sting126 pisze:Dorzucę i ja 5 groszy. Harry - moim zdaniem ujawnianie budżetu, wysokości wsparcia z miasta czy innych tego typu informacji w czasie negocjacji z zawodnikami byłoby skrajną głupotą. Negocjujesz z takim Miśkiem, on się wstępnie zgadza na (przykładowo) 50 tys. za podpis, a tu bach news, że klub dostanie od miasta 5 mln. I Miśkowiak już nie chce 50 tylko 250 tys... Tak to działa niestety a na żużlowców hasło "pojawił się sponsor", "kasa z miasta", działa w ten sposób, że zamiast źrenic pojawiają się $$$. Stąd taktykę nieujawniania wysokości wsparcia z miasta - całkowicie rozumiem.
Sorry Stingu ale trochę przegiąłeś. Już każdy w Polsce wie, że miasto na promocję miasta przeznaczyło 1,5 mln zł. To jest suma graniczna maksymalna jaką możemy dostać. Tu nie ma już czego ujawniać. Jeżeli dostaniemy mniej to idąc Twoim tokiem rozumowania Miśkowiak i spółka obniżą swoje żądania bo nie dostaliśmy 1,5 mln tylko na przykład 700k? Znając zawodników z półki Miśkowiaka to na prawdę nie interesuje ich skąd i ile bierze prezes danego klubu forsy. Mówi cenę i albo to akceptujesz albo coś próbujesz ugrać albo od razu mówisz dziękuję i do widzenia. Oczywiście, że trzeba negocjować ale tu zaczyna się hazard bo nie wiadomo co inni dają. Zawodnik zawsze będzie się starał wyciągnąć jak najwięcej przy podpisie bo to jest jego najpewniejsza kwota. Reszta ( czyli punktówka ) to już ryzyko mniejsze czy większe. Rzeszów czy Łódź mają minimalne wsparcie z miasta i są mniej wiarygodne? Rybnik powiedział dokładnie ile dostanie z miasta i już kończy zamykać skład dokładnie tak samo jak Grudziądz. Ale tylko w Lublinie jest z tym problem. Dlaczego? Twoje wytłumaczenie jest nieadekwatne do tej sytuacji.
