Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Zgadzam się z Egonem, za mało mamy ogarnięte społeczeństwo na takie coś, tak przynajmniej jest ogranicznik, marny ale zawsze. Pijani do granic możliwości ludzie psują niejednokrotnie atmosferę (pamiętny mecz z Krosnem w 2009 i "walka" przez siatkę
) Gdyby można było pić na stadionie to byłaby inwazja pijaków zapewne.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Takim samym "przegięciem i patologią" jest, że do klubu nie możesz wnieść swojego alko tylko musisz kupować przy barze? Taką samą patologią jest to, że w restauracji nie jesz swoich posiłków tylko zamawiasz?Przegięciem i patologią jest to co dzieje się np. na Juwenaliach. Nie możesz wejść ze swoim, ale bez problemu możesz kupić jak już wejdziesz...
Być może nie pamiętasz, ale jeszcze całkiem niedawno można było kupić piwo na stadionie. Niestety nie na koronie, tylko trzeba było dymać do klubowego barku, ale ludzi kulturalnie pijących piwko było sporo i jakoś patologii nie było widać. Nie było widać więcej pijanych niż teraz.Tylko Polacy zwyczajnie do takiego czegoś nie dorośli. Jestem pewny, ze po zezwoleniu picia na stadionie niskoprocentowych nawet alkoholi, nie licząc tych którzy nie piliby nic i tych którzy skończyliby kulturalnie na 2-3, byłoby dziesiątki osób, które skończą na 10-15 i będą zataczać się po stadionie, lać gdzie popadnie, spać na krzesełkach i się awanturować. Ja chętnie bym wypił 2 piwa podczas meczu, ale jeśli miałbym patrzeć na wyżej opisanych delikwentów, to wolę sobie odmówić.
Nie było też delikwentów śpiących na krzesełkach czy awanturujących się, tak samo jak i nie ma teraz.
Nie było też osób, które wypijały 10-15 piw. Na marginesie, nie sądzę żeby ktokolwiek był w stanie wypić 10 piw w ciągu meczu.
Stworzyłeś scenariusz rodem z jakiegoś horroru, który kompletnie nic nie ma wspólnego z rzeczywistością.
Popatrz - w restauracjach też podają alkohol... ba! są też specjalne miejsca przeznaczone przede wszystkim do picia alkoholu - ogródki piwne. Zaczyna się sezon - przejdź sobie po deptaku wieczorem, po Starym Mieście i popatrz ilu klientów ogródków piwnych śpi na krzesłach, leje gdzie popadnie i się awanturuje
Ale wracając do sedna, czyli do gości i kary, to trzeba zauważyć kilka rzeczy.
Jest coś takiego jak proporcjonalność kary.
Gość spokojnie pił sobie piwko na trybunach (nie awanturował się, nie lał gdzie popadnie itp.). Wypił to piwo, obejrzał mecz i poszedł spokojnie do domu.
Za takie "wykroczenie" dostaje karę 2,5 tys. zł i 3 letni zakaz stadionowy!
Gość, który chleje na ulicy, awanturuje się, leje na lewo i prawo i bluzga dookoła w środku nocy może dostać góra 500 zł mandatu (zwykle jest to stówka).
Gość, który zapieprza po mieście 200 km/h, powodując ogromne zagrożenie (śmiercią!) dla otoczenia dostaje 500zł i jakieś tam punkty karne, które można bez problemu skasować.
Chciałem napisać, że zaraz podpadniemy w paranoję, ale nie... już popadliśmy w paranoję. Sypią się absurdalne kary, za byle gówno, tylko dlatego, że wpisuje się to w ideę "walki z bandytyzmem stadionowym".
PS. A tak w ogóle to mocno ciekaw jestem w ilu krajach byliście i w ilu krajach piliście żeby tak pisać, że "nasze społeczeństwo nie dorosło".
Ja byłem w niewielu. Ale zobaczyłem chlanie na umór w kilku. A takiego picia jak w Wielkiej Brytanii - i to nawet w dobrych lokalach - to nie widziałem nigdzie w Polsce... a jakoś na stadionie u nich można kupić piwo i jakoś patologii z tym związanej nie widać.
Re: Żużlowe różności
Kiedyś można było pić na stadionie i jakoś większych awantur czy pijackich wybrykow nie bylo.
Jeszcze kilka takich akcji i kibice zrobia burdel. W pełni uzasadniony. Akurat mamy Maj to dobry miesiac na akcje przeciwko rządowi
Jeszcze kilka takich akcji i kibice zrobia burdel. W pełni uzasadniony. Akurat mamy Maj to dobry miesiac na akcje przeciwko rządowi
Re: Żużlowe różności
O kurcze, przypomniałem sobie, że kiedyś w aquaparku był bar gdzie serwowali alkohole.
Toż to jawne przykładanie ręki do tysięcy utonięć, które codziennie się w tym aquaparku zdarzały wskutek totalnego narąbania gości, którzy nie byli w stanie stwierdzić czy nurkują czy już się topią.
A ile tam było szczania po kątach (pomijam już proceder lania do basenu), połowa gości spała po kątach, a druga połowa się awanturowała.
Toż to jawne przykładanie ręki do tysięcy utonięć, które codziennie się w tym aquaparku zdarzały wskutek totalnego narąbania gości, którzy nie byli w stanie stwierdzić czy nurkują czy już się topią.
A ile tam było szczania po kątach (pomijam już proceder lania do basenu), połowa gości spała po kątach, a druga połowa się awanturowała.
Re: Żużlowe różności
istred pisze:O kurcze, przypomniałem sobie, że kiedyś w aquaparku był bar gdzie serwowali alkohole.
A to tak apropos aquaparku
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /723856026
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Gość, który chleje na ulicy, awanturuje się, leje na lewo i prawo i bluzga dookoła w środku nocy może dostać góra 500 zł mandatu (zwykle jest to stówka).
Pamiętam jak bodajże w 2008 r w Zgorzelcu taki delikwent stracił życie, bo zakatowali go "oficjalni oprawcy na usługach systemu", więc w Polsce wszystko jest możliwe, a prawo jest niby jasno określone ale niektórzy reagują "trochę" za ostro. Taki kraj babcia ukradła masło i miała proces a Stokłosa nadal na wolności
Sorry za OT, ale ostatnie zdanie było klamrą związaną z żużlem i to II ligowym
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Żużlowe różności
Istred nie zrozumiałeś kilku rzeczy bo się zbyt nakręciłeś chyba
Chodziło mi o to, że patologią jest to, że mimo iż ktoś wchodzi bez swojego alkoholu (tak jak na Juwenaliach), to na miejscu tak się urządzi, że nie wie gdzie jest.
Tak pamiętam, że można było kupić piwo w barku, ale to nie to samo. Jakby było te 3 punkty i z każdego miejsca byłoby w miarę blisko, to i chętnych byłoby dużo więcej i nie mówię tu o tych kulturalnych ale o tych, którzy nie potrafią się zachować i mogliby skutecznie popsuć widowisko.
Nie ma teraz? Co mecz widzę ludzi, którzy nie kontaktują. Rozejrzyj się uważnie. Ludzie już teraz załatwiają swoje potrzeby gdzie popadnie, wzdłuż całej długości płotu. Kiedy przyjechała Łódź to kto niby się awanturował? Ci trzeźwi? No bo trzeźwy, to chyba gołego tyłka by im nie pokazał.
Prawda jest taka, ze ludzie przychodzą nawaleni na stadion i jest masę osób, od których wali gorzałką na kilometr jeszcze przed meczem, ba jak zaczyna ich puszczać, to wychodzą ze stadionu i wchodzą albo dopici albo z alkoholem.
Ale restauracja to nie stadion, całkiem inna atmosfera i idzie się tam w całkiem innym celu. W restauracjach ludzie nie rzucają się krzesłami, głośnikami i nie przeklinają na siebie, a na stadionach owszem i to nierzadko. Problem jest mniejszy, kiedy nie przyjeżdżają kibice gości, ale już ligę wyżej jeśli się chce można się powyzywać.
No wiec przejdź się o północy po deptaku, czy starym mieście i notuj ilu zobaczysz nawalonych typów, śpiących, ledwo idących, krzyczących czy awanturujących się. Zresztą wystarczy spotkać jednego nawalonego, czy zaczepiającego Cię gościa, który może skutecznie zepsuć spacer.
Dopóki będzie taki bałagan jaki jest teraz, nie ma mowy o żadnym alkoholu. Dopóki ludzie po alkoholu będą bezkarnie wchodzić na stadion, lać gdzie popadnie, przemycać alkohol itd. umożliwienie kupna piwa na stadionie to według mnie nonsens.
Chodziło mi o to, że patologią jest to, że mimo iż ktoś wchodzi bez swojego alkoholu (tak jak na Juwenaliach), to na miejscu tak się urządzi, że nie wie gdzie jest.
Tak pamiętam, że można było kupić piwo w barku, ale to nie to samo. Jakby było te 3 punkty i z każdego miejsca byłoby w miarę blisko, to i chętnych byłoby dużo więcej i nie mówię tu o tych kulturalnych ale o tych, którzy nie potrafią się zachować i mogliby skutecznie popsuć widowisko.
istred pisze:Nie było też delikwentów śpiących na krzesełkach czy awanturujących się, tak samo jak i nie ma teraz.
Nie ma teraz? Co mecz widzę ludzi, którzy nie kontaktują. Rozejrzyj się uważnie. Ludzie już teraz załatwiają swoje potrzeby gdzie popadnie, wzdłuż całej długości płotu. Kiedy przyjechała Łódź to kto niby się awanturował? Ci trzeźwi? No bo trzeźwy, to chyba gołego tyłka by im nie pokazał.
Prawda jest taka, ze ludzie przychodzą nawaleni na stadion i jest masę osób, od których wali gorzałką na kilometr jeszcze przed meczem, ba jak zaczyna ich puszczać, to wychodzą ze stadionu i wchodzą albo dopici albo z alkoholem.
istred pisze:Popatrz - w restauracjach też podają alkohol... ba! są też specjalne miejsca przeznaczone przede wszystkim do picia alkoholu - ogródki piwne. Zaczyna się sezon - przejdź sobie po deptaku wieczorem, po Starym Mieście i popatrz ilu klientów ogródków piwnych śpi na krzesłach, leje gdzie popadnie i się awanturuje
Ale restauracja to nie stadion, całkiem inna atmosfera i idzie się tam w całkiem innym celu. W restauracjach ludzie nie rzucają się krzesłami, głośnikami i nie przeklinają na siebie, a na stadionach owszem i to nierzadko. Problem jest mniejszy, kiedy nie przyjeżdżają kibice gości, ale już ligę wyżej jeśli się chce można się powyzywać.
No wiec przejdź się o północy po deptaku, czy starym mieście i notuj ilu zobaczysz nawalonych typów, śpiących, ledwo idących, krzyczących czy awanturujących się. Zresztą wystarczy spotkać jednego nawalonego, czy zaczepiającego Cię gościa, który może skutecznie zepsuć spacer.
Jest też coś takiego jak funkcja kary. Np. prewencyjna funkcja kary.istred pisze:Jest coś takiego jak proporcjonalność kary.
Dopóki będzie taki bałagan jaki jest teraz, nie ma mowy o żadnym alkoholu. Dopóki ludzie po alkoholu będą bezkarnie wchodzić na stadion, lać gdzie popadnie, przemycać alkohol itd. umożliwienie kupna piwa na stadionie to według mnie nonsens.
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Żużlowe różności
Egon pisze:
Dopóki będzie taki bałagan jaki jest teraz, nie ma mowy o żadnym alkoholu. Dopóki ludzie po alkoholu będą bezkarnie wchodzić na stadion, lać gdzie popadnie, przemycać alkohol itd. umożliwienie kupna piwa na stadionie to według mnie nonsens.
Jest bardzo proste rozwiązanie tego problemu, tak jak w wielu krajach.
Trzeba zrobić piwo w okolicach trzech procent alkoholu. Zabawa jest ale upić sie tym mogą tylko najgorsi. Tylko sikania co nie miara...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Żużlowe różności
Ciechan Maciejowe ma 3,2%. Jak beda to sprzedawac na stadionie w rozsadnej cenie to jestem za
.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Żużlowe różności
Nie martw sięIstred nie zrozumiałeś kilku rzeczy bo się zbyt nakręciłeś chyba![]()
Ale tu akurat posiadanie swojego alkoholu czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia. Jak ktoś chce się uwalić to może zrobić to wszędzie, a że na Juwenaliach jest wjazd za free, gra muzyka i to zeszmacić się jest przyjemniejChodziło mi o to, że patologią jest to, że mimo iż ktoś wchodzi bez swojego alkoholu (tak jak na Juwenaliach), to na miejscu tak się urządzi, że nie wie gdzie jest.
Mimo to, że nie ma sprzedaży alkoholu na stadionie - czyli kolejny argument, że sama sprzedaż alkoholu nie wpływa, albo wpływa nieznacznie na ilość pijanych osób na stadionie.Nie ma teraz? Co mecz widzę ludzi, którzy nie kontaktują...(...)
Dlatego alkohol powinien być sprzedawany na stadionie. Wtedy nikt by nie pił "na zapas" i każdy kto by chciał mógłby kulturalnie i po ludzku się tego piwa napić. A pijanym sprzedawać alkoholu nie wolno. Ponadto, tak jak w knajpach, jeśli ktoś jest pijany, śpi, czy zachowuje się nieodpowiednio to należy taką osobę ze stadionu wyprowadzić.Prawda jest taka, ze ludzie przychodzą nawaleni na stadion i jest masę osób, od których wali gorzałką na kilometr jeszcze przed meczem, ba jak zaczyna ich puszczać, to wychodzą ze stadionu i wchodzą albo dopici albo z alkoholem.
Nie, nie, nie. Pisałem o ogródkach piwnych, gdzie ludzie spożywają alkohol. Na ulicy może się napatoczyć byle pijak, który wypił pół butelkę denaturatu... tym bardziej na Starym Mieście, gdzie roi się od patologii.No wiec przejdź się o północy po deptaku, czy starym mieście(...)
Owszem. Do restauracji niejednokrotnie idzie się żeby pić alkohol. Na żużel idzie się zawsze żeby obejrzeć mecz (skoro kupuje się bilet).Ale restauracja to nie stadion, całkiem inna atmosfera i idzie się tam w całkiem innym celu.
W restauracjach ludzie nie rzucają się krzesłami, głośnikami i nie przeklinają na siebie, a na stadionach owszem i to nierzadko.
Na ten żużel już trochę chodzę i nie widziałem, żeby ktoś się rzucał krzesełkami czy głośnikami. Z tym przeklinaniem w restauracji (pubie itp.) to trochę naciągane. ...ale zaraz - kiedy ostatnio były jakieś wrzuty na stadionie? ...no chyba, że myślisz o jakimś gościu co pokazał dupę kibicom z Łodzi... 3 tys osób na meczu, jeden który się nachlał przed meczem, pokazuje dupę raz na kilka, albo kilkanaście meczy - znakomity powód, żeby zakazać sprzedaży piwa w ogóle na stadionie. To ma sens!
Z tym, że funkcja kary nie ma najmniejszego znaczenia, gdy naruszona jest zasada proporcjonalności.Jest też coś takiego jak funkcja kary. Np. prewencyjna funkcja kary.
Tylko, żę to co napisałeś jest trochę bez sensu.Dopóki będzie taki bałagan jaki jest teraz, nie ma mowy o żadnym alkoholu. Dopóki ludzie po alkoholu będą bezkarnie wchodzić na stadion, lać gdzie popadnie, przemycać. alkohol itd umożliwienie kupna piwa na stadionie to według mnie nonsens.
Przecież właśnie umożliwienie zakupu alkoholu na stadionie może zmniejszyć albo wręcz wyeliminować próby wnoszenia alkoholu na stadion - po co ryzykować stratę browara na bramce, jak można sobie go kupić na stadionie.
Natomiast nie wpuszczanie osób pijanych to już działka ochrony - sprzedawanie bądź nie piwa na stadionie może co najwyżej zmniejszyć liczbę pijanych próbujących wejść na stadion, bo wyjdą oni z założenia, że mogą wypić piwko w trakcie meczu.
Zresztą tym sposobem myślenia możemy dojść do tego, że należy zakazać sprzedaży alkoholu w ogóle, bo na ulicach, skwerach czy parkach też zdarzają się osoby pijane, załatwiające potrzeby fizjologiczne czy awanturujące się. Absurd.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Żużlowe różności
W Polsce ludzie na szanuja prawa. Jest zakaz palenia, ale kazdy wyciaga peta. Co gorsza jest na to jakies spoleczne przyzwolenie i tu nie chodzi tylko o palenie podane jedynie jako przyklad. Moze takie kary czegos ludzi naucza? Na zachodzie jest inaczej
. Sam jednak uwazam, ze ta kara za samo picie to przegiecie. Bylbym w stanie jeszcze to zrozumiec jezeli stadionowi bandyci dostawali by milionowe kary tak jak np w Anglii albo Danii a nie jakies kilkaset zl
. Na meczu Dania-Szwecja wylecial na murawe pijany kibic i ''sprzedal'' sedziemu liscia. Dostal milion euro kary i do konca zycia nic nie bedzie posiadal nic wartosciowego na wlasnosc(chyba ze wygra w totka
). Kara surowa, ale dziala prewencyjnie. Bardziej niz grozba dostania pala po plecach.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Żużlowe różności
Ta... zdecydowanie.Na zachodzie jest inaczej.
Kara się przedawnia i to wcale nie po tak bardzo długim okresie.Na meczu Dania-Szwecja wylecial na murawe pijany kibic i ''sprzedal'' sedziemu liscia. Dostal milion euro kary i do konca zycia nic nie bedzie posiadal nic wartosciowego na wlasnosc(chyba ze wygra w totka).
No właśnie nie bardzo prewencyjnie skoro do incydentu doszło.Kara surowa, ale dziala prewencyjnie.
Zdecydowanie bardziej - w Polsce przecież sędzia po buzi dostaje w co drugim meczu.Bardziej niz grozba dostania pala po plecach.
PS. Nie twierdzę, że źle, że są duże kary na Zachodzie czy coś w tym stylu... ale na boga, nie twórzcie jakichś dziwnych teorii mających niewiele wspólnego z rzeczywistością.
I jeszcze co do wysokości i skuteczności kar. Już jakiś czas temu mądrzy ludzie zauważyli, że te dwa elementy (wysokość sankcji, a liczba popełnianych przestępstw) często nie idą ze sobą w parze. Panuje jakieś dziwne przekonanie, że im wyższa kara, tym ludzie mniej będą popełniać przestępstw (sprawdza się to tylko, gdy zagrożenie karą jest niewspółmiernie niskie - czyli bardzo rzadko), a najczęściej tak nie jest. Pokazują to choćby statystyki dotyczące kary śmierci - w stanach w USA, gdzie była wykonywana kara śmierci, było znacznie więcej ciężkich przestępstw (np. zabójstw, za które grozi śmierć) niż w stanach, gdzie ta kara nie jest wykonywana. Paradoks? Wcale nie.
Re: Żużlowe różności
Ja bym proponował październik. A zwłaszcza jego ostatnią niedzielę. Przy urnie (nie urynie) wyborczej.Carter#15 pisze:Akurat mamy Maj to dobry miesiac na akcje przeciwko rządowi
Jest na wolności, bo mu niczego nie udowodniono do tej pory. A, że korumpował (lub próbował korumpować)? Każdy ma prawo dążenia do rozstrzygnięć korzystnych dla siebie. Siedzieć to powinna ta szumowina, która od niego brała pieniądze. Ale skoro nie siedzi, to pewnie żadnej korupcji nie było. A skoro nie było, to niby za co miałby siedzieć Stokłosa? No, ale ja to się nie znam...kibicLBN pisze:Taki kraj babcia ukradła masło i miała proces a Stokłosa nadal na wolności
istred pisze:A ile tam było szczania po kątach (pomijam już proceder lania do basenu)
- panie, panie, nie wolno sikać do basenu!
- ale przecież wszyscy sikają
- tak, ale tylko pan robi to z brzegu...
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Kara się przedawnia i to wcale nie po tak bardzo długim okresie.
Kara jest rozkladana na raty na kilkadziesiat lat i nie ma mowy o zadnym przedawnieniu. Skoro w Anglii kibice nie demoluja stadionow jak to mialo miejsce w latach 80 to znaczy, ze prewencja zdala egzamin.
. Jak sedzia zwieje to przeciez zawsze operatorka stacji tv moze dostac kopa w plecy. Ewentualnie pilkarz dostanie z liscia w przerwie. Albo kobiecie mozna napluc w twarz za to ze zalozyla barwy narodowe.istred pisze:Zdecydowanie bardziej - w Polsce przecież sędzia po buzi dostaje w co drugim meczu
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Żużlowe różności
ravajas pisze:- panie, panie, nie wolno sikać do basenu!
- ale przecież wszyscy sikają
- tak, ale tylko pan robi to z brzegu...
z trampoliny...
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Żużlowe różności
http://www.zuzelend.com/7964,bulgarzy-chca-organizacji-grand-prix
A Bułgarzy mają ambitne plany i to bardzo. Nie chce nic mówic, ale chyba szybciej im to wyjdzie niż nam.
A Bułgarzy mają ambitne plany i to bardzo. Nie chce nic mówic, ale chyba szybciej im to wyjdzie niż nam.
Re: Żużlowe różności
Nie chce nic mówic, ale chyba szybciej im to wyjdzie niż nam.
Ja o czymś nie wiem czy może Leszno, Toruń i Gorzów są poza granicami Polski?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Żużlowe różności
Mi chodzi o plany rozwoju dyscypliny w naszym klubie. Njapierw 1 liga potem e-liga, ale jak tak dalej będzie się działo to może byc nie wesoło.
Re: Żużlowe różności
kmzlublinfan pisze:Mi chodzi o plany rozwoju dyscypliny w naszym klubie.
A to przepraszam, mój poziom abstrakcji nie jest aż tak wysoki
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Żużlowe różności
W wywiadzie dla SyFów M.Rempała nie pożałował sobie mocnych słów na temat władz Unii Tarnów 
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... iego-klub/
Marcin Rempała pisze:- Miałem bardzo fajną ofertę z Wrocławia. Niestety prezesi tarnowskiego klubu zrobili mi na złość. Nie wyrazili zgody na moje przejście do tej drużyny. Wygląda na to, że może być więcej niż tylko jeszcze jeden mecz pomiędzy zespołami Tauronu i WTS-u w tym roku. Klub w Tarnowie ma w tej chwili takich działaczy, że ostatnia lokata Jaskółek w lidze nie zdziwiła by mnie
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... iego-klub/
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Wygląda na to, że polska reprezentacja ma duże szanse nie wejść do finału DMŚJ. Za dużo pogubiliśmy punktów, a w Diedenbergen Australia i Dania nie ma za bardzo z kim przegrywać.
Re: Żużlowe różności
Wyglada na to (w czasie GP Czech) ze Polacy mogli postawic na swoim i wygrali by...
PS. Wywiady Holty dla polskiej telewizji to ani po polsku ani po angielsku..kto nad tym panuje?
PS. Wywiady Holty dla polskiej telewizji to ani po polsku ani po angielsku..kto nad tym panuje?
Re: Żużlowe różności
Motor mocny

