Od tego powinien być Dzikowski, żeby z Karolem ustalić raz na zawsze jego podejście do wykonywanej pracy. I podjąć decyzję, za którą później (trener) weźmie odpowiedzialność...Dla Karola (jeśli ma ambicje) to też już chyba ostatnia szansa, by pojeździć jeszcze trochę na odpowiednim poziomie i zyskać szanse na to, by następne pokolenie na nazwisko Baran reagowało stwierdzeniem "były niezłej klasy żużlowiec"
Dla działaczy to również sprawdzian na wyciągnięcie błędów z przeszłości i prężne (dobre także dla klubu) negocjowanie kontraktów.
PS. Wierzę, że z drużyną będzie Dzikowski. Nie mówię, że to "boski" trener

, ale jest to człowiek, który poznał już nasz klub, działaczy i zawodników oraz poukładał te klocki. Bez Dzikowskiego przyszły sezon (bez względu na skład) będzie dla mnie jedną wielką niewiadomą