Gomólski podpadł na całego.
Najpierw kombinował na starcie, reszta pojechała, on nie,
potem się wlókł okrążenie z tyłu przy 1-5
następnie się obalił na środku wirażu i zostawił klamoty.
Na koniec spróbował taranem osobę funkcyjną.
Na szczęście wszystko było na taśmie.
To ważne o tyle, że w Krośnie ma karę meczu,
Borodulin poobijany, może zdarzy się jakiś cud,
KSM w najmocniejszym składzie + Czaja.
" Bieg poświęcony LEE Adamsowi"
Jak można interesować się żużlem i walić takie kwiatki ..
Żenujące.
Generalnie przy wadze startu, nasza trójka zrobiła swoje,
o wyprzedzanie strasznie trudno, Paweł w ostatnim biegu przeszedł samego siebie ..
Druga linia też się spisała, chociaż frajersko oddawali punkty bo własnych błędach Puzon i Suchecki.
Łukaszewski zaskoczył na plus (starty)
Goście mieli niesamowity (na tle LW) dociąg do łuku dzięki czemu długo prowadzili.
Ogólnie fajny wynik.
PS. Najlepsze życzenia dla Jurka Mordela z okazji Dnia Ojca !
