Lubelski klub w sezonie 2011
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jeśli chce jeździć i trenować ( co w naszym klubie jest rzeczą nową w tym sezonie) to czemu nie. Mi osobiście on nie przeszkadza, choć gwarantuje tyle co większość naszych zawodników w tym sezonie, czyli nic.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
a Fierlej nie musi byc straszakiem na Tomka Piszacza bo ten spakował motocykle i jedzie do anglii i tam gdzies sobie popyka i zarobi pare złoty
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
I TO JEST TEN WIELKI POWRÓT
Co do Piszcza to kasiory na pewno natłucze że ho ho .
Co do Piszcza to kasiory na pewno natłucze że ho ho .
Zawsze najlepszy - Hans Nielsen
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
moze nie natłucze ale bedzie mial przychod a nie straty 
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ja życzę Tomkowi jak najlepiej ale ostatnie jego występy na wyspach...pozostawię bez komentarza i wątpię żeby nagle miało się coś zmienić na lepsze.
prawda jest taka, że Jendrej od tamtego sezonu zrobił duży postęp, ale takich dużych postępów musiałby zrobić jeszcze ze 2 lub 3 
Objeżdżenie na torze i doświadczenie całkowicie nieporównywalne w przypadku tych dwóch zawodników więc śmiem się nie zgodzić.LuckyLuke pisze:Rzeczywiscie, postac ciekawa. Watpie jednak ze po odnowieniu licencji bedzie straszakiem chocby na Piszcza. Obstawiam, ze bedzie to zawodnik pokroju Jedreja.
Czepiasz siękibicLBN pisze:Ja nie widzialem żeby Jendrej jeździł na luzie. Nawet ze słabymi juniorami radził sobie nie najlepiej.
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Skoro jest tak dobrze to co to za oszczędzanie z Krosnem. Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle i Sprawka chwali się oszczędnościami w wysokości 30 tys. Kupa bzdur i mydlenia oczu. Poza tym widać, że Dariusz na bieżąco czyta forum
bartosch pisze:KMŻ... Kraina mlekiem i Miodem i Żytem płynąca:)
Nawet Żyto tu nie pomoże
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Tylko pytanie kto kłamie? Czy Pan Dario oficjalnie na łamach gazety, czy Pan Mieciu spod WC od strony Bystrzycy? 
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Czyli prezes oficjalnie potwierdził to, co usłyszałem od dobrze zorientowanej osoby kilka dni temu. Oby to faktycznie tak było. Co więcej, prezes jest tak bardzo przekonany, że awansujemy, że już myśli nad zawodnikami i składem na I ligę.
Pytanie tylko skąd się wzięły te forumowe plotki na temat problemów z kasą: czy to jakaś celowa zagrywka sterowana przez "ludzi Sprawki" na uśpienie przeciwnika, która wymknęła się spod kontroli i trzeba było się z tego wycofać, bo przybrało to negatywne skutki, czy ktoś nieprzychylny zarządowi miał w tym interes, żeby zbuntować kibiców przeciwko prezesowi? Fakt jest taki, że Sprawka popełnia sporo błędów, ale potrafi też zadbać o kasę sponsora, nie wyrzucając w błoto ok 30 tyś. Fakt jest faktem, że Sprawka mógł być nieźle usatysfakcjonowany w niedziele i czytać z uśmiechem na twarzy piątkowe wpisy na forum n/t odwołania meczu.
Wiele osób zarzuca, że Sprawka chce jechać polskim składem mecz z Krosnem. A może to realna ocena sytacji? Może prezes wie więcej na temat sytuacji w Krośnie i jakim składem przyjadą? Może faktycznie pojechanie najsilniejszym składem to wyrzucenie kasy w błoto, bo tak samo wygrana 70:20 da nam 3 punkty jak wygrana 50:40?
Całkiem niedawno pół żartem pół serio napisałem coś takiego:
Oby to była prawda, nie ważne czy ktoś lubi Sprawkę czy nie. Najważniejsze, żeby żużel w Lublinie trwał i rozwijał się.
I jeszcze jeden cytat
No właśnie może to doświadczenie z tamtego roku, gdzie kilkukrotnie odwoływane były mecze w dniu meczu?
Ponadto ktoś pytał się na forum co z tymi ciemnymi chmurami, które zbierały się nad Sprawką? Chyba to jest najlepszą odpowiedzią, że skoro Sprawka ma się dobrze, to znaczy, że nie jest tak źle jak się mówiło.
Pytanie tylko skąd się wzięły te forumowe plotki na temat problemów z kasą: czy to jakaś celowa zagrywka sterowana przez "ludzi Sprawki" na uśpienie przeciwnika, która wymknęła się spod kontroli i trzeba było się z tego wycofać, bo przybrało to negatywne skutki, czy ktoś nieprzychylny zarządowi miał w tym interes, żeby zbuntować kibiców przeciwko prezesowi? Fakt jest taki, że Sprawka popełnia sporo błędów, ale potrafi też zadbać o kasę sponsora, nie wyrzucając w błoto ok 30 tyś. Fakt jest faktem, że Sprawka mógł być nieźle usatysfakcjonowany w niedziele i czytać z uśmiechem na twarzy piątkowe wpisy na forum n/t odwołania meczu.
Wiele osób zarzuca, że Sprawka chce jechać polskim składem mecz z Krosnem. A może to realna ocena sytacji? Może prezes wie więcej na temat sytuacji w Krośnie i jakim składem przyjadą? Może faktycznie pojechanie najsilniejszym składem to wyrzucenie kasy w błoto, bo tak samo wygrana 70:20 da nam 3 punkty jak wygrana 50:40?
Całkiem niedawno pół żartem pół serio napisałem coś takiego:
jerry78 pisze:A na koniec Dariusz Sprawka okaże się wielkim strategiem i geniuszem w zarządzaniu klubowymi pieniędzmi. Awansuje za max 1,2 mln zł, gdzie Piła wyda 2mln i powie na koniec "a mówiłem, że Pawliccy to przepłacona inwestycja? po co było im tyle płacić jak efekt osiągnęliśmy ten sam?"
Efekt finansowy tego sezonu będzie kapitalny, awans też będzie, a zaoszczędzone z tego roku 0,5mln przeznaczy na nową spółkę akcyjną i ruszymy na podbój ekstaligi w następnym sezonie.
Oby to była prawda, nie ważne czy ktoś lubi Sprawkę czy nie. Najważniejsze, żeby żużel w Lublinie trwał i rozwijał się.
I jeszcze jeden cytat
Proponowałbym się jeszcze wstrzymać z ocenami. Sprawka jeszcze tydzień temu twierdził, że pieniądze są wypłacane na bieżąco i nie spotkałem się w mediach z żadną oficjalną wypowiedzią, że finansowo w klubie nie dzieje się najlepiej. Dlaczego mielibyśmy mu nie wierzyć? Przypuszczam, że gdyby było coś nie tak, ktoś (np. Bogdanka) natychmiast by zainterweniował i byłoby o tym głośno. A to, że nie ma pieniędzy na wzmocnienia albo mecz został odwołany zdaniem niektórych przedwcześnie?
No właśnie może to doświadczenie z tamtego roku, gdzie kilkukrotnie odwoływane były mecze w dniu meczu?
Ponadto ktoś pytał się na forum co z tymi ciemnymi chmurami, które zbierały się nad Sprawką? Chyba to jest najlepszą odpowiedzią, że skoro Sprawka ma się dobrze, to znaczy, że nie jest tak źle jak się mówiło.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Davv pisze:Skoro jest tak dobrze to co to za oszczędzanie z Krosnem. Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle i Sprawka chwali się oszczędnościami w wysokości 30 tys. Kupa bzdur i mydlenia oczu. Poza tym widać, że Dariusz na bieżąco czyta forum
Proponuję przeczytać kilka artykułów w podkarpackich/krośnieńskich gazetach. Wygrana w Krakowie przysporzyła trochę krośnieńskim działaczom problemów finansowych, a co się z tym wiąże, nawet nie wiedzą, czy uzbierają wystarczająco pieniędzy, aby zaprosić Hansena i Czaje na Lublin. Dla nich priorytetem są teraz ostatnie mecze na własnym torze. Dlaczego więc i my mielibyśmy nie zaoszczędzić trochę kasy?
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Taa ,a my fartem awansujemy jak prawie w 2004 że pod koniec nie było kim jechać
Sprawka jest The Best wie o co chodzi 
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jerry, uścislijmy parę rzeczy. To Ty napisałes o planach jazdy z Krosnem krajowym składem, przedstawiając to dokładnie tak:
Podkreślam , że to był pierwszy wpis w temacie o meczu z Krosnem.
Ktoś pytał, bo ktoś o tym napisał. Pamiętasz kto?
Pozdrawiam
jerry78 pisze:Przed nami kolejny mecz u siebie z Krosnem. Jeśli dojdzie w ogóle do niego, to jedziemy krajowym składem, żeby tylko wypełnić minimalny KSM:
Stawiam na skład:
9. Miesiąc
10. Piszcz
11. Puzon
12. Fierlej
13. Baran
14. Łukaszewski
15. Borowicz
Podkreślam , że to był pierwszy wpis w temacie o meczu z Krosnem.
jerry78 pisze:Ponadto ktoś pytał się na forum co z tymi ciemnymi chmurami, które zbierały się nad Sprawką?
Ktoś pytał, bo ktoś o tym napisał. Pamiętasz kto?
jerry78 pisze:Oj zbierają się ciemne chmury, tym razem nad prezesem. Skoro tematem zainteresowała się w końcu Bogdanka to nie ma żartów. Wszystko okaże się w ciągu tego tygodnia. Tylko dlaczego Zbysio Wojciechowski nie potrafi się przyznać do błędu i ciągle broni Sprawki to nie wiem.
Nie wykluczone, że będą jeszcze w tym sezonie wzmocnienia, ale to chyba już nie za Sprawki, bo on nadal nie ma na nic "pieniążków".
Pożyjemy zobaczymy.
Pozdrawiam
Każdemu jego Everest...
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Już nie raz było pisane, że prezesura w klubie żużlowym nie sprowadza się tylko do liczb na fakturach. Tu nie ma miejsca na rachowanie co się opłaca, a co nie. Nie jesteśmy liderami tabeli z przewagą 10 pkt. Do końca nawet nie wiadomo czy załapiemy się na 3 miejsce więc takie zagrywki nie są na pewno skutkiem logicznego myślenia. Zaoszczędzimy 20 tysięcy, a możemy stracić 3 pkt. Fakt, że z Krosnem podobno dogadani są, ale jak dla mnie to jest duże ryzyko.
Rozwijał się w dobrej atmosferze, a w odbudowanie takowej nie wierzę dopóki Dariusz będzie rządził klubem.Oby to była prawda, nie ważne czy ktoś lubi Sprawkę czy nie. Najważniejsze, żeby żużel w Lublinie trwał i rozwijał się.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Prawde powiedziawszy, to nie lekceważąc Krosna sklad podany przez Jerrego w zupelnosci powinien wystarczyc. Nie sądzę żeby przyjechali z Hansenem i Francem a przeciez ani Baran ani Puzon - chociaz obaj bez formy nie powinni u siebie obawiac sie Jarosa, Malka czy Celmera. Może cos poszczypie Miturski i (jak pojedzie) Czaja. Duzo tych niewiadomych w skladzie gosci - wiec poczekajmy.
Ostatnio zmieniony 2 sierpnia 2011, o 21:28 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ermen. Tak to ja napisałem, pamiętam, bo wtedy jeszcze nie wiedziałem co jest grane z tą kasą i tak jak wiele osób byłem przekonany, że jej po prostu nie ma. Po tym wpisie dowiedziałem się o zupełnie innych faktach co udowadnia to, że Sprawka ma się nadal dobrze.
Co do składu na Krosno, też napisałem, że ma być krajowy, bo z pewnej wiedzy wynikało, że nawet takim składem sobie poradzimy i takie były faktycznie plany. Sprawka, mimo, że tej kasy wg niego nie brakuje stara się podchodzić do tematu racjonalnie i jeśli się da, po co płacić niepotrzebnie za 70-80 punktów jak można zapłacić za 50-60? Efekt punktowy w tabeli przecież ten sam. A kasy na założenie spółki akcyjnej nigdy nie jest za wiele. Widocznie burza kibiców na forum w ostatnich dniach coś zmieniła i pojedziemy jednak najmocniejszym składem? Trener też ma tutaj dużo do gadania. Wszystko okaże się jutro jak poznamy składy awizowane.
Co do składu na Krosno, też napisałem, że ma być krajowy, bo z pewnej wiedzy wynikało, że nawet takim składem sobie poradzimy i takie były faktycznie plany. Sprawka, mimo, że tej kasy wg niego nie brakuje stara się podchodzić do tematu racjonalnie i jeśli się da, po co płacić niepotrzebnie za 70-80 punktów jak można zapłacić za 50-60? Efekt punktowy w tabeli przecież ten sam. A kasy na założenie spółki akcyjnej nigdy nie jest za wiele. Widocznie burza kibiców na forum w ostatnich dniach coś zmieniła i pojedziemy jednak najmocniejszym składem? Trener też ma tutaj dużo do gadania. Wszystko okaże się jutro jak poznamy składy awizowane.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jerry, ale nie chodzi tylko o to, ze polski sklad to stosunkowo niska przegrana. Chodzi o podejscie do zagranicznych zawodnikow, ktorzy jak dotad badz co badz sa podporami naszego zespolu (Cam i Ty) oraz Steada, na ktorego przeciez tak wielu tutaj liczy. Przeciez to oczywiste, ze oni sie na klub tak wku@#$a, jezeli zostana odstawieni na mecze, w ktorych zysk jest najlatwiejszy, ze kto wie, moze na najwazniesze mecze stwierdza ze "pie%$&@e, pies ich lizal jak oni ze mna tak, to ja sie im odplace i do zadnego Ostrowa nie jade".
Motor mocny
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Czy zagraniczni by się obrazili? Ciężko powiedzieć. Może faktycznie lepiej Steada nie drażnić. Ale jakby Proctor czy Woodward jeden odpuścili to aż takim problemem nie powinno być. Na szczęście to nie mój problem:)
Fakt jest taki, że w innych klubach jakoś potrafią się dogadać. Walasek może sobie odpuścić mało ważny mecz, Sajfutdinow tak samo, mecz bodajże z Poznaniem odpuścił sobie Nicholls itd. Chyba to nie jest aż taka niespotykana praktyka. Moim zdaniem kwestia odpowiedniego dogadania się z zawodnikami. Np. nie jedziesz meczu z Krosnem, ale w przypadku zwycięstwa w Ostrowie płacimy podwójnie
Fakt jest taki, że w innych klubach jakoś potrafią się dogadać. Walasek może sobie odpuścić mało ważny mecz, Sajfutdinow tak samo, mecz bodajże z Poznaniem odpuścił sobie Nicholls itd. Chyba to nie jest aż taka niespotykana praktyka. Moim zdaniem kwestia odpowiedniego dogadania się z zawodnikami. Np. nie jedziesz meczu z Krosnem, ale w przypadku zwycięstwa w Ostrowie płacimy podwójnie
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Tylko, że aby się dogadać, trzeba umieć gadać w jakimś obcym języku. A to ponoć w naszym klubie umiejętność niespotykana.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
I trochę chcieć gadać. Po prostu nie zapraszając na mecz można zrazić obcych. Kwestia tylko czy Dariusz wpadnie na taki pomysł, żeby zadzwonił ktokolwiek do nich i obgadał sytułejszyn.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
sądzę, że opcja ze Steadem jest optymalna - przetestowac goscia przed Ostrowem poki jest idealna szansa - o wiele lepsza niz z Rawiczem.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Uważam, że tegoroczne występy naszej drużyny na naszym torze nie powalają na kolana (wyjątek - mecz z Ostrowem), dlatego też nie należy lekceważyć przeciwników z Krosna.
Pamiętamy chyba wszyscy jakimi spacerkami miały być mecze z Równem oraz z Piłą...
Krosno w Krakowie udowodniło, że mają trochę większe ambicje niż tylko ukończyć spokojnie sezon i chcą jeszcze pokrzyżować szyki faworytom (a za takiego nasza drużyna do niedawna jeszcze była uważana).
Nie chciałbym się niemile kolejny raz zaskoczyć widząc jak Hansen z Czają wygrywają kolejny mecz dla Krosna!!!
Pamiętamy chyba wszyscy jakimi spacerkami miały być mecze z Równem oraz z Piłą...
Krosno w Krakowie udowodniło, że mają trochę większe ambicje niż tylko ukończyć spokojnie sezon i chcą jeszcze pokrzyżować szyki faworytom (a za takiego nasza drużyna do niedawna jeszcze była uważana).
Nie chciałbym się niemile kolejny raz zaskoczyć widząc jak Hansen z Czają wygrywają kolejny mecz dla Krosna!!!
od 1988 tylko SPEEDWAY
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Smiesza mnie te teksty, o "obrazonych" zawodnikach, bo ktos ich nie zaprosil na latwy mecz. Ludzie, bez jaj. Taki mecz to dla goscia zarobek kilku lub kilkunastu tysiecy, czyli tyle, ile spora czesc osob zarabia przez rok. Klub jest pracodawca, nie musi zawodnikow zagranicznych glaskac po glowkach, skoro placi im naprawde duze pieniadze.
Nieco inna kwestia to starty zawodnika i jego forma wynikajaca z tego. W tym sezonie dobrze widac to na przykladzie Puszakowskiego. Nieregularnosc zaowocowala tym, ze do tej pory ma problem z dojsciem do rownej formy. Tyle tylko, ze celem klubu nie jest stabilizowanie formy zawodnikow zagranicznych, oni maja po prostu przyjechac i zrobic swoje.
Kolejna kwestia - narzekanie i jeczenie osiagnelo w tym sezonie apogeum. Chyba zadna decyzja zarzadu nie spotkala sie z aprobata. Mecz odwolany 2 dni wczesniej - 3 strony narzekan. Po tych 2 dniach okazuje sie, ze zaoszczedzono sporo pieniedzy - nikt sie nie przyzna, ze jednak prezes mial racje. Co wiecej, z oszczedzenia kasy ktora bylaby zwyczajnie wyrzucona w bloto, jeszcze niektorzy potrafia szydzic.
Ustalenie skladu w kontekscie awizowanego skladu krosna i ewentualne szanowanie srodkow - zle, bo przeciez powinnismy ich lac do 15.
I tekst w stylu "w zuzlu licza sie nie tylko fakturki". Blad, w kazdym sporcie licza glownie fakturki i pieniadze. Dopiero potem dochodzi "zmysl trenerski", "sportowe szczescie" i inne takie. Bez pieniedzy po prostu nawet nie ma jak zaczynac. To wlasnie te "faktury i pieniadze" wygrywaly z nami rok temu, gdy rybnik "pozyczyl" e-ligowy sprzet. To wlasnie one wygraly, gdy Lodz "podkupila" nam Jacka Rempale.
Niektorzy chyba zapomnieli, jak podniecali sie 2 lata temu Krosnem, ktore jechalo slabiutkim skladem (ktory fartem zajal cos kolo 4 miejsca w 2 lidze), ale we wszystkich mediach szczycili sie, ze sezon koncza bez dlugow i buduja druzyne realnie, starajac sie jak najbardziej racjonalizowac wydatki.
Poprzegladajacie forum, poczytajcie wpisy.
Jasne, ze zarzad i prezes nie sa bez winy, ale prawda jest taka, ze w tym sezonie maja tez sporo typowego pecha. Kontrakty przed sezonem wydawaly sie super, nawet Harry pisal, ze "sklad sam nam wygra lige i teraz trzeba martwic sie tylko o finanse i organizacje klubu pod katem ligi wyzej". To, ze nie dopilnowano zawodnikow to ewidentna wina trenera, ktory pewnie by polecial, gdyby nie wygrana w Opolu. Jednak juz po porazce z Pila szybko podjeto decyzje o zmianie, i wbrew sporej czesci "znawcow z forum", ktorzy kojarzyli jedynie nazwisko Stachyra, zatrudniono porzadnego fachowca. I takich decyzji (trafnych) bylo w tym sezonie jeszcze kilka.
Wielu cwaniakow chce wywozic Sprawke na taczce, a prawda jest taka, ze 3 lata temu zuzla nie bylo, i to wlasnie miedzy innymi Sprawka, a nie nikt z tutaj piszacych, zdecydowal sie na jego reanimacje. Poza tym - jaka jest alternatywa? Sciagnac kolesia pokroju Kasinskiego, zeby przepuscil kase i zniknal po sezonie? Juz raz to przerabialismy, wlasnie w momencie, gdy pojawily sie nieco wieksze pieniadze. Jak wyszlo, bylo widac. Wiec moze lepiej wrzucic nieco na luz i oceniach chlodnym okiem, a nie wypisywac niepotwierdzone plotki i siac ferment? Bo potem, z perspektywy czasu, chyba niektorym troche glupio czytac swoje posty?
Nieco inna kwestia to starty zawodnika i jego forma wynikajaca z tego. W tym sezonie dobrze widac to na przykladzie Puszakowskiego. Nieregularnosc zaowocowala tym, ze do tej pory ma problem z dojsciem do rownej formy. Tyle tylko, ze celem klubu nie jest stabilizowanie formy zawodnikow zagranicznych, oni maja po prostu przyjechac i zrobic swoje.
Kolejna kwestia - narzekanie i jeczenie osiagnelo w tym sezonie apogeum. Chyba zadna decyzja zarzadu nie spotkala sie z aprobata. Mecz odwolany 2 dni wczesniej - 3 strony narzekan. Po tych 2 dniach okazuje sie, ze zaoszczedzono sporo pieniedzy - nikt sie nie przyzna, ze jednak prezes mial racje. Co wiecej, z oszczedzenia kasy ktora bylaby zwyczajnie wyrzucona w bloto, jeszcze niektorzy potrafia szydzic.
Ustalenie skladu w kontekscie awizowanego skladu krosna i ewentualne szanowanie srodkow - zle, bo przeciez powinnismy ich lac do 15.
I tekst w stylu "w zuzlu licza sie nie tylko fakturki". Blad, w kazdym sporcie licza glownie fakturki i pieniadze. Dopiero potem dochodzi "zmysl trenerski", "sportowe szczescie" i inne takie. Bez pieniedzy po prostu nawet nie ma jak zaczynac. To wlasnie te "faktury i pieniadze" wygrywaly z nami rok temu, gdy rybnik "pozyczyl" e-ligowy sprzet. To wlasnie one wygraly, gdy Lodz "podkupila" nam Jacka Rempale.
Niektorzy chyba zapomnieli, jak podniecali sie 2 lata temu Krosnem, ktore jechalo slabiutkim skladem (ktory fartem zajal cos kolo 4 miejsca w 2 lidze), ale we wszystkich mediach szczycili sie, ze sezon koncza bez dlugow i buduja druzyne realnie, starajac sie jak najbardziej racjonalizowac wydatki.
Poprzegladajacie forum, poczytajcie wpisy.
Jasne, ze zarzad i prezes nie sa bez winy, ale prawda jest taka, ze w tym sezonie maja tez sporo typowego pecha. Kontrakty przed sezonem wydawaly sie super, nawet Harry pisal, ze "sklad sam nam wygra lige i teraz trzeba martwic sie tylko o finanse i organizacje klubu pod katem ligi wyzej". To, ze nie dopilnowano zawodnikow to ewidentna wina trenera, ktory pewnie by polecial, gdyby nie wygrana w Opolu. Jednak juz po porazce z Pila szybko podjeto decyzje o zmianie, i wbrew sporej czesci "znawcow z forum", ktorzy kojarzyli jedynie nazwisko Stachyra, zatrudniono porzadnego fachowca. I takich decyzji (trafnych) bylo w tym sezonie jeszcze kilka.
Wielu cwaniakow chce wywozic Sprawke na taczce, a prawda jest taka, ze 3 lata temu zuzla nie bylo, i to wlasnie miedzy innymi Sprawka, a nie nikt z tutaj piszacych, zdecydowal sie na jego reanimacje. Poza tym - jaka jest alternatywa? Sciagnac kolesia pokroju Kasinskiego, zeby przepuscil kase i zniknal po sezonie? Juz raz to przerabialismy, wlasnie w momencie, gdy pojawily sie nieco wieksze pieniadze. Jak wyszlo, bylo widac. Wiec moze lepiej wrzucic nieco na luz i oceniach chlodnym okiem, a nie wypisywac niepotwierdzone plotki i siac ferment? Bo potem, z perspektywy czasu, chyba niektorym troche glupio czytac swoje posty?
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Celem klubu nie jest stabilizowanie formy kogokolwiek. Punkty zagranicznych i krajowych zawodników warte są dokładnie tyle samo. U nas zawodnicy zagraniczni są jeszcze bardziej wartościowi, bo mają niższy KSM.Tyle tylko, ze celem klubu nie jest stabilizowanie formy zawodnikow zagranicznych, oni maja po prostu przyjechac i zrobic swoje.
Nie bardzo rozumiesz kontekst tych "narzekań".Mecz odwolany 2 dni wczesniej - 3 strony narzekan. Po tych 2 dniach okazuje sie, ze zaoszczedzono sporo pieniedzy - nikt sie nie przyzna, ze jednak prezes mial racje.
Na kilka dni przed meczem (bodajże trzy, a nie dwa), a w przypadku turnieju całe pół tygodnia wcześniej nie da się przewidzieć pogody, szczególnie że prognozy nie były jednoznaczne i nie zapowiadały powodziowych deszczów.
Zaczął się sierpień i pogoda może być różna, a spotkań do odjechania zostało nam całkiem sporo. Dlatego z decyzją trzeba było trochę poczekać. Jaką różnice zrobiłoby odwołanie na przykład w sobotę rano albo piątek wieczorem?
Całe szczęście, że skończyło się deszczem, ale równie dobrze w niedzielę mogła być ładna pogoda i dobre warunki do odjechania spotkania - sprawka nie jest jasnowidzem i nie jest w stanie przewidywać pogody z takim wyprzedzeniem.
Już jeździliśmy mecze pełnym składem i też mieliśmy niespodzianki jak na przykład mecz z Rawiczem rok temu... Krosno też kilka razy potrafiło ładnie pojechać. Nawet zeszła kolejka i mecz w Krakowie pokazał jak się kończy jechanie składem oszczędnościowym właśnie przeciwko Krosnu.Ustalenie skladu w kontekscie awizowanego skladu krosna i ewentualne szanowanie srodkow - zle, bo przeciez powinnismy ich lac do 15.
My nie możemy pozwolić sobie już na żadne potknięcie, bo już w tym sezonie mieliśmy ich sporo, choćby w Krośnie, i teraz każda utrata punktu powoduje, że o awansie możemy zapomnieć.
...i szanując 'pieniążki' nie wolno do tego dopuścić, bo możemy stracić nie 30 tys (niby tyle udało się zaoszczędzić) a grube miliony.
Pojechałeś po bandzie. To właśnie te "faktury i pieniądze" załatwiły nam kolejny drugoligowy sezon. To właśnie Rybnik wiedział, że bez względu na finanse trzeba się "uzbroić" w eligowy sprzęt i tym sposobem obronili I ligę. U nas Dariusz dusigrosz stwierdził, że fakturki są ważniejsze i jesteśmy kolejny sezon w II lidze. Ale co tam kolejny sezon ligę niżej, ważne że fakturki się zgadzają.To wlasnie te "faktury i pieniadze" wygrywaly z nami rok temu, gdy rybnik "pozyczyl" e-ligowy sprzet.
Tylko, że różnica pomiędzy tamtymi czasami a obecnym jest ogromna i nazywa się Bogdanka. Gdyby nie Bogdanka, to dalej wzorowalibyśmy się na Krośnie.Niektorzy chyba zapomnieli, jak podniecali sie 2 lata temu Krosnem, ktore jechalo slabiutkim skladem (ktory fartem zajal cos kolo 4 miejsca w 2 lidze), ale we wszystkich mediach szczycili sie, ze sezon koncza bez dlugow i buduja druzyne realnie, starajac sie jak najbardziej racjonalizowac wydatki.
Ja dalej podziwiam Krosno, że wciąż funkcjonują. Są chyba jedynym obok Rawicza ośrodkiem żużlowym, który pomimo kiepskich wyników nie znika z żużlowej mapy Polski.
O bardzo grubo przesadziłeś.Wielu cwaniakow chce wywozic Sprawke na taczce, a prawda jest taka, ze 3 lata temu zuzla nie bylo, i to wlasnie miedzy innymi Sprawka, a nie nikt z tutaj piszacych, zdecydowal sie na jego reanimacje.
Przypisywanie Sprawce reanimacji żużla jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.
W 2009 roku był po prostu bezrobotnym, który dostał robotę w naszym klubie. Zwykły pracownik. To tak jakbyś napisał, że klubowa sprzątaczka zdecydowała się na reanimację żużla, bo sprząta budynki klubowe.
Reanimację żużla można przypisać Wojciechowskiemu i całej grupie sponsorów, którzy weszli w ten biznes i go wyciągnęli z niebytu. Ewentualnie wkład w to mają jeszcze osoby funkcyjne, które za darmo pomagały w początkowych czasach.
Mamy 40 mln ludzi w kraju, prawie 400 tys w samym Lublinie.Poza tym - jaka jest alternatywa?
Naprawdę Sprawka nie jest niezastąpiony.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Sztyvny pisze:Smiesza mnie te teksty, o "obrazonych" zawodnikach, bo ktos ich nie zaprosil na latwy mecz. Ludzie, bez jaj. Taki mecz to dla goscia zarobek kilku lub kilkunastu tysiecy, czyli tyle, ile spora czesc osob zarabia przez rok. Klub jest pracodawca, nie musi zawodnikow zagranicznych glaskac po glowkach, skoro placi im naprawde duze pieniadze.(...)
Postów 186, ale przyjemnie się czyta takie racjonalne wypowiedzi. Popieram od pierwszej do ostatniej kropki. Swoją drogą, że jeszcze Sprawce chce się ciągnąć ten wózek, po przeczytaniu postów z tego forum...
