- Nie mam zamiaru dłużej czekać i prosić zawodowca, żeby przyjechał na trening czy na sparing
Biorąc pod uwage, że tak naprawde odjechali JEDEN sparing i ZERO treningów to troche śmiesznie to brzmi
- Nie mam zamiaru dłużej czekać i prosić zawodowca, żeby przyjechał na trening czy na sparing
KosaRKS pisze:Nie no, super sparing - Miesiac, Misiek i juniorka![]()
KosaRKS pisze:Nie no, super sparing - Miesiac, Misiek i juniorka![]()
KosaRKS pisze:Biorąc pod uwage, że tak naprawde odjechali JEDEN sparing i ZERO treningów to troche śmiesznie to brzmiGDZIE TE 5 - 6 SPARINGÓW ?
![]()
jerry78 pisze:Pozostałe sparingi miały być w Lublinie i gdyby planów nie pokrzyżowała pogoda, założenia odnośnie 5-6 sparingów zostałyby zrealizowane.
Sparing był jeden, w Opolu. Czegoś, co można nazwać treningiem było...no niech będzie 2.
A co regulamin RSŻ mówi o startowaniu spod taśmy na dwa okrążenia albo o jeżdżeniu sobie po torze samemu?Jak już chcesz być taki skrupulatny to RSŻ nie zna czegoś takiego jak "sparring". Albo są to zawody (z sędzią, chronometrażystą itd.), albo nie (czyli trening). W tym świetle, zarówno w Rawiczu jak i Opolu czy Toruniu były to treningi.
A co regulamin RSŻ mówi o startowaniu spod taśmy na dwa okrążenia albo o jeżdżeniu sobie po torze samemu?
Zaratustra pisze:Może gdybyś troszkę potruchtał w jakimś klubie, to rozdzielałbyś, choćby potocznie nazwy trening i sparing.
A może byś nie rozdzielał, różni są ludzie