
Więcej... http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724, ... z1VqAeV1ck

Co z popularnym w Lublinie żużlem?
- Staramy się pomóc KMŻ. Z budżetu miasta klub żużlowy otrzyma milion złotych na promocję Lublina poprzez sport. Pamiętajmy też, że nasza spółka, czyli MOSiR, zaczyna modernizację stadionu przy al. Zygmuntowskich. Będzie oświetlenie toru, zostanie zakupiona nowa banda. Sam tor będzie poprawiony. Na wszystkie te niezbędne inwestycje przekażemy MOSiR-owi 2,5 miliona złotych. KMŻ musi jednak pozyskać sponsorów. Wsparcie od sponsora głównego, czyli Lubelskiego Węgla Bogdanka nie wystarczy. Według mnie klub powinien przestać funkcjonować jako stowarzyszenie i docelowo przekształcić się w spółkę. Taka forma działalności jest bardziej transparentna dla sponsorów, którzy w obecnych realiach nie dają pieniędzy do wydania i są bardzo wymagający. Ich interesuje los każdej złotówki - na co została wydana, w jaki sposób i jaki efekt marketingowy dzięki temu osiągają.
Ratusz podjął próbę reformy systemu miejskich stypendiów sportowych. Wcześniej rozdawano skromne sumy sporej rzeszy zawodników. Teraz grono stypendystów okrojono, by stypendia były realną, wymierną pomocą. Ale choć zgłosił pan projekt uchwały w tej sprawie radzie miasta, to do głosowania ostatecznie nie doszło.
- Pojawiły się uwagi, że reforma systemu stypendialnego nie została skonsultowana ze środowiskiem sportowym. Dlatego zdecydowaliśmy się wycofać go z obrad rady miasta. Po konsultacjach, m.in. ze związkami sportowymi, projekt przedstawimy radnym ponownie. Przy okazji skorygujemy pewne niedopatrzenie, które wkradło się do pierwotnego projektu. Otóż do grupy zawodników uprawnionych do stypendium dołączymy sportowców, którzy wywalczyli tytuł mistrza Polski seniorów, ale tylko w dyscyplinach, których związki sportowe istnieją w Polsce.
Ja bym na to spojrzał pod innym kątem - pożyczka od właściciela. Takie sytuacje są raczej częste, że klub ma dług względem swojego właściciela. Wisła wisi kupę kasy Cupiałowi/Telefonice, a Chelsea Abramowiczowi...Koper pisze:Co prawda nie dotyczy to ani naszego klubu ani też nawet klubu żużlowego, ale wydaje mi się że pożyczka od miasta to coś nowego w Polsce, zazwyczaj dofinansowanie było bezzwrotne
istred pisze:Ja bym na to spojrzał pod innym kątem - pożyczka od właściciela. Takie sytuacje są raczej częste, że klub ma dług względem swojego właściciela. Wisła wisi kupę kasy Cupiałowi/Telefonice, a Chelsea Abramowiczowi...Koper pisze:Co prawda nie dotyczy to ani naszego klubu ani też nawet klubu żużlowego, ale wydaje mi się że pożyczka od miasta to coś nowego w Polsce, zazwyczaj dofinansowanie było bezzwrotne
Śląsk Wrocław to spółka, powinna zarabiać, a nie żebrać o pieniądze z miasta. Tego pewnie też się boją u nas w klubie.
istred pisze:A czy ja gdzieś piszę o wykupowaniu akcji?
Chyba coś źle zrozumiałeś Koper
istred pisze:Właścicielem Śląska jest miasto i w takiej sytuacji miasto pożycza Śląskowi kasę... której, swoją drogą, pewnie nigdy nie odzyska.
Jak widać nie jest to nic nadzwyczajnego.
PS. Moim zdaniem można byłoby to nawet podciągnąć pod "dofinansowanie klubu przez miasto", bo żaden rozsądny podmiot (bank czy cokolwiek innego) nie udzieliłby takiemu klubowi jak Śląsk Wrocław pożyczki, bo szanse na jej spłatę są znikome
Śląsk tych pieniędzy nie będzie zwracał właścicielom (choć początkowo była mowa o pożyczce). 12 mln zostanie potraktowane jako inwestycja, czyli podniesienie kapitału akcyjnego spółki.
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]