Tż Sipma Lublin-Start Gniezno 64 - 26

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#51 Postautor: mikas » 15 czerwca 2004, o 11:13

Wydaje mi się,że nawet sam Ojciec nie ma zamiaru nikogo ze składu wygryzać. On traktuje już żużel jako hobby, nie ma zamiaru na tym sporcie już zarabiac, a chyba tym bardziej do niego dokładać(dlatego też sprzęt ma jaki ma), ma całkiem inna pracę z której sie utrzymuje. Teraz jeździ sobie bardziej dla rekreacji niż po to aby rywalizować z naszymi innymi seniorami, bo wie ze i tak nie ma juz szans aby z nimi wygrywać. Czas Jurka Mordela w Motorze Lublin dobiegł końca, chwała mu za to wszystko co zrobił dla naszego klubu, ale chyba nadszedł już czas by powiedziec sobie dość i myślę że on sam jest tego świadomy, bo gdyby było inaczej wydaje mi się,że jego treningi i sprzęt wyglądałyby całkiem inaczej.
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2004, o 11:16 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#52 Postautor: Scream » 15 czerwca 2004, o 11:14

Ty czy ja na jego miejscu gryźlibyśmy tor zębami

Tylko czym Mordel mialby gryzc ten tor? Jaki on ma sprzet, jakie w tym kierunku poczynil inwestycje? Ile razy mial okazje sie poscigac przed tym meczem...
Nie mozna wymagac od zawodnika aby byl w kazdej chwili gotowy na wielkie sciganie (mecz na torze najtrudniejszego rywala) gdy tak naprawde niewiele wskazuje an to ze w ogole kiedykolwiek wystapi w meczu.
A skoro tak jest to z jakiej racji ma jechać ze Startem i nabijać punktówkę?

Dlatego jak pisze... ja sie nie odnosze tutaj do tego czy powinien jechac czynie. Chodiz mi wylacznie zeby nie pisac ze Mordel sam sobie jest winien bo zawalil mecz w Gdansku. Jezlei ktos przed meczem stawial ze tak przygotowany do sezonu zawodnik na takim torze z takim rywale ma zdobyc jakies punkty to rozumiem ze uwazal iz jedziemy tam po zwyciestwo i nic mniej?

Ale wracajac juz do meczu z Gnieznem. Jezeli juniorzy maja sprzet ktory pozwoli im ukonczyc wszystkie biegi to niech ktorys z nich jedzie. Stefani juz pokazal sie z dorej strony wiec nie ma sensu go tutaj brac. Jelen jako senior a Dawid + ktos jako juniorzy.

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#53 Postautor: Scream » 15 czerwca 2004, o 11:19

sting126 pisze:
Scream pisze:
sting126 pisze:
Scream pisze:Nie oszukujmy sie ze Mordel jakby chcial to by sie pokazal i wypchnalby kogos ze skladu

A Szymek Balabuch jakby chcial to by w Gorzowie wygryzl ze skladu Hliba...

:? :?:

Taki maly sarkazm :wink: sorry jak poczules sie urazony, pozdrawiam.

Nie tak latwo mnie urazic :) Chodiz mi tylko ze chyba zle odczytales moje slowa. Ja wcale nie uwazam ze Jurek moglby kogos wygryzc ze skladu. Wrecz przeciwnie!! Nie jest w stanie. Dlatego napisalem "nie oszukujmy sie"

mikas pisze:Wydaje mi się,że nawet sam Ojciec nie ma zamiaru nikogo ze składu wygryzać. On traktuje już żużel jako hobby, nie ma zamiaru na tym sporcie już zarabiac, a chyba tym bardziej do niego dokładać(dlatego też sprzęt ma jaki ma), ma całkiem inna pracę z której sie utrzymuje. Teraz jeździ sobie bardziej dla rekreacji niż po to aby rywalizować z naszymi innymi seniorami, bo wie ze i tak nie ma juz szans aby z nimi wygrywać. Czas Jurka Mordela w Motorze Lublin dobiegł końca, chwała mu za to wszystko co zrobił dla naszego klubu, ale chyba nadszedł już czas by powiedziec sobie dość i myślę że on sam jest tego świadomy, bo gdyby było inaczej wydaje mi się,że jego treningi i sprzęt wyglądałyby całkiem inaczej.

Dokladnie... i ciezko go winic za taka sytuacje i wymagac zeby pojechal lepiej do Knappa, Frankowa czy SLedzia.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#55 Postautor: Gelo » 15 czerwca 2004, o 13:43

Tylko czym Mordel mialby gryzc ten tor? Jaki on ma sprzet, jakie w tym kierunku poczynil inwestycje? Ile razy mial okazje sie poscigac przed tym meczem...

To niech ma. Nikt z nas mu tego sprzętu nie zapewni. Albo jest zawodnikiem, od którego wymaga się punktów i który jest rozliczany z wyników albo jeździ dla przyjemności. Skoro tak, niech ściga się z panami z Głuska, a my uznajmy ten rodział za zamkniety i nie debatujmy czy powinien pojechać ze Startem czy nie.
Nie mozna wymagac od zawodnika aby byl w kazdej chwili gotowy na wielkie sciganie

A właśnie, że można, a nawet trzeba. Mordel to nie jest raczkujący szkółkowicz, tylko zawodnik z kilunastoletnim stażem. Skoro nie od niego, to od kogo wymagać?
Chodiz mi wylacznie zeby nie pisac ze Mordel sam sobie jest winien bo zawalil mecz w Gdansku.

A kto jest temu winien? Ja, ty, dyrektor, toromistrz?
Jezlei ktos przed meczem stawial ze tak przygotowany do sezonu zawodnik na takim torze z takim rywale ma zdobyc jakies punkty to rozumiem ze uwazal iz jedziemy tam po zwyciestwo i nic mniej?

Nikt mu nie bronił przygotować się lepiej. Inni jakoś sobie radzą, albo przynajmniej próbują. Ja liczyłem nie tyle na punkty, lecz na to, że cokolwiek pokaże. Co pokazał, wiemy wszyscy. I nikt oprócz niego nie jest temu winny. A wynika to z delikatnie mówiac lekkiego podejscia do sportu.

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#56 Postautor: Scream » 15 czerwca 2004, o 14:41

Gelu pociales moja wypowiedz a to byla jedna z tych wypowiedzi ktora do ciecia nie jest :)

To niech ma. Nikt z nas mu tego sprzętu nie zapewni. Albo jest zawodnikiem, od którego wymaga się punktów i który jest rozliczany z wyników albo jeździ dla przyjemności. Skoro tak, niech ściga się z panami z Głuska, a my uznajmy ten rodział za zamkniety i nie debatujmy czy powinien pojechać ze Startem czy nie.

Jezeli zawodnik szanse na jakikolwiek wystep ma wielkosci bledu statystycznego to trudno wymagac zeby ladowal kase w sprzet, ktory najprawdopodobniej bedzie stal w garazu i sie kurzyl. Czy Mordel stara sie przekonac ze jezdzi na powaznie a nie dla przyjemnosci? Chyba nie.
ja nie debatuje czy powinien jechac z Gnieznem czy nie, tylko o kwestie patrzenia na jego wynik w meczu z Gdanskiem
Cytat:
Nie mozna wymagac od zawodnika aby byl w kazdej chwili gotowy na wielkie sciganie

A właśnie, że można, a nawet trzeba. Mordel to nie jest raczkujący szkółkowicz, tylko zawodnik z kilunastoletnim stażem. Skoro nie od niego, to od kogo wymagać?

Tutaj wyrwales kilka moich slow ktore rzeczywiscie zmieniaja calkowicie sens.
Czy w klubie ktokowliek wymagal aby w tym sezonie Mordel byl caly czas przygotowany w 100% do prawdziwego sciagnia? Jestem ciekawy, ale podejrzewam ze nie. Zeby byc gotowym trzeba zainwestowac spore pieniadze (a patrz wyzej) zeby byc w formie trzeba ciagle sie scigac (i nie chodzi o kilka kolek w pojedynke). Jezeli nikt nie dawal mu gwarancji na jakiekowliek starty to nie dziwi ani troche ze jego sytuacja wyglada tak a nie inaczej.
Cytat:
Chodiz mi wylacznie zeby nie pisac ze Mordel sam sobie jest winien bo zawalil mecz w Gdansku.

A kto jest temu winien? Ja, ty, dyrektor, toromistrz?

Na pewno wiesz o co mi dokladnie chodzilo w tym wszystkim. Te kilka slow same w sobie nie wyrazaja tego co chcialem napisac

Kod: Zaznacz cały

Nikt mu nie bronił przygotować się lepiej. Inni jakoś sobie radzą, albo przynajmniej próbują. Ja liczyłem nie tyle na punkty, lecz na to, że cokolwiek pokaże. Co pokazał, wiemy wszyscy. I nikt oprócz niego nie jest temu winny. A wynika to z delikatnie mówiac lekkiego podejscia do sportu.

Ale kto sobie radzi? Piszcz? Sledz? Knapp? Frankow? W jakiej oni sa sytuacji a w jakiej Mordel.
Gelu nie stawiaj w jednym rzedzie wymagan Mordela i wspomniana czworke.

W Gdansku nie mial kto jechac to wzieli Mordela. I na pewno nei po to aby dzieki temu wygrac mecz, ani aby zaostrzyc konkurecje w skladzie... tylko po to ze zostal jedynym ktory mogl pojechac, a klub to kosztowalo tyle co i nic.

Awatar użytkownika
major
Posty: 78
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 20:53