Mam nadzieję, że w końcu niektórym się otworzyły oczy. Mamy trzech pierwszoligowych zawodników, z których jeden dziś kompletnie zawiódł.
Pozostali, to drugoligowcy i trzeba było mieć tą świadomość kontraktując tych zawodników, a nie innych.
Jeśli walczymy o utrzymanie, a skład na to wskazuje, to porażka w zasadzie zgodna z planem.
Mnie na plus zaskoczył Miesiąc. Nie spodziewałem się aż 5 punktów po tym zawodniku, ale przypuszczam, że wpływ na to mógł mieć takie, a nie inny tor. Gdyby był planowy beton to pewnie by się skończyło jak u Daniela.
Sam Jeleniewski spieprzył konkretnie. Kraść starty też trzeba umieć, a jak się nie umie, to się startuje normalnie.
Ale Daniel to niezły zawodnik i pewnie jeszcze nieraz w tym sezonie zdobędzie sporo punktów.
Cieszy postawa Miśkowiaka i przede wszystkim Dawida Stachyry. A przed sezonem tak wielu skazywało go na walkę o miejsce w składzie razem z Miesiącem i Baranem
