W II lidze byliśmy murowanym kandydatem do awansu i nie było niespodzianek.
Pierszwa liga w Lublinie jest dzięki prezesowi i zawodnikom , trener nie jeździł na torze , nie płacił kontraktów itp. Lublin to nie Kraków zeby po zwycięstwach w II lidze robić z trenera bóg wie kogo i piać z zachwytu.
Trener w drużynie żużlowej jest od podpowiedzi głównie juniorom , bo wielu seniorów na żużlu przerasta swojego trenera w osiągnięciach i wiedzy.
a więc zgodze się z Tobą że juniorzy za Dzikowskiego jeździli lepiej w II lidze niż juniorzy za Wardzały w I lidze.
masz poczucie humoru albo zupełny brak orientacji co bylo w zeszłym sezonie