Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
O cholera, trzy warianty = trzy różne scenariusze. Co oni tam wyprawiają, Matko Bosko Ostrosko? 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Uczą się od nas 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Chyba jednak nie coraz bliżej:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2012/ ... ia-licenc/
Przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego uważa, że mimo trudnej sytuacji finansowej wielu klubów połączenie pierwszej i drugiej ligi jest wyjątkowo mało prawdopodobne. - Nie rozpatrujemy takiej możliwości. Sytuacja jest w tej chwili klarowna. W poniedziałek ogłosimy kalendarz rozgrywek dla niższych lig. Dziwią mnie wypowiedzi przedstawicieli niektórych klubów ponieważ wszyscy wiemy ile drużyn jest w poszczególnych ligach. Jeśli okaże się, że jakieś kluby, które mają w tej chwili licencje warunkowe nie będą mogły przystąpić do rozgrywek to sytuacja się zmieni. Nie spodziewam się jednak takiego scenariusza.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2012/ ... ia-licenc/
Karol Baran Karol!
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
No i po co Prezes się produkował na dwie wersje kontraktów?
Jajko chciało być mądrzejsze od kury
Jajko chciało być mądrzejsze od kury
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Ty wiesz co by się tu działo gdyby czekał?
Wyścigi taczek by się rozpoczęły...
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
losiu pisze:Chyba jednak nie coraz bliżej:Przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego uważa, że mimo trudnej sytuacji finansowej wielu klubów połączenie pierwszej i drugiej ligi jest wyjątkowo mało prawdopodobne. - Nie rozpatrujemy takiej możliwości.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2012/ ... ia-licenc/
Abstrahując trochę
Mnie na przykład zastanawia, czy w extralidze nie mogłoby jeździć 12 klubów, a reszta ligę niżej. W extralidze ustalony by był ścisły regulamin, wymogi dla klubów (oświetlenie itp.) i surowe sankcje za uchybienia (z degradacją włącznie), a ligę niżej ograniczyć na przykład koniecznością wystawienia większej ilości polskich zawodników (w tym tylko polskich juniorów).
Wtedy mamy pieniądze w extralidze i "pieniążki" ligę niżej. Nie oszukujmy się. Kto nie załapałby się w extralidze, żeby w ogóle istnieć jako żużlowiec musiałby zejść z cen i to niemało, a to z kolei pozwoliłoby istnieć klubom z niższej ligi.
Wprowadzenie tak zwanej dzikiej karty też mogłoby być jakimś rozwiązaniem (chociaż nigdy nie byłem jej zwolennikiem - chociażby w koszykówce).
Duża ilość meczów w Extralidze, jej medialna "oprawa" może nie pozwoliła by temu sportowi staczać się po równi pochyłej, a wręcz przeciwnie dała szanse na większe zainteresowanie tym sportem "w ogóle". Wtedy mielibyśmy przynajmniej 12 klubów na odpowiednim poziomie i jeszcze kilka aspirujących w lidze niżej.
Bądźmy szczerzy. Przy założeniu, że zostają trzy ligi, to żeby kluby nie bankrutowały (szczególnie te w niższych ligach) konieczne jest obniżenie pensji zawodnikom o wiele, wiele procent. W dzisiejszych czasach - również dla sportu, który wyzbył się już dawno podstawowych wartości, jakie miał nieść swoim istnieniem - powrót do czasów "stypendiów zawodniczych", czy w ogóle niskich pensji jest bardzo mało prawdopodobne.
Oczywiście taka wizja też może zderzyć się z brutalną rzeczywistością i sprawić, że żużel - jako sport "niemasowy" i drogi w utrzymaniu - upadnie i tak i tak, ale jest to na pewno jakieś rozwiązanie na przyszłość.
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Moim zdaniem jesteś w błędzie. Jeśli powiększy się ilość klubów w e-lidze to poziom i atrakcyjność dla kibiców całych rozgrywek polskiej ligi spadnie. Im więcej lig tym więcej klubów walczy o awans/utrzymanie, tym większa presja i atrakcyjność. Fakt że z tym wiążą się większe wydatki ale co zrobić. Należy też przyznać że im większe pieniądze w sporcie tym więcej kibiców/sponsorów, wystarczy przytoczyć F1 - ogromne wydatki, a tak naprawdę jest to nudne jak flaki z olejem... Tylko czemu tyle fanów ma ten sport? Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to... i tak dalej (wiadomo ze w F1 chodzi o sport ale reklamę firm-koncernów, nowe rozwiązania technicznie, udoskonalenia itp.).
Karol Baran Karol!
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Jeśli chodzi o ilość klubów w e-lidze, to nie uważam, że ilość mogłaby zaszkodzić atrakcyjności. Jeśli extraliga stałaby się w pełni "biznesem", to zapewniam Cię, że atrakcyjność by nie spadła. Dla wielu kibiców w Polsce meczów w lidze jest zbyt mało. Liga profesjonalna - nawet przy takiej ilości drużyn - raczej eliminowałaby drużyny wyraźnie odbiegające poziomem (od czasu do czasu jakiś rodzynek mógłby się zdarzyć
). Uważam, że gdyby nie ograniczenia pogodowe, to ligę można by w przyszłości zwiększać w miarę zapotrzebowania sponsorów w klubach (miastach). A tak niestety, każde zwiększenie liczebności ligi grozi "katastrofą" ze względu na kapryśną na przykład pogodę.
Jeśli zaś chodzi o ilość klubów walczących o awans i związaną z tym presją, to obawiam się, że jeśli pozostawimy żużel w tej postaci jaką mamy obecnie, to tych klubów będzie coraz mniej..
Jeśli zaś chodzi o ilość klubów walczących o awans i związaną z tym presją, to obawiam się, że jeśli pozostawimy żużel w tej postaci jaką mamy obecnie, to tych klubów będzie coraz mniej..
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
http://nicesport.pl/zuzel/101473/koniec-zuzla-w-ostrowie-przesadzony
Czyżby czarny scenariusz?
Jeszcze skończy się, że w I lidze będzie 6 zespołów.
Ale to dla naszego klubu....
Czyżby czarny scenariusz?
Jeszcze skończy się, że w I lidze będzie 6 zespołów.
Ale to dla naszego klubu....
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
No i prącie im w anus
Kara wiadomo za co. Przykro mi niezmiernie, ale płakać nie będziemy...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Szkoda nie szkoda, ale rozgrywki na poziome I ligi w 6 drużyn...
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
6 drużyn? Ok, ale wtedy najlepszy byłby system rozgrywek 4 mecze z każdym(2 u siebie+2 na wyjeździe), bez żadnych play-off. Daje to nam 20 spotkań na drużynę czyli tyle, ile dotychczas w 8 zespołowej lidze z play-off. I nie byłoby sytuacji, że ktoś kończy sezon w połowie roku(jak Orzeł w 2011).
Tylko ilu kibiców przyjdzie 2 razy oglądać Orła czy Piłę... Aspekt finansowy może już nie być taki kapitalny
Tylko ilu kibiców przyjdzie 2 razy oglądać Orła czy Piłę... Aspekt finansowy może już nie być taki kapitalny
Nie odnajdzie więcej nas ta druga liga...!
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Liczmy, że jednak Ostrów wystartuje.
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Zgadzam się z meesha. Pierwsza liga to nie miejsce dla zerovii
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Wszystko uzależnione jest od władz miasta, a konkretniej od kwoty jaką miasto będzie w stanie wspomóc klub w tym roku.
Według doniesień Ostrow24.tv mówi się o kwocie rzędu 120.000 złotych, co miałoby nie satysfakcjonować działaczy ostrowskiej drużyny.
To pokazuje jak ważna jest przychylność miasta dla konkretnej dyscypliny sportu. W porównaniu do Ostrowa, otrzymaliśmy kwotę ponad 8razy większą. Dziękujemy Panie Krzysztofie
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
...jeszcze nie otrzymalismy,a do tej pory dostawalismy podobne kwoty do tej w Ostrowie 
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
A ja uważam że mimo że jest spora grupa pajaców w Ostrowie, mimo że kiedyś KMO lubiło zielony stoli itp. to jednak w tym 5 razy mniejszym mieście chyba nawet więcej ludzi niż u nas żyje speedwayem i dla nich brak żużla w mieście to tragedia, taka jaką my przeżywaliśmy w 2008r. Przyjemnie nam wtedy nie było.
PS. Kary dla klubów od GKSŻ!
i UWAGA Gniezno:
Reszta kar to śmieszne kwoty od 2 do 5 tys. zł
PS. Kary dla klubów od GKSŻ!
"WŁÓKNIARZ" Spółka Akcyjna karę pieniężną w kwocie 20.000,00 złotych. Ponadto postanowiono zastosować wobec Częstochowskiego Klubu Motocyklowego "WŁÓKNIARZ" Spółka Akcyjna środek dyscyplinarny w postaci przyznania 4 meczowych punktów ujemnych
karę pieniężną w kwocie 20.000,00 złotych. Ponadto postanowiono zastosować wobec klubu Unia Tarnów Żużlowa Sportowa Spółka Akcyjna środek dyscyplinarny w postaci przyznania 2 meczowych punktów ujemnych
Wrocławskie Towarzystwo Sportowe Spółka Akcyjna karę pieniężną w kwocie 20.000,00 złotych
2 meczowych punktów ujemnych w sezonie rozgrywkowym 2012,
"Ostrovia" karę pieniężną w kwocie 10.000,00
3 meczowych punktów ujemnych w sezonie rozgrywkowym 2012
i UWAGA Gniezno:
"Start" Gniezno karę pieniężną w kwocie 10.000,00 złotych
w postaci przyznania 3 meczowych punktów ujemnych w sezonie rozgrywkowym 2012
Reszta kar to śmieszne kwoty od 2 do 5 tys. zł
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
no po pierwszej kolejce będziemy przed Startem, ale początek ! 
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Nie mamy 12 klubów na poziomie ekstraligi. Już teraz - przy 10 - jej poziom się obniży i znajdą się tam kluby nie mające warunków na ekstraligę (Częstochowa i Wrocław). Przy powiększeniu do 12 musiałyby tam się znaleźć Gniezno i Grudziądz. I o ile w przypadku tego pierwszego jakoś potrafiłbym sobie wyobrazić, że MOŻE uda im się ogarnąć ekstraligę, to w przypadku Grudziądza w to nie wierzę.Mnie na przykład zastanawia, czy w extralidze nie mogłoby jeździć 12 klubów, a reszta ligę niżej. W extralidze ustalony by był ścisły regulamin, wymogi dla klubów (oświetlenie itp.) i surowe sankcje za uchybienia (z degradacją włącznie), a ligę niżej ograniczyć na przykład koniecznością wystawienia większej ilości polskich zawodników (w tym tylko polskich juniorów).
Moim zdaniem błędem było poszerzanie eligi. 8 klubów - jak do tej pory - w zupełności wystarczyło, bo dawały gwarancję profesjonalizmu przynajmniej trochę większą niż obecnie. Podobnie w I lidze. Tu znalazły się kluby, które nie powinny mieć prawa się tu znaleźć (Ostrów i Piła). Dodatkowo nie spadły te, które spaść powinny - Rybnik.
Z tego powodu jest jak jest.
Jeśli byłyby dwie ligi, to kluby takie jak Opole czy Rawicz nie miałyby praktycznie po co jeździć. Dystans pomiędzy nimi a eligą jest gigantyczny. Teraz przynajmniej kluby w II lidze startują z nadzieję na awans o ten szczebel wyżej.
Problem małej ilości imprez można skutecznie rozwiązać w inny sposób.
Przecież oprócz ligi jest cała masa przeróżnych turniejów, które mogłyby być atrakcyjne, gdyby kluby poważnie je potraktowały. Przecież można wprowadzić regulaminowy obowiązek pierwszeństwa polskiej ligi przed wszystkimi innymi również w turniejach takich jak mistrzostwa parowe czy różne inne. Można też wprowadzić rozgrywki o puchar polski itd. Oczywiści z obowiązkiem, że będą w nich startowali najlepsi.
Startów będzie pod dostatkiem i będą one atrakcyjne dla kibiców.
Co do Ostrowa, to mimo że ich nie lubię, to byłoby przykro gdyby kolejny ośrodek zniknął z żużlowej mapy.
Ja z takich sytuacji nigdy się nie będę cieszył i nikomu ich nie życzę, nawet w przypadku nierozsądnego wydawania kasy.
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Zauważmy że od kilku lat istnieje zjawisko "pchania się" do I ligi klubów które nawet nie mają pomysłu jak miała by wyglądać ich przyszłość w tej I lidze, ważne żeby był sukces sportowy o którym często mówi Gelo
. Przykładami są Ostrów, Miszkolc i Piła poniekąd też. Miszkolc zrobił parodię I ligi wynikami 74-16 itp. , Ostrów nie przystąpi prawdopodobnie do rozgrywek, a Piła nadal nie wie ile jest tego długu i czy uda się go spłacić i kto im zostanie do jazdy. Ale Ostrowian rozumiem, ten ich prezes nie jest głupi facet, można zauważyć to w wywiadach, liczył zapewne, że skoro da się uzbierać w II lidze ponad 1milion, to znajdą się w ich regionie sponsorzy dzięki którym te 1,5mln na I ligę uda się poskładać. A tu klops, zresztą Skrzydlewski myślał podobnie, a teraz ponownie ratuje łodzian, bo nikt z tych, którzy obiecywali złote góry, tych gór nie dał. Dla Piły jest super sytuacja spłacą te 200 tys. nałapią "napieraczy" na sztukę i odjadą sezon, choć zapewne ambicja poniesie i zgodnie z tradycją będą się modlić o licencje do końca terminu w 2013
Ogólnie to warto zauważyć, że Piła po reaktywacji działa jako klub w sposób patologiczny. Co sezon długi, co sezon coraz większe, awans w kieszeni a oni jadą najmocniejszym składem, ładnie to wygląda ale "kapitalny aspekt finansowy" idzie się .... i potem modły do Boga i do Heńka Stokłosy o ratunek.
Zastanawiało mnie też jak to możliwe że Wanda ma warunkową licencję skoro do niedawna mieli długi u Kudriaszowa, innych zawodników z 2010r i sporo zaległości z 2011, a do tego podpisują umowy z nie najgorszymi nazwiskami w II lidze. Ale tu chyba działa szantaż typu: "Podpisz ugodę,to Ci część oddamy, a jak nie to ogłosimy upadłość i nawet złotówki nie zobaczysz". To akurat moje domysły, ale inaczej sobie tego nie wyobrażam bo co roku kończą sezon ochłapami w składzie , a ponad połowa kartek w programie zawodów to: "miejsce na twoją reklamę"
Ogólnie to warto zauważyć, że Piła po reaktywacji działa jako klub w sposób patologiczny. Co sezon długi, co sezon coraz większe, awans w kieszeni a oni jadą najmocniejszym składem, ładnie to wygląda ale "kapitalny aspekt finansowy" idzie się .... i potem modły do Boga i do Heńka Stokłosy o ratunek.
Zastanawiało mnie też jak to możliwe że Wanda ma warunkową licencję skoro do niedawna mieli długi u Kudriaszowa, innych zawodników z 2010r i sporo zaległości z 2011, a do tego podpisują umowy z nie najgorszymi nazwiskami w II lidze. Ale tu chyba działa szantaż typu: "Podpisz ugodę,to Ci część oddamy, a jak nie to ogłosimy upadłość i nawet złotówki nie zobaczysz". To akurat moje domysły, ale inaczej sobie tego nie wyobrażam bo co roku kończą sezon ochłapami w składzie , a ponad połowa kartek w programie zawodów to: "miejsce na twoją reklamę"
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Co do Ostrowa, to mimo że ich nie lubię, to byłoby przykro gdyby kolejny ośrodek zniknął z żużlowej mapy.
Ja z takich sytuacji nigdy się nie będę cieszył i nikomu ich nie życzę, nawet w przypadku nierozsądnego wydawania kasy.
Ogólnie mam tak samo. Poza jednym wyjątkiem.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
istred pisze:Nie mamy 12 klubów na poziomie ekstraligi. Już teraz - przy 10 - jej poziom się obniży i znajdą się tam kluby nie mające warunków na ekstraligę (Częstochowa i Wrocław). Przy powiększeniu do 12 musiałyby tam się znaleźć Gniezno i Grudziądz. I o ile w przypadku tego pierwszego jakoś potrafiłbym sobie wyobrazić, że MOŻE uda im się ogarnąć ekstraligę, to w przypadku Grudziądza w to nie wierzę.
Moim zdaniem błędem było poszerzanie eligi. 8 klubów - jak do tej pory - w zupełności wystarczyło, bo dawały gwarancję profesjonalizmu przynajmniej trochę większą niż obecnie. Podobnie w I lidze. Tu znalazły się kluby, które nie powinny mieć prawa się tu znaleźć (Ostrów i Piła). Dodatkowo nie spadły te, które spaść powinny - Rybnik.
Z tego powodu jest jak jest.
Jeśli byłyby dwie ligi, to kluby takie jak Opole czy Rawicz nie miałyby praktycznie po co jeździć. Dystans pomiędzy nimi a eligą jest gigantyczny. Teraz przynajmniej kluby w II lidze startują z nadzieję na awans o ten szczebel wyżej.
Oczywiście, że obecnie nie mamy takich 12 klubów. Biorąc jednak pod uwagę fakt - z resztą wnoszony tutaj przez niektórych użytkowników - że w Polsce korzyści sponsorowi (widziane od "strony" sponsora oczywiście), który chciałby wyłożyć duże pieniądze na żużel daje tylko Extraliga (i może rzeczywiście coś w tym jest), to może należy działać w tym kierunku, aby klubów tych było jak najwięcej w tej lidze. W takim przypadku to, czy będą niżej dwie ligi, czy jedna rozwiąże się sam. W obecnej chwili istnienie wielu (nie tylko Piły i Ostrowa) klubów z niższych lig jest zagrożonych z jednej strony brakiem pieniędzy, a z drugiej wciąż za dużymi wymaganiami żużlowców w tych ligach. Zasada "kto ma pieniądze, jedzie w extralidze" może w kilku miastach zdecydować o wejściu w sponsoring firm, które w ligach niższych nie widzą sensu inwestowania w ten sport (przypominam, że do tej pory nie udało się "rozhulać medialnie" I Ligi żużla, żeby tam też chętnie zaglądali więksi sponsorzy)
Dla mnie podział na 3 ligi (8+8+reszta) byłby racjonalny tylko w przypadku, gdyby co roku większość klubów nie walczyło o przetrwanie i sponsorów.
Albo zrobi się coś z finansami (ale nie kosmetycznie) klubów = zawodnicy będą zarabiać pieniądze radykalnie mniejsze (w co nie wierzę obecnie) albo czekać nas będą zmiany z podziałem i ilością drużyn w ligach. Gdyby udało się zmniejszyć radykalnie pensje żużlowcom (na co chyba nie pozwolą niestety również sponsorzy w klubach, którzy chcą wyniku, a to z kolei stawia w uprzywilejowanej pozycji żużlowców), wtedy problem z podziałem lig znika.
W przypadku, gdy nic się z tym nie zrobi, to w końcu nie będzie komu spadać z extraligi. Dlatego duże pieniądze w extralidze + półprofesjonalna liga(ligi) niżej, gdzie jeżdzą Ci, którzy nie łapią się w Extralidze, to chyba nienajgorszy pomysł. W tym przypadku ograniczenie liczby druzyn w e-lidze do OŚMIU nie wydaje mi się dobrym pomysłem. 10-12 drużyn + elastyczne podchodzenie do uczestnictwa w tej lidze tych, których na to stać (dzika karta?), byłoby niegłupie.
Ligi niższe (tak, jak między innymi w koszykówce) musiałyby się stać ligami, gdzie funkcjonowałyby radykalnie mniejsze "pieniądze" nie zabijające klubów. W tych ligach mogliby też być "objeżdżani" młodzi Polscy zawodnicy (konieczność jednego polskiego juniora w e-lidze i dwóch polskich seniorów przez kilka lat raczej krzywdy tej lidze - a także polskiemu żużlowi - by nie zrobiło).
PS. Co do Ostrowa, to oczywiście chciałbym, żeby w lidze pojechali.
Po co nam szukać nowego wroga, jak jest szansa żeby mieć starego
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Ostatnie lata to ogólne zamieszanie. Miszkolc awansował zupełnie z przypadku, Piła i Ostrów wjechały do I ligi na fali rozszerzania lig.Zauważmy że od kilku lat istnieje zjawisko "pchania się" do I ligi klubów które nawet nie mają pomysłu jak miała by wyglądać ich przyszłość w tej I lidze, ważne żeby był sukces sportowy o którym często mówi Gelo. Przykładami są Ostrów, Miszkolc i Piła poniekąd też.
W ostatnim roku wiele klubów się za bardzo spięło, żeby wykorzystać niepowtarzalną szansę awansu i wyszło jak wyszło.
To pokazuje jak bardzo szkodzą niestabilne przepisy. Gdyby zasady były znane, to i prezesi by się nie napalali tylko starali się planować nawet na kilka lat. W tym momencie nie ma takiego sensu skoro co rok zasady są kompletnie inne.
Mimo to uważam, że kilka lat stabilności i wszystko wróciłoby do porządku i może nawet jakieś ośrodki by się odrodziły...
Co do Łodzi, to akurat uważam, że jest to klub odpowiedni na I ligę. Owszem, walczy o utrzymanie, ale mimo wszystko prezentuje poziom zarówno organizacyjny jak i sportowy na pewno nie na poziomie II ligi.
Re: Nasi pierwszoligowi rywale w sezonie 2012
Sorry, że pod swoim postem, ale piszę jakby w oderwaniu od poprzedniego.
Zwiększenie ilości drużyn w elidze spowoduje, że poziom się obniży i przestanie być ona atrakcyjna dla sponsorów na czym też stracą pozostali, a przede wszystkim cały żużel, bo stracimy produkt cieszący się w tym momencie naprawdę niezłą jakością.
Inną sprawą jest to, że nie wierzę w teksty w stylu, że awans do ekstraligi przyciąga mnóstwo sponsorów. Jakoś nie przypominam sobie sytuacji, żeby klub awansował i tym samym zyskał solidnego sponsora. Działało to w inny sposób - klub będąc ligę lub nawet dwie niżej zdobywał sponsora i razem z nim awansował do eligi.
Gadanie takie, że ekstraliga przyciągnie rzesze sponsorów jest podobna do tego o czym nieraz pisano - jest wielu sponsorów, którzy obiecują wsparcie pod jakimiś warunkami (zmiana prezesa, awans ligę wyżej)... no właśnie - OBIECUJĄ... i na obietnicy się kończy. Jak ktoś chce wejść w sponsoring to wejdzie i jeśli chce reklamować się w ekstralidze to zapewni drużynie awans.
Moim zdaniem mamy obecnie najlepszy sposób na zmniejszenie wymagań zawodników. Kluby nie mają kompletnie kasy, więc zawodnicy jeśli chcą jeździć to MUSZĄ ograniczyć swoje żądania. Innego wyjścia nie ma.
Zresztą, po wypowiedziach prezesów trzeba zauważyć, że to się cały czas dzieje.
Ciekawe będą też ostatnie tygodnie stycznia, bo większość klubów (pierwszo i drugoligowych) nie ma kadry i bardzo wielu zawodników wciąż pozostaje bez kontraktu...
Oczywiście, że można zrobić sensowniejszy regulamin i wprowadzić zmiany mające na celu rozwój tej dyscypliny, ale do tego trzeba jakiejś strategii, długofalowego myślenia, a tego w polskim żużlu po prostu brakuje.
Moim zdaniem rozumowanie błędne. Idąc tym tokiem można połączyć wszystkie ligi w ekstraligę i wtedy wszyscy powinni być zadowoleni - tak niestety to nie działa.Oczywiście, że obecnie nie mamy takich 12 klubów. Biorąc jednak pod uwagę fakt - z resztą wnoszony tutaj przez niektórych użytkowników - że w Polsce korzyści sponsorowi (widziane od "strony" sponsora oczywiście), który chciałby wyłożyć duże pieniądze na żużel daje tylko Extraliga (i może rzeczywiście coś w tym jest), to może należy działać w tym kierunku, aby klubów tych było jak najwięcej w tej lidze.
Zwiększenie ilości drużyn w elidze spowoduje, że poziom się obniży i przestanie być ona atrakcyjna dla sponsorów na czym też stracą pozostali, a przede wszystkim cały żużel, bo stracimy produkt cieszący się w tym momencie naprawdę niezłą jakością.
Inną sprawą jest to, że nie wierzę w teksty w stylu, że awans do ekstraligi przyciąga mnóstwo sponsorów. Jakoś nie przypominam sobie sytuacji, żeby klub awansował i tym samym zyskał solidnego sponsora. Działało to w inny sposób - klub będąc ligę lub nawet dwie niżej zdobywał sponsora i razem z nim awansował do eligi.
Gadanie takie, że ekstraliga przyciągnie rzesze sponsorów jest podobna do tego o czym nieraz pisano - jest wielu sponsorów, którzy obiecują wsparcie pod jakimiś warunkami (zmiana prezesa, awans ligę wyżej)... no właśnie - OBIECUJĄ... i na obietnicy się kończy. Jak ktoś chce wejść w sponsoring to wejdzie i jeśli chce reklamować się w ekstralidze to zapewni drużynie awans.
Nie wiem jak z przetrwaniem, ale o sponsorów walka zawsze będzie, bo na tym też polega działalność klubów sportowych.Dla mnie podział na 3 ligi (8+8+reszta) byłby racjonalny tylko w przypadku, gdyby co roku większość klubów nie walczyło o przetrwanie i sponsorów.
Moim zdaniem brak logiki. Z jednej strony kluby walczą o przetrwanie, z drugiej sponsorzy nie pozwolą zmniejszyć pensji żużlowców. Albo jedno, albo drugie.Albo zrobi się coś z finansami (ale nie kosmetycznie) klubów = zawodnicy będą zarabiać pieniądze radykalnie mniejsze (w co nie wierzę obecnie) albo czekać nas będą zmiany z podziałem i ilością drużyn w ligach. Gdyby udało się zmniejszyć radykalnie pensje żużlowcom (na co chyba nie pozwolą niestety również sponsorzy w klubach, którzy chcą wyniku, a to z kolei stawia w uprzywilejowanej pozycji żużlowców), wtedy problem z podziałem lig znika.
Moim zdaniem mamy obecnie najlepszy sposób na zmniejszenie wymagań zawodników. Kluby nie mają kompletnie kasy, więc zawodnicy jeśli chcą jeździć to MUSZĄ ograniczyć swoje żądania. Innego wyjścia nie ma.
Zresztą, po wypowiedziach prezesów trzeba zauważyć, że to się cały czas dzieje.
Ciekawe będą też ostatnie tygodnie stycznia, bo większość klubów (pierwszo i drugoligowych) nie ma kadry i bardzo wielu zawodników wciąż pozostaje bez kontraktu...
Nie wiem jak długo interesujesz się żużlem, ale jak tworzyli II ligę, to padał dokładnie ten sam argument - objeżdżanie młodych polskich zawodników. Jak to funkcjonuje w praktyce - widzisz.W tych ligach mogliby też być "objeżdżani" młodzi Polscy zawodnicy (konieczność jednego polskiego juniora w e-lidze i dwóch polskich seniorów przez kilka lat raczej krzywdy tej lidze - a także polskiemu żużlowi - by nie zrobiło).
Oczywiście, że można zrobić sensowniejszy regulamin i wprowadzić zmiany mające na celu rozwój tej dyscypliny, ale do tego trzeba jakiejś strategii, długofalowego myślenia, a tego w polskim żużlu po prostu brakuje.
