Jak 10 lat temu zaczynałem się mocniej żużlem interesować to nie darzyłem go sympatią , ale z czasem strasznie gościa polubiłem, zwłaszcza że nieco złagodniał. Moim zdaniem i pewnie nie tylko moim, przez te ostatnie lata to on z Tomkiem pokazywali najlepsze umiejętności. Naprawdę się go przyjemnie oglądało. Są inni zadziorni i na poziomie, ale takie techniczne akcje jakie on wykonywał, to naprawdę robiło wrażenie. Żal już był jak odchodził z GP bo to tak jakby co najmniej 20% atrakcyjności wyparowało. Będą odchodzić Pedersen, Hancock ,ale jeszcze tylko po Gollobie poczuje taką pustkę w tym sporcie.
PS.Ktoś pamięta jaki to był finał GP gdzie Tomek z 1 łuku wychodzi 1 mimo, że ze startu był ostatni, a potem Rudy Jason mija na trasie 2 rywali? Z chęcią bym sobie odpalił ten bieg

Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.