Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
-
alfkrystian
- Szkółkowicz
- Posty: 293
- Rejestracja: 21 czerwca 2010, o 18:33
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Rysza....Miesiąc z Krosnem przegrał start i to wyraznie,co nie oznacza ,że coś stracił w tym biegu
-
alfkrystian
- Szkółkowicz
- Posty: 293
- Rejestracja: 21 czerwca 2010, o 18:33
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
grzesieck pisze:RadeKas pisze:
Generalnie troche mi tego szkoda, bo ja jestem z tej grupy kibicow, ktora twierdzi, ze powinno sie walczyc na maksa w kazdych zawodach z ranga Mistrzostw Polski.
jestesmy w mniejszosci, jeszcze meeshe mozna dorzucic i to pewnie by bylo na tyle :]
Przecież nikt nie śmie wątpić, iż jesteście jedynymi" prawdziwymi Polakami" na tym forum
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
byłem, widziałem i trzeba przyznać, że Puzon póki co jedzie słabo. o ile starty można przeboleć to na trasie bardzo kiepsko to wygląda. natomiast Piszcz zaskoczył pozytywnie. co prawda sprzęt nie jest jeszcze rewelacyjny (przynajmniej na tle zawodników z wyższych lig) , ale za to nadrabiał walecznością i widać że mu bardzo zależy. bieg z Celmerem rewelacyjny, tak samo bardzo ambitnie bronił pozycji przed Lampartem i Kuciapą, gdzie widać było że tamci sprzęt o klasę lepszy. U Puszakowskiego jakoś nie było widać tego polotu, jakby w ogóle mu nie zależało. Co do Miesiąca to zdecydowanie najpewniej z naszych.
Natomiast jeśli chodzi o tłumiki to nie zauważyłem żadnej różnicy. Niby tor twardy, ale walki trochę było. A może te duże czasy po 72 sekundy to były przez tłumiki ?
Natomiast jeśli chodzi o tłumiki to nie zauważyłem żadnej różnicy. Niby tor twardy, ale walki trochę było. A może te duże czasy po 72 sekundy to były przez tłumiki ?
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
RadeKas pisze:Byla szansa na awansa. Miesiac przywozi same trojki, ale i tak w begu 15, w ktorym moglismy powalczyc o final nie jedzie, bo musza sie wyszalec Piszcz i Puszak. Nie wiem czy to glupi blad trenera (kolejny) czy po prostu mielismy te zawody od poczatku w dupie i nie chcielismy awansowac nawet jak byla na to duza szansa.
to samo mi przyszło do głowy jak spojrzałem w program i zobaczyłem, że przy korzystnym wyniku biegu z Rzeszowem mamy szanse na awans. troche takie ruchy (a raczej ich brak) trenerskie irytują, gość wali 3x3pkt i zostaje na ten bieg w parkingu.
przyznam, że wsadziłbym go za Piszcza więc z awansu i tak prawdopodobnie nic by nie wyszło, bo Puzon zbierał do audi.
ogólnie zawody niezłe, Jeleń fajnie jechał po zewnetrznej i gdyby kilka razy nie dostał porządną szprycą to moglibyśmy obejrzec ładne mijanki. Lampart również na wielki +, w decydującym starciu z bykami dołożył ważną cegiełke i przywiózł daleko za sobą Balińskiego, warto jednak szkolić tą młodzież
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Rysza pisze:Miesiąc... wszystkie starty wygrane, tak trzymać.
Szkoda, że trenejro Wilk puścił go na najsłabsze drużyny, to wyglądało jakby klub wcale nie chciał awansować. Ogólnie czuję niedosyt po tych zawodach, bo przy taśmie Skóry mieliśmy szansę na awans. Wystarczyło zrobić (tylko i aż) 3:3 w biegu z Łodzią i byłby bieg dodatkowy o 2 miejsce..
Puzon jest w tym momencie bardzo słaby, wolny i bez ochoty do walki. Piszcz dziś naprawdę jechał dobrze, był wyraźnie lepszy od Mariusza. Piszcz dziś walczył i nie odpuszczał gazu, pięknie pojechał z rzeszowiakami, którzy sprzęt mieli o 3 klasy lepszy. Miesiąc wygrał 3 razy, ale za rywali miał Celmera i Domańskiego, ciekawe co by pokazał z Eligowcami i Orłami?
Tłumiki pod względem dźwięku strasznie dziwnie brzmią na łukach, straszny jazgot było słychać na wysokich obrotach, na pewno różnica jest na minus. Zastanawia mnie też duża różnica w czasach, Jeleń w pierwszym biegu robi 74,20 a Lampart dwa biegi później 68,26 (!?)
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
jerry78 pisze:Aha, jeszcze po tych zawodach wiemy jedno: że w MDMP jedziemy Łukaszewskim, Lampartem, Kretem i Prokopem.
fajowo. A kim pojedzie Rzeszów?
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Jakby nie zagrywki Wilka była szansa na awans.
Tłumiki -- widać że motocykle nie mają mocy, defekty, dźwięk przytłumiony.
Tłumiki -- widać że motocykle nie mają mocy, defekty, dźwięk przytłumiony.
Jak awansujemy to będzie cud nad Bystrzycą!!!
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
zycho pisze:fajowo. A kim pojedzie Rzeszów?
Nikim, kluby z Ekstraligi nie muszą się zgłaszać do MDMP bo mają Ligę Juniorów
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
troche takie ruchy (a raczej ich brak) trenerskie irytują
A może jeżeli chodzi o bieg 15 (z Rzeszowem) to był to b. przemyślany ruch trenerski?
Prawdopodobnie gdyby nie taśma Skórnickiego, nasze "szanse" na awans zostałyby przekreślone po 3 seriach. Zawody miały w naszym przypadku charakter treningowy, co każdy powtarzał na forum patrząc na nasze awizowane zestawienie. Wahadłowe zmiany tylko to potwierdziły. Co nie zmienia faktu, że gdyby trochę pokombinować ze zmianami odnośnie siły przeciwników mogłoby być blisko Zielonej Góry z naszej strony
trening czyni mistrza.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
alfkrystian pisze:Rysza....Miesiąc z Krosnem przegrał start i to wyraznie,co nie oznacza ,że coś stracił w tym biegu
Chodziło mi tutaj o to,że za każdym razem przywiózł pierwsze miejsce.. Nadal uważam,że Puzon sobie olał ten sezon, dzisiejsze spotkanie w szczególności. Nie chce mi się wierzyć w to,że nie stać go na więcej. Przykro się dzisiaj na niego patrzyło. Z zeszłorocznego lidera spadł na sam dół. Szkoda tylko,że jeszcze się od niego nie odbił...
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Fork pisze:troche takie ruchy (a raczej ich brak) trenerskie irytują
A może jeżeli chodzi o bieg 15 (z Rzeszowem) to był to b. przemyślany ruch trenerski?![]()
Prawdopodobnie gdyby nie taśma Skórnickiego, nasze "szanse" na awans zostałyby przekreślone po 3 seriach. Zawody miały w naszym przypadku charakter treningowy, co każdy powtarzał na forum patrząc na nasze awizowane zestawienie. Wahadłowe zmiany tylko to potwierdziły. Co nie zmienia faktu, że gdyby trochę pokombinować ze zmianami odnośnie siły przeciwników mogłoby być blisko Zielonej Góry z naszej strony
i tu się różnimy.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Erwin pisze:Fork pisze:troche takie ruchy (a raczej ich brak) trenerskie irytują
A może jeżeli chodzi o bieg 15 (z Rzeszowem) to był to b. przemyślany ruch trenerski?![]()
Prawdopodobnie gdyby nie taśma Skórnickiego, nasze "szanse" na awans zostałyby przekreślone po 3 seriach. Zawody miały w naszym przypadku charakter treningowy, co każdy powtarzał na forum patrząc na nasze awizowane zestawienie. Wahadłowe zmiany tylko to potwierdziły. Co nie zmienia faktu, że gdyby trochę pokombinować ze zmianami odnośnie siły przeciwników mogłoby być blisko Zielonej Góry z naszej strony
i tu się różnimy.
Nie zrozumiałeś mnie. Pisząc "w naszym przypadku" chodziło mi o Lubelski Węgiel KMŻ Lublin. Oczywiście, że chciałbym zobaczyć Lublin w finale MPPK nawet, jeśli nasi zawodnicy mieliby być tam statystami. Już ktoś o tym wcześniej pisał, że sam awans do finału rangi mistrzowskiej czy to IMP, czy MPPK powoduje rozgłos w mediach danego klubu (miasta) i samych zawodników (oczywiście w zależności od wyników) vide Rzeszów z 2005 roku czy Daniel z 2007. Niestety nie tym razem. Pozostaje czekać na IMP. Być może Paweł Miesiąc potwierdzi swoją formę na tle bardziej wymagających zawodników i sprawi nam miłą niespodziankę.
trening czyni mistrza.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Zawody nawet ciekawe. Szkoda, że potraktowaliśmy je bardziej jako trening, bo można było spokojnie awansować. Zastanawiam się czy my kiedyś zdobędziemy medal w jakichkolwiek rozgrywkach?
Co do oceny zawodników to:
Miesiąc - starty jak zwykle słabe, ale gość ma formę i jest szybki
Puzon - szkoda, że to już nie ten sam Puzon co rok temu, nie te starty i nie ten sprzęt
Piszcz - żal patrzeć, chłopak próbuje i raz na pare biegów mu coś wyjdzie ale nie wróżę mu dobrze w tym sezonie niestety
Co do oceny zawodników to:
Miesiąc - starty jak zwykle słabe, ale gość ma formę i jest szybki
Puzon - szkoda, że to już nie ten sam Puzon co rok temu, nie te starty i nie ten sprzęt
Piszcz - żal patrzeć, chłopak próbuje i raz na pare biegów mu coś wyjdzie ale nie wróżę mu dobrze w tym sezonie niestety
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Co do Tomka to moim zdaniem brakuje mu jedynie sprzętu, by zagościł na stałe w naszym składzie. Patrząc na jego prędkość na prostych, to na łukach dokonywał cudów i przeważnie nie dawał się wyprzedzić. Jak dla mnie wielki pozytyw. Gdyby załatwił lepsze fury to spokojnie by mógł zastąpić Puzona, po którym niestety nie widać ani chęci ani formy.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Tlumiki lepiej niz myslalem. Celmerowy brzmial jak rozklekotana kosiarka, reszta ok. Po drugim biegu zapomnialem ze jada na nowych tlumikach.
U nas na betonie nie ma zadnych sciezek do wyprzedzania i zapewne dlatego Szombierski meczyl sie z Puzonem, a Kuciapa z Piszczem. Puzon facet sympatyczny, ale chyba za wiele sobie nie pojezdzi w tym sezonie. Moze chce zbic KSM? A moze myslal ze juz jest taki dobry... Juz predzej Piszcz do skladu niz Mariusz. Piszcz byl chimeryczny. Pierwszy bieg dno, w ostatnim malo go Domanski nie dogonil, wciagalo go pod bande. Natomiast z Krosnem i Rzeszowem bardzo ladnie. Z Krosnem na granicy ryzyka, szkoda tylko ze nie zwracal uwagi na kolege z pary, ktory malo dzwona nie zaliczyl. Z Rzeszowem 3 okrazenia umiejetnie sie bronil i nie odpuscil na centymetr. Zdecydowanie najlepszy bieg. Przydalby mu sie jakis szybki silnik. Trzeba pochwalic jego wole walki, bo doslownie gryzl tor. Mimo to wesolo nie jest. Miesiac zdecydowanie pewniejsza jazda od pozostalej dwojki. Oby w piatek Stead pokazal sie z dobrej strony na treningu, bo idealnie by wpasowal sie do skladu i zrobilby miejsce dla Sweetmana/Autiego. A jeszcze nie wiadomo jak tam forma Karlo Baraniego
.
U nas na betonie nie ma zadnych sciezek do wyprzedzania i zapewne dlatego Szombierski meczyl sie z Puzonem, a Kuciapa z Piszczem. Puzon facet sympatyczny, ale chyba za wiele sobie nie pojezdzi w tym sezonie. Moze chce zbic KSM? A moze myslal ze juz jest taki dobry... Juz predzej Piszcz do skladu niz Mariusz. Piszcz byl chimeryczny. Pierwszy bieg dno, w ostatnim malo go Domanski nie dogonil, wciagalo go pod bande. Natomiast z Krosnem i Rzeszowem bardzo ladnie. Z Krosnem na granicy ryzyka, szkoda tylko ze nie zwracal uwagi na kolege z pary, ktory malo dzwona nie zaliczyl. Z Rzeszowem 3 okrazenia umiejetnie sie bronil i nie odpuscil na centymetr. Zdecydowanie najlepszy bieg. Przydalby mu sie jakis szybki silnik. Trzeba pochwalic jego wole walki, bo doslownie gryzl tor. Mimo to wesolo nie jest. Miesiac zdecydowanie pewniejsza jazda od pozostalej dwojki. Oby w piatek Stead pokazal sie z dobrej strony na treningu, bo idealnie by wpasowal sie do skladu i zrobilby miejsce dla Sweetmana/Autiego. A jeszcze nie wiadomo jak tam forma Karlo Baraniego
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
I dlatego właśnie nie chciał startować Baran.
Przegrałby z eligowcami, na leszczy byłby zmieniony i zrobiłby się na niego zjazd.
Tym oto sposobem, że odpuścił sobie odjechanie treningowych zawodów ma spokój i w zasadzie pewne miejsce w składzie.
Bo kto jest naszym najlepszym zawodnikiem? Stead, który nie odjechał jeszcze biegu w naszych barwach, nie pokazał się na treningu i od ledwo wyleczył kilkumiesięczną kontuzję.
To pokazuje, że żeby zostać gwiazdą w naszym klubie to najlepiej siedzieć sobie cichaczem w domu i nie brać udziału w zbyt dużej ilości zawodów.
Przegrałby z eligowcami, na leszczy byłby zmieniony i zrobiłby się na niego zjazd.
Tym oto sposobem, że odpuścił sobie odjechanie treningowych zawodów ma spokój i w zasadzie pewne miejsce w składzie.
Bo kto jest naszym najlepszym zawodnikiem? Stead, który nie odjechał jeszcze biegu w naszych barwach, nie pokazał się na treningu i od ledwo wyleczył kilkumiesięczną kontuzję.
To pokazuje, że żeby zostać gwiazdą w naszym klubie to najlepiej siedzieć sobie cichaczem w domu i nie brać udziału w zbyt dużej ilości zawodów.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Karol niech się weźmie za robotę, bo nie dość, że już zaczyna brakować miejsca w składzie dla Puzona, to od czerwca może brakować miejsca również dla Karola, ale pożyjemy zobaczymy. Ja akurat o Steada jestem spokojny.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Miesiąc nie do zatrzymania. wygrał 2 starty, a z Krosnem przegrał ale zwijał się, kąsał i nie było bata, żeby można było bo objechać.
Piszcz bardzo waleczny, ale osiołek nie chciał jechać - widać, że facet ma umiejętności ale kasiorki na sprzęt ni ma - sytuacja patowa.
Puzonowi zagotował się silnik na urodziny.
Generalnie pozytywnie walczyli nasi.
Puzon i Tomek muszą pojechać do sklepu i kupić śmigawki, bo na tych osiołkach to nie ugrają nic w lidze.
Edit: Mnie na torze najbardziej podobał się Jeleń. Był piekielnie szybki, ambitny i fantastycznie jechał po dużej tuż przy dmuchawcu. Szacunek.
Piszcz bardzo waleczny, ale osiołek nie chciał jechać - widać, że facet ma umiejętności ale kasiorki na sprzęt ni ma - sytuacja patowa.
Puzonowi zagotował się silnik na urodziny.
Generalnie pozytywnie walczyli nasi.
Puzon i Tomek muszą pojechać do sklepu i kupić śmigawki, bo na tych osiołkach to nie ugrają nic w lidze.
Edit: Mnie na torze najbardziej podobał się Jeleń. Był piekielnie szybki, ambitny i fantastycznie jechał po dużej tuż przy dmuchawcu. Szacunek.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Wrazenia bardzo pozytywne. Nowe tlumiki tak jak juz wczesniej gdzies pisalem nie roznia sie praktycznie niczym od starych jesli chodzi o dzwiek czy halas.
Co do mozliwosci awansu mysle ze ich tak czy tak nie bylo. Gdyby Puzon byl w formie przed roku to owszem mozna by bylo sie pokusic
o 2 miejsce. Piszcz na plus ale mysle ze jeszcze duzo pracy przed nim, Puzon - rece opadaja..., Miesiac - super. Az sie szkoda robi ze Jeleniewski nie jezdzi juz u nas. Klasa sama dla siebie.
Co do mozliwosci awansu mysle ze ich tak czy tak nie bylo. Gdyby Puzon byl w formie przed roku to owszem mozna by bylo sie pokusic
o 2 miejsce. Piszcz na plus ale mysle ze jeszcze duzo pracy przed nim, Puzon - rece opadaja..., Miesiac - super. Az sie szkoda robi ze Jeleniewski nie jezdzi juz u nas. Klasa sama dla siebie.
Nosił Wilk razy kilka, ponieśli i Wilka...
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Jak dla mnie zawody bardzo przeciętne,moim zdaniem te tłumiki zabiją ten sport!
Czy naprawdę chcecie oglądać zawody na takich torach?!
W turnieju startowała cała masa świetnych ścigantów (Baliński,Skórniki,Miesiąc,Lampart czy Szombierski),
a z toru poza pojedynczymi akcjami wiało nudą!!!
Czy naprawdę chcecie oglądać zawody na takich torach?!
W turnieju startowała cała masa świetnych ścigantów (Baliński,Skórniki,Miesiąc,Lampart czy Szombierski),
a z toru poza pojedynczymi akcjami wiało nudą!!!
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Juz nie wspomne ze wszystko uwalone w kurzu
Mam nadzieje ze na meczach bedzie przyczepnie.
Swoja droga strach pomyslec co by bylo, gdyby Skornicki sie jednak zdecydowal na Pile
Swoja droga strach pomyslec co by bylo, gdyby Skornicki sie jednak zdecydowal na Pile
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Dobromir pisze:Zawody nawet ciekawe. Szkoda, że potraktowaliśmy je bardziej jako trening, bo można było spokojnie awansować.
Tu jest podstawowe pytanie - po co? Może to nie jest do konca sportowe podejscie do tematu - ale po kiego grzyba my w finale w Zielonej Górze? Prestiż imprezy wątpliwy, żadnej szansy na medal , a tylko wysokie ryzyko kontuzji, bo panowie w wyzszych ligach ewidentnie się "nie szczypią" i nie głaszczą po plecach.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
To ja dołoże jeszcze swoje trzy grosze do organizacji.
Po raz kolejny nie moglo obejsc sie bez wtopy. Zabraklo programow dla posiadaczy karnetow co przy zepsutej dodatkowo tablicy wynikow jest dla mnie skandalem.
Czy to naprawde jest tak duzy problem aby odlozyc taka ilosc programow jaka jest sprzedana ilosc karnetow?
Po raz kolejny nie moglo obejsc sie bez wtopy. Zabraklo programow dla posiadaczy karnetow co przy zepsutej dodatkowo tablicy wynikow jest dla mnie skandalem.
Czy to naprawde jest tak duzy problem aby odlozyc taka ilosc programow jaka jest sprzedana ilosc karnetow?
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
jerry78 pisze:Aha, jeszcze po tych zawodach wiemy jedno: że w MDMP jedziemy Łukaszewskim, Lampartem, Kretem i Prokopem.
Zapomniałem wczesniej wstawic http://gloszuzlowy.pl/iiliga/ryan-fishe ... aa23020000
Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
GeloSMT Swiat na trzeżwo jest nie do przyjęcia.;p
GeloSMT Swiat na trzeżwo jest nie do przyjęcia.;p
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
mikas pisze:To ja dołoże jeszcze swoje trzy grosze do organizacji.
Po raz kolejny nie moglo obejsc sie bez wtopy. Zabraklo programow dla posiadaczy karnetow co przy zepsutej dodatkowo tablicy wynikow jest dla mnie skandalem.
Czy to naprawde jest tak duzy problem aby odlozyc taka ilosc programow jaka jest sprzedana ilosc karnetow?
Bylem 3 minuty po 17, programow bylo jeszcze duzo.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych




