niespokojny pisze:A wystarczylo dwoch braci zeby Pila, z totalnego outsidera stala sie niezagrozonym liderem i wygrala ta lige.
Jednak nie do końca - przyznaj, że cała drużyna jedzie. Gdyby jechali tylko bracia, to Sprawka miałby rację, ale ponieważ, dziwnym trafem, wszyscy złapali formę życia, można dziś być mądrym.
Co do spółki i w ogóle zmian organizacyjnych, to chyba mamy do czynienia z konfliktem interesów. Nic nikomu nie zarzucam, bo o niczym nie wiem, ale wygląda na to, że obecnym członkom zarządu nie zależy na tych zmianach, bo wiedzą oni, że wprowadzenie tych zmian będzie oznaczało, prędzej czy później, ich odwołanie. To trochę tak, jak z zawodnikami, którzy nie chcą walczyć o awans, w przypadku którego zostaną wymienieni na lepszych rajderów.
Czy prezes powiedział kiedyś słowa, które w przeszłości padały i z ust L. Kępy i J. Siwka, że "jeśli moja rezygnacja miałaby wpłynąć korzystnie na lubelski żużel, to jestem gotów do jej natychmiastowego złożenia"? Nie. I tu jest chyba sedno sprawy. Nie dziwię się, że ktoś broni swojej posady, ale jeśli prowadzi to do zatopienia całego statku, to już jest to jednak przegięcie. Tak szafować istnieniem żużla w Lublinie może tylko ktoś, kogo to w ogóle nie interesuje.
I tak sobie jedziemy.