Ale głupotki wypisujesz. Jako doświadczony kibic speedwaya na pewno znasz wiele przykładów gdzie biegi wygrywali startujący 15m z tyłu.
Nie rozumiem - to w polskiej lidze jest przepis o starcie 15 metrów z tyłu?
W nie jednym biegu wygrywał też ten, który wychodził ze startu 10 i więcej metrów z tyłu. Nawet w Ekstralidze, nie tylko w pierwszej. Kwestia tylko tego, kto startuje z tyłu i na jakiej szkapinie jedzie.
Zgadza się - ale problem jest bardziej złożony. U nas przykładowo w Lublinie drugi rok z rzędu przestała chodzić szeroka, co kilka lat wstecz było wizytówką naszego toru. Sposób przygotowywania torów i prawdopodobnie nowe tłumiki zmieniły żużel jako dyscyplinę - generalnie jest mniej wyprzedzeń i coraz więcej jest jazdy gęsiego. Oczywiście zdarzają się wyjątki. I jak się trafi wyjątek (deszcz, burza, pijany bronujący) to taki Miesiąc może coś ugrać. Start był od zawsze kluczową częścią speedwaya ale od poprzedniego roku odgrywa jeszcze większą rolę. I to eliminuje Łełka jako konkurencyjnego zawodnika w 1 lidze.