Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
24 sierpnia chyba wszystko bedzie jasne. Ja naiwnie wierze, ze jeszcze nie poddajemy klubu i w Rzeszowie nasi działącze i zawodnicy chociaz podejma walke. Patrzac na naszych - nie ma ku temu zadnej przeslanki, ale dawno temu w Grudziadzu cud sie zdarzyl. Tor najbardziej przyczepny z calej 1 ligi. Lampart bedzie jechal u siebie. Woodwardowi powinno bardziej pasowac niz to g...wno u nas. Kudriaszow moze wykorzysta moc swojego motocykla. Pytanie - czy "liderzy" pojada czy pojada sie przejechac. W Marmie Kenni Larsen chyba jeszcze nie doszedl do dyspozycji - ale z Madejem i Dabrowskim poddajemy mecz na starcie. Moze Marian zrobilby raz cos madrego dla naszego klubu i wypozyczyl z Tarnowa Ernesta Koze - Tarnow juz MA pierwsze miejsce w play-offach i jedzie do Gdanska na wycieczke - i żaden wynik pierwszego miejsca im nie odbierze. A do tego 22 sierpnia talent z Leszna Bartosz Smektała kończy 16 lat i może jechać w lidze. Naiwne jest może liczenie, że para Koza - Smektała uratują nam ligę, ale co innego poza naiwną wiarą nam pozostało...
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
asoibar pisze:Ja idę o zakład że w przyszłym sezonie będziemy jechać ponownie w I lidze
narazie nie mogę zdradzić szczegółów
Uff, dzięki, fajnie, że możemy być spokojni.
Czarek pisze:
Dochodzą do mnie różne głosy, że w II lidze są jeszcze pozostałości romantycznych czasów na żużlu w postaci obyczaju robienia przez gospodarza toru wg własnego uznania. Jeśli to prawda to II liga byłaby dla nas nagrodą.
W tym kontekście szkoda, że żaden z lubelskich szkółkowiczów nie podszedł w tym roku do egzaminu na licencję. Swoi (nawet niewiele umiejący)juniorzy + Karol Baran Karol + Mariusz Puzon Puszakowski + Andriej Kudriaszow + jakiś Vissing i moglibyśmy na takim torze się trochę poemocjonować
Gelo pisze: Już w zeszłym roku utrzymaliśmy się jednym punktem i to wiadomo dzięki komu/czemu. do tego dochodzi frekwencja - co zawsze było koronnym argumentem we wszelkich dyskusjach. Odpowiedź nasuwa się sama - nie ma komu i nie ma dla kogo ciągnąć cyrku pod nazwą lubelski żużel.
Podobnie jest z każdą inną dyscypliną w tym mieście. Jak się coś robi z głową, robi się wokół siebie pozytywny szum i jedzie (gra) się o "coś", to i kibic będzie. Jak się robi popelinę, to oglądać takie "cuś" przyjdą tylko hardcorowcy.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Nasze dwie armaty, czyli Miskowiak i Watt mówiąc kulturalnie przeszli obok meczu. Na samym starcie meczu już było widać, że jechały stare silniki. Zapewne zadecydowały o tym dwie rzeczy: po pierwsze nie ma szans na "4", czytaj extra zarobek, po drugie po co się spuszczać za Lublin skoro szanse na utrzymanie są niewielkie a długi są spore.
Prawie nikomu nie chce się już jeździć. Cam był wszędzie i chwała mu za to, że walczył do samego końca, Dawid również.
Jesteśmy w szarej dupie. Rybnik się utrzymał, a Dauga wie, że wystarczy remis z Bydgoszczą i po kłopocie. Smutne, lecz prawdziwe. Nie widzę KMZ za rok w drugiej lidze. Nie powiem, ale informacje o tym, że ten sezon odjeżdżamy byle jak, a później zamykamy miałem już w kwietniu, ale zawodnicy zaskoczyli z lekka. A teraz? Teraz to już jest fakt.
Sprawka zmarnował szanse na wielki żużel w Lublinie. Może spokojnie być mianowany do nagrody "Loser of the decade"
Prawie nikomu nie chce się już jeździć. Cam był wszędzie i chwała mu za to, że walczył do samego końca, Dawid również.
Jesteśmy w szarej dupie. Rybnik się utrzymał, a Dauga wie, że wystarczy remis z Bydgoszczą i po kłopocie. Smutne, lecz prawdziwe. Nie widzę KMZ za rok w drugiej lidze. Nie powiem, ale informacje o tym, że ten sezon odjeżdżamy byle jak, a później zamykamy miałem już w kwietniu, ale zawodnicy zaskoczyli z lekka. A teraz? Teraz to już jest fakt.
Sprawka zmarnował szanse na wielki żużel w Lublinie. Może spokojnie być mianowany do nagrody "Loser of the decade"
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Hmmm... Zastanawiające jest dlaczego gdy rozmawiałem z moimi znajomymi wszyscy stwierdzili, że skoro praktycznie spadliśmy w tym momencie do II ligi to nawet lepiej bo w II lidze zawody były 'fajniejsze' niż te przez ostatni rok w I lidze.
Potwierdza to tylko stwierdzenie że lepiej jechać o coś ligę niżej niż ciągnąć la** w lidze wyżej.
Wielokrotnie było to już na forum powtarzane, ale jazda o nic dla nikogo nie wychodzi dobrze, bo nikt mi nie powie że w ostatnim czasie 'walczyliśmy' o utrzymanie...
Może trzeba było w zeszłym sezonie jechać na maksa do końca? Efekt taki sam tylko 12 miesięcy później i stracony czas.
Potwierdza to tylko stwierdzenie że lepiej jechać o coś ligę niżej niż ciągnąć la** w lidze wyżej.
Wielokrotnie było to już na forum powtarzane, ale jazda o nic dla nikogo nie wychodzi dobrze, bo nikt mi nie powie że w ostatnim czasie 'walczyliśmy' o utrzymanie...
Może trzeba było w zeszłym sezonie jechać na maksa do końca? Efekt taki sam tylko 12 miesięcy później i stracony czas.
„Nie dyskutuję z końskim zadem, jeżeli już, to za pomocą bata...”
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Kurde, jak czytam takie perelki, ze spadek do II ligi wyjdzie na dobre, ze bedzie mozna podszkolic mlodziez, odbudowac atmosfere itp itd to na prawde nie wiem co pisac... mieszkacie w tym miescie i chodzicie na zuzel w Lublinie od 4 lat? Przeciez na to tez trzeba kasy i czasu. Nie mamy pierwszego to i nie bedzie drugiego. Jestesmy biedakami z pogranicza lig ale z potencjalem. Niestety w Lublinie ludzie przyjda i jacys tam sponsorzy beda tylko jak bedzie jakis poziom sportowy a dzisiejsza II liga? przeciez to bagno i kupa gowna. 2 ciekawe mecze na caly sezon - ja dziekuje. Kto przyjdzie na to dziadstwo w tym miescie? Pieprzycie takie farmazony a bedziecie plakac za ta I liga szybciej niz sie wam wydaje. O szkoleniu mlodziezy i powrocie do normalnosci tez zapomnijcie - jak bedzie jakas kasa to wszystko pojdzie na przetrwanie. Tegoroczny spadek, moim zdaniem, umiesci nas w II lidze na ladnych pare lat. Inne dyscypliny beda lobbowane, sponsorzy-miasto-kibice maja zuzel w dupie. Czarna dupa maksymalna. Ale da sie to wyprowadzic tylko w I lidze. Ale tak sie musialo skonczyc. Do tych niepoprawnych optymistow na koniec napisze, ze w Lublinie moze byc tylko tak:
- Jak jest kasa, to trzeba cisnac i wyciskac ile sie da liczac, ze jakos to bedzie
jazda o stawke + koncepcja kozak i 4 sredniakow spasowanych glownie u siebie. To zawsze dawalo efekty. W innym wypadku lubelski zuzel zawsze upadal - jazda o pietruszke czy smieszne Sprawkowe wyliczenia wyjscia na 0 zawsze koncza sie w Lublinie tak samo -> spadkiem i spieprzeniem czegos, co mialo potencjal. Szkoda, bardzo k***a szkoda. KMZ 2012 na prawde mial potencjal na fajny twor. Szkoda, ze wowczas Tarasa blokowano, zabraklo paliwa na samym finiszu. Nie wiem jak wam, mi jest strasznie smutno - ale przy takim frajerstwie nie moglo byc inaczej. Ale prosze was, nie piszcie o II lidze jak o wybawieniu bo ten spadek to na prawde duza tragedia. Taras podobno o nas pamieta a na awans do I ligi tez potrzeba min. okraglej banki + splacenia tegorocznych dlugow.
- Jak jest kasa, to trzeba cisnac i wyciskac ile sie da liczac, ze jakos to bedzie
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Najgorsze jest to, że Zające mając tak niespodziewanie udany początek w wykonaniu zawodników, nie potrafili tego wykorzystać. Tutaj im nikt nie przeszkadzał.
Zupełnie bezradni oddali bez walki co najmniej połowę sezonu, a kiedy należało ratować się wzmocnieniami chociaż na jeden mecz, bezradnie rozkładali ręce.
Tak naprawdę wystarczyło wygrać jedno spotkanie na wyjeździe i bylibyśmy w innym miejscu. Trener to już inna bajka, poddał się za wcześnie.
A tak za rok pozostanie tv.
Zupełnie bezradni oddali bez walki co najmniej połowę sezonu, a kiedy należało ratować się wzmocnieniami chociaż na jeden mecz, bezradnie rozkładali ręce.
Tak naprawdę wystarczyło wygrać jedno spotkanie na wyjeździe i bylibyśmy w innym miejscu. Trener to już inna bajka, poddał się za wcześnie.
A tak za rok pozostanie tv.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Czarek pisze:Fantys pisze:Czarek modle się aby Długopisy wygrały,my za swoje frajerstwo dostajemy nagorde w postaci II Ligi .
Dochodzą do mnie różne głosy, że w II lidze są jeszcze pozostałości romantycznych czasów na żużlu w postaci obyczaju robienia przez gospodarza toru wg własnego uznania. Jeśli to prawda to II liga byłaby dla nas nagrodą.
Czarku gdyby ktos u nas miał w jakimś stopniu "jaja" z torem mozna było kombinować ale nie wiadomo dlaczego uparli się przy tym betonie gdzie 3/4 i 1/2 zawodników naszego zespołu nie potrafią na nim jeździć . Szkoda wielka szkoda zmarnowanego sezonu ale nie wykorzystane sytuacje się na nas zemściły My patrzyliśmy na Rzeszów Bydzie Łódź,ale my swoim frajerstwem sami się spuściliśmy do II Ligi.Taka prawda ale co my kibice możemy zrobić ? Druga sprawa durne godziny meczów o 14 ? Czy ludzie z tv na głowy poupadali ? +40 na dworze słońce smaży z domu się nie chce wychodzić a oni myśleli że swiat zwojują ? Ja rozumiem pieniądz piniądzem,ale wolałbym aby mecze w tv nie były pokazywane a kluby same sobie mogły ustalać godziny meczów. Ale co tu pisać 7 września ostatni mecz trzeba pójść na stadion mimo że mecz o pietruszke bo za rok możemy nie mieć NIC . !!
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
LublinM pisze:Tak naprawdę wystarczyło wygrać jedno spotkanie na wyjeździe i bylibyśmy w innym miejscu.
Wystarczyło wygrać coś U SIEBIE. Na SWOIM torze, który powinien być lubelską twierdzą. Wówczas zwycięstwa wyjazdowe nie byłyby do utrzymania niezbędne.
Motor mocnyj!
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Pokazuje to start ktory nazwiskami na kolana nie powala mają dlugi jak kanion kolorado a u siebie robią co chca.u nas brak bylo jaj żeby zbronować tor po jaja. Tu wina trenera który ostatnimi wypowiedziami stracił wszystko.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Nie wiem czy wyjdzie na dobre. Ale czy zostanie w I lidze wyszłoby na dobre? Jak nie spadniemy w tym roku, to spadniemy w przyszłym - tak jak powinniśmy spaść w ubiegłym.Kurde, jak czytam takie perelki, ze spadek do II ligi wyjdzie na dobre, ze bedzie mozna podszkolic mlodziez, odbudowac atmosfere itp itd to na prawde nie wiem co pisac... mieszkacie w tym miescie i chodzicie na zuzel w Lublinie od 4 lat?
Historia pokazuje, że o awans z II ligi nie trudno zespołom, które mogłyby cokolwiek znaczyć w I lidze. Wniosek - nie ma co się pchać do I ligi, jeśli wszystko w klubie jest drugoligowe. Czyli trzeba budować od podstaw, jak zbudujemy standardy pierwszoligowe to i o awans trudno nie będzie. Pokazuje to przykład Ostrowa, ale też Rawicza i Rybnika - które pomimo że awansowały, to w I lidze ledwo się na szprycę łapały/z trudem walczą o utrzymanie.
I dwie refleksje:
1. albo ja się starzeje, albo coś ze mną nie tak, ale od jakiegoś czasu w 100 % zgadzam się z Gelem - nic dodać nic ująć.
2. jeśli klub w sezonie na 12 meczów wygrywa 3, w tym tylko dwa u siebie to nie ma najmniejszych podstaw żeby liczyć na pozostanie w lidze. sorry.
I można pierdzielić, że to zawodnicy nam przegrali ligę, a nie tor, ale proponuję spojrzeć na składy drużyn z Rybnika, Dźwińska, Bydgoszczy czy Łodzi. Te drużyny personalnie nie są silniejsze od Lublina. Wystarczyło stworzyć zawodnikom odpowiednie warunki i jestem pewien, że z utrzymaniem problemu by nie było.
Mam nadzieję, że trener w ostatnim meczu karze zrobić tor przyczepny, choćby po to, żeby kibice zobaczyli, jak bardzo naszym zawodnikom taki tor nie odpowiada.
I jeszcze jedno - nie zwalajmy winy na komisarzy czy sędziów. W tym roku żaden komisarz i żaden sędzia nie grzebał nam w torze. Sami, z własnej, nieprzymuszonej woli robiliśmy go pod gości.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Żeby tor był twierdzą, wszyscy zawodnicy muszą na nim często trenować.
To już dyskwalifikuje nas na starcie.
Larsen potrafił w Rzeszowie siedzieć jednorazowo nawet tydzień,
nasi obco przez cały sezon razem tyle dni treningowych nie mieli.
Taka organizacja. Poza tym twierdze już spotyka się rzadko, liczy się sprzęt.
Nasz tor jest geometrycznie łatwy, przyjeżdżają goście i jeśli trafią z przełożeniami
to nawet nie ma za bardzo jak się pomylić. Dopasowany zawodnik żeby stracić pozycję musiałby chyba specjalnie podjechać pod zegar i się zakopać. Byle cieć na tym pojedzie i zrobi punkty jeśli ma odpowiednią szafę pod tyłkiem.
Piosicki, Gomólski, Polis itp.
Jeśli chcemy w przyszłości zwiększyć szanse na własnym torze, trzeba niestety skończyć z kontraktowaniem
uznanych zawodników typu Watt, Woodward którzy mają Anglię, Szwecję, dotyczy to też Polaków zwłaszcza tych którzy mieszkają daleko, a podpisywać z Jamrogami, Czechami, Ruskami, którzy będą mieli czas i chęć na wiele treningów i najlepiej bazę na miejscu.
To już dyskwalifikuje nas na starcie.
Larsen potrafił w Rzeszowie siedzieć jednorazowo nawet tydzień,
nasi obco przez cały sezon razem tyle dni treningowych nie mieli.
Taka organizacja. Poza tym twierdze już spotyka się rzadko, liczy się sprzęt.
Nasz tor jest geometrycznie łatwy, przyjeżdżają goście i jeśli trafią z przełożeniami
to nawet nie ma za bardzo jak się pomylić. Dopasowany zawodnik żeby stracić pozycję musiałby chyba specjalnie podjechać pod zegar i się zakopać. Byle cieć na tym pojedzie i zrobi punkty jeśli ma odpowiednią szafę pod tyłkiem.
Piosicki, Gomólski, Polis itp.
Jeśli chcemy w przyszłości zwiększyć szanse na własnym torze, trzeba niestety skończyć z kontraktowaniem
uznanych zawodników typu Watt, Woodward którzy mają Anglię, Szwecję, dotyczy to też Polaków zwłaszcza tych którzy mieszkają daleko, a podpisywać z Jamrogami, Czechami, Ruskami, którzy będą mieli czas i chęć na wiele treningów i najlepiej bazę na miejscu.
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
I tak i nie. Tak, bo trening pewnie by nie zaszkodził, a nie bo i bez treningu zawodnicy byli w stanie robić świetne wyniki. Miśkowiak w pierwszym roku startów nie trenował więcej niż w obecnym.Żeby tor był twierdzą, wszyscy zawodnicy muszą na nim często trenować.
Bzdura. Geometrycznie to nasz tor jest jednym z trudniejszych w lidze. Wyjątkowo długie proste, dość wąski. Wielu było zawodników, którzy bali się wejść na pełnej prędkości w łuk jak było przyczepnie.Nasz tor jest geometrycznie łatwy, przyjeżdżają goście i jeśli trafią z przełożeniami
to nawet nie ma za bardzo jak się pomylić. Dopasowany zawodnik żeby stracić pozycję musiałby chyba specjalnie podjechać pod zegar i się zakopać. Byle cieć na tym pojedzie i zrobi punkty jeśli ma odpowiednią szafę pod tyłkiem.
Jak jest twardo to nie ma problemu. Każdy tor jest wtedy prosty - wystarczy dobrze wyjść spod taśmy, a później trzymać gaz i krawężnik, na łukach też nie jest ciężko, bo ładnie można się złożyć.
Brzmi śmiesznie, ale jak drużyna spada z ligi to jakoś średnio jest do śmiechu.trzeba niestety skończyć z kontraktowaniem
uznanych zawodników typu Watt, Woodward którzy mają Anglię, Szwecję, dotyczy to też Polaków zwłaszcza tych którzy mieszkają daleko, a podpisywać z Jamrogami, Czechami, Ruskami, którzy będą mieli czas i chęć na wiele treningów i najlepiej bazę na miejscu.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
$korzen$ pisze:Kurde, jak czytam takie perelki, ze spadek do II ligi wyjdzie na dobre, ze bedzie mozna podszkolic mlodziez, odbudowac atmosfere itp itd to na prawde nie wiem co pisac... mieszkacie w tym miescie i chodzicie na zuzel w Lublinie od 4 lat? Przeciez na to tez trzeba kasy i czasu. Nie mamy pierwszego to i nie bedzie drugiego. Jestesmy biedakami z pogranicza lig ale z potencjalem. Niestety w Lublinie ludzie przyjda i jacys tam sponsorzy beda tylko jak bedzie jakis poziom sportowy a dzisiejsza II liga? przeciez to bagno i kupa gowna. 2 ciekawe mecze na caly sezon - ja dziekuje. Kto przyjdzie na to dziadstwo w tym miescie? Pieprzycie takie farmazony a bedziecie plakac za ta I liga szybciej niz sie wam wydaje. O szkoleniu mlodziezy i powrocie do normalnosci tez zapomnijcie - jak bedzie jakas kasa to wszystko pojdzie na przetrwanie. Tegoroczny spadek, moim zdaniem, umiesci nas w II lidze na ladnych pare lat. Inne dyscypliny beda lobbowane, sponsorzy-miasto-kibice maja zuzel w dupie. Czarna dupa maksymalna. Ale da sie to wyprowadzic tylko w I lidze. Ale tak sie musialo skonczyc.
A za czym teraz ludzie mają tęsknić? Za akcją 'pustynna burza' co bieg? Czy za zbieraniem w plecy do 35 bez różnicy czy w Lublinie czy na wyjeździe? Może powinni tęsknić za bylejakością na meczach i frekwencją na poziomie 1 tyś. ? Można też tęsknić za zawodnikami bez ambicji i chęci do walki.
Dziwi Cie to że inne dyscypliny będą lobbowane? Żużel był lobbowany przez ostatnie 2 lata, żadne inne stowarzyszenie nie otrzymało takiego wsparcia, trzeba było oświetlenie - jest oświetlenie, dosypać nawierzchni - jest dosypane, zdjąć kraty - kraty zdjęte.
Także wszystko zmierzało do takich rozstrzygnięć, teraz tylko zastanawiam się gdzie jest Pan Sprawka? Bo tegorocznym sezonem wybił żużel z głowy wielu kibicom.
Ed: można jeszcze tęsknić za transmisją w TV
„Nie dyskutuję z końskim zadem, jeżeli już, to za pomocą bata...”
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Mam 2 refleksje:
1. Nie rozumiem jak mozna pisać, zeby zamykać klub. Po co? (zwracam sie do tych co tak pisali) nie chcecie żużla w Lublinie? To po cholerę tu piszecie? A może wychodzicie z założenia, ze będzie lepiej? A wyobrazcie sobie przez chwilę, ze nie będzie.
2. Nie dziwię się spadającej frekwencji (nie tylko u nas, ale i w całej Polsce). System placenia za punkt powoduje, ze co roku są jakieś dziwne kalkulacje. Kto odpuści jakiś tam mecz, bo nie ma już kasy. Pod koniec sezonu, szczególnie w 1 lidze, mamy grupe walczaca o awans, ktora ma kasę i mogą sobie wygrywać, grupę ktora chce do 4, ale odpuszcza końcówkę (Gdansk Rawicz 2013), grupe, która celuje za 4 (Łódź i przedziwna porazka z Rybnikiem), i uogolniajac reszta. Reszta jest zdana na jakieś rozkminy finansowe, a zwykły kibic (nie fanatyk) tego nie rozumie. Dziś zastanawiamy się czy Bydgoszcz będzie chciała płacić za 4. W tej sytuacji bardzo ważny jest kalendarz i mecze z drużynami, ktore tylko na początku walczą. To jest słabe.
1. Nie rozumiem jak mozna pisać, zeby zamykać klub. Po co? (zwracam sie do tych co tak pisali) nie chcecie żużla w Lublinie? To po cholerę tu piszecie? A może wychodzicie z założenia, ze będzie lepiej? A wyobrazcie sobie przez chwilę, ze nie będzie.
2. Nie dziwię się spadającej frekwencji (nie tylko u nas, ale i w całej Polsce). System placenia za punkt powoduje, ze co roku są jakieś dziwne kalkulacje. Kto odpuści jakiś tam mecz, bo nie ma już kasy. Pod koniec sezonu, szczególnie w 1 lidze, mamy grupe walczaca o awans, ktora ma kasę i mogą sobie wygrywać, grupę ktora chce do 4, ale odpuszcza końcówkę (Gdansk Rawicz 2013), grupe, która celuje za 4 (Łódź i przedziwna porazka z Rybnikiem), i uogolniajac reszta. Reszta jest zdana na jakieś rozkminy finansowe, a zwykły kibic (nie fanatyk) tego nie rozumie. Dziś zastanawiamy się czy Bydgoszcz będzie chciała płacić za 4. W tej sytuacji bardzo ważny jest kalendarz i mecze z drużynami, ktore tylko na początku walczą. To jest słabe.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Nie mamy zawodnika, któremu można by już przed meczem wpisać w program dwucyfrówkę i który pociągnie wynik, nieważne co by się nie działo. Myślałem, że Watt taki będzie, ale po mocnym początku zdarzały mu się wpadki (np. wyjazd w Łodzi czy w Rybniku), a potem kontuzja i to co widać teraz.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
istred pisze: Miśkowiak w pierwszym roku startów nie trenował więcej niż w obecnym.
Każdy zawodnik z takim sprzętem jaki miał wtedy Miśkowiak nie musiałby trenować nawet gdyby ważył tyle co Screen.
Do tego zdecydowana wieekszość zawodników gości nie podejmowała walki ze względu na tor.
istred pisze:Bzdura. Geometrycznie to nasz tor jest jednym z trudniejszych w lidze.
Taa, pokazują to od dwóch lat goście. Jedyne co sprawiało trudność to była nawierzchnia a nie geometria.
Bali się dzwona bo proste rzeczywiście długie a dziura na dziurze, więc odpuszczali.
Zawodnicy podskakiwali co mecz, tor cieszył się w kraju złą sławą
Na geometrię leją ciepłym moczem od dwóch sezonów i przy okazji leją lubelskich żużlowców.
Łuki to może sprawiały problemy co najwyżej Borowiczowi gdy się uczył jeździć i ledwo mieścił się w torze
istred pisze:Brzmi śmiesznie, ale jak drużyna spada z ligi to jakoś średnio jest do śmiechu.
Możesz się śmiać ale sprowadzenie na regularnie traningi obcokrajowców "zachodnich" przez ludzi w tym klubie graniczy z cudem. Ja w to nie wierzę. Dlatego żeby wygrywać przede wszystkim u siebie to składem typu:
lider który na domowym torze zawsze pojedzie (pokroju Bjarne), Jeleń (miejscowy, w Lbn pewniejszy niż Miśkowiak), ktoś zza miedzy ale obecność na treningu obowiązkowa więc nie Baran (np Kuciapa, Jamróg), obco którzy nie mają BEL itp Milik, Tarasenko, Krcmar, którzy będą siedzieć na tyłku w Lublinie i trenować, akurat Czech zaczął jazdę w Anglii, ale jest sporo zawodników o potencjale, którego zresztą nie ma Kudriaszov a nawet on w pewnym stopniu się opłacił. Gniezno pokazało że liczy się sprzęt i dopasowanie a nie duże nazwiska. Oni czy Ostrów zawsze nas zawstydzali ilością treningów, sparingów, obecnie nawet Łódź nas przebija pod tym względem na luzie.
Taki Rybnik objeżdża u siebie tych wszystkich swoich drugoligowców na treningach do oporu, bo zawsze to szansa że ktoś zaskoczy i wystarczyło że taki angielski cienias jak Bridger wypalił raz, na nieszczęście z KMŻ i wygrali mecz.
Nie mówię że jestem zwolennikiem zespołu własnego toru, odpowiadałem tylko na inny komentarz.
Nie może być twierdzą miasto które organizuje mało prawdziwych treningów, chyba mało kto we wszystkich trzech ligach wypada gorzej.
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Czarek pisze:Dojechać z honorem do końca i zamknąć klub.
W tym klubie nie ma coś takiego jak HONOR
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Speedway-Mati pisze:Osobiście cieszę się, że Misiek będzie miał w końcu okazję pojeździć więcej z drugim seniorem w parze.
No i pokazal klase jak odpadly mu punkty tluczone dotad na wlasnych juniorach.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Możesz się śmiać ale sprowadzenie na regularnie traningi obcokrajowców "zachodnich" przez ludzi w tym klubie graniczy z cudem. Ja w to nie wierzę. Dlatego żeby wygrywać przede wszystkim u siebie to składem typu:
lider który na domowym torze zawsze pojedzie (pokroju Bjarne), Jeleń (miejscowy, w Lbn pewniejszy niż Miśkowiak), ktoś zza miedzy ale obecność na treningu obowiązkowa więc nie Baran (np Kuciapa, Jamróg), obco którzy nie mają BEL itp Milik, Tarasenko, Krcmar, którzy będą siedzieć na tyłku w Lublinie i trenować, akurat Czech zaczął jazdę w Anglii, ale jest sporo zawodników o potencjale, którego zresztą nie ma Kudriaszov a nawet on w pewnym stopniu się opłacił. Gniezno pokazało że liczy się sprzęt i dopasowanie a nie duże nazwiska. Oni czy Ostrów zawsze nas zawstydzali ilością treningów, sparingów, obecnie nawet Łódź nas przebija pod tym względem na luzie.
Taki Rybnik objeżdża u siebie tych wszystkich swoich drugoligowców na treningach do oporu, bo zawsze to szansa że ktoś zaskoczy i wystarczyło że taki angielski cienias jak Bridger wypalił raz, na nieszczęście z KMŻ i wygrali mecz.
Nie mówię że jestem zwolennikiem zespołu własnego toru, odpowiadałem tylko na inny komentarz.
Nie może być twierdzą miasto które organizuje mało prawdziwych treningów, chyba mało kto we wszystkich trzech ligach wypada gorzej.
Przecież w tym sezonie w Lublinie były treningi. Zwykle brali w nich udział - Kudriaszow, Franków i Lampart. Później przychodził mecz i punkty robili nietrenujący Miśkowiak z Wattem, a trenująca trójka robiła po bańce.
Śmieszy po prostu koncepcja kontraktowania leszczy i nadzieja, że trening uczyni z nich mistrzów. Gdyby była ona skuteczna to stosowałyby wszystkie kluby.
Recepta na wygrywanie jest prosta od lat. Zakontraktować dobrych zawodników, łącznie z dobrymi juniorami, i płacić im na bieżąco. Jeśli zawodnicy uznają, że treningu nie potrzebują to ich sprawa, jeśli natomiast słabo pojadą w meczu to na ich miejsce powinien wskoczyć inny zawodnik, który pokazał się na treningach.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Brak rywalizacji o miejsce w skladzie. Tu bym upatrywal przyczyn olewania meczow i treningow.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
@istred
Bo to jest tylko koncepcja dla biedoty, czyli dla KMŻ (jak i Gniezna i Rybnika).
Rybnik najprawdopodobniej spuści nas właśnie leszczami których mają sporo więcej niż miejsc w składzie,
przez co nawet grandprixowicz Bomber może jechać piach a Stachyra na 0d0ns,
nie mieszczą się w składzie i jadą inni.
Żeby zakontraktować dobrych zawodników łącznie z juniorami trzeba mieć za co.
KMŻ stać (a może i to na wyrost) zakontraktować jednego bardzo drogiego zawodnika które zresztą położył parę meczów i to u siebie.
A ta "treningowa " trójca którą wymieniłeś,
Lampart - jednak trochę tych punktów przywozi, a był na forum wyśmiewany, na pewno nie zawodzi i bez tych treningów bylby ogórkiem
Kudriaszow - to leszcz, ale się stara i ma najlepszy sezon, ma pierwszoplanowy udział w 5 dużych punktach
Franków - półamator lub jak kto woli amator - wchodzi do składu z marszu i wygrywa bieg (niestety się łamie) w meczu w którym naszych podstawowych wożą adepci z Gniezna, chyba nie może być większego uwypuklenia wagi treningów jak Franków wygrywający bieg w PLŻ, zresztą co on ma za sprzęt..
Ja miałem na myśli nie leszczy a żużlowców z potencjałem choćby wcześniej punktowali jak leszcze,
bo nawet 5 treningów tygodniowo nie zrobi żużlowca np z takiego Łukaszewskiego czy Madeja
Bo to jest tylko koncepcja dla biedoty, czyli dla KMŻ (jak i Gniezna i Rybnika).
Rybnik najprawdopodobniej spuści nas właśnie leszczami których mają sporo więcej niż miejsc w składzie,
przez co nawet grandprixowicz Bomber może jechać piach a Stachyra na 0d0ns,
nie mieszczą się w składzie i jadą inni.
Żeby zakontraktować dobrych zawodników łącznie z juniorami trzeba mieć za co.
KMŻ stać (a może i to na wyrost) zakontraktować jednego bardzo drogiego zawodnika które zresztą położył parę meczów i to u siebie.
A ta "treningowa " trójca którą wymieniłeś,
Lampart - jednak trochę tych punktów przywozi, a był na forum wyśmiewany, na pewno nie zawodzi i bez tych treningów bylby ogórkiem
Kudriaszow - to leszcz, ale się stara i ma najlepszy sezon, ma pierwszoplanowy udział w 5 dużych punktach
Franków - półamator lub jak kto woli amator - wchodzi do składu z marszu i wygrywa bieg (niestety się łamie) w meczu w którym naszych podstawowych wożą adepci z Gniezna, chyba nie może być większego uwypuklenia wagi treningów jak Franków wygrywający bieg w PLŻ, zresztą co on ma za sprzęt..
Ja miałem na myśli nie leszczy a żużlowców z potencjałem choćby wcześniej punktowali jak leszcze,
bo nawet 5 treningów tygodniowo nie zrobi żużlowca np z takiego Łukaszewskiego czy Madeja
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Panowie, jest jeszcze sezon, wiec nie bede sie w tym temacie rozpisywal bo przyjdzie na to czas... zrozumcie jednak, ze w tym sezonie NIE BYLO MOZLIWOSCI ZROBIENIA TORU PRZYCZEPNEGO!! tylko po czesci, ze wzgledu na strach ale zagraly ten inne czynniki. Kazdy rozgarniety kibic zuzla zrozumie o co chodzi, dla tych co nie zrozumieja wyjasnienia przyjda po sezonie. Zakodujcie sobie i skonczcie z tym torem.
Chodze na zuzel 21 lat i przez te 21 lat doszedlem do wniosku, ze ligi wygrywa sie i spada zawodnikami! No a co robil krol Miskowiak w Lublinie? Przez caly sezon I udany mecz z Rybnikiem. Co robil Woodward mimo tego, ze powinnien znac ten tor niemalze jak wlasna kieszen? Co zrobil nie liczac poczatku sezonu Kudriaszov? Lampart tez obudzil sie na sama koncowke. Do Watta pretensji nie mam, bo ma/mial najmniej doswiadczenia na naszym torze a do momentu kontuzji latal po nim az milo. Kangurowi sezon spieprzyla kontuzja, bardzo grozna. Mi Watt przypadl do gustu, na I lige bardzo solidny zawodnik. Popatrzmy zatem czysto personalnie, sklad mamy na papierze lepszy i od Dlugopisow i od Rybnika. Bydgoszcz nasz poziom. Wszystkie te kluby, tak jak i my, maja swoje problemy znane kazdemu. Jednak jakos oni potrafili potrenowac i spasowac sie do swojego toru... to co Miskowiak, Woodward, Lampart nie potrafili? Przeciez taki Miskowiak, Watt, Woodward powinni przyjechac, kopnac pare razy w tor i jazda z frajerami. Jak bylo? sami widzieliscie. Treningow bylo malo, ale dla takich zawodnikow wystarczajaco. Co innego jakbysmy mieli w skladzie pieciu Kudriaszovow to ok, wasze zale i placze bylyby zasadne. Malo tego! dostalismy z gory na tacy zarowno Lodz jak i Rybnik na ich torach!! Lodz jechala bez Doyle'a, Madsa, MAzura i z jakims Finem, ktorego nazwiska nawet nie pamietam. A nasi co? przerzneli jak najgorsze paly do 39 a trojka Woodward-Andriej-Watt robi na tych ogorkach lacznie 16 pkt. Do dzisiaj zachodze w glowe jak my tego nie wygralismy. Juz po tamtym meczu pisalem, ze takimi frajerskimi i dziadowskimi meczami wydeptuje sie droge do II ligi. Ten mecz przejdzie do historii frajerstwa zuzla w Polsce. Taktyka Wardzaly w tym spotkaniu rowniez "poezja" juz nawet Wilk by tego tak nie spieprzyl. No a pozniej Rybnik, ktory traci Szumine po I starcie ale to nie przeszkadza w tym, zeby Bridger zrobil 11pkt a Czalov 8, zawodnicy, ktorzy Miskowi czy Wattowi powinni grzac motocykle przed spotkaniem. Ja wiem, Woryna i Polis, ale zeby znowu trojka Cam-Watt-Kudriaszov robila 14pkt to juz brak mi slow. Gdyby nie Miskowiak byla by kompromitacja na calego, chyba wieksza niz w Lodzi. Jedyny mecz wyjazdowy gdzie punkty Miskowiaka "cos nam daly" Do czego zmierzam? a no do tego, ze pieprzenie o torze jako o przyczynie naszego spadku to grube naduzycie. Utrzymanie moglismy miec w lipcu, kazdy zespol o potencjale kadrowym jak nasz zlalby Lodz na kwasne jablko. Rybnik tez byl absolutnie w zasiegu. Ale niestety nasi zawodnicy w tym sezonie i w tych meczach to byla zbierananina lamerstwa i dziadostwa i to oni a nie tor spieprzyli nas do II ligi!! Miskowiak mial przywozic z juniorami 3:3 i niwelowac nasze bolaczki w tym aspekcie. Niestety w Lublinie jechal jak paralityk i w kazdym meczu dawal sie powiezc 1-2 razy na 1:5. Brak slow. Woodward mial w koncu wystrzelic i jechac na stalym poziomie 9-11 pkt. Jechal jak skonczony dziad. Kudriaszov to absolutnie II liga - jednak dla mnie zadna niespodzianka, troche sie podpalilem waszym entuzjazmem co do Ruska, ale jednak musi jeszcze duzo wody wyschnac w Wisle, zeby Andriej byl pelnoprawnym pierwszoligowcem. Co do Watta i Lamparta, do nich wiekszych zastrzezen nie mam... ale swoje frajerskie wpadki tez mieli. Watt w Rybniku a Lampart na poczatku sezonu. Ale w naszym wypadku zadecydowali przede wszystkim zawodnicy. Ja nie moge wyjsc z podziwu, wystarczylo wygrac te mecze lub chociaz jeden z nich i dzisiaj Wasaty z Zajacem moglby jezdzic po Polsce niczym Skrzydlewski po parku maszyn w Lublinie. Ale jak powiedzial madrze Krzysztof Wlodarczyk " w takich momentach poznaje sie, kto jest chlopcem a kto mezczyzna" a nasza zbieranina pojechala w tych spotkaniach jak dziewczynki. I to tutaj we tych spotkaniac zaczal sie nasz dramat. Mam w tym momencie taka "bolesna" satysfakcje, bo wszystko to w pewnym momencie przewidzialem, pozniej podpisal sie pod tym Harry ale wiekszosc zjebala nas jak psow. No i co teraz? pamietam, ktorzy to uzywtkownicy ale nie bede sie pastawil, spadek to wystarczajaca kara. Na koniec napisze, ze dziwnie sie w tym Lublinie porobilo. Wszyscy winni, trener, tor, tasma startowa, polewaczka, Zuk, miasto, Bogdanka... no k***a wszyscy winni tylko nie zawodnicy. Nie rozumiem tego. To mogl byc luzny sezon obroniony w lipcu, ale niestety spadamy, spadamy bo caly lubelski zuzel to jedno wielkie frajerstwo 2014 z zawodnikami na czele. Podejrzewam z reszta, ze ten spadek ich zaboli. Dlugi byly juz na poczatku czerwca, teraz sa pewnie gigantycznych rozmiarow i zeby wystartowac te dlugi trzeba splacic a z 2-o ligowwcem bez sponsora tytularnego nikt raczej na upadlosc ukladowa nie pojdzie. Takze dla oredownikow koncepcji 2 ligi jako odrodzenia lubelskiego zuzla sle jasne i przejrzyste przeslanie: to sie nie stanie! Bede w glebokim szoku jak wogole wystartujemy.
Chodze na zuzel 21 lat i przez te 21 lat doszedlem do wniosku, ze ligi wygrywa sie i spada zawodnikami! No a co robil krol Miskowiak w Lublinie? Przez caly sezon I udany mecz z Rybnikiem. Co robil Woodward mimo tego, ze powinnien znac ten tor niemalze jak wlasna kieszen? Co zrobil nie liczac poczatku sezonu Kudriaszov? Lampart tez obudzil sie na sama koncowke. Do Watta pretensji nie mam, bo ma/mial najmniej doswiadczenia na naszym torze a do momentu kontuzji latal po nim az milo. Kangurowi sezon spieprzyla kontuzja, bardzo grozna. Mi Watt przypadl do gustu, na I lige bardzo solidny zawodnik. Popatrzmy zatem czysto personalnie, sklad mamy na papierze lepszy i od Dlugopisow i od Rybnika. Bydgoszcz nasz poziom. Wszystkie te kluby, tak jak i my, maja swoje problemy znane kazdemu. Jednak jakos oni potrafili potrenowac i spasowac sie do swojego toru... to co Miskowiak, Woodward, Lampart nie potrafili? Przeciez taki Miskowiak, Watt, Woodward powinni przyjechac, kopnac pare razy w tor i jazda z frajerami. Jak bylo? sami widzieliscie. Treningow bylo malo, ale dla takich zawodnikow wystarczajaco. Co innego jakbysmy mieli w skladzie pieciu Kudriaszovow to ok, wasze zale i placze bylyby zasadne. Malo tego! dostalismy z gory na tacy zarowno Lodz jak i Rybnik na ich torach!! Lodz jechala bez Doyle'a, Madsa, MAzura i z jakims Finem, ktorego nazwiska nawet nie pamietam. A nasi co? przerzneli jak najgorsze paly do 39 a trojka Woodward-Andriej-Watt robi na tych ogorkach lacznie 16 pkt. Do dzisiaj zachodze w glowe jak my tego nie wygralismy. Juz po tamtym meczu pisalem, ze takimi frajerskimi i dziadowskimi meczami wydeptuje sie droge do II ligi. Ten mecz przejdzie do historii frajerstwa zuzla w Polsce. Taktyka Wardzaly w tym spotkaniu rowniez "poezja" juz nawet Wilk by tego tak nie spieprzyl. No a pozniej Rybnik, ktory traci Szumine po I starcie ale to nie przeszkadza w tym, zeby Bridger zrobil 11pkt a Czalov 8, zawodnicy, ktorzy Miskowi czy Wattowi powinni grzac motocykle przed spotkaniem. Ja wiem, Woryna i Polis, ale zeby znowu trojka Cam-Watt-Kudriaszov robila 14pkt to juz brak mi slow. Gdyby nie Miskowiak byla by kompromitacja na calego, chyba wieksza niz w Lodzi. Jedyny mecz wyjazdowy gdzie punkty Miskowiaka "cos nam daly" Do czego zmierzam? a no do tego, ze pieprzenie o torze jako o przyczynie naszego spadku to grube naduzycie. Utrzymanie moglismy miec w lipcu, kazdy zespol o potencjale kadrowym jak nasz zlalby Lodz na kwasne jablko. Rybnik tez byl absolutnie w zasiegu. Ale niestety nasi zawodnicy w tym sezonie i w tych meczach to byla zbierananina lamerstwa i dziadostwa i to oni a nie tor spieprzyli nas do II ligi!! Miskowiak mial przywozic z juniorami 3:3 i niwelowac nasze bolaczki w tym aspekcie. Niestety w Lublinie jechal jak paralityk i w kazdym meczu dawal sie powiezc 1-2 razy na 1:5. Brak slow. Woodward mial w koncu wystrzelic i jechac na stalym poziomie 9-11 pkt. Jechal jak skonczony dziad. Kudriaszov to absolutnie II liga - jednak dla mnie zadna niespodzianka, troche sie podpalilem waszym entuzjazmem co do Ruska, ale jednak musi jeszcze duzo wody wyschnac w Wisle, zeby Andriej byl pelnoprawnym pierwszoligowcem. Co do Watta i Lamparta, do nich wiekszych zastrzezen nie mam... ale swoje frajerskie wpadki tez mieli. Watt w Rybniku a Lampart na poczatku sezonu. Ale w naszym wypadku zadecydowali przede wszystkim zawodnicy. Ja nie moge wyjsc z podziwu, wystarczylo wygrac te mecze lub chociaz jeden z nich i dzisiaj Wasaty z Zajacem moglby jezdzic po Polsce niczym Skrzydlewski po parku maszyn w Lublinie. Ale jak powiedzial madrze Krzysztof Wlodarczyk " w takich momentach poznaje sie, kto jest chlopcem a kto mezczyzna" a nasza zbieranina pojechala w tych spotkaniach jak dziewczynki. I to tutaj we tych spotkaniac zaczal sie nasz dramat. Mam w tym momencie taka "bolesna" satysfakcje, bo wszystko to w pewnym momencie przewidzialem, pozniej podpisal sie pod tym Harry ale wiekszosc zjebala nas jak psow. No i co teraz? pamietam, ktorzy to uzywtkownicy ale nie bede sie pastawil, spadek to wystarczajaca kara. Na koniec napisze, ze dziwnie sie w tym Lublinie porobilo. Wszyscy winni, trener, tor, tasma startowa, polewaczka, Zuk, miasto, Bogdanka... no k***a wszyscy winni tylko nie zawodnicy. Nie rozumiem tego. To mogl byc luzny sezon obroniony w lipcu, ale niestety spadamy, spadamy bo caly lubelski zuzel to jedno wielkie frajerstwo 2014 z zawodnikami na czele. Podejrzewam z reszta, ze ten spadek ich zaboli. Dlugi byly juz na poczatku czerwca, teraz sa pewnie gigantycznych rozmiarow i zeby wystartowac te dlugi trzeba splacic a z 2-o ligowwcem bez sponsora tytularnego nikt raczej na upadlosc ukladowa nie pojdzie. Takze dla oredownikow koncepcji 2 ligi jako odrodzenia lubelskiego zuzla sle jasne i przejrzyste przeslanie: to sie nie stanie! Bede w glebokim szoku jak wogole wystartujemy.
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
$korzen$ pisze: Co do Watta i Lamparta, do nich wiekszych zastrzezen nie mam... ale swoje frajerskie wpadki tez mieli.
A tak hejtowałes na poczatku sezonu. Co drugi post byl ''antyLampartowy''
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Mylic sie jest rzecza ludzka, ja przynajmniej naleze do tych, co do bledu sie przyznac potrafia. Lampart mnie zaskoczyl, szkoda tylko, ze tak pozno i te jego punkty nic nie daly. Ale pojechal sporo lepiej niz sie spodziewalem i za to szacunek. Jednak zdania nie zmienie, w moim zespole by go nie bylo 
Re: Start Gniezno - Motor Lublin 10.08.2014
Jeśli tak, to OK. Jakiś pomysł to na pewno jest.Bo to jest tylko koncepcja dla biedoty, czyli dla KMŻ (jak i Gniezna i Rybnika).
Można spojrzeć też z drugiej strony - ma udział w naszych porażkach, bo nie przywoził nawet tych swoich 7-8 punktów, czyli minimum którego należy wymagać od zawodnika nawet drugiej linii.Kudriaszow - to leszcz, ale się stara i ma najlepszy sezon, ma pierwszoplanowy udział w 5 dużych punktach
Wygranie jednego biegu nie jest zupełnie miarodajne - ot, po prostu udało mu się. Myślę, że Franek ile by nie trenował to w I lidze będzie woził ogony. Był drugoligowym średniakiem i nigdy nie osiągnął poziomu solidnego pierwszoligowca, a kilka lat kariery ma już za sobą, więc to o czymś świadczy.Franków - półamator lub jak kto woli amator - wchodzi do składu z marszu i wygrywa bieg (niestety się łamie) w meczu w którym naszych podstawowych wożą adepci z Gniezna, chyba nie może być większego uwypuklenia wagi treningów jak Franków wygrywający bieg w PLŻ, zresztą co on ma za sprzęt..
Dobry pomysł na II ligę. Zakontraktować zawodników z potencjałem, walecznych, którzy będą w stanie stworzyć widowisko, wesprzeć Baranem i zająć się budowaniem zaplecza organizacyjnego i dobrych fundamentów pod poważny żużel.Ja miałem na myśli nie leszczy a żużlowców z potencjałem
