Lubelski klub w sezonie 2012
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Abstrahując od faktu, że będzie bardzo trudno nakłonić juniora mega-armatę do jazdy na zapleczu Extraligi, to mnie osobiście odpowiada jednak- mniej tutaj popularna - wizja składu z mega-napieraczem na juniorce niż dwiema dziurami w składzie i "kozakiem" z GP lub okolic. Dużo więcej spontanicznej radości dają zwycięstwa juniorów nad liderami innych drużyn niż regularne punktowanie pewniaka.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Powinno byc: Dużo więcej spontanicznej radości dają ewentualne zwycięstwa juniorów nad liderami innych drużyn niż regularne punktowanie pewniaka. Ale w pierwszej lidze raczej potrzebne są regularnie wygrywane bitwy.Nazir pisze:Dużo więcej spontanicznej radości dają zwycięstwa juniorów nad liderami innych drużyn niż regularne punktowanie pewniaka.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
To z modlitwy Św. Tomasza? 
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Obawiam się, że limity dotyczące zawodników z GP w ekstralidze spowodują, że obco z pogranicza cyklu będą kosmicznie drodzy.Gelo pisze:Wobec tego, ze na juniorce mamy dziurę wielkosci Wielkiego Kanionu trzeba ją zneutralizowac gwiazdą drugiego rzutu z GP plus jeden obco powiedzmy z pogranicza cyklu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Torsen pisze:Obawiam się, że limity dotyczące zawodników z GP w ekstralidze spowodują, że obco z pogranicza cyklu będą kosmicznie drodzy.Gelo pisze:Wobec tego, ze na juniorce mamy dziurę wielkosci Wielkiego Kanionu trzeba ją zneutralizowac gwiazdą drugiego rzutu z GP plus jeden obco powiedzmy z pogranicza cyklu.
To wychodzi na to, że wszyscy będą kosmicznie drodzy:
juniorzy- bo jest ich mało
kozacy z GP - z założenia żądają miliony
reszta z GP - też kosmos
zagramaniczniacy z poza gp typu Karlsson czy Richardsson - też drodzy
to zostaje jechać sezon Puzonem, Miesiącem, Baranem, Woodwardem i dobrac ze 3 ogórków.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Polacy tez zaczna sie cenic. A mialy byc oszczednosci. 
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Na tych z pogranicza GP będzie zdecydowanie największy popyt i to w ekstralidze, czyli tam, gdzie są największe pieniądze. Moim zdaniem to oznacza, że ich stawki poszybują.
Uczestnicy GP będą musieli natomiast nieco spuścić z tonu, bo jest ich więcej, niż miejsc. Nie mówię, że staną się tańsi, niż tamci, tylko że staną się tańsi.
Juniorzy polscy jadący cokolwiek będą na wagę złota, bo - znowu - tam, gdzie się najwięcej płaci, jest obowiązek jazdy polskimi juniorami.
Uczestnicy GP będą musieli natomiast nieco spuścić z tonu, bo jest ich więcej, niż miejsc. Nie mówię, że staną się tańsi, niż tamci, tylko że staną się tańsi.
Juniorzy polscy jadący cokolwiek będą na wagę złota, bo - znowu - tam, gdzie się najwięcej płaci, jest obowiązek jazdy polskimi juniorami.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
NieNazir pisze:To z modlitwy Św. Tomasza?
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Torsen pisze:Obawiam się, że limity dotyczące zawodników z GP w ekstralidze spowodują, że obco z pogranicza cyklu będą kosmicznie drodzy.Gelo pisze:Wobec tego, ze na juniorce mamy dziurę wielkosci Wielkiego Kanionu trzeba ją zneutralizowac gwiazdą drugiego rzutu z GP plus jeden obco powiedzmy z pogranicza cyklu.
Jakiekolwiek limity to pomysły wprowadzane od lat w celu zmniejszenia wydatków. I od lat na nic się zdają bo zawodnicy zarabiają coraz więcej, klubowe budżety rosną, a prezesi coraz głośniej się żalą. Na wprowadzonym limicie dotyczącym ilości zawodników z GP skorzystają inni i bilans wyjdzie na zero. Albo nawet na niekorzyść. Bardziej sensowne wydaje się rozwiązanie typu duńskiego - sensownym jeśli chodzi o finanse, a nie atrakcyjność i rozwój ligi. Jedynym rozwiązaniem na płacenie mniej niż dotychczas jest porozumienie między prezesami. Skoro Hancockowi, Gollobowi czy Crumpowi opłaca się jeżdżenie w Szwecji za stawki mniejsze - będzie im się to opłacać i w Polsce. Innego wyjścia przecież by nie mieli. Ale u nas o takim porozumieniu można pomarzyć bo zawsze znajdzie się akurat ktoś przy kasie, z możnym sponsorem, dotacją z miasta czy innymi zaskórniakami i powie "a kto bogatemu zabroni?". I ma poniekąd rację, nikt mu nie zabroni...O dobrym juniorze można zapomnieć bo ci są potrzebni w ekstralidze. Dlatego najwyższy czas zacząć prawdziwe szkolenie żużlowców, a zakończyć naukę jazdy na motocyklu i za jakiś czas cieszyć się z postępów swoich chłopaków. A w przyszłym roku nie pozostaje nic innego jak wypożyczyć kogoś kto nie załapie się w ekstralidze i liczyć, że zaskoczy.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Hela pisze:Jakiekolwiek limity to pomysły wprowadzane od lat w celu zmniejszenia wydatków.I od lat na nic się zdają bo zawodnicy zarabiają coraz więcej
Zgadza się dlatego nie ma co się w to bawić bo tylko poziom spada. Mądre posunięcie to było jedno. Powrót do 2 polskich juniorów i to że obaj jeżdżą po 3 biegi.
Hela pisze:, klubowe budżety rosną, a prezesi coraz głośniej się żalą.
W każdym sporcie z wyjątkiem F1 budżety rosną, to normalne inflacja działa wszędzie. Popatrzcie że nawet marne polskie kluby piłkarskie jak Legia czy inne trampkarze mają budżety po kilkanaście melonów euro, a żaden piłkarz dobrze kopnąc piłki nie potrafi, albo czas na 100m ma jak gimnazjalista.
Hela pisze:Jedynym rozwiązaniem na płacenie mniej niż dotychczas jest porozumienie między prezesami. Skoro Hancockowi, Gollobowi czy Crumpowi opłaca się jeżdżenie w Szwecji za stawki mniejsze - będzie im się to opłacać i w Polsce.
To jasne tylko, ale prezesi są zbyt głupi na to. Oni chyba lubią jak zawodnik za kasę za podpis utrzymuje sprzęt na Ekstarligę, elitserien i GP przede wszystkim. Utrzymujemy żużlowy świat a praw mamy mniej więcej tyle co Anglicy
Hela pisze:Ale u nas o takim porozumieniu można pomarzyć bo zawsze znajdzie się akurat ktoś przy kasie, z możnym sponsorem, dotacją z miasta czy innymi zaskórniakami i powie "a kto bogatemu zabroni?".
Dlatego regulamin finansowy najbardziej przydał by się w elidze, a nie w I i II lidze i powinien być racjonalny i stopniowo ograniczać stawki zawodników. Wtedy nie będzie kompletnego olewania przepisów.
Hela pisze:Dlatego najwyższy czas zacząć prawdziwe szkolenie żużlowców, a zakończyć naukę jazdy na motocyklu i za jakiś czas cieszyć się z postępów swoich chłopaków. A w przyszłym roku nie pozostaje nic innego jak wypożyczyć kogoś kto nie załapie się w ekstralidze i liczyć, że zaskoczy.
Znając nasze szczęście nie zaskoczy. Mnie martwi to że u nas nie ma nowych juniorów, ale podobnie jest w innych miastach. Według mnie to każdy klub powinien co roku wypuszczać na egzamin 2-3 juniorów. Stworzyć dla nich więcej rozgrywek, albo takie kluby jak myśli Bydzia z Toruniem. W ten sposób można wiele zbudować. Ale zadbać trzeba o to żeby w miastach "nieżużlowych" ludzie zaczęli ogarniać co to żużel, może tam stworzyć drużynę, ale przede wszystkim to żużel musi być popularny szerszej publiczności wtedy będzie więcej sponsorów, bo zwiększy się m.in oglądalność. I wg mnie tym powinien zająć się PZM. Popularyzacją speedwaya w miastach "nieżużlowych".
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Znając nasze szczęście nie zaskoczy. Mnie martwi to że u nas nie ma nowych juniorów, ale podobnie jest w innych miastach. Według mnie to każdy klub powinien co roku wypuszczać na egzamin 2-3 juniorów.
Nie jest to obowiązkiem licencyjnym? Kiedyś było kryterium, że jakaś liczba licencji na określony czas upoważniała do startu w lidze. Wydawało mi się, że własnie dlatego pchali na siłę Jędreja na licencję.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Torsen pisze:Obawiam się, że limity dotyczące zawodników z GP w ekstralidze spowodują, że obco z pogranicza cyklu będą kosmicznie drodzy.
100% racji. Ward chce rezygnowac ze stalego dzikusa w GP, bo wtedy na pewno moze liczyc na oferty z Torunia, Zielonki, Gorzowa. Chlopak umie liczyc, ze tam dostanie wiecej niz np w Gdansku czy I lidze, a w GP to raczej dolozy niz zarobi.
Podobno tez Dowhan ma przekonywac (wiadomo czym) Protasa do rezygnacji z GP.
Wodzowie polskiego zuzla probuja ograniczac koszty, jak zwykle poszli po rozum ddo glowy a wrocili z pomyslem do dupy.
Nie pojdziemy dzis do kina, nie pojdziemy do kosciola, nie pojdziemy do burdelu, serce nas na Montex wola...


Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Ale niech mi kurna ktoś wytłumaczy po co ograniczać koszty w żużlu?
Przecież im sport bardziej dofinansowany tym poziom jest wyższy, tym więcej ludzi chce to oglądać, tym więcej sponsorów chce dawać kasę, tym więcej kasy mają kluby itd.
Przecież to jest samonakręcająca się karuzela - i bardzo dobrze, bo to jest właśnie dowód, że dyscyplina w naszym kraju wciąż się rozwija.
Moim zdaniem próbując ograniczać koszty, prezesi hamują rozwój tej dyscypliny jak tylko się da.
Co złego w tym, że jakiś prezes ma miliony i chce sobie zatrudnić najlepszych zawodników?
Dlaczego nikt kurcze nie chce nakładać limitów na Barcelonę, Real czy Manchester, że za dużo płacą?!
Przecież to jest jakiś kompletny absurd.
Jak nie chcą, to niech nie płacą - nikt ich nie zmusza (tych co nie chcą), ale niech nie zabraniają płacić tym co chcą!
Przecież im sport bardziej dofinansowany tym poziom jest wyższy, tym więcej ludzi chce to oglądać, tym więcej sponsorów chce dawać kasę, tym więcej kasy mają kluby itd.
Przecież to jest samonakręcająca się karuzela - i bardzo dobrze, bo to jest właśnie dowód, że dyscyplina w naszym kraju wciąż się rozwija.
Moim zdaniem próbując ograniczać koszty, prezesi hamują rozwój tej dyscypliny jak tylko się da.
Co złego w tym, że jakiś prezes ma miliony i chce sobie zatrudnić najlepszych zawodników?
Dlaczego nikt kurcze nie chce nakładać limitów na Barcelonę, Real czy Manchester, że za dużo płacą?!
Przecież to jest jakiś kompletny absurd.
Jak nie chcą, to niech nie płacą - nikt ich nie zmusza (tych co nie chcą), ale niech nie zabraniają płacić tym co chcą!
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Jak tak dalej pójdzie w Polsce będzie 1 liga i 10-12 kubów. Chciałbyś tego?
A i jak chciałbyś wiedzieć średnia frekwencja spada we wszystkich ligach...
A i jak chciałbyś wiedzieć średnia frekwencja spada we wszystkich ligach...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
istred pisze:Dlaczego nikt kurcze nie chce nakładać limitów na Barcelonę, Real czy Manchester, że za dużo płacą?!
http://www.uefa.com/uefa/aboutuefa/orga ... 93078.html
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Jak tak dalej pójdzie w Polsce będzie 1 liga i 10-12 kubów. Chciałbyś tego?
Na jakiej podstawie uważasz, że tak właśnie będzie?
Koszty rosną z roku na rok (i żadne limity tego nie powstrzymują) i jakoś klubów wcale nie ubywa. Wręcz odwrotnie - Kraków wrócił, Poznań się odrodził, Świętochłowice i Warszawa też coś próbują... więc nie jest tak źle.
Moim zdaniem wręcz przeciwnie, im więcej pieniędzy, im żużel bardziej atrakcyjny tym łatwiej będzie tworzyć kluby, gdyż żużel będzie bardziej atrakcyjny dla sponsorów.
A to argument na...?A i jak chciałbyś wiedzieć średnia frekwencja spada we wszystkich ligach...
Myślisz, że ma to jakikolwiek związek z tym, że zawodnicy za dużo zarabiają? Ja myślę, że nie. Wprost przeciwnie, ciągłe gmeranie w regulaminie zniechęca kibiców.
Nie chce mi się czytać całego.http://www.uefa.com/uefa/aboutuefa/orga ... 93078.html
Chyba znalazłem ogólny sens:
"The philosophy is that you cannot spend more money than you generate."
Czyli, żeby nie wydawać ponad miarę - w polskim żużlu taka zasada jest jednym z wymogów licencyjnych od kilku lat i nie ma to za wiele wspólnego z tym o czym dyskutujemy.
Nadal nikt nie chce ograniczać wydatków Barcelony w sztuczny sposób - po prostu wydajesz ile masz - w żużlu jest zasada "bez względu ile masz, możesz wydać X". To chyba nie to samo, czyż nie?
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
To jest wlasnie ograniczanie wydatkow tych klubow, bo od lat jada one na wielkim kredycie. Nie jest to oczywiscie taki limit jak w polskim zuzlu, ale jednak ograniczanie.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
istred pisze:A to argument na...?A i jak chciałbyś wiedzieć średnia frekwencja spada we wszystkich ligach...
Napisałeś wcześniej:
Przecież im sport bardziej dofinansowany tym poziom jest wyższy, tym więcej ludzi chce to oglądać
I jakoś się to w żużlu nie sprawdza.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Bo generalnie tak jest.
Tylko jak centrala utrudnia na siłę ograniczając limit dobrych zawodników w drużynie, zmieniając regulamin co sezon (a czasem i w trakcie) ustalając absurdalne przepisy to i ludzie zaczynają mieć ten sport w dupie.
Ale nie ma sensu taka dyskusja, jeśli czepiasz się jednego elementu.
Do reszty się już nie wypowiesz?
Tylko jak centrala utrudnia na siłę ograniczając limit dobrych zawodników w drużynie, zmieniając regulamin co sezon (a czasem i w trakcie) ustalając absurdalne przepisy to i ludzie zaczynają mieć ten sport w dupie.
Ale nie ma sensu taka dyskusja, jeśli czepiasz się jednego elementu.
Do reszty się już nie wypowiesz?
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
A dlaczego żużel bardziej kosztowny jest bardziej atrakcyjny dla sponsorów? Bo muszą te same umiejętności tych samych zawodników opłacić większymi pieniędzmi?istred pisze:Moim zdaniem wręcz przeciwnie, im więcej pieniędzy, im żużel bardziej atrakcyjny tym łatwiej będzie tworzyć kluby, gdyż żużel będzie bardziej atrakcyjny dla sponsorów.
W latach 90. zawodnicy jeździli na sprzęcie prawdopodobnie kilkakrotnie tańszym i za stawki pewnie z 10x niższe, uzyskując w Lublinie czasy na poziomie 71 sekund. Czy widziałeś jakąś różnicę w atrakcyjności zawodów? A może... frekwencja była mniejsza?
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
istred pisze:Bo generalnie tak jest.
Tylko jak centrala utrudnia na siłę ograniczając limit dobrych zawodników w drużynie, zmieniając regulamin co sezon (a czasem i w trakcie) ustalając absurdalne przepisy to i ludzie zaczynają mieć ten sport w dupie.
Ale nie ma sensu taka dyskusja, jeśli czepiasz się jednego elementu.
Do reszty się już nie wypowiesz?
Z resztą się zgadzam. Możliwe że ciągłe podwyższanie poziomu i pakowanie pieniędzy rozwijałoby nasz i globalny speedway. Przeanalizowałem twoją wypowiedź w kwestii ilości drużyn i powiem Ci, że niby coś w tym jest, ale zobacz jak ciężko jest reaktywować żużel w stolicy albo Świętochłowicach. Problem w tym, że o sponsorów łatwiej w woj. lubuskim czy kujawsko-pomorskim. Pojedyncze bogate kluby powodują, że te mniej szczęśliwe zaczynają mieć problemy i co rok szarpią żeby wystartować chociażby w II lidze (czyt. Krosno).
A jeśli chodzi o przepisy to się zgadzam. Gdyby nie te durnoty nie byłoby teraz wizji 2 lig, człowiek wiedziałby co jest grane,a teraz w regulaminach jest taki bałagan i ciągłe rewolucje, że jak ktoś nie śledzi tego na bieżąco to już nie wie prawie o co w tej lidze chodzi. Na pewno to denerwuje kibiców i obniża ich mobilizację do przychodzenia na mecze.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
A ja się z tym w ogóle nie zgadzam. Przeciętny kibic (widz) wie, że mecz składa się z 15 biegów i jak punktowane są poszczególne miejsca. Kwestie regulaminowe dla zdecydowanej większości osób oglądających żużel, nawet regularnie, są całkowicie marginalne i na pewno nie wpływa to na popularność tego sportu.
-
mariusz1987
- Junior
- Posty: 398
- Rejestracja: 4 września 2010, o 11:14
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
tylko, ze z tego co czytam,to przez nowy regulamin znacznie zwiększą wymagania zawodnicy z poza GP, średniacy oraz wielu juniorów, więc gdzie te oszczędności wynikające z regulaminu??
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
To nie chodzi o to, że sama kosztowność świadczy o atrakcyjności, ale jeśli w jakikolwiek produkt pompuje się coraz więcej pieniędzy, to przynajmniej teoretycznie powinien on się stawać lepszy. Pieniądz nakręca rozwój.A dlaczego żużel bardziej kosztowny jest bardziej atrakcyjny dla sponsorów?
Oczywiście, że wpływa. Choćby obowiązek jazdy dwóch polskich juniorów i limit jednego zawodnika z GP ZNACZNIE obniżają poziom ekstraligi - to chyba oczywiste.Przeciętny kibic (widz) wie, że mecz składa się z 15 biegów i jak punktowane są poszczególne miejsca. Kwestie regulaminowe dla zdecydowanej większości osób oglądających żużel, nawet regularnie, są całkowicie marginalne i na pewno nie wpływa to na popularność tego sportu.
Nie uważam tak. Ceny windują kluby ekstraligowe, ale one nie walczą o tych samych zawodników co Krosno. Słabi zawodnicy, drugoligowi, mają jedynie wybór - albo jeździć w Krośnie czy Opolu, który zaoferuje X, albo nie jeździć w ogóle. A, że koszty rosną w II lidze? No rosną, tak jak wszystkie koszty - paliwo, żywność itd.Pojedyncze bogate kluby powodują, że te mniej szczęśliwe zaczynają mieć problemy i co rok szarpią żeby wystartować chociażby w II lidze (czyt. Krosno).
