Treningi
Re: Treningi
Ja zdecydowanie przychylam się tutaj do poglądów Gela. Widać ewidentnie, że Jeleń się trochę pogubił i wczorajszy trening tylko to potwierdził. Mam nadzieje, że przy wyborze składu odsunięte zostaną na bok różnego rodzaju zgrzyty czy nieporozumienia. A co do trenera to gdybyśmy mieli Cieślaka, to bym był pewny, że pojedziemy optymalnym zestawieniem ale Cieślak pracuje w Tarnowie niestety.
Re: Treningi
7. Jego obecność w skladzie nie zepsuje atmosfery na starcie sezonu
Czyli Baran zepsuje? Dlaczego? Jeśli sportowo jest lepszy od rywali do miejsca w składzie, niech jedzie.
Moim zdaniem brak w składzie zawodnika obecnie w lepszej formie zepsuje atmosferę. Bo będzie to znaczyło, że są może jakieś układy, układziki i nie ważne kto jak jedzie - bo jemu należy się miejsce w składzie...
Podsumowując - myślę, że za wcześnie trener skreślił Barana. Są dziś zawody, można trenować w piątek i sobotę. I potem wybrać najlepszych. Treningi w Rawiczu i Opolu 3 tygodnie temu to prehistoria. Liczy się tu i teraz.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Treningi
Baran i niektórzy karę za niestawienie się na treningu już otrzymali. Nie rozumiem po co karać jakiegokolwiek zawodnika odsunięciem od składu za Coś tam przed sezonem?
Moze warto spojrzeć na to wszystko z drugiej strony? Co klub zrobił że jest tak a nie inaczej? Gdzie byli sternicy klubu przez ponad miesiąc przed rozpoczęciem sezonu, gdy trzeba było wypłacić kontrakty zawodnikom? Dlaczego tak długo zwlekano z torem? PrzecieŻ można było go przygotować zaraz po zamontowaniu oświetlenia lub tak jak należy po sezonie.. Na treningach w Opolu i Rawiczu nie stawiło się teŻ kilku innych naszych więc Coś jest chyba na rzeczy:) spokojnie można było objechać jakiś sparing z kolegami z Tarnowa..
Skład jest już ustalony i wątpię że zmieni się coś po ZK
Moze warto spojrzeć na to wszystko z drugiej strony? Co klub zrobił że jest tak a nie inaczej? Gdzie byli sternicy klubu przez ponad miesiąc przed rozpoczęciem sezonu, gdy trzeba było wypłacić kontrakty zawodnikom? Dlaczego tak długo zwlekano z torem? PrzecieŻ można było go przygotować zaraz po zamontowaniu oświetlenia lub tak jak należy po sezonie.. Na treningach w Opolu i Rawiczu nie stawiło się teŻ kilku innych naszych więc Coś jest chyba na rzeczy:) spokojnie można było objechać jakiś sparing z kolegami z Tarnowa..
Skład jest już ustalony i wątpię że zmieni się coś po ZK
Re: Treningi
Ale o co hallo? Sezon się jeszcze nie zaczął, a ja rozumiem, że najsłabszy w Łodzi wypada ze składu na Ostrów. Szansa dla Barana
Hurraoptymistom liczącym na zwycięstwo w Łodzi życzę powodzenia. Może gdyby to była końcówka sezonu i Łódź nie miała o co walczyć. Ale pierwszy mecz przed własną publicznością? Nie odpuszczą. Rzucą wszystko co mają
Dlatego treningi treningami, statystyki statystykami. trener wie co robi
Dlatego treningi treningami, statystyki statystykami. trener wie co robi
Re: Treningi
Po co tyle klepania w klawiature,jak i tak pojedzie i Baran i Jeleń. Jedziemy krajowym składem - tak na stadionie wczoraj słyszałem.Mads był w opcji ,ale po tym co Baran pokazał nie ma potrzeby go ściągać,a formą niewiadomo czy akurat lepszy byłby od Daniela w Łodzi ,gdzie Jeleń jak ktoś zauważył,pewne rzeczy tam zna i mijałoby sie z celem go tam nie zabrać.Może spojrzy na tor i na początek podpowie pierwsze przełożenia chłopakom.
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
Re: Treningi
Gelu, Ty parę lat żużel obserwujesz i powinieneś wiedzieć, że byli w Lublinie zawodnicy, którzy na treningach nie błyszczeli, a na drugi dzień robili komplety i wygrywali nam mecze.
Dodatkowo można przeanalizować, kiedy lubelski klub - ostatnio - osiągał jakieś sensowne wyniki. Jak była ciągła walka i niepewność o miejsce w składzie, czy wtedy gdy każdy był w miarę pewny miejsca w składzie, a rotacje wynikały jedynie z kontuzji?
...zresztą pamiętam przedsezonowe dyskusje sprzed paru lat, to oczywiste było, że ten dodatkowy zawodnik jest zakontraktowany w razie kontuzji kogoś z pierwszego składu. Według mnie, tamte zasady sprawdzały się lepiej.
... i jeszcze jedno mi się przypomniało. Sezon 2006. Silny skład, naszpikowany gwiazdami, gdzie na rezerwie byli Jeleniewski, Louis... rotacja w składzie, niepewność miejsca i jak wyszło? Klops.
Dodatkowo można przeanalizować, kiedy lubelski klub - ostatnio - osiągał jakieś sensowne wyniki. Jak była ciągła walka i niepewność o miejsce w składzie, czy wtedy gdy każdy był w miarę pewny miejsca w składzie, a rotacje wynikały jedynie z kontuzji?
...zresztą pamiętam przedsezonowe dyskusje sprzed paru lat, to oczywiste było, że ten dodatkowy zawodnik jest zakontraktowany w razie kontuzji kogoś z pierwszego składu. Według mnie, tamte zasady sprawdzały się lepiej.
... i jeszcze jedno mi się przypomniało. Sezon 2006. Silny skład, naszpikowany gwiazdami, gdzie na rezerwie byli Jeleniewski, Louis... rotacja w składzie, niepewność miejsca i jak wyszło? Klops.
Re: Treningi
ja to wszystko wiem - ale tu nawet nie rzecz we wczorajszym treningu. Ale postawa Daniela wczoraj oraz w sparingu w Opolu układa się w logiczną całość. Jest jeszcze Złoty Kask i treningi piątkowo - sobotnie. Oby się okazało, że problem jest powierzchowny - a nie poważny jakim byłby brak formy. Ja osobiście bardzo liczę na punkty Daniela w Łodzi, bo w końcu jak nie on to kto ma tam dobrze pojechać? Ale jak formy nie ma to i znajomość toru nie pomoże.
Re: Treningi
Troche tu się mieszaja dwa systemy walutowe... jedna kwestia to przekoanie częśći forumowiczów, że sprawiedliwość musi być, bez względu co sie dzieje na torze i jak ktoś jest nieposłuszny, to trzeba go ukarać żeby się inne dzieci w piaskownicy nie poobrażały.. drugie podejści (Gela) że liczy sie wynik - troche bliższe mojemu rozumieniu sportu.
Jeśli ciężko trenuję i nie osiągam wyników takich jak gość, który bez treningu przyjeżdza i mnie leje - to musze przemysleć swoje metody i zaplecze, a nie obrażać sie na gościa, który jest lepszy, ma więcej talentu, szczęscia czy czegoś tam jeszcze innego...
Słyszałem tu argument o braku pojęcia na ten temat, bo ktoś rzekomo nie uprawiał zawodowo sportu - ja wiem o czym mówię bo mój najlepszy przyjaciel mimo że, obijał sie na potęgę - na treningach i na krajowym podwórku lał wszystkich jak leci ( prawie wszyskich) - jedyną pretensje do niego, albo on sam nawet do siebie, może mieć taka, że osiągnął wyniki tylko w Polsce a nie na Świecie - bo za mało tenował mimo wielkiego talentu...
Analogicznie widzę sytuację Barana - tylko, że jakby ten facet wział sie do roboty to śmigałby w ekstraklasie a nie w I ligowym KMZ....
Jedno co moge stwierdzic po wczorajszym treningu - Baran jeżdził wczoraj najpewniej - uwzględniając nawet Miśka.
Więc pytanie moje jest takie - Wynik czy wychowywanie i niańczenie żużlowców - bo ciężko pracują, ale im się nie udaje porównując do obiboków... odpowiedzcie sobie na to pytanie zakładając że to jest Wasz klub (firma).... Czy wolisz jako pracodawca/szef nipokornego hi flyera który mimo że jest leniem zapewnia dobre wyniki swojej pracy czy pracowitego wyrobnika
Jeśli ciężko trenuję i nie osiągam wyników takich jak gość, który bez treningu przyjeżdza i mnie leje - to musze przemysleć swoje metody i zaplecze, a nie obrażać sie na gościa, który jest lepszy, ma więcej talentu, szczęscia czy czegoś tam jeszcze innego...
Słyszałem tu argument o braku pojęcia na ten temat, bo ktoś rzekomo nie uprawiał zawodowo sportu - ja wiem o czym mówię bo mój najlepszy przyjaciel mimo że, obijał sie na potęgę - na treningach i na krajowym podwórku lał wszystkich jak leci ( prawie wszyskich) - jedyną pretensje do niego, albo on sam nawet do siebie, może mieć taka, że osiągnął wyniki tylko w Polsce a nie na Świecie - bo za mało tenował mimo wielkiego talentu...
Analogicznie widzę sytuację Barana - tylko, że jakby ten facet wział sie do roboty to śmigałby w ekstraklasie a nie w I ligowym KMZ....
Jedno co moge stwierdzic po wczorajszym treningu - Baran jeżdził wczoraj najpewniej - uwzględniając nawet Miśka.
Więc pytanie moje jest takie - Wynik czy wychowywanie i niańczenie żużlowców - bo ciężko pracują, ale im się nie udaje porównując do obiboków... odpowiedzcie sobie na to pytanie zakładając że to jest Wasz klub (firma).... Czy wolisz jako pracodawca/szef nipokornego hi flyera który mimo że jest leniem zapewnia dobre wyniki swojej pracy czy pracowitego wyrobnika
Re: Treningi
Jeśli o mnie chodzi - dla jasności - nie mam zamiaru wydawać wyroków kto powinien jechać, a kto nie.
Chodzi raczej o to, żeby nie wyciągać daleko idących wniosków po jednym treningu. Że Jeleń bez formy, że Baran ma i fury i formę super i że w ogóle jest debeściak. Wczoraj Jeleniewski wyglądał słabo, na następnym treningu może sytuacja wyglądać zupełnie inaczej, a na meczu jeszcze inaczej. Dlatego nie powinien decydować jedynie trening.
Jeśli Baran będzie lał wszystkich jak leci, to może i na treningi nie przyjeżdżać, a wszyscy go będą na rękach nosić.
Kiedyś Karlsson też w Lublinie nie trenował, a robił komplety prawie w każdym meczu. Nikt mu niepojawiania się na treningach za złe nie miał. Podobnie z Baranem.
Chodzi raczej o to, żeby nie wyciągać daleko idących wniosków po jednym treningu. Że Jeleń bez formy, że Baran ma i fury i formę super i że w ogóle jest debeściak. Wczoraj Jeleniewski wyglądał słabo, na następnym treningu może sytuacja wyglądać zupełnie inaczej, a na meczu jeszcze inaczej. Dlatego nie powinien decydować jedynie trening.
Jeśli Baran będzie lał wszystkich jak leci, to może i na treningi nie przyjeżdżać, a wszyscy go będą na rękach nosić.
Kiedyś Karlsson też w Lublinie nie trenował, a robił komplety prawie w każdym meczu. Nikt mu niepojawiania się na treningach za złe nie miał. Podobnie z Baranem.
Re: Treningi
tylko, że trzeba wyciągać daleko idące wnioski (tzn. trener ma taki obowiązek) z prostego powodu - za 3 dni ważny mecz. Wystawienie takiego a nie innego składu, a wiec konieczność odstawienia kogoś od meczu to już z założenia wniosek daleko idący. A na podstawie "czegoś" trzeba te wnioski przecież wyciągnąć. A co ma zrobić trener jak ustalić skład na podstawie treningów i sparingów? Może jeszcze tylko przyjąć założenie, że przyjedzie Mads lub Cam których trener nie widział na oczy w tym roku i niech się dzieje wola nieba. Ale obaj to nie Karlsson. Mogą wypalić znakomicie ale wcale nie muszą. A w takich meczach jak w Łodzi ryzyko należy ograniczać do minimum. na szczęście są jeszcze 2 dni na zebranie danych co do formy zawodników. Gorzej jak Karol w ogóle nie pojedzie w Krakowie.
Re: Treningi
Ja powiem tak. Nie zawsze zgadzam się z decyzjami Dzikowskiego, ale decyzja którą podejmie będzie właściwa i najlepsza z możliwych. Dlaczego? Bo on ma więcej pojęcia o tym sporcie i prowadzeniu drużyny żużlowej niż całe forum razem wzięte i podniesione do kwadratu...
Dlaczego warto trzymać dyscyplinę? Żeby nie było kompromitacji jak za Wilka...
A ja napiszę jeszcze co przemawia za Korniszonem. Jechał już bodajże 4 mecze O PUNKTY, sieknął 1 kotleta, 2 dobre występy i jeden słaby. Karol pojechał 1 trening, reszta naszych (poza Miśkiem) to jazda o pietruszkę, a nawet samą nać tejże pietruszki. A Jeleń mnie też nie pokoi jeszcze ani razu nie był zadowolony ze sprzętu i nie jechało mu się dobrze. Jak dla mnie jedyny który może być odstawiony na rzecz Barana, mimo że liczyłem na niego mocno to co widzę źle nastraja
Dlaczego warto trzymać dyscyplinę? Żeby nie było kompromitacji jak za Wilka...
A ja napiszę jeszcze co przemawia za Korniszonem. Jechał już bodajże 4 mecze O PUNKTY, sieknął 1 kotleta, 2 dobre występy i jeden słaby. Karol pojechał 1 trening, reszta naszych (poza Miśkiem) to jazda o pietruszkę, a nawet samą nać tejże pietruszki. A Jeleń mnie też nie pokoi jeszcze ani razu nie był zadowolony ze sprzętu i nie jechało mu się dobrze. Jak dla mnie jedyny który może być odstawiony na rzecz Barana, mimo że liczyłem na niego mocno to co widzę źle nastraja
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Treningi
są dwie szkoły - otwocka i falenicka. Jedna mówi, że dyscyplina musi być i żeby nie wiem co trzeba się trzymać zasad. To tak jak Smuda, który powiedział, że dopóki on jest selekcjonerem reprezentacji, Boruc w niej nie zagra, choćby był najlepszym bramkarzem na świecie. Podpadł jak teraz Peszko i Wasilewski. Druga szkoła jest nastawiona na wynik sportowy. I ja jestem zwolennikiem tej szkoły. Dyscyplina tak - ale nie kosztem wyniku sportowego. Bo finalnie trener będzie miał "podstawianą taczkę" nie za to, że nie utrzymał dyscypliny ale za to, że przegrał mecz. Innymi słowy - ja gdybym był trenerem i miałbym takiego Barana w składzie byłbym skłonny wybaczyć mu pewne grzeszki, żeby mi tylko trzaskał dwucyfrówki.
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2012, o 12:21 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Treningi
Gelu, skąd taka pewność, że na wczorajszym treningu każdy jechał na poważnie?
Skąd wiesz, że niektórzy zawodnicy nie testowali ustawień/sprzętu? Co przecież normalne jest na treningu. Kiedy jak nie na treningu mieliby to robić?
Czy można po treningu na naszym torze wyciągać wnioski co do składu na mecz w Łodzi? Tory przecież są zupełnie inne.
Skąd wiesz, że niektórzy zawodnicy nie testowali ustawień/sprzętu? Co przecież normalne jest na treningu. Kiedy jak nie na treningu mieliby to robić?
Czy można po treningu na naszym torze wyciągać wnioski co do składu na mecz w Łodzi? Tory przecież są zupełnie inne.
Re: Treningi
Mało tego - ja mam nawet pewność, że większość coś testowała. W kontekście meczu w Łodzi wczorajsze jazdy takiemu Miśkowiakowi nie dają kompletnie nic. Ale nie po to Dzikowski napinał gumę, zapisywał wyniki żeby w sobotę wybrać siedmiu gości na podstawie pasjansa. A jeżeli ktoś świadomie nie traktuje treningów przedmeczowych poważnie, musi sie liczyć z tym, że nie pojedzie. Zawsze trener może powiedzieć - nie widziałem cię człowieku na oczy, nie wiem w jakiej jesteś formie, olewasz - do widzenia. Czas na stricte testowanie ustawień i próbki sprzętu już był. Mało tego - zwykle zanim się wypuści chłopaków na taśmę daje się im kilka kółek luźnych właśnie w tym celu (wczoraj też tak było). A na 3 dni przed meczem trening powinien służyć tylko i wyłącznie brutalnej selekcji - słaby odpada (bez względu na przyczyny słabości).
Re: Treningi
Dla mnie sprawa jest jasna. Na treningu oponki i spod tasmy we 4 na 4 kolka. I tak kilka biegow. Najgorszy odpada. Jaka mamy pewnosc ze zawodnik ktory nie przyklada sie do treningu pojedzie dobrze w meczu? Jezeli trening nie daje mozliwosci rywalizacji o miejsce w skladzie to po jaka cholere kontraktowac tyle zawodnikow?
Re: Treningi
Ależ przykłada się. Testuje różne ustawienia, reguluje to co regulować się da, przygotowuje drugi motor. Robi wszystko żeby wygrywać z przeciwnikami W MECZU, a nie na treningu.
Wydaje mi się, że był to dopiero pierwszy trening naszej drużyny w tym sezonie, ale nie jestem na miejscu, mogłem coś przegapić.
Kiedy?!Czas na stricte testowanie ustawień i próbki sprzętu już był.
Re: Treningi
od połowy marca
Re: Treningi
Widzę, że hajp na Barana się znowu robi.
Karol to zawodowiec i to jemu powinno zależeć (jak coś) na treningach. A to żeby się przygotować do sezonu, a to żeby coś tam i coś tam. Baran młody już nie jest. Czas na wychowanie był, gdy typ był młodzieżowcem. Teraz jest jaki jest i trudno, żeby dał się zmienić. W piłce można poszukać podobnych przykładów. Jest taki Ljuboja. Wszyscy na niego narzekają. A to, że nie chce mu się trenować, a to, że coś tam. Ale tak czy siak jest tam w Legii najlepszy i typ musi grać, bo resztę zawodników nakłada czapką.
Jeśli jest dwóch typów. Pierwszy trenuje, jeździ gdzieś po wioskach, rozjeżdża sprzęt można by rzec jest już "przygotowany do sezonu". Ale przyjeżdża drugi, jaki ma sprzęt wie tylko on sam, na tor wyjeżdża pierwszy raz w roku i mimo to gwałci na treningu tego pierwszego, to w składzie powinien jechać ten drugi, bo.. bo jest lepszy i koniec.
Takie machanie szabelką może wyjść Wam tylko na złe. Czym się różni taki Korneliussen od Karola? Że ten drugi jest Polakiem i ma blisko na trening? Że ten pierwszy jeździ w lidze angielskiej? I co z tego? Obaj to zawodowcy. Jeśli ziomek przyjeżdża na trening i goli ogórków to jedzie w składzie, bo daje więcej pewności na lepszy wynik całej drużyny. Że morale siądą? To bierzesz takiego, który te morale podburza i mu mówisz. "Ty typie. No chciałbym, żebyś to ty jechał w tym meczu, ale co ja mam zrobić? Przyjeżdża typ bez rozjeżdżenia i robi cię jak chce. Ogarnij się ze sprzętem, z formą, z czymkolwiek i udowodnij mi przed następnym meczem, że jesteś na tyle dobry, żeby być w piątce, którą będę potrzebował na mecz."
Co to w ogóle ma być? Nigdy nie skumam jak można odsuwać od składu kogoś, kto daje Ci gwarancje na lepszy wynik, czy to nie on jest w końcu najważniejszy? Z Dzikowskiego to też widzę niezły dzik. Się bierze za wychowywanie 30-letniego typa. Jak jest cwaniak to niech ściąga zagranicznych na treningi. Jeżdżą w Anglii, i co? Różnice między polską ligą, a angielską są takie, że oprócz rozjeżdżenia się i dobrego humoru (bo Korneliussen ponoć tam dobre wyniki kręci) nie daje mu nic więcej. Baran ma taką technikę, że jak widać wbija sobie na trening jak do siebie i wycina tych, którzy się nawiną.
Rozumiem, że można byłoby Karola odsunąć od składu jakby, nie wiem, zwyzywał Dzikowskiego od najgorszych, uderzył kolegę z drużyny czy, że przebijałby opony tym, z którymi rywalizuje o miejsce w składzie. Ale nie. Jego chcą ukarać za to jakim jest człowiekiem. Bycie trenerem to nie tylko zapisywanie wyników, ustalanie par, czy kto z kim na treningu pojeździ spod taśmy. Bycie trenerem to także bycie psychologiem. Jaki Karol jest, to wiadomo. Zajawka musi być, skoro wstaje z łóżka, siada na motor i Jeleniewski zbiera od niego w gardziel. Należy więc tę zajawkę wykorzystać na tyle ile się da. Jak się zmusza takiego człowieka jak Karol do czegoś, to to na ogół przynosi odwrotny skutek. Co z tego, że będzie np. na każdym treningu, będzie śmigał po jakichś Rawiczach, żeby się rozbijać po jakichś turniejach Burmistrza, czy coś w tym stylu, skoro (nie wiem, czy użyję dobrego słowa) takiego zawodnika się zanudzi. Zajawka przejdzie i będzie penisa jechał. Jesteś lepszy, jedziesz. Jesteś gorszy? To się nie pultaj i nie psuj atmosfery, tylko zrób coś, żeby być lepszy i wywalcz sobie miejsce w składzie. W końcu jesteś zawodowcem.
Podsumowując.
Niech jadą najlepsi. Krótka piłka.
Karol to zawodowiec i to jemu powinno zależeć (jak coś) na treningach. A to żeby się przygotować do sezonu, a to żeby coś tam i coś tam. Baran młody już nie jest. Czas na wychowanie był, gdy typ był młodzieżowcem. Teraz jest jaki jest i trudno, żeby dał się zmienić. W piłce można poszukać podobnych przykładów. Jest taki Ljuboja. Wszyscy na niego narzekają. A to, że nie chce mu się trenować, a to, że coś tam. Ale tak czy siak jest tam w Legii najlepszy i typ musi grać, bo resztę zawodników nakłada czapką.
Jeśli jest dwóch typów. Pierwszy trenuje, jeździ gdzieś po wioskach, rozjeżdża sprzęt można by rzec jest już "przygotowany do sezonu". Ale przyjeżdża drugi, jaki ma sprzęt wie tylko on sam, na tor wyjeżdża pierwszy raz w roku i mimo to gwałci na treningu tego pierwszego, to w składzie powinien jechać ten drugi, bo.. bo jest lepszy i koniec.
Takie machanie szabelką może wyjść Wam tylko na złe. Czym się różni taki Korneliussen od Karola? Że ten drugi jest Polakiem i ma blisko na trening? Że ten pierwszy jeździ w lidze angielskiej? I co z tego? Obaj to zawodowcy. Jeśli ziomek przyjeżdża na trening i goli ogórków to jedzie w składzie, bo daje więcej pewności na lepszy wynik całej drużyny. Że morale siądą? To bierzesz takiego, który te morale podburza i mu mówisz. "Ty typie. No chciałbym, żebyś to ty jechał w tym meczu, ale co ja mam zrobić? Przyjeżdża typ bez rozjeżdżenia i robi cię jak chce. Ogarnij się ze sprzętem, z formą, z czymkolwiek i udowodnij mi przed następnym meczem, że jesteś na tyle dobry, żeby być w piątce, którą będę potrzebował na mecz."
Co to w ogóle ma być? Nigdy nie skumam jak można odsuwać od składu kogoś, kto daje Ci gwarancje na lepszy wynik, czy to nie on jest w końcu najważniejszy? Z Dzikowskiego to też widzę niezły dzik. Się bierze za wychowywanie 30-letniego typa. Jak jest cwaniak to niech ściąga zagranicznych na treningi. Jeżdżą w Anglii, i co? Różnice między polską ligą, a angielską są takie, że oprócz rozjeżdżenia się i dobrego humoru (bo Korneliussen ponoć tam dobre wyniki kręci) nie daje mu nic więcej. Baran ma taką technikę, że jak widać wbija sobie na trening jak do siebie i wycina tych, którzy się nawiną.
Rozumiem, że można byłoby Karola odsunąć od składu jakby, nie wiem, zwyzywał Dzikowskiego od najgorszych, uderzył kolegę z drużyny czy, że przebijałby opony tym, z którymi rywalizuje o miejsce w składzie. Ale nie. Jego chcą ukarać za to jakim jest człowiekiem. Bycie trenerem to nie tylko zapisywanie wyników, ustalanie par, czy kto z kim na treningu pojeździ spod taśmy. Bycie trenerem to także bycie psychologiem. Jaki Karol jest, to wiadomo. Zajawka musi być, skoro wstaje z łóżka, siada na motor i Jeleniewski zbiera od niego w gardziel. Należy więc tę zajawkę wykorzystać na tyle ile się da. Jak się zmusza takiego człowieka jak Karol do czegoś, to to na ogół przynosi odwrotny skutek. Co z tego, że będzie np. na każdym treningu, będzie śmigał po jakichś Rawiczach, żeby się rozbijać po jakichś turniejach Burmistrza, czy coś w tym stylu, skoro (nie wiem, czy użyję dobrego słowa) takiego zawodnika się zanudzi. Zajawka przejdzie i będzie penisa jechał. Jesteś lepszy, jedziesz. Jesteś gorszy? To się nie pultaj i nie psuj atmosfery, tylko zrób coś, żeby być lepszy i wywalcz sobie miejsce w składzie. W końcu jesteś zawodowcem.
Podsumowując.
Niech jadą najlepsi. Krótka piłka.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Re: Treningi
Flint pisze: Jest taki Ljuboja. Wszyscy na niego narzekają. A to, że nie chce mu się trenować, a to, że coś tam. Ale tak czy siak jest tam w Legii najlepszy i typ musi grać, bo resztę zawodników nakłada czapką.
Ja wiem, ze wszyscy sie podjarali bo Baran przejechal ladnie jeden trening, ale to jeszcze nie oznacza, ze kogokolwiek nakrywa czapka. Czapka to moze go nakryc Korneliussen, co zrobil zreszta w zeszlym sezonie. Pierwszy mecz to zawsze zagadka, a szczegolnie loteria ze skladem (patrz np. wystep Balinskiego w I kolejce). Nie mowie, ze nie powinien Baran w Lodzi jechac (kosztem kogokolwiek), tylko nie przesadzajmy teraz w druga strone. Najpierw gadki, ze "Baran sam sie ze skladu wykluczyl", a teraz na forum peany na czesc wielkiego matadora Karola, jedynego gwaranta wyniku w Lodzi. Karol dobrym treningiem zglosil akces do skladu, ale tak naprawde to gwarantuje w Lodzi tyle samo co Dawid, Daniel, Pawel itd., czyli wielkieniewiadomoilepunktow.
Co do skladu - tak, maja jechac najlepsi, wiec na chwile obecna wypada...Jelen.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Treningi
Jest taki Ljuboja. Wszyscy na niego narzekają. A to, że nie chce mu się trenować, a to, że coś tam. Ale tak czy siak jest tam w Legii najlepszy i typ musi grać, bo resztę zawodników nakłada czapką.
Ciekawe bo jak ja zawsze oglądam z ojcem mecze tych łajz to się pytam na kiego grzyba go oni tam trzymają? Za fryzurę?
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Treningi
Widocznie o piłce masz takie samo pojęcie jak o żużlu.
Zdarza się.
Zdarza się.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Treningi
Mimo wszystko wiekszym ryzykiem dla trenera jest zabranie Barana. Jak Baran zrobi 1,d,0,- to trener w zaden sposob sie z tego nie wytlumaczy. Dlaczego Barana nie bylo w Opolu i Rawiczu? Bal sie rywalizacji z innymi? Bo wiadomo, ze koledzy na treningu nie beda siebie wozic po plotach i odpuszcza. Dla mnie Baran powinien pojechac w ZK i udowodnic na tle innych zawodnikow ze zasluguje na miejsce w skladzie. A jak nie pojedzie to po prostu tchorzy i nie ma ambicji. A jedyne co sie liczy to latwa kasa. Miesiac jezdzi po Wegrzech, przyjezdza na treningi po to aby sie pokazac Dzikowskiemu. Jestem zdecydowanie przeciwny podejsciu jestes tak dobry jak twoj ostatni trening. Nawet nie wiadomo czy zawodnicy mieli swiadomosc, ze walcza o sklad. Mierzenie czasow o niczym nie swiadczy. Mogli testowac sprzet a Dzikowski podpowiadal na jakich przelozeniach osiagali lepsze wyniki.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Treningi
Flint pisze:Widocznie o piłce masz takie samo pojęcie jak o żużlu.
Zdarza się.
haha to pojechal po calosci
Re: Treningi
Flint pisze:Widocznie o piłce masz takie samo pojęcie jak o żużlu.
Zdarza się.
Znawcą piłki nie jestem, może ja mam pecha ale widziałem 3-4 mecze w jego wykonaniu i mnie nie zachwycił. ot tyle. 9 bramek to jeszcze nie tyle żeby piać z zachwytu słysząc o nim. Zwłaszcza w takiej śmiesznej lidze.
Ty za to znasz się na żużlu tak ,że propsujesz kogoś, kto nigdy nic wielkiego nie zrobił, co najmniej tak jakby to był Gollob albo rudy Jason.
PS. Dobrze że trenerem nie jest jakiś lubelski wyznawca kultu Karola i on wie czy warto lekko przymknąc oko na wybryki.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Treningi
jasne że nie należy popadać w skrajności. To, że Baran jechał na równi z innymi nie oznacza, że połknął wszystkich bez popijania. Tak dobrze nie było, żeby przyjeżdżał pół krążenia przed resztą. Ja jestem tylko pod wrażeniem jak dwóch facetów z czego jeden można powiedzieć pierwszy raz widział nasz tor na oczy a drugi ciągnie tylko swoim talentem ogrywa gości którzy jak się nie wychowali na naszym torze to są na bieżąco z kontaktem z maszyną. A tak już konczac temat - ja po prostu lubię styl jazdy Karola i wiem, że w każdej chwili może na każdym torze powozić po płotach znacznie lepszych od siebie. A ja szanuję takich żużlowców.

