Moim zdaniem Stachyra skonfliktowałby nawet Siostry Miłosierdzia. Treningi przez niego prowadzone niczym nie różniły się od obecnych i pamiętam dokładnie, że były powszechnie krytykowane. A toru nie przygotowywał przecież osobiście - robił to ogarnięty, a nie uczący się, jak obecnie, toromistrz.
W atmosferze wzajemnych oskarżeń, która niechybnie nas czeka już w najbliższych dniach, ostatnim, kogo nam potrzeba, jest Stachyra. No może przedostatnim, bo na końcu musi być przecież miejsce dla Świstawy.
Janusz Stachyra
Re: Janusz Stachyra
Jest jeszcze Huszcza, który nie dogaduje się w Zielonej Górze. Jak nie ma uprawnień trenerskich to może nazywać się menagerem. O tym, że zna się na żużlu chyba nie trzeba przekonywać.
Re: Janusz Stachyra
A o tym, że Wilk się na nim zna, trzeba?
Re: Janusz Stachyra
Jasne bo zawodnicy są w 100% ok. tylko to wszystko wina trenera, a już na pewno prezesa. A Stachyra pokazał w ostatnich klasach co to znaczy sukces trenerski...