istred pisze:Aspgren - bardzo ładnie, z biegu na bieg lepiej. Opłacało się go puścić ze Steadem kosztem Puzona. ...moim zdaniem po tym co pokazał w ostatnim biegu, powinien pojechać w 14.
No właśnie, wiele osób, które były na stadionie wstawiłoby Pontusa do 14 biegu. Szkoda, że nie trener.
K.A.M.I.L. pisze:Mnie zastanawia jedno, czy w 1 i 2 lidze jest przepis, że dwóch młodzieżowców musi pojechać po 3 razy? W ekstralidze taki przepis funkcjonuje, ale w 1 i 2 nie jestem pewny. Jeżeli nie, to w jakim celu Wilk wstawia w biegu 12 Łukaszewskiego zamiast Aspgrena, który przedtem wygrał podwójnie z Proctorem?
W 1 i 2 lidze jest przepis, że polski junior musi odjechać minimum 3 biegi. W 12 biegu musiał jechać Łukaszewski, bo do tej pory odjechał 2.
Maxx pisze:Szlag mnie trafił normalnie na postawę Stead'a. Nie chcę tego ogórka więcej oglądać! K..rwa co za pajac odsunął Puzona i wsadził tą "marchewę"??? Ale paru kret-ynów popierających tą "diagnozę" się jeszcze znajdzie tutaj na forum, prawda?
Już chyba parę osób uświadomiło Ci, że nigdy w życiu Puzon nie zrobiłby tyle punktów co Stead + Aspgren. Jedynie jaki dylemat był przed meczem to jechać Puzonem czy Karolem i jak wszyscy wiemy, dzięki Bogu, że pojechał Karol a nie Puzon. Zresztą nie sądzę, że Puzon za kadencji trenera Wilka jeszcze pojedzie, po tym jak się w nieładny sposób pożegnał po piątkowym treningu w Rzeszowie, tym bardziej, że od 1 czerwca dojdzie nowy zawodnik, z którym już mamy podpisany kontrakt, ale zostanie ujawniony w środę.
Łoptymista pisze:jerry a ty blisko kogo jestes?
Blisko mojej żony, zadowolony z odpowiedzi? A zresztą szkoda atramentu na głupie pytania.
mlody26 pisze:no dobra, ja tam wygietego haka nie wwidzialem. Skoro widzieliscie go z trybun, czy tam bezposrednio w parkingu to gratuluje dobrego wzroku;) Karol popelnial bledy, trzymal sie kredy, ogladal sie z wyjscia z 2 luku przez co pojechal na pol gazu o dal sie zwyczajnie objechac.. Ale chyba nie nalezy sie upatrywac winy w kontekscie ogolnie slabego meczu?
Są tacy, którzy ten wygięty hak widzieli na własne oczy więc uwierz w to, lub zapytaj Karola. Winnym remisu Karola nikt absolutnie nie czyni, bo gdyby nie on to byłaby katastrofa. Pojechał nareszcie tak jak oczekujemy i oby tak dalej.
Podsumowując, wycieczka była fajna, super bieszczadzkie tereny, z naszej strony wzorowy doping, szkoda wyniku, bo to niestety bardziej 1 punkt stracony niż zdobyty.