają w e-lidze nikt nie dopcha się do najlepszych silników
Re: Żużlowe różności
https://www.youtube.com/watch?v=3LAvYmedt-I
dla tych co jeszcze nie mieli okazji Jurka Mordela widzieć w jego najlepszych latach
kiedy mógł pójść w Polskę
ale wierny był do końca lubelskiemu klubowi i swojej lubelskiej publiczności bez względu na zasobność tzw. budżetu klubu
miał naprawdę niesamowity talent którego tak naprawdę nie wykorzystał popularny; Ojciec ;
dla tych co jeszcze nie mieli okazji Jurka Mordela widzieć w jego najlepszych latach
kiedy mógł pójść w Polskę
ale wierny był do końca lubelskiemu klubowi i swojej lubelskiej publiczności bez względu na zasobność tzw. budżetu klubu
miał naprawdę niesamowity talent którego tak naprawdę nie wykorzystał popularny; Ojciec ;
Re: Żużlowe różności
Niezłe jaja Miśkowiak i Mroczka nie chcą słyszeć o ugodach z Gdańskiem. Wygląda na to, że Wybrzeża może zabraknąć w przyszłym sezonie. Ciekawe jak z Częstochową ale nawet jak wystartują to tam też się szykuje Dream Team z Miturskim w roli lidera. Mam przeczucie, że jeszcze kilku niezłych zawodników, dużo zejdzie z ceny w tym sezonie, bo jeździć gdzieś trzeba a klubów co jeszcze szukają zawodników i cokolwiek płacą już coraz mniej.
Re: Żużlowe różności
Walasek kiedys mówił komuś że jak cośtam cośtam to pójdzie jeździć do Lublina. to chyba Sprawka był 
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Żużlowe różności
U innych jednak można ...
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/48613 ... otorelacja
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/48613 ... otorelacja
Re: Żużlowe różności
U nas nic nie trzeba przeciez robic... tor przeciez dobry, sklad sam sie jakis stworzy, sponsorzy tez sami przyjda. Przeciez to cyrk jest a nie klub. Najpierw czekalismy na to, w ktorej lidze bedziemy jezdzic, teraz czekamy na powrot Żuka z urlopu, pozniej beda swieta, po swietach sylwester, a po sylwestrze jeszcze znajdzie sie kilka powodow 
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Żużlowe różności
LublinM pisze:U innych jednak można ...
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/48613 ... otorelacja
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/48542 ... raz-blizej
Re: Żużlowe różności
Coa ten Rybnik nie ma szczescia do kontraktow. Kiedya Jelen, teraz Balinski i Milik xD Czy moze Mrozek za szybko geba klapie? 
Re: Żużlowe różności
Hans pisze:Coa ten Rybnik nie ma szczescia do kontraktow. Kiedya Jelen, teraz Balinski i Milik xD Czy moze Mrozek za szybko geba klapie?
czy mają szczęście czy nie , ale coś się tam dzieje , a u nas będą chyba wyścigi PSÓW bo na zawody żużlowe się raczej nie zanosi
Re: Żużlowe różności
Przez lata mogles sie przyzwyczaic. Od dobrych kilku sezonow nasz plan jest prosty: trzymac kibicow w niepewnosci ile sie da aby cieszyli sie kimkolwiek. A pozniej wierzyli w cuda 
Re: Żużlowe różności
Może po prostu inni kłapią zbyt wcześnie z kim się dogadali i potem przynosi to właśnie taki skutek jak z Balińskim czy Milikiem.
Nasi przecież też pochwalili się przed załatwieniem formalności wypożyczeniem Mazura a ten nam odwalił numer.
Dlatego pocieszam się, że może Zającowie nauczeni doświadczeniem siedzą cicho, ale robią swoje. Dobrze by było, ale czy tak jest?
Nasi przecież też pochwalili się przed załatwieniem formalności wypożyczeniem Mazura a ten nam odwalił numer.
Dlatego pocieszam się, że może Zającowie nauczeni doświadczeniem siedzą cicho, ale robią swoje. Dobrze by było, ale czy tak jest?
Re: Żużlowe różności
obym nie był złym prorokiem , ale w tym sezonie ligi w Lublinie nie będzie widząc opieszałość zarządu lubelskiego klubu
dalej będziemy zbierać żniwo pracy sprawkowo- wąsatowej , a p Zające mają własną firmę dla której wiadomo poświęcą więcej czasu licząc
że Miasto da kaskę i jakoś tam będzie
jakichkolwiek prac na torze brak
to samo dotyczy jakichkolwiek kontraktów
dalej nie wiadomo czy brakujące dokumenty( odnośnie dostania nawet licencji warunkowej ) zostaną złożone w terminie
dalej będziemy zbierać żniwo pracy sprawkowo- wąsatowej , a p Zające mają własną firmę dla której wiadomo poświęcą więcej czasu licząc
że Miasto da kaskę i jakoś tam będzie
jakichkolwiek prac na torze brak
to samo dotyczy jakichkolwiek kontraktów
dalej nie wiadomo czy brakujące dokumenty( odnośnie dostania nawet licencji warunkowej ) zostaną złożone w terminie
Re: Żużlowe różności
Panowie, tak psioczycie na Zajaca i na tych sponsorow. No ale jaki jest w tym momencie cel i biznes jezeli chodzi o ladowanie kasy w ten klub?
Kase Bogdanki zmarnowano i wystawiono tak powazna marke w oczach zuzlowych kibicow (ktorych jest mnostwo) na smiesznosc. Kase od Bogdanki zmarnotrawiono. Celu sportowego nie osiagnieto, na kazdym kroku slychac bylo, ze w klubie dzieja sie cuda i kasa jest "zarzadzana" absolutnie niegospodarnie. Od SA uciekano jak od ognia, aczkolwiek tutaj po prostu nie bylo z kim i za co SA zalozyc. Nie znaleziono zadnego, dodatkowego duzego sponsora mimo, ze Bogdanka odrazu zaznaczyla, ze w pojedynke tego klubu na swoje barki nie wezmie i jak chcecie e-ligi to szukajcie kogos jeszcze. Nikogo nie znaleziono a wrecz na odwrot od klub odeszli wieloletni sponsorzy. Przez te lata wyszkolono jednego zawodnika, ktory odrazu spieprzyl do Grudziadza mimo, ze Bogdanka dala do zrozumienia, ze chce szkolenia mlodych. Nie mamy juz zadnego poparcia politycznego, przy klubie zostali juz tylko najbardziej zagorzali fani zwani potocznie "zuzlozjebami" a cala masa ludzi, ktorzy "tylko" lubia ten sport ma go coraz bardziej w dupie. Nie ma wlasciwie juz na czym sie scigac, jak szybko czegos nie zrobimy z torem to w przyszlym sezonie zaczna sie sypac walkowery. Oprocz tego beton i nudy takie, ze czasami mam ochote zabrac ze soba na stadion konsole. Zalozylismy oswietlenie, ktorego wogole sie juz nie uzywa. Wszedzie wiadomo, ze lubelski zuzel to obecnie kupa gowna i z naszej postawy w rundzie rewanzowej smiala sie cala Polska. Wiec czego wy oczekujecie? kto zechce miec za partnera taki amatorski podmiot w ktorym w jednym z najwazniejszych momentow w historii wszystko koncertowo spieprzono
Bylo jeszcze kilka innych kwestii o ktorych pisac nie moge bo nie chce miec problemow.
Ten klub umarl, uratowac moze nas tylko jakas lubelska Poltorakowa. No i patrzac na to co sie dzieje zmieniam zdanie, nie chce I ligi, po co robic z siebie jeszcze wiekszych dziadow?
Kase Bogdanki zmarnowano i wystawiono tak powazna marke w oczach zuzlowych kibicow (ktorych jest mnostwo) na smiesznosc. Kase od Bogdanki zmarnotrawiono. Celu sportowego nie osiagnieto, na kazdym kroku slychac bylo, ze w klubie dzieja sie cuda i kasa jest "zarzadzana" absolutnie niegospodarnie. Od SA uciekano jak od ognia, aczkolwiek tutaj po prostu nie bylo z kim i za co SA zalozyc. Nie znaleziono zadnego, dodatkowego duzego sponsora mimo, ze Bogdanka odrazu zaznaczyla, ze w pojedynke tego klubu na swoje barki nie wezmie i jak chcecie e-ligi to szukajcie kogos jeszcze. Nikogo nie znaleziono a wrecz na odwrot od klub odeszli wieloletni sponsorzy. Przez te lata wyszkolono jednego zawodnika, ktory odrazu spieprzyl do Grudziadza mimo, ze Bogdanka dala do zrozumienia, ze chce szkolenia mlodych. Nie mamy juz zadnego poparcia politycznego, przy klubie zostali juz tylko najbardziej zagorzali fani zwani potocznie "zuzlozjebami" a cala masa ludzi, ktorzy "tylko" lubia ten sport ma go coraz bardziej w dupie. Nie ma wlasciwie juz na czym sie scigac, jak szybko czegos nie zrobimy z torem to w przyszlym sezonie zaczna sie sypac walkowery. Oprocz tego beton i nudy takie, ze czasami mam ochote zabrac ze soba na stadion konsole. Zalozylismy oswietlenie, ktorego wogole sie juz nie uzywa. Wszedzie wiadomo, ze lubelski zuzel to obecnie kupa gowna i z naszej postawy w rundzie rewanzowej smiala sie cala Polska. Wiec czego wy oczekujecie? kto zechce miec za partnera taki amatorski podmiot w ktorym w jednym z najwazniejszych momentow w historii wszystko koncertowo spieprzono
Ten klub umarl, uratowac moze nas tylko jakas lubelska Poltorakowa. No i patrzac na to co sie dzieje zmieniam zdanie, nie chce I ligi, po co robic z siebie jeszcze wiekszych dziadow?
Re: Żużlowe różności
Jeszcze nie umarł, prezydent może dorzucić i zniwelować niewielki dług.
A jak umrze to nikt nie będzie płakał, problem w tym że każdy następny
będzie zapewne podmiotem pokroju poprzednich lubelskich klubów.
Bogdanka za mało dawała żeby sobie żądać takich celów sportowych jak awans,
a trzecie miejsce osiągnięto. Tym bardziej żeby szkolić.
Przecież ledwo starczało na Baranów, Miesiąców, Jelenia,
którzy jeszcze konferencje robili, nie starczało w ogóle na RF, to z czym do ludzi.
Jedyne czego mogli chcieć to SA, ale jak wyżej: nie ma z kim i za co.
A że sami nie chcieli ciągnąć SE to koło się zamyka.
Przecież każdy wie że problemem byli ludzie pracujący w klubie
i brak odpowiednich ludzi w nim, więc to że nie dokonali
czegoś co ich przerasta o głowę to są pretensje do garbatego.
W obecnych realiach jestem za żużlem w wydaniu pilsko-krośnieńsko-rawickim.
Mała dotacja z miasta i młody tani skład, jazda bez spiny na awans,
niech się wybiorą na korepetycje z matematyki tam gdzie umieją
zrobić skład przy niskim budżecie.
Jeśli będzie dług po sezonie to niech zakładają nowe stowarzyszenie
i może w końcu znajdzie się ktoś w Lublinie kto potrafi liczyć,
znaleźć sponsorów i komu można będzie z w miarę czystym sumieniem
powierzyć publiczną kasę .
Obecnie nie ma żadnego sensu mocnego wspierania
klubu w którym nie ma prywatnych pieniędzy.
Jeśli miasto znowu dołoży, to dla mnie równie dobrze
Żuk może załadować kasę na dotację dla KMŻ w reklamówkę
i spalić ją nad Bystrzycą przy okazji topienia Marzanny,
bo to i tak kasa w błoto, tak samo zresztą jak ta na Motor
A jak umrze to nikt nie będzie płakał, problem w tym że każdy następny
będzie zapewne podmiotem pokroju poprzednich lubelskich klubów.
Bogdanka za mało dawała żeby sobie żądać takich celów sportowych jak awans,
a trzecie miejsce osiągnięto. Tym bardziej żeby szkolić.
Przecież ledwo starczało na Baranów, Miesiąców, Jelenia,
którzy jeszcze konferencje robili, nie starczało w ogóle na RF, to z czym do ludzi.
Jedyne czego mogli chcieć to SA, ale jak wyżej: nie ma z kim i za co.
A że sami nie chcieli ciągnąć SE to koło się zamyka.
Przecież każdy wie że problemem byli ludzie pracujący w klubie
i brak odpowiednich ludzi w nim, więc to że nie dokonali
czegoś co ich przerasta o głowę to są pretensje do garbatego.
W obecnych realiach jestem za żużlem w wydaniu pilsko-krośnieńsko-rawickim.
Mała dotacja z miasta i młody tani skład, jazda bez spiny na awans,
niech się wybiorą na korepetycje z matematyki tam gdzie umieją
zrobić skład przy niskim budżecie.
Jeśli będzie dług po sezonie to niech zakładają nowe stowarzyszenie
i może w końcu znajdzie się ktoś w Lublinie kto potrafi liczyć,
znaleźć sponsorów i komu można będzie z w miarę czystym sumieniem
powierzyć publiczną kasę .
Obecnie nie ma żadnego sensu mocnego wspierania
klubu w którym nie ma prywatnych pieniędzy.
Jeśli miasto znowu dołoży, to dla mnie równie dobrze
Żuk może załadować kasę na dotację dla KMŻ w reklamówkę
i spalić ją nad Bystrzycą przy okazji topienia Marzanny,
bo to i tak kasa w błoto, tak samo zresztą jak ta na Motor
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Żużlowe różności
Talmai pisze:W obecnych realiach jestem za żużlem w wydaniu pilsko-krośnieńsko-rawickim.
Mała dotacja z miasta i młody tani skład, jazda bez spiny na awans,
niech się wybiorą na korepetycje z matematyki tam gdzie umieją
zrobić skład przy niskim budżecie. r
W sumie, słusznie prawisz. A dokładniej chodzi o opcje, że nawet przy frekwencji 500 osób klub powinien egzystować, a nie popadać w coraz większe długi..
Oczywiście to w przypadku, gdy działamy tak, jak ostatnio, czyli bez sponsora..
Re: Żużlowe różności
Talmai pisze:W obecnych realiach jestem za żużlem w wydaniu pilsko-krośnieńsko-rawickim.
Mała dotacja z miasta i młody tani skład, jazda bez spiny na awans,
niech się wybiorą na korepetycje z matematyki tam gdzie umieją
zrobić skład przy niskim budżecie. r
O tym mowie od dawna, ale nikt nie chce sluchac
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
http://instagram.com/p/whMyCeM17O/
Holder dobry ziomek. Watt pewnie tez dobrze upalony to niech Zajac szybko wysyla kontrakt do podpisu, moze odesle podpisany
Holder dobry ziomek. Watt pewnie tez dobrze upalony to niech Zajac szybko wysyla kontrakt do podpisu, moze odesle podpisany