Hela pisze:Ja dalej jestem w szoku jak prezes zaprzepaścił marketingowy potencjał lubelskiego żużla, po wygranej z Wybrzeżem i awansie do rundy finałowej. Gdyby były normalne przygotowania do meczu z GKMem i wykorzystane możliwości taktyczne czyli ZZ za Woodwarda to uważam, że ten mecz można było przy rekordzie frekwencji wygrać. Dodając do tego Lamparta, albo innego gościa (6 klubów z ekstraligi zakończyło sezon - może kogoś by się wybrało?), na Łotwie można się było pokusić o dobry wynik, a potem na Wybrzeże znów pełen stadion. Przy okazji można było dogadać się z zawodnikami co do obniżenia stawek, skoro dwie strony były na to gotowe. Nie ogarniam jak można było tak zmarnować sytuację.
To na pewno kolejna z magicznych strategii naszego prezesa, jeszcze przyznasz mu racje:)
Tez nie ogarniam, pomijajc fakt, ze doznalem pewnego zuzlowstretu...:/ Ale z drugiej strony to nie pierwszy raz kiedy czegos nie ogarniam ad. KMZ, po tym jak nie ogarnialem, jak prezes moze nie miec wizytowek, jaki jest sens limitowania karnetow przed sezonem, rezygnacji z jakiegolwiek reklamowania meczow w Lublinie, zmiany logo, produkcji super gadzetow bogdankowych, jak bardzo slowa mijaja sie z rzeczywistoscia odnosnie planow, budzetow, obietnic... coz moze to ze mna jest cos nie tak?
