Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Działacze i trener robią nas w (tu brzydkie słowo) lepiej niż władze Lublina. U siebie robią tor pod przeciwnika wbrew interesom zawodników i kibiców, a na wyjeździe dopuszczają do jazdy na torze tak skrajnie nieregulaminowym, że niejaki Ślączka oblałby się na nim benzyną i podpalił, natomiast drużyna z Torunia już o 13:00 byłaby w drodze powrotnej do swojego miasta. Osoby reprezentujące nasz klub nie mają odwagi i chęci do robienia czegokolwiek. Zamknąć to, miasto się ucieszy, a deweloperzy dostaną wspaniały teren po stadionie przy Zygmuntowskich.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2014, o 17:35 przez Czarek, łącznie zmieniany 1 raz.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Ale kto ma decydować?
tapatalked
tapatalked
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
mundzio pisze:Ale kto ma decydować?
tapatalked
Błąd. Już poprawiłem.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Czarek pisze: Zamknąć to, miasto się ucieszy, a deweloperzy dostaną wspaniały teren po stadionie przy Zygmuntowskich.
Teren dla dewelopera jest mało ciekawy. Grunt tragiczny, posadowienie konstrukcji bardzo kłopotliwe i kosztowne
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Wynik to wina toru. Miejscowi nauczyli się jeździć na tych dziurach i będą tam wygrywać. Ostatnio Grudziądz nie potrafił tam przejechac łuku i lądowali na bandzie, kto to widzial ten wie, ze dzisiejszy wynik to nic nadzwyczajnego. Trzeba zacząć lepiej robić tor w Lublinie i, o ile finansowo damy radę, powinniśmy się utrzymać. Dzisiejsza porażka jest raczej planowa i trzeba się cieszyć, ze wynik daje nadzieje na bonusa.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Jestem naprawde wkurw**ny po tym meczu. Siadalem ogladac nasza wygrana - nad baaardzo mocno oslabionym rywalem - a dostalismy wysoko w dupe!
Gdybym nie widzial - to bym nie uwierzyl, ze mozna w Lodzi wozic po starcie 5:1 dla nas a dowozic 1:5...
Wczoraj nie uwierzylbym tez, ze mozemy wdupic 12 punktami z Lodzia oslabiona brakiem Lindbaecka, Doyle'a i Gizatullina. Łodz juz zapisalem na 5 punktow meczowych...
Misiek - jedyny plus tego meczu, miejmy nadzieje, ze ogarnal sie na dobre.
Lampart - malenki progres, wychodzil spod tasmy, pokazal ze ma jakis potencjal na punkty, ale i przez jego brak myslenia pare tych punktow ucieklo.
Watt - jest w formie, ktora udowadnia na poziomie miedzynarodowym - tym bardziej szkoda, ze wypadek przy pracy trafil sie w meczu do wygrania - w ktorym mielismy zaczac odrabiac punkty potracone u siebie.
Kudriaszow - jedzie na swoim poziomie, ale poczatek sezonu rozbudzil nadzieje na wiecej.
Woodward dramatyczny... objezdza go 16-letni dzieciak po licencji. Nie wiem czy sprawa obnizki formy czy jakas totalna olewka? Nie istnieje ani na starcie, ani na trasie - naprawde to wyglada bardzo zle!
Juniorzy - chujn*a z patatajnia... Madej - cos tam sie stara, ale punktowo cienko. Dabrowski - ladnie sie zaprezentowal z Rzeszowem - ale pozniej rownia pochyla - czy on przed Gnieznem zaliczyl jakiegos dzwona ze teraz jedzie taka padake?
Trener Wardzala - czy on ogarnia taktyczne?!? Tydzien temu na taktyka wystawia najpierw najslabszego Woodwarda! Dzisiaj Cam znow dramatycznie - on sie od poczatku kwalifikowal do zmiany! A taktyk idzie za Watta, ktory bieg pozniej sam jedzie z taktycznej za Woodwarda - o co w tym chodzi?
A co do gosci - pocieszamy sie slaboscia rywali, a ten slaby Rybnik malo nie wygral z GKM - i to wzmocnionym juz Okoniem. Malo tego - ten mocny Grudziadz na teoretycznie slabiutkiego rywala jeszcze sie wzmacnia - bierze na goscia Patryka Dolnego - juniora, ktory w tej samej kolejce tyle ze dzien wczesniej jechal mecz w ekstralidze w barwach Wroclawia! Naszym takie rozwiazanie nawet pewnie nie przeszlo przez glowe.
Po meczu mam wrazenie, ze w klubie panuje przekonanie, ze "jakos to bedzie".
Jeszcze do kompletu "jedzmy na betonie" - i nie bedzie ani wyniku, ani widowiska, ani kibicow.
Jezeli dzisiejsza porazka z rezerwami Lodzi byla "planowa" - to gdzie odrobimy nieplanowana wtope u siebue z Gnieznem???
Zostawmy juz ten tor - dziury byly jak cholera - ale na tym torze umialo 4 kolka przejechac zuzlowe beztalencie Drozdzowski, a 16-letnie dziecko pare miesiecy po licencji przywozi zwyciestwa nad naszymi asami!
Gdybym nie widzial - to bym nie uwierzyl, ze mozna w Lodzi wozic po starcie 5:1 dla nas a dowozic 1:5...
Wczoraj nie uwierzylbym tez, ze mozemy wdupic 12 punktami z Lodzia oslabiona brakiem Lindbaecka, Doyle'a i Gizatullina. Łodz juz zapisalem na 5 punktow meczowych...
Misiek - jedyny plus tego meczu, miejmy nadzieje, ze ogarnal sie na dobre.
Lampart - malenki progres, wychodzil spod tasmy, pokazal ze ma jakis potencjal na punkty, ale i przez jego brak myslenia pare tych punktow ucieklo.
Watt - jest w formie, ktora udowadnia na poziomie miedzynarodowym - tym bardziej szkoda, ze wypadek przy pracy trafil sie w meczu do wygrania - w ktorym mielismy zaczac odrabiac punkty potracone u siebie.
Kudriaszow - jedzie na swoim poziomie, ale poczatek sezonu rozbudzil nadzieje na wiecej.
Woodward dramatyczny... objezdza go 16-letni dzieciak po licencji. Nie wiem czy sprawa obnizki formy czy jakas totalna olewka? Nie istnieje ani na starcie, ani na trasie - naprawde to wyglada bardzo zle!
Juniorzy - chujn*a z patatajnia... Madej - cos tam sie stara, ale punktowo cienko. Dabrowski - ladnie sie zaprezentowal z Rzeszowem - ale pozniej rownia pochyla - czy on przed Gnieznem zaliczyl jakiegos dzwona ze teraz jedzie taka padake?
Trener Wardzala - czy on ogarnia taktyczne?!? Tydzien temu na taktyka wystawia najpierw najslabszego Woodwarda! Dzisiaj Cam znow dramatycznie - on sie od poczatku kwalifikowal do zmiany! A taktyk idzie za Watta, ktory bieg pozniej sam jedzie z taktycznej za Woodwarda - o co w tym chodzi?
A co do gosci - pocieszamy sie slaboscia rywali, a ten slaby Rybnik malo nie wygral z GKM - i to wzmocnionym juz Okoniem. Malo tego - ten mocny Grudziadz na teoretycznie slabiutkiego rywala jeszcze sie wzmacnia - bierze na goscia Patryka Dolnego - juniora, ktory w tej samej kolejce tyle ze dzien wczesniej jechal mecz w ekstralidze w barwach Wroclawia! Naszym takie rozwiazanie nawet pewnie nie przeszlo przez glowe.
Po meczu mam wrazenie, ze w klubie panuje przekonanie, ze "jakos to bedzie".
Jeszcze do kompletu "jedzmy na betonie" - i nie bedzie ani wyniku, ani widowiska, ani kibicow.
Jezeli dzisiejsza porazka z rezerwami Lodzi byla "planowa" - to gdzie odrobimy nieplanowana wtope u siebue z Gnieznem???
Zostawmy juz ten tor - dziury byly jak cholera - ale na tym torze umialo 4 kolka przejechac zuzlowe beztalencie Drozdzowski, a 16-letnie dziecko pare miesiecy po licencji przywozi zwyciestwa nad naszymi asami!
Ostatnio zmieniony 11 maja 2014, o 18:32 przez boxing, łącznie zmieniany 1 raz.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Misionis pisze:Dzisiejsza porażka jest raczej planowa.
Porażka byłaby planowa gdyby nie kontuzja Lindbaecka i Doyle'a. Tor był jaki był, ale kilka kluczowych punktów pogubiliśmy na własne życzenie. Frajerstwo zaczęło się w biegu Lamparta i Watta, którzy obaj nie wiadomo po co podjechali pod płot. Ten błąd potem został powtórzony ze 2 razy. Mecz był do wygrania.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Zamawiać 2 tiry nawierzchni i sypać na tor. Lać wodę całą noc a poźniej niech komisarz sobie ubija ile chce 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Wyjechali czy ich pociągnęło? Nie widziałeś?
Nie wiem czy to przez dziurę czy przypadkiem Wattowi motocykl przerywał. Wyglądało mi na drugie.
Nie wiem czy to przez dziurę czy przypadkiem Wattowi motocykl przerywał. Wyglądało mi na drugie.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Widzę, że na forum jak zwykle panika. A na koniec sezonu bedziemy przed Loko, Rybnikiem, Łodzią i Bydzią.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
mustafa pisze:Misionis pisze:Dzisiejsza porażka jest raczej planowa.
Porażka byłaby planowa gdyby nie kontuzja Lindbaecka i Doyle'a. Tor był jaki był, ale kilka kluczowych punktów pogubiliśmy na własne życzenie. Frajerstwo zaczęło się w biegu Lamparta i Watta, którzy obaj nie wiadomo po co podjechali pod płot. Ten błąd potem został powtórzony ze 2 razy. Mecz był do wygrania.
Już pomijając fakt pralki w Łodzi, oddziału ortopedycznego i frajerskich zachowań na dystansie..
Fakt można wygrać mecz bez juniorów, ale wtedy zawodnicy spod nr 1-5 muszą pojechać równo czyt. min. 9 pkt.
Formacja juniorska Orła: 12 pkt
Formacja juniorska KMŻ: 1 pkt
Widzi ktoś różnicę?
Kto dzisiaj wygrał mecz dla GKM? m.in Dolny już nie mówiąc o innych zawodnikach u21 którzy decydowali o losach meczu w dzisiejszej kolejce. Malitowski to zmienił telefon czy jak?
trening czyni mistrza.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
niespokojny pisze:Zamawiać 2 tiry nawierzchni i sypać na tor. Lać wodę całą noc a poźniej niech komisarz sobie ubija ile chce
Mądrze gadasz. Przyjdzie im na następny mecz 1,5 tys., przegrają z Polonią to sami będą trąbić na całą Polskę, że zmieniają nawierzchnię.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Witam
Gdyby ktoś chciał obejrzeć jeszcze ten mecz, a nie miał takiej możliwości, poniżej zamieszczam meczyk, w 4 częściach - Przepraszam za jakość, wiem że nie jest rewelacyjna ale da się oglądać.
1) https://www.youtube.com/watch?v=-WVJpFVvkiw
2) https://www.youtube.com/watch?v=xjW9vhH3LfI
3) https://www.youtube.com/watch?v=nDNc0qjGNgw
4) https://www.youtube.com/watch?v=NxFrwljw6AA
Pozdrawiam.
Gdyby ktoś chciał obejrzeć jeszcze ten mecz, a nie miał takiej możliwości, poniżej zamieszczam meczyk, w 4 częściach - Przepraszam za jakość, wiem że nie jest rewelacyjna ale da się oglądać.
1) https://www.youtube.com/watch?v=-WVJpFVvkiw
2) https://www.youtube.com/watch?v=xjW9vhH3LfI
3) https://www.youtube.com/watch?v=nDNc0qjGNgw
4) https://www.youtube.com/watch?v=NxFrwljw6AA
Pozdrawiam.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Witam,
przepraszam wszystkich normalnych kibiców z Lublina, ale czytając wpisy niespokojnego i jemu podobnych muszą to napisać.
Nie jedzie Jason i Antonio z drugiej linii nie ma Gizatulina, jedzie Drożdżowski, który w trzech dotychczasowych meczach zrobił 3 punkty z tego 2 na defektach rywali i Luna, który miałby problemy w drugiej lidze do tego szesnastolatek, dla którego są to drugie zawody ligowe w życiu, więc nasuwa mi się pytanie,
CO JESZCZE MUSI SIĘ STAĆ ABY WASZA DRUŻYNA WYGRAŁA MECZ.
Przestańcie pieprzyć o nieregulaminowym torze bo przykro to czytać.
Pozdrawiam
przepraszam wszystkich normalnych kibiców z Lublina, ale czytając wpisy niespokojnego i jemu podobnych muszą to napisać.
Nie jedzie Jason i Antonio z drugiej linii nie ma Gizatulina, jedzie Drożdżowski, który w trzech dotychczasowych meczach zrobił 3 punkty z tego 2 na defektach rywali i Luna, który miałby problemy w drugiej lidze do tego szesnastolatek, dla którego są to drugie zawody ligowe w życiu, więc nasuwa mi się pytanie,
CO JESZCZE MUSI SIĘ STAĆ ABY WASZA DRUŻYNA WYGRAŁA MECZ.
Przestańcie pieprzyć o nieregulaminowym torze bo przykro to czytać.
Pozdrawiam
Jutro to dzisiaj, tyle, że jutro.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
na cztery mecze - w dwóch nasi juniorzy zdobywają razem 1 punkt z urzędu. Z Gnieznem jedyny punkt zdobyty na Gomólskim. Mamy najgorszą parę juniorską w lidze. Powinniśmy się jako kibice wręcz domagać się ratowania bytu w lidze doraźnymi pociągnięciami. Taki Grudziądz potwornie mocny na seniorce bierze na gościa Dolnego. My na już powinniśmy wypożyczyć przynajmniej Mazura, na gościa zaklepać Kozę i Borowicza - zanim nie zrobi tego Łodz. Pisalem, żeby brać Drabika - ech... I powstaje problem Woodwarda. Facet gada o ekstralidze a nie jedzie nawet na poziomie 2 ligi. Pytań do trenera też jest masa - pierwsze - dlaczego na próbe toru jadą zawodnicy którzy z reguły radzą sobie w Łodzi a taki Woodward który nie widział toru na oczy gapi się z parkingu? Wiadomo ze Woodward jedzie w pierwszym wyścigu - dwa razy w palnik na dzień dobry ustawia niejeden mecz. Tak było z Gnieznem, tak było z Łodzią. Jestesmy bardzo słabi, a remis z niewjeżdżonym w sezon Lokomotivem najwyraźniej zaciemnia nam wszystkim rzeczywisty obraz.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Lepiej zostań w swoim kółku wzajemnej adoracji, tam z pewnością więcej "normalnych" jak ty znajdziesz.. Pamiętasz rok 2012? Ubijaliście nam godzinę tor, dostaliśmy karę w wysokości 50 tys. zł. Tylko że wtedy tor był o niebo lepszy niż wasz dzisiaj. I ty śmiesz tu jakieś gorzkie żale wypisywać? Dostaliście wtedy ostry łomot i co wtedy wypisywałeś z kumplami? Że Lublin preparuje tor. Polecam obejrzeć powtórkę meczu w tv i zobaczyć jak wierzgali zawodnicy na drugim łuku. Mam nadzieję że nasi pójdą po rozum do głowy i będą robić taki tor jak kiedyś. Znowu dostaniecie na dziurkach, zobaczymy co wtedy będziesz wypisywał. A z tymi liderami to się nie rozpędzaj. Nie mieliście w zasadzie jednego lidera bo Zorro bardzo udanie zastąpił Lindbaecka. Zapraszam na mecz w Lublinie, na przyczepnym torze. Tylko czy macie jaja na takim pojechać kolego? Czy znowu będziecie płakać komisarzowi że beee. Żadna drużyna w ostatnich latach nie skarżyła się na tor w Lublinie bardziej od Łodzi, więc masz tupet żeby pisać że tor jest równy dla obu drużyn
. Skrzydlewski pisał w swoich felietonach że muszą za wszelką cenę wygrać z Lublinem i wygrali. A my jak zwykle nic nie potrafimy zrobić. Nawet dłuższego równania nie było.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
O matko jedyna, co Wy z tym torem?!
Był jaki był ale skoro młody Drabik wiedział jak się w łuki składać, skoro Drożdżowski czy jak mu tam dawał radę, skoro przyjechało jakieś dziecko z Finlandii i się nie zabiło to oznaczało, że MOŻNA BYŁO NA TYM TORZE JECHAĆ.
Świętym obowiązkiem naszej wesołej drużyny było spasować się i rozjechać te rezerwy Orła. To, że tak się nie stało to kpina i frajerstwo do potęgi entej. To w naszym teamie kryje się cała tajemnica porażki, a nie w torze.
Przestańcie już tak biadolić bo zachowujecie się jak Ostrowiacy po upadku Kudriaszowa. Takie samo pier^&lenie było.
Był jaki był ale skoro młody Drabik wiedział jak się w łuki składać, skoro Drożdżowski czy jak mu tam dawał radę, skoro przyjechało jakieś dziecko z Finlandii i się nie zabiło to oznaczało, że MOŻNA BYŁO NA TYM TORZE JECHAĆ.
Świętym obowiązkiem naszej wesołej drużyny było spasować się i rozjechać te rezerwy Orła. To, że tak się nie stało to kpina i frajerstwo do potęgi entej. To w naszym teamie kryje się cała tajemnica porażki, a nie w torze.
Przestańcie już tak biadolić bo zachowujecie się jak Ostrowiacy po upadku Kudriaszowa. Takie samo pier^&lenie było.
a czego wypociny wytłumacz mi czego.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak można było dać satysfakcję takiemu typowi jak Skrzydlewski.
Facet, który mecze z nami traktuje bardzo osobiście, próbuje udupić nas na każdym kroku znowu triumfuje. Jego uśmiechnięty ryj po zwycięstwach nad nami doprowadza mnie do szału. Jestem pewnie, że zrobi wszystko, żeby w Lublinie też wygrać i wygra.
Jak można nie wykorzystać takich sprzyjających okoliczności jakie były dzisiaj?
Tak się skompromitować na całą Polskę tylko chyba my potrafimy.
Cała ekipa dzisiaj dostała w Łodzi baraniego rozumu włącznie z trenerem Wardzałą. Zero charakteru, zero woli zwycięstwa, zero mobilizacji i taktyki.
Znowu kładziemy lachę na juniorów, znowu zaczynamy mecz od 2:10 w dupę, Woodward trzeci z rzędu mecz zaczyna od zera.
Nie ma walki o skład bo nie ma kto walczyć, treningi to jedna wielka żenada.
Jest jedna śpiewka: "brakuje kasy". Tylko, że za chwilę będą puste trybuny, bo nikt na to nie będzie chodził. Wtedy na pewno się nie polepszy, a będzie jeszcze gorzej. Czas się ogarnąć i zmobilizować.
Facet, który mecze z nami traktuje bardzo osobiście, próbuje udupić nas na każdym kroku znowu triumfuje. Jego uśmiechnięty ryj po zwycięstwach nad nami doprowadza mnie do szału. Jestem pewnie, że zrobi wszystko, żeby w Lublinie też wygrać i wygra.
Jak można nie wykorzystać takich sprzyjających okoliczności jakie były dzisiaj?
Tak się skompromitować na całą Polskę tylko chyba my potrafimy.
Cała ekipa dzisiaj dostała w Łodzi baraniego rozumu włącznie z trenerem Wardzałą. Zero charakteru, zero woli zwycięstwa, zero mobilizacji i taktyki.
Znowu kładziemy lachę na juniorów, znowu zaczynamy mecz od 2:10 w dupę, Woodward trzeci z rzędu mecz zaczyna od zera.
Nie ma walki o skład bo nie ma kto walczyć, treningi to jedna wielka żenada.
Jest jedna śpiewka: "brakuje kasy". Tylko, że za chwilę będą puste trybuny, bo nikt na to nie będzie chodził. Wtedy na pewno się nie polepszy, a będzie jeszcze gorzej. Czas się ogarnąć i zmobilizować.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Mam takie same odczucia jak Ty jerry. Nie cierpię tej bezczelnej gęby. Gość nas dyma jak chce. Dyma też całe GKSŻ bo nie dość że nie ma światełek, to jeszcze gwiżdże na komisarzy. O tor są pretensję dlatego bo był niebezpieczny. Nasi i Chrzanowski się bali na nim jechać. Ale nie to mnie wkurza. Wkurza mnie to że przyjedzie Łódź do nas i zrobią taki tor jaki będą chcieli, a Skrzydlewski znowu wyjedzie zadowolony. Swoją drogą to nie wiem komu oni ten stadion nowy chcą budować, jak tam ludzi tylu co w Rawiczu.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Dla Chrzanowskiego to od ładnych kilku lat 90% torów jest niebezpiecznych
A Skrzydlewski znów triumfuje bo nikt w naszym klubie i w całym tym środowisku pierwszoligowym do pięt mu nie dorasta, przynajmniej w cwaniactwie.
A Skrzydlewski znów triumfuje bo nikt w naszym klubie i w całym tym środowisku pierwszoligowym do pięt mu nie dorasta, przynajmniej w cwaniactwie.
a czego wypociny wytłumacz mi czego.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Był jaki był ale skoro młody Drabik
Mnie to niezmiernie bawią takie stwierdzenia
*tak, tak - doświadczenie. Nie jeździ na żużlu od wczoraj i to na "pięćsetkach", w minitory się nie bawił. I choćby po śmiesznych galach lodowych, które jako łepek wygrywał bądź stawał na podium można było wywnioskować, że sroce spod ogona nie wypadł...
BTW - chodziły słuchy po trybunach, że Watt ma uszkodzony nadgarstek, nie wiem na ile prawdziwe.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
No w Anglii niedawno sie wycofal z jakiegos meczu z powodu urazu nadgarstka - moze i mu dokucza.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Dwa wczorajsze upadki też pewnie w leczeniu nie pomogły... Oby to nie było nic poważnego bo wylądujemy w czarnej końcówce przewodu pokarmowego...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Krótko do meczu : KPINA , napinka goscia od teamu Miśka chyba.. po powiedzeniu zawodnikom co myslimy o tym meczu .DNO!
Kolejna rzecz , Lampartowi kupmy okulary bo nie widzi co sie dzieje po wyjscu ze startu .
Doping naprawde fajny dzieki Gelu , szkoda ze zawodnicy sie nie dostosowali...
Kolejna rzecz , Lampartowi kupmy okulary bo nie widzi co sie dzieje po wyjscu ze startu .
Doping naprawde fajny dzieki Gelu , szkoda ze zawodnicy sie nie dostosowali...
Jacek Rempała:"Niezbyt ciepło przyjęli mnie kibice w Bydgoszczy, od jednego dostałem nawet morelem"
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
BTW - skoro Marian to taka chodzaca legenda Tarnowa i takie ma tam uklady - to pytanie, dlaczego w ostatnich meczach nie dalo rady sciagnac odwieszonego Mazura - ktory ponoc smigal na treningach w Tarnowie klase lepiej od Dabrowskiego?
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

