TZ SIPMA LUBLIN - KM OSTRÓW WLKP 56:34

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Zenon
Posty: 15
Rejestracja: 14 kwietnia 2004, o 19:01
Lokalizacja: Lublin

#426 Postautor: Zenon » 4 maja 2004, o 08:50

A ja sie do Karlssona jeszcze przyczepie...On nie musi byc Gollobem, ale niech jedzie w parze choc na 20% mozliwosci Tomka. Niech poczeka i przede wszystkim niech nie zostawia swojego partnera z druzyny na pastwe losu. Wczoraj na szczescie Knapp sobie radzil wysmienicie i bez pomocy Szweda. Beda jednak mecze gdzie wynik bedzie na styk i gdzie bardzo istotne beda punkty. Szwed swoja "15" zrobi prawie na kazdym torze, ale moze moglby takze pomoc kolegom zdobyc wiecej punktow. A jak mozna jezdzic w parze, nawet na tak ciezkim torze jak wczoraj, pokazali Piszczo z Frankowem. Niech sobie Szwed wezmie u nich korepetycje.

KrzyÅ›
Junior
Posty: 402
Rejestracja: 6 lutego 2004, o 10:20

#427 Postautor: KrzyÅ› » 4 maja 2004, o 09:28

Maxx pisze:
Krzyś pisze:Gratulacje za wspaniały mecz dla całej drużyny. Szkoda tylko że przez takich kretynów którzy nie mieli zamiaru przestać rzucać serpentyn rozpoczęcie meczu się opóźniało. Czy to o to chodzi? Jeżeli tak to życzę dobrego samopoczucia. Bo ja chodzę oglądać zawody a nie śmietnik na torze. Jestem też ciekawy skąd to towarzystwo na stadionie z biegu na bieg jest coraz bardziej naprute skoro czarni przebierańcy tak pieczołowicie sprawdzają wszystkich co wchodzą?

P.s.
I nie czepiam siÄ™ tylko taka jest prawda.


Ochrona sprawdza pieczołowicie "wybranych". Są tacy, którym nie zagląda się do plecaków i reklamówek i oto cała tajemnica. Co do rzucania serpentyn nie uważam tego akurat za coś złego choć akurat wczoraj rzeczywiście można było nieco się powstrzymać ze względu na niepewną pogodę. Generalnie jednak jest to jeden z elementów "świętowania" kibiców, bardzo sympatyczny zresztą. Doradzałbym jednak nieco "odmłodzić" czuwające na łukach tak zwane służby techniczne... Ci co byli i widzieli wiedzą o co mi chodzi.


Nie uwazam rzucania serpentyn za coś nienormalnego tylko na litość Boską po co robić śmietnik skoro sędzia czeka z rozpoczeciem meczu a na niebie sami widzieliście co się działo. Racja że na łukach nie stoi młodziez ale chyba liczba osób na murawie też jest ograniczona i te 4-5 osób szybko tego śmiecia nie posprzątają, a jka nawet to zrobią to kretyni rzucaja kolejne.

KrzyÅ›
Junior
Posty: 402
Rejestracja: 6 lutego 2004, o 10:20

#428 Postautor: KrzyÅ› » 4 maja 2004, o 09:40

A i prośba do ludzi ktorzy są najbliżej kierownictwa naszego zespołu o interwencję :lol: . Dużo ludzi siedzi na łuku koło służb medycznych i najbliższy głośnik jest w połowie prostej więc może tak przeciągnąc kawałek kabelka i stworzyć ludziom normalne warunki do słuchania spikera (choć ten koles to żadna rewelacja ale jak sa zmiany to łatwiej nanieść je do programu) i oglądania zawodow?

Co do Impelu to sprawy nie można tak pozostawić ponieważ klub płaci im kasę a oni nie wiem po co sa na tym stadionie skoro normalnych ludzi rewiduja a pijaków z arsenałem wpuszczają bez problemu. Ale pewnie to ludzie z bogatą przeszłością i swoich kolesi nigdy się nie skrzywdzi.

studenciak_22
Posty: 37
Rejestracja: 25 marca 2004, o 22:07
Lokalizacja: lublin

#429 Postautor: studenciak_22 » 4 maja 2004, o 09:44

modesta no pewnie żebym się wkurzył a miałem na myśli że ojciec i bachorek nic sobie z tego nie robili mimo wymownych spojrzeń z waszej strony (sorry chyba się nie zrozumieliśmy)

Awatar użytkownika
Ar2rB
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 25 stycznia 2003, o 13:11
Lokalizacja: Lublin / Czwartek

#430 Postautor: Ar2rB » 4 maja 2004, o 10:06

Krzyś pisze:słuchania spikera (choć ten koles to żadna rewelacja ale jak sa zmiany to łatwiej nanieść je do programu) i oglądania zawodow?


Ano, rewelacja żadna. Ale nic nie przebije tego pana od reklam :(.
Reklamy powinien czytać ktoś kto ma głos, kto zwróciłby swoim głosem i sposobem mowienia uwagę potencjalnych reklamobiorców. to co teraz jest to po prostu kpina. gość to czyta tak jakby mu ktoś kazał. Bezbarwnie, bezpłociowo, niewyraźnie. Czas na zmiany.

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#431 Postautor: Maxx » 4 maja 2004, o 10:11

Wracając jeszcze na chwilę do wczorajszego meczu, słowa uznania i pochwały należą się naszemu Fan Clubowi za wspaniałą oprawę zawodów. Doping i efekty były na medal, wielkie brawa!

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#432 Postautor: GIGI » 4 maja 2004, o 10:25

Waraxe pisze:A ja sie do Karlssona jeszcze przyczepie...On nie musi byc Gollobem, ale niech jedzie w parze choc na 20% mozliwosci Tomka. Niech poczeka i przede wszystkim niech nie zostawia swojego partnera z druzyny na pastwe losu. Wczoraj na szczescie Knapp sobie radzil wysmienicie i bez pomocy Szweda. Beda jednak mecze gdzie wynik bedzie na styk i gdzie bardzo istotne beda punkty. Szwed swoja "15" zrobi prawie na kazdym torze, ale moze moglby takze pomoc kolegom zdobyc wiecej punktow. A jak mozna jezdzic w parze, nawet na tak ciezkim torze jak wczoraj, pokazali Piszczo z Frankowem. Niech sobie Szwed wezmie u nich korepetycje.


Hmm, zadaniem Karlssona jest robić punkty, i z tego się wywiązuje w 100%. Jak Grzesio jest wolniejszy to Peter nie będezie czekał specjalnie po to żeby go wyprowadzić bo to grozi utratą miejsca pierwszego. Przyjdzie taki dzień że i Grzesiek będzie razem Peterem wychodził równo ze startu ;)

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

#433 Postautor: Manitou » 4 maja 2004, o 10:28

Odnośnie pracy panów i pań z impela-ŻENADA.WIDAĆ ŻE SĄ TAM TYLKO PO TO ŻEBY ODSTAĆ SWOJE I EWENTUALNIE JAK KTOŚ LUBI TO POOGLĄDAĆ ZAWODY.Na wysokości żylety kilkakrotnie jakieś bajdle przeskakiwały przez bandę i zbierały sobie w najlepsze serpentyny do wtórnego użytku.Czy musi dojść do takiej sytuacji jaka miała miejsce w Wawce w zeszłym roku kiedy to jakas dziewczynka wpadła pod koła motoru,żeby sie "ochroniarze" łaskawie zreflektowali i zapobiegli takim akcjom?A może sie po prostu bali zbliżyć do żylety jak zobaczyli tyle rozbawionego narodu :lol:

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#434 Postautor: Gelo » 4 maja 2004, o 10:38

Hmm, zadaniem Karlssona jest robić punkty, i z tego się wywiązuje w 100%. Jak Grzesio jest wolniejszy to Peter nie będezie czekał specjalnie po to żeby go wyprowadzić bo to grozi utratą miejsca pierwszego. Przyjdzie taki dzień że i Grzesiek będzie razem Peterem wychodził równo ze startu ;)

Zawsze bronilem Petera ale to co robi zaczyna być wkurzające. Rzeczywiscie ogląda się na Grześka po przejechaniu mety. Można oczywiscie gdybać, że czekanie na kolegę grozi utratą swojej pozycji ale akurat z Ostrowem Peter był tak mocny na dystansie, że mógł zrobić wszystko na torze. Akurat Grzesiek tak bardzo nie odstawał od startu (jak na niego) wiec mozna było lepiej rozgrywać przynajmniej pierwszy łuk. Z drugiej strony para ta przywoziła same zwycięstwa, wiec chyba zdała egzamin. Nie jestem przekonany czy Grzesio poradziłby sobie w jezdzie parą, bo jak na razie różnie to wyglądało. Paradoskalnie ten układ moze być najlepszy - Peter do przodu a Grzesio walczy o swoje - każdy wykorzystuje w ten sposób swoje największe zalety.

Awatar użytkownika
czarny
Posty: 61
Rejestracja: 16 grudnia 2003, o 17:24
Lokalizacja: Osw

#435 Postautor: czarny » 4 maja 2004, o 10:45

Zaraz pewnie oberwie mi siÄ™ za moje wypowiedzi, ale co tam :D

Byliśmy o wiele słabsi, natomiast Wam radzę nie robić wielkiej fety z wygranej nad nami z dwóch powodów. Pierwsze - sami mówicie, że kilku naszych zawodników to porażka, więc wygrywanie z porażkami to nic wielkiego :wink: (zresztą w rewanżu zapewne będzie troszkę inaczej) a po drugie - w końcu przyjedzie do Was drużyna, która będzie wygrywała starty i przy całym szacunku, możecie to spotkanie przegrać! Tor macie słaby, nie dlatego, że przegraliśmy, ale dlatego, że tam da się jechać tylko jedną ścieżką. To nie jest tor do walki - przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. A ta 'walka' Ogóra z Waszymi zawodnikami to nic innego jak nieumiejętność jazdy na tym torze! Tomek za szeroko brał pierwszy łuk i przez to rywale 'wciskali' się pod niego na dodatek jadąc tą ścieżką którą powinno się jechać. I stąd te porażki. Przykładem może być Ferjan - pierwszy bieg, świetny start i na dystansie mogli mu (za przeproszeniem) naskoczyć :) oraz młody Dawid (respect, szczególnie za zachowanie po meczu!). Dlatego nie wyciągałbym daleko idących wniosków, ponieważ teraz dopiero przyjdzie czas na silne zespoły. I myślę, że Rzeszów w pełnym składzie i przy takich startach jakie prezentował u nas ma dość poważne szanse powalczenia na Waszym torze.

pozdrowienia dla ludzi z Lublina, których miałem okazję poznać osobiście (ISQ i nie tylko :P). Owszem, wszędzie zdarzają się 'ćwierćinteligenci' ale te osoby z którymi rozmawiałem są bardzo sympatyczne :D pozdrawiam i cieszę się, że mogłem w końcu Was poznać i pogadać na żywo :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#436 Postautor: Maxx » 4 maja 2004, o 11:11

czarny pisze:Zaraz pewnie oberwie mi siÄ™ za moje wypowiedzi, ale co tam :D

Byliśmy o wiele słabsi, natomiast Wam radzę nie robić wielkiej fety z wygranej nad nami z dwóch powodów. Pierwsze - sami mówicie, że kilku naszych zawodników to porażka, więc wygrywanie z porażkami to nic wielkiego :wink: (zresztą w rewanżu zapewne będzie troszkę inaczej) a po drugie - w końcu przyjedzie do Was drużyna, która będzie wygrywała starty i przy całym szacunku, możecie to spotkanie przegrać! Tor macie słaby, nie dlatego, że przegraliśmy, ale dlatego, że tam da się jechać tylko jedną ścieżką. To nie jest tor do walki - przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. A ta 'walka' Ogóra z Waszymi zawodnikami to nic innego jak nieumiejętność jazdy na tym torze! Tomek za szeroko brał pierwszy łuk i przez to rywale 'wciskali' się pod niego na dodatek jadąc tą ścieżką którą powinno się jechać. I stąd te porażki. Przykładem może być Ferjan - pierwszy bieg, świetny start i na dystansie mogli mu (za przeproszeniem) naskoczyć :) oraz młody Dawid (respect, szczególnie za zachowanie po meczu!). Dlatego nie wyciągałbym daleko idących wniosków, ponieważ teraz dopiero przyjdzie czas na silne zespoły. I myślę, że Rzeszów w pełnym składzie i przy takich startach jakie prezentował u nas ma dość poważne szanse powalczenia na Waszym torze.

pozdrowienia dla ludzi z Lublina, których miałem okazję poznać osobiście (ISQ i nie tylko :P). Owszem, wszędzie zdarzają się 'ćwierćinteligenci' ale te osoby z którymi rozmawiałem są bardzo sympatyczne :D pozdrawiam i cieszę się, że mogłem w końcu Was poznać i pogadać na żywo :wink:


Tłumaczenie postawy Jędrzejaka tym, że "nie umie jechać na naszym torze" to chyba jakieś kpiny! Tor był jednakowy dla wszystkich. Rzeczywiście problemy z torem były, ale powodem był dość intensywnie padający deszcz na 2 godziny przed meczem. Ale żeby tłumaczyć kogokolwiek tym, ze nie umiał jechać na takim torze to już lekka przesada. Wicemistrz Polski nie potrafił jechać na lubelskim torze... Trochę mi to lipą zalatuje kolego z Ostrowa. Kto jak kto, ale "Ogór" powinien jechać niezależnie od warunków, to doświadczony zawodnik. A zresztą wcale nie jechał najgorzej, 12 punktów to niezły wynik.
Poza tym nasz tor nie jest "słaby", bo jak było widać na przykładzie Tomka Piszcza czy Grześka Knappa można było nawiązac walkę. Wydawał się twardy, ale mimo to "trzymał".
Jeszcze raz podkreślam, tor był jednakowy dla wszystkich, wygrał na nim lepszy i tyle w tym temacie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#437 Postautor: Gelo » 4 maja 2004, o 11:18

Byliśmy o wiele słabsi, natomiast Wam radzę nie robić wielkiej fety z wygranej nad nami z dwóch powodów. Pierwsze - sami mówicie, że kilku naszych zawodników to porażka, więc wygrywanie z porażkami to nic wielkiego :wink: (zresztą w rewanżu zapewne będzie troszkę inaczej) a po drugie - w końcu przyjedzie do Was drużyna, która będzie wygrywała starty i przy całym szacunku, możecie to spotkanie przegrać!

To co piszesz jest prawdą i potwierdzeniem tezy, którą zdaje się podważałeś z Waszego forum. Wasi zawodnicy pojechali tak jak się jezdzi na wyjeździe. W rewanżu może być odwrotnie (z wynikiem włącznie) i wcale nie musi to nikogo zdziwic ja osobiście wierzę w naszą wygraną, bo przyczepny tor - a taki jest w Ostrowie jest wymarzopny dla naszych zawodników.
Tor macie słaby, nie dlatego, że przegraliśmy, ale dlatego, że tam da się jechać tylko jedną ścieżką. To nie jest tor do walki - przykro mi to mówić, ale taka jest prawda.

Wyciągasz wnioski na podstawie jednego meczu. Na trzy dni przed meczem na tor wysypano 100 ton glinki, moze nie zdążyło się to wszystko ułożyć, do tego dochodzi ulewa przed meczem. U nas można atakowac i po dużej i po małej, a że akurat ten mecz nie był tego potwierdzeniem... trudno. Zbieg okolicznosci.
Dlatego nie wyciągałbym daleko idących wniosków, ponieważ teraz dopiero przyjdzie czas na silne zespoły. I myślę, że Rzeszów w pełnym składzie i przy takich startach jakie prezentował u nas ma dość poważne szanse powalczenia na Waszym torze.

Ja osobiscie nie widzę szans na wygraną Rzeszowa u nas. Niektórzy Wasi kibice niedoceniali TŻ przed meczem, wspominali o szansach na wygraną. Myślę, że nasi pokazali Wam, że w Lublinie każdemu będzie trudno. Obawiam sie tylko Gdańska.

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#438 Postautor: Scream » 4 maja 2004, o 11:27

co do tych serpentyn to moge tylko tyle napisac ze te osoby ktore mialy je sprztac musza szybciej dupe (za przeproszeniem) ruszac. Bo wygladalo to troche tak jakby im sie krzywda dziala i az dziw bierze ze nikt ich nie poganial tylko kazdy sie patrzyl i czekal...

Zreszta niestety nie mam dobrego zdania odnosnie organizacj zawodow (wszystko co na to sie sklada) ... mam troche wrazenie ze pod tym wzgledem to ciagle w 2 lidze jestesmy.

Awatar użytkownika
Ar2rB
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 25 stycznia 2003, o 13:11
Lokalizacja: Lublin / Czwartek

#439 Postautor: Ar2rB » 4 maja 2004, o 11:30

Scream pisze:Zreszta niestety nie mam dobrego zdania odnosnie organizacj zawodow (wszystko co na to sie sklada) ... mam troche wrazenie ze pod tym wzgledem to ciagle w 2 lidze jestesmy.


Zwłaszcza witające wszystkich, zaraz po wejsciu glówną bramką (karnety) wszechobecne błoto po kolana ;). A remont już ponoć zakonczony ;). Wiem wiem, czepiam się ;).

Awatar użytkownika
czarny
Posty: 61
Rejestracja: 16 grudnia 2003, o 17:24
Lokalizacja: Osw

#440 Postautor: czarny » 4 maja 2004, o 11:45

Tłumaczenie postawy Jędrzejaka tym, że "nie umie jechać na naszym torze" to chyba jakieś kpiny!

Jakie kpiny? Chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi... Chciałem zaznaczyć to, że zawodnik, który ma takie doświadczenie nie umiał wyciągnąć wniosków z tego, jak nalezy na tym torze jechać. Nie wiem gdzie siedziałeś, ale ja dokładnie widziałem, że on wchodził za szeroko w ten łuk i mów co chcesz, ale dla mnie on nie umiał i po jednym dwóch biegach nie wyczuł tego, jak powinno sie jechać. Czy to oznacza kpinę? :roll: Nie wiem o co chodzi...


Wyciągasz wnioski na podstawie jednego meczu. Na trzy dni przed meczem na tor wysypano 100 ton glinki, moze nie zdążyło się to wszystko ułożyć, do tego dochodzi ulewa przed meczem. U nas można atakowac i po dużej i po małej, a że akurat ten mecz nie był tego potwierdzeniem... trudno. Zbieg okolicznosci.

Może i tak jest, ale napisałem to, co widziałem i cieszy mnie to, że nie podważasz moich słów. Oznacza to, że jednak po części mam rację ale to nie w tym rzecz. Jeśli chodzi o tą 'zmianę' nawierzchni to nie wiem czy ona pomogła Wam czy nie, ale na pewno zaszkodziła jakości spotkania, ponieważ walki było jak na lekarstwo. Bo wybacz, ale mijanie naszych zawodników przez Waszych na dystansie trudno nazwać wielkimi emocjami :wink: No i to równanie toru, które chyba wszystkim uzmysłowiło, że coś było jednak nie tak. Teraz zaraz dziesięciu się rzuci, że to goście przegrywali i szukali przyczyn porażki, ale nie będę tego komentował...

ja osobiście wierzę w naszą wygraną, bo przyczepny tor - a taki jest w Ostrowie jest wymarzopny dla naszych zawodników.

1. ja też wierzyłem w wygraną :wink:
2. nasz tor tym bardziej odpowiada naszym zawodnikom :wink:

pozdrawiam

ps. bardzo fajną macie trybunę główną, a tak poza tym to chyba nie jest to najpiękniejszy z obiektów jaki widziałem. Ale fajnie, że i tam mogłem zawitać :wink: do zobaczenia... kiedyś tam, bo nie wiem czy w II rundzie się spotkamy :?
Obrazek

KrzyÅ›
Junior
Posty: 402
Rejestracja: 6 lutego 2004, o 10:20

#441 Postautor: KrzyÅ› » 4 maja 2004, o 11:47

Scream pisze:co do tych serpentyn to moge tylko tyle napisac ze te osoby ktore mialy je sprztac musza szybciej dupe (za przeproszeniem) ruszac. Bo wygladalo to troche tak jakby im sie krzywda dziala i az dziw bierze ze nikt ich nie poganial tylko kazdy sie patrzyl i czekal...

Zreszta niestety nie mam dobrego zdania odnosnie organizacj zawodow (wszystko co na to sie sklada) ... mam troche wrazenie ze pod tym wzgledem to ciagle w 2 lidze jestesmy.



A czy Ty byś sobie poradził gdybyś posprzątał a ktoś nadal w Ciebie rzucał tym smieciem. To chyba tak syzyfowa praca? Nie?

Gawrzyk i spółka zróbcie żeby był głośnik na łuku koło słuzb medycznych. tam też dużo ludzi siedzi .

Awatar użytkownika
Ar2rB
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 25 stycznia 2003, o 13:11
Lokalizacja: Lublin / Czwartek

#442 Postautor: Ar2rB » 4 maja 2004, o 11:50

W dzisiajszym Kurierze jest wywiad z Piszczem.
mozna tam wyczytać między innymi, że Piszcz jeździł wczoraj na ubiegłorocznych silnikach. 2 nowe GM nadają sie tylko na śmietnik.
no i w piątek Tomek znów jedzie podbijac Wyspiarzy ;).

RavLit
Szkółkowicz
Posty: 208
Rejestracja: 24 kwietnia 2003, o 13:07

#443 Postautor: RavLit » 4 maja 2004, o 12:33

To ja też dodam kilka swoich refleksji:
Oprawa:
Nie wiem jak to wyglądało na innych sektorach ( siedziałem w sektorze "Marian" ), ale dla mnie "dymy" to była zupełna porażka. Wszystko z wiatrem poszło w moją strone, nic nie było widać i nie dało się oddychać, bo śmierdziało to to strasznie. Serpentyny owszem spoko sprawa, ale mozna by to było robić w sposób bardziej zsynchronizowany, bo rzeczywiście "anemiczne służby techniczne" robiły syzyfową pracę. A potem po mniej więcej 5 biegu cała żyleta siadła i nawet krzyczeć się Wam za bardzo nie chciało ( kondycji brakuje, czy co :wink: )
Tor:
Każdy kto był na więcej niż kilku meczach w Lublinie potwierdzi, że ten tor nie był typowo lubelski. Dowóz nawierzchni i deszczyk zrobiły swoje. Jednak dla mnie oprócz tego że porobiły się dziury nawierzchnia była dobra, bo uniemożliwiała walkę na praktycznie całej szerokości, a nie tak jak wcześniej tylko po orbicie. Nie zgodzę się natomiast, że tor był źle zrobiony, bo pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i mimo że przed meczem wszystko ładnie wyglądało, szybko zrobiło się kartoflisko, ale taka jest natura "świerzego" toru. Kosmetyka chociaż długotrwała dała efekty i później już generalnie nikt nie miał jakichś dużych problemów, chociaż jechało się ciężko. Mam nadzieję, że szybko się to ułoży i na MMPPK, już problemow nie będzie.
Mecz:
Walki o wynik praktycznie nie było i można się było delektować tylko poszczególnymi biegami, a że mijanek było całkiem sporo zwłaszcza na lini "my-ich" to wrażenia po meczu mam bardzo pozytywne.
Opinie po meczu:
Ciekawe czy niektórzy w końcu dorosną i nie będą przekreślać zawodników po jednym nieudanym meczu ( a nawet biegu ) a innych po jednym udanym na rękach nosić. Dla mnie to jest... niepoważne ( delikatnie mówiąc ).
PS.: Pozdrówka dla Czarnego & CO :wink:

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#444 Postautor: Gelo » 4 maja 2004, o 12:46

Może i tak jest, ale napisałem to, co widziałem i cieszy mnie to, że nie podważasz moich słów.

Oczywiscie że nie podważam, bo masz rację. Tor był kiepski ale po równaniu był ok. Nic mu nie można zarzucić. I tak przeważnie jest w Lublinie.
Jeśli chodzi o tą 'zmianę' nawierzchni to nie wiem czy ona pomogła Wam czy nie, ale na pewno zaszkodziła jakości spotkania, ponieważ walki było jak na lekarstwo. Bo wybacz, ale mijanie naszych zawodników przez Waszych na dystansie trudno nazwać wielkimi emocjami :wink:

Hehe. Za pewne wielkimi emocjami nie nazwałbym gdyby to Wasi żuzlowcy objeżdżali naszych - to całkiem zrozumiałe. A tak najgorzej nie było - walka Jędrzejaka z naszymi była przednia.
No i to równanie toru, które chyba wszystkim uzmysłowiło, że coś było jednak nie tak. Teraz zaraz dziesięciu się rzuci, że to goście przegrywali i szukali przyczyn porażki, ale nie będę tego komentował...

Ja z pewnością się nie rzucę. Równanie było konieczne i już.
1. ja też wierzyłem w wygraną :wink:

Rozumiem aluzję, ale nic tego. Ja wierzę, bo są ku temu przesłanki. :D Mamy po prostu lepszą drużynę.
2. nasz tor tym bardziej odpowiada naszym zawodnikom :wink:

Zapewne. Ale na przyczepnym torze tacy zawodnicy jak Śledź, Knapp i Piszcz sporo zyskują - przekonasz się. Dlatego mam chrapkę na wyrównany mecz

Awatar użytkownika
czarny
Posty: 61
Rejestracja: 16 grudnia 2003, o 17:24
Lokalizacja: Osw

#445 Postautor: czarny » 4 maja 2004, o 13:06

Oczywiscie że nie podważam, bo masz rację. Tor był kiepski ale po równaniu był ok. Nic mu nie można zarzucić. I tak przeważnie jest w Lublinie.

Niestety wydaje mi się, że to równanie niewiele pomogło, bo po kilku biegach znów się odsypało, ale co tam. Mecz za nami, więc nie ma się co rozczulać :)

Hehe. Za pewne wielkimi emocjami nie nazwałbym gdyby to Wasi żuzlowcy objeżdżali naszych - to całkiem zrozumiałe. A tak najgorzej nie było - walka Jędrzejaka z naszymi była przednia.

:D Chodziło mi o emocje raczej jednostronne (niestety). Mimo tego np. pojedynki Gjedde i Fajki z meczu z Rzeszowem (choć przegrane przez Adama) też się podobały i wcale nie mówię, że były mniej emocjonujące bo przegrane przez naszego :wink:

Ja z pewnością się nie rzucę.

Nie napisałem, że Ty, ale czytałem już tu wypowiedzi, że goście winą za porażkę obarczają zły stan toru.

Zapewne. Ale na przyczepnym torze tacy zawodnicy jak Śledź, Knapp i Piszcz sporo zyskują - przekonasz się. Dlatego mam chrapkę na wyrównany mecz

Ja również :wink: Ze swej strony zapraszam do Ostrowa - będzie okazja się przekonać, że na swoim torze (szkoda, że tylko tam :? ) nie jesteśmy wcale najłatwiejszym rywalem do objechania :)
Obrazek

jotem
Posty: 83
Rejestracja: 31 stycznia 2003, o 14:12
Lokalizacja: Lublin

#446 Postautor: jotem » 4 maja 2004, o 13:50

Mecz wygrany, dopisujemy 2pkt i to cieszy.Wg. mnie zawodnikiem meczu został Tomek Piszcz ale nalezy pochwalic reszte zawodników za walke oraz trenera za dobrze dobrane pary.Widac ze zawodnicy "łapią" forme przed meczami z Gdanskiem.Stawiałem na wygrana w granicach 10 pkt ale bardzo sie "rozczarowałem" :lol: Ostrów to właściwie Jędrzejak, reszta zawodników no może po za Ferjanem nawet nie walczyła.Sądziłem że to o wiele silniejsza druzyna, a patrząc na Dyma zastanawiałem sie co on robi w I lidze (jak dobrze ze nie jest naszym zawodnikiem). To tyle co do meczu, napewno w naszej druzynie zapanował optymizm przed nastepnymi meczami bo powoli zaczyna sie wszystko "układać".
...a jeszcze jedno udało mi "pozyskać" nowego kibica moją kochaną żonke, nawet się jej spodobało :D.
PS cytat spikera zawodów: "....Mariusz Franków 'wczorajszy'..(dłuższa pauza) solenizant..." :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

Po meczu powiedzieli:

#447 Postautor: Kubbas » 4 maja 2004, o 14:44

Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin):
Zawody były bardzo dobre, myślę, że kibicom mogły się podobać. Mecz był dosyć trudny, ale na szczęście wygraliśmy.
Nie najlepiej spisywał się dziś Twój sprzęt. Co się stało?
Nie wiem. Pojadę do mechanika, mamy troszeczkę przerwy także pojadę i będę wiedział co się stało.

Dawid Stachyra (TÅ» Sipma Lublin):
Nie znam wyniku, ale wysoka wygrana potwierdziła to, że jesteśmy mocną drużyną. Będziemy walczyli o pierwszą czwórkę a jak się uda to o wyższe cele.

Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
Ja myślę, że jesteśmy zadowoleni, ponieważ wygraliśmy kolejny mecz. Nie było zbyt nerwowo, od samego początku objęliśmy prowadzenie, które później utrzymywaliśmy. Ja muszę powiedzieć, że nie jestem do końca jestem zadowolony, siedem punktów to jest troszeczkę mało jak dla mnie tak uważam i będę musiał popracować jeszcze nad sprzętem.


Tomasz Jędrzejak (KM Intar Ostrów):
No cóż, wysoka przegrana. Gospodarze byli zdecydowanie lepsi i tylko tyle można powiedzieć.

Rozmawiał: Jakub Kozłowski
Źródło: http://www.sportowefakty.pl

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#448 Postautor: Scream » 4 maja 2004, o 15:04

mala uwaga - albo sam nie czytales tego co napisales, albo przepisales slowo w slowo tak jak zawodnicy sie wyrazili. Jesli to drugie to pamietaj ze dziennikarze bardzo czesto "wygladzaja" to co powiedzieli ich rozowcy i nie ma w tym nic zlego jesli nie zmienia sie sensu wypowiedzi. A korzystaja na tym wszyscy. A jezeli wina jest z pierwszego powodu to jednak warto przeczytac zanim sie cos zmaiesci :)

ps. okey, teraz to juz sobie nabijam licznik :roll:

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#449 Postautor: Apocalips » 4 maja 2004, o 15:12

To i ja dorzucę coś od siebie :) Wynik cieszy, punkty cieszą, styl w jakim wygraliśmy również cieszy :)
TÅ»:
T.Piszcz- tym, którzy spisywali go na straty pokazał Lwi Pazur. Widać, że sprzęt to 80% wyniku zawodnika. Do tego 14% umięjętności, 5% talentu, 1% szczęścia i mamy dobrego zawodnika :)
M.Franków- występ poprawny, choć jak sam powiedział "punktów troszeczkę mało"
P.Karlsson- nie trzeba komentować :) jest świetnie :)
G.Knapp- świetny występ, bardzo waleczny, motory widać, że "ciągną" :)
D.Śledź- oby wypadek przy pracy :lol:
D.Stachyra- będą z niego ludzie :!:
D.Jeleniewski- pierwszy bieg bardzo dobry, ale już drugi to żenada :? nie wiem jak inni to widzieli, ale dla mnie ten chłopak miał problemy z jazdą po łuku, Darek go asekurowałjak mógł, żeby go Liberski nie wyprzedził. Ogólnie niezłe starty, ale coś z tą jazdą nie tak. Szkoda tego błędu Rybki w 6 biegu :(
Iskra:
Tylko Jędrzejak jechał, który jednak "nie zna naszego toru" :lol: i dał się 4 razy wyprzedzić na dystansie Piszczowi i Peterowi :)
Mnie również podobał się Marcin Liberski, miał trochę słabszy sprzęt, ale płynnie pokonywał kolejne łuki. Będą jeszcze z niego ludzie :)
Tajchert, Pietrzyk i Dym to we wczorajszych zawodach totalna porażka :?

Co do FanClubu:
1.Oprawa bardzo fajna, chociaż te race STRASZNIE cuchnęły :) Serpentyny rzucajcie synchronicznie, mniej pracy będzie miał ten osioł z murawy, co zamiast szybko zdjąć z toru serpentyny wypełniał sobie program :?
2.Doping na początku dobry, ale później "Żyleta" nie istniała :? , tylko sektor "Marian" (w tym ja, ale skromny jestem :lol: ) starał się jak mógł :)

Co do toru:
1.Był równy dla wszystkich :!: Równanie bardzo dużo pomogło i potem było nieźle. Dosypanie nawierzchni i aura zrobiło swoje.

Co do trybuny głownej:
1.Bardzo ładna :P Marzy się cały stadion taki...

Reasumując impreza bardzo udana, nawet pogoda nie pokrzyżowała nam planów. Teraz jedziemy na Twierdzę "Gdańsk" :)

Pozdrawiam wszystkich, w tym kibiców z Ostrowa przybyłych na mecz :)
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
:Radim:
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 23:56
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

#450 Postautor: :Radim: » 4 maja 2004, o 15:20

ma ktos mize czasyz 13 i 15 biegu :?: :?:
Czym jest zapalniczka wobec potęgi nieskończoności... poza tym nie mogę jej znaleźć :)
3% alkocholu we krwi - to brzmi dumnie
http://www.zuzelnews.com <-- Zapraszam na ogólnopolskie forum żuzlowe !!!