Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011 godz. 16.00
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Flint poruszył tutaj ważną rzecz jak "budowanie atmosfery w drużynie". Nie wiem jak to się dzieje, ale odkąd Wilk jest trenerem to jest z tym problem. Rok 2009 i pod koniec sezonu nie ma kto przyjechać na mecz (obrażeni Howe, Hall), rok 2010 - po pierwszym meczu znika obrażony Hauzinger, potem szopki z Darkinem, a pod koniec roku nie ma kto przyjechać na mecz (dokłada się Fishera i Nieminena), w tym roku widać, że znowu robi się kicha z atmosferą. Czy to przypadek?
Druga sprawa to przyjście do klubu Jacka Ziółkowskiego. Miał być lekiem na wszystkie problemy. Miał pomagać jak tylko potrafi. Efekty są takie, że pierwszy raz odkąd pamiętam robimy beton u siebie, nie wiemy za kogo możemy dać ZZ (a przecież kierownik drużyny powinien to wiedzieć). W Rzeszowie w tamtym roku też z tego co pamiętam mieli do niego pretensje, że przełożył mecz z Gdańskiem na termin DPŚ, przez co przegrali u siebie.
Powiem szczerze, że zaczyna mnie to strasznie niepokoić.
Druga sprawa to przyjście do klubu Jacka Ziółkowskiego. Miał być lekiem na wszystkie problemy. Miał pomagać jak tylko potrafi. Efekty są takie, że pierwszy raz odkąd pamiętam robimy beton u siebie, nie wiemy za kogo możemy dać ZZ (a przecież kierownik drużyny powinien to wiedzieć). W Rzeszowie w tamtym roku też z tego co pamiętam mieli do niego pretensje, że przełożył mecz z Gdańskiem na termin DPŚ, przez co przegrali u siebie.
Powiem szczerze, że zaczyna mnie to strasznie niepokoić.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Jak obchodzi Barana awans pokazal w pierwszych dwoch meczach, sparingach i niestawianiem sie na treningi. Przeciez tor bedzie inny w niedziele to po co przyjezdzac? Mistrz Swiata i okolic moze co weekend wsiasc na motor i pojedzie swoje. Nie potrzebne treningi sparingi. Motory tez nie potrzebne i nowe silniki
. Zawsze poczatek ligi musi byc totalnie olany? Ja sie Baranowi w sumie nie dziwie. To jest najemnik, zarobi, zbije KSM i dostanie bardzo dobra kase gdzie indziej. A my zostaniemy sobie z tym bajzlem bez sponsora i wrocimy do hasla ''ratujmy lubelski zuzel''.
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2011, o 14:02 przez niespokojny, łącznie zmieniany 1 raz.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
-
alfkrystian
- Szkółkowicz
- Posty: 293
- Rejestracja: 21 czerwca 2010, o 18:33
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Flint napisał :Jeszcze co do tego jednego używanego sprzętu Barana. Nie pomyśleliście, że być może ten sprzęt był przygotowany tylko i wyłącznie na betonik, którego z tego co wiem w Krakowie nie było?
Flint.....a Baran to był w Etiopii na wczasach, czy może w "cugu" ,że nie zauważył deszczu i bidula motór na beton przygotował
Flint.....a Baran to był w Etiopii na wczasach, czy może w "cugu" ,że nie zauważył deszczu i bidula motór na beton przygotował
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2011, o 14:11 przez alfkrystian, łącznie zmieniany 1 raz.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
alfkrystian co do sprzetu Barana to ja sadze, ze on w ogole go nie ma przygotowanego
i nie ma znaczenia czy to beton czy kopa
i nie ma znaczenia czy to beton czy kopa
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Jeśli to prawda, to najlepiej wypieprzyć gościa z drużyny do końca sezonu.Jeszcze co do tego jednego używanego sprzętu Barana. Nie pomyśleliście, że być może ten sprzęt był przygotowany tylko i wyłącznie na betonik, którego z tego co wiem w Krakowie nie było?
Lider drużyny ma jeden motor ustawiony na konkretną nawierzchnię? Na mecz, który jest 160 km od jego domu, gdzie lało przez dwa dni? Na beton?
Za taką ignorancję powinien dostać jakąś karę pieniężną i konkretnego kopa w dupę
PS. Flint, możesz Ziółkowskiego nie lubić, ale za publiczne obrażanie kogoś powinieneś co najmniej bana dostać.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Coz Panowie/Panie mozna napisac ponad to, ze od lat (od zawsze?) w lubelskim zuzlu jest totalna amatorka i to jest pierwotna/jedyna przyczyna wszystkich niepowodzen/porazek/gaf.
Co roku bedzie oczywiscie gorzej i gorzej bo zuzel - podobnie jak wiele innych rzeczy w naszym kraju - cywilizuje sie. Nie jest to NBA, liga mistrzow czy nawet paraolipiada - ale profesjonalizm sie pojawia na zuzlowych salonach.
Ci ktorzy to zrozumieli maja telewizje, ladne stadiony i zawodnikow z GP. Inni wybrali konserwatywne podejscie do tematu i teraz z piwkiem w dloni oraz fajka w zebach zdobywaja ostateczny zuzlowy szlif w ogonie II ligi.
Co roku bedzie oczywiscie gorzej i gorzej bo zuzel - podobnie jak wiele innych rzeczy w naszym kraju - cywilizuje sie. Nie jest to NBA, liga mistrzow czy nawet paraolipiada - ale profesjonalizm sie pojawia na zuzlowych salonach.
Ci ktorzy to zrozumieli maja telewizje, ladne stadiony i zawodnikow z GP. Inni wybrali konserwatywne podejscie do tematu i teraz z piwkiem w dloni oraz fajka w zebach zdobywaja ostateczny zuzlowy szlif w ogonie II ligi.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Pięknie bkapusta pięknie
I coż możemy my dziś dać jak nie nasze wertersoriginal?
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
niespokojny pisze:Flint pisze:Bo po jaką cholerę, skoro na treningu i tak jest inny tor niż na meczu? Co on ma poznawać geometrię toru, czy co?
Ma sie objezdzac skoro potrzebuje jazdy jak sugerowal to Sztyvny
Sztyvny to jakiś Twój guru, czy po prostu podpasowały Ci jego słowa, żeby szerzyć swoje pierdy? Baran odbył chyba 2, góra 3 treningi mniej niż Miesiąc. Ale skąd Ty to możesz wiedzieć?
No i żeby nie było. To Baranowi brakuje jazdy. Wszak to powiedział niespokojny, więc tak musi być. Innej opcji nie ma.
niespokojny pisze:Nie chce mi sie produkowac calej strony na odpowiedzi na twoje absurdy - szkoda czasu.
Uff! Dzięki Bogu. Liczę, że dotrzymasz słowa.
niespokojny pisze:Zapisz sie na forum teorii spiskowej dziejow.
I znowu żeś tak zbudował zdanie, że nic tylko siąść i przyklasnąć. A później będziesz się dziwił, że ktoś czegoś nie zrozumiał. Wiedz jednak, że trudne jest rozumienie tekstu czytanego, gdy zdania są budowane w taki sposób.;]
niespokojny pisze:a Puszakowskiemu ciagle nie podoba sie tor - jak nie w Lublinie to w Krosnie, skoro jazda jest taka wazna?
Tu jak coś też nie wiem o co chodzi. Podejrzewam, że nie trafiłem w klucz. Pisałeś już maturę?
Łoptymista pisze:wiem ze szlugi sa doskonalym symbolem podejscia KB do jazdy w tym sezonie.
Ale jakim symbolem? Baran szlugi kopci już od łohoho, a może i dłużej. I nagle stały się jakimś problemem? Proszę Cię. Nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma.;]
Łoptymista pisze:nie ma wynikow, nie ma sprzetu, nie ma formy, ale pobiegowa faja musi byc. Baran razem z innymi tuzami z naszego klubu odstawia na razie totalna wioche i z taka forma nadaje sie jedynie na obslugujacego maszynki w budach z logo las vegas niz na sportowca, lidera druzyny.
Nie rozumiecie jednego. Baran nigdy nie był, nie jest i pewnie już nie będzie liderem drużyny. On będzie jeździł swoje. I wbrew pozorom będzie to robił nadal. Ok. S*ierdolił mecz w Krakowie, co do tego nie ma wątpliwości. Tyle tylko, że to jego pierwsza taka wpadka w ciągu dwóch lat, kiedy u Was jeździ. A Wy już, ze gwiazda, że święta krowa, że się nie nadaje, że ciota, że coś tam. Jesteście chorągiewkami, a najlepszym przykładem tego jest Łukaszewski. Tydzień temu, to była pipa, którą chcieliście zastępować jakimiś Kretami. Minął tydzień, a tu już wszyscy piszą, że nie jest taki zły, że ma papiery na jazdę itp. Albo trochę konsekwencji, albo niech się tacy jak niespokojny nie wypowiadają, jeśli mają zmieniać zdanie po każdym meczu.
Łoptymista pisze:nie wiem czy w ma ochote zaczac jechac tak jak nas do tego przywyczail, szczerze to nawet watpie czy ma na to ochote.
Wciąż tak jeździ, co w jakimś stopniu pokazał w pierwszej odsłonie z Korneliussenem. Prawda jest taka, że jest coś nie tak ze sprzętem. Tylko znowu będę się różnił od Was kibiców Lublina, którzy się tu wypowiadacie. Dla Was to przepite/przepalone/przebalowane (cokolwiek) pieniądze, które dostał przed sezonem. Ok, możecie mieć rację. Tyle tylko, że Wy bez względu na wszystko będziecie uważać, że tak jest na 100% i w ogóle nawet nie weźmiecie pod uwagę innych możliwości. Dla Was ich po prostu nie ma. Kiedyś Jonsson też jeździł niemiłosierną padakę. Okazało się, że wszystkie silniki, które zakupił przed sezonem były o dupę rozbić. Czaisz o co mi chodzi?
Pojechał źle. Beznadziejnie nawet. Ale chyba przez te 2 lata zasłużył na to, by dać mu jeszcze szansę, prawda? To nie jest ogórek pokroju Piszcza. Przysiąść nad sprzętem, dokupić parę części i wszystko wróci do normy, a Wy znów będziecie go nosić na rękach.
I nie jest tak, jak pisze tu ten, który kleci niespokojne zdania. Baran nie jest żadną świętą krową. Podejrzewam, że nawet teraz jakby nie pojechał do Opola to by się jakoś mocno nie zdziwił. Ale lepiej być właśnie takim "kibicem" jak ten typ. W sensie, że to co on powie to tak jest, i nie ma szans, żeby było inaczej. Baran to święta krowa, koniec i kropka.
Nawet jak na treningu będzie latał i wszystkich golił, a w meczu pojedzie na U,D,0,1 to dla niespokojnie klikającego będzie święta krową.
Łoptymista pisze:prawda jest taka, ze sportowo jest obecnie w ciemnej pupie, a razem z nim caly ten klub.
Prawda. A wiesz co jest najśmieszniejsze? Że najsłabiej jeżdżą Ci, którzy są tu dłużej niż od tego sezonu. I właśnie w tym szukałbym przyczyn słabej jazdy drużyny, a nie tylko Barana.
Druga sprawa. Każdy się jara, że Proctor pojechał zajebiście. Wykręcił średnią 1.500. Gdyby każdy pojechał na takim poziomie, to i tak byście przegrali.;]
Prawda jest taka, że ujowo pojechał każdy. Miesiąca też stać na lepsze wyniki. Wiem coś o tym.;]
[quote=$korzen$"]Ja za ta kompromitacje z z/z nad Wilkiem bym sie nawet nie zastanawial. Zeby to trener nie znal regulaminu i p*****l takie farmazony na lamach prasy? Dziekujemy Rafal.[/quote]
Oczywiście kierownik jest tutaj bez winy. Gdyby to z nim przeprowadzono taki wywiad, to powiedziałby dokładnie to samo co Wilk.
$korzen$ pisze:Baran bez kondycji = Baran paralityk przez caly sezon. Kolega Flint powinnien to potwierdzic.
Problem jest w sprzęcie, nie w kondycji.
Post jerry'ego78 podbijam nogami, rękami i kilka razy głową. 100% poparcia.
jerry78 pisze:W Rzeszowie w tamtym roku też z tego co pamiętam mieli do niego pretensje, że przełożył mecz z Gdańskiem na termin DPŚ, przez co przegrali u siebie.
W Rzeszowie narzekali na niego już od kilku lat a nie od zeszłego sezonu.;]
Jeszcze co do atmosfery. To zrozumie to tylko ten, który gdzieś kiedyś kopał/rzucał/odbijał, czyli najzwyczajniej w świecie gdzieś trenował. Jeśli chce się mieć wyniki, to najpierw powinno się zadbać o atmosferę. Bez niej nigdy nie osiągnie się postawionego celu.
niespokojny pisze:Jak obchodzi Barana awans pokazal w pierwszych dwoch meczach, sparingach i niestawianiem sie na treningi.
Bla, bla, bla, wyjdź.
Miałem cytować dalszą część Twojego posta, ale nie ma sensu. Ściągniesz mnie na swój poziom, i pokonasz doświadczeniem.
istred pisze:Flint pisze:Jeszcze co do tego jednego używanego sprzętu Barana. Nie pomyśleliście, że być może ten sprzęt był przygotowany tylko i wyłącznie na betonik, którego z tego co wiem w Krakowie nie było?
Jeśli to prawda, to najlepiej wypieprzyć gościa z drużyny do końca sezonu.
Raz. Ja tylko gdybam.
Dwa. Rozumiem, że w II lidze lider którejkolwiek z drużyn powinien mieć gdzieś z 6 kompletnych motocykli w parkingu.
Trzy. Jeśli uważasz, że dacie radę awansować bez Barana to gratuluję optymizmu.
Na koniec.
Kilka razy ktoś tu już napisał, że kariera Barana w Lublinie zaczyna przypominać jego karierę w Rzeszowie. Zapytałem o co chodzi to nikt mi nie odpisał. To tylko kolejny dowód na to, że po tych II kolejkach macie kozła ofiarnego i piszecie coś, ot tak, byle tylko na kimś się wyżyć.
Chociaż mimo to wciąż mam nadzieje, że ktoś będzie miał jednak jaja i mi wytłumaczy o co chodzi z tymi karierami.
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2011, o 14:44 przez Flint, łącznie zmieniany 1 raz.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Tak mnie nachodzi refleksja i po ponad 20 latach obserwowania lubelskiego zuzla taka jest moja nowa doktryna - winna jest amatorka klubu. Nic innego.
Co sezon mamy (w wiekszym lub mniejszym stopniu) podobne problemy - a to ktos odmawia jezdzenia, a to ktos nie ma kondycji, a to ktos nie ma sprzetu.
Jak to kurna sie dzieje, ze mamy taka czarna dziure? Przychodza do nas rozne zaciagi zawodnikow i czesto jest taki schemat:
sezon przed transferem do Lublina - niezle wyniki
sezon w Lublinie - padaka
sezon po transferze z Lublina - niezle wyniki
Nieustannie w naszym klubie mamy "giwazdorow" co to zime spedzaja w McDonaldzie i tankowaniu wody, pieniadze na przygotowanie do sezonu ida na busy, plugi, glebogryzaki - jak by poszukac to pewnie dziwki i koks takze. Do tego dochodzi tez czesto banda gamoni-obcokrajowcow, ktorzy podpisuja kontrakty, a pozniej do Lublina jezdza tylko palcem po mapie.
Jak nam sie nie trafi jakis mega profesjonalista, ktoremu po prostu byloby wstyd zepsuc sobie marke i zawalic sezon jak Hans, Lee czy Peter to wyniki sa tak z dupy, ze slabo sie robi.
Nie jestem w stanie uwierzyc, ze to wszystko wina zawodnikow-naciagaczy. Ktos ich do jasnej cholery na jakis warunkach zatrudnia. Zeby po 20 latach dalej robic sie na takie walki jak "wydalem pieniadze na przygotowanie do sezonu na solarium i basen do domku w gorach" to jakas komedia.
To juz zupelny laik w zakulisowych sprawach zuzla taki jak ja czegos by sie nauczyl i zaczal zatrudniac ludzi na takich warunkach i w taki sposob zeby robili swoja robote.
Co sezon mamy (w wiekszym lub mniejszym stopniu) podobne problemy - a to ktos odmawia jezdzenia, a to ktos nie ma kondycji, a to ktos nie ma sprzetu.
Jak to kurna sie dzieje, ze mamy taka czarna dziure? Przychodza do nas rozne zaciagi zawodnikow i czesto jest taki schemat:
sezon przed transferem do Lublina - niezle wyniki
sezon w Lublinie - padaka
sezon po transferze z Lublina - niezle wyniki
Nieustannie w naszym klubie mamy "giwazdorow" co to zime spedzaja w McDonaldzie i tankowaniu wody, pieniadze na przygotowanie do sezonu ida na busy, plugi, glebogryzaki - jak by poszukac to pewnie dziwki i koks takze. Do tego dochodzi tez czesto banda gamoni-obcokrajowcow, ktorzy podpisuja kontrakty, a pozniej do Lublina jezdza tylko palcem po mapie.
Jak nam sie nie trafi jakis mega profesjonalista, ktoremu po prostu byloby wstyd zepsuc sobie marke i zawalic sezon jak Hans, Lee czy Peter to wyniki sa tak z dupy, ze slabo sie robi.
Nie jestem w stanie uwierzyc, ze to wszystko wina zawodnikow-naciagaczy. Ktos ich do jasnej cholery na jakis warunkach zatrudnia. Zeby po 20 latach dalej robic sie na takie walki jak "wydalem pieniadze na przygotowanie do sezonu na solarium i basen do domku w gorach" to jakas komedia.
To juz zupelny laik w zakulisowych sprawach zuzla taki jak ja czegos by sie nauczyl i zaczal zatrudniac ludzi na takich warunkach i w taki sposob zeby robili swoja robote.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
czemu tylko my mamy miec "zabawe" niech inne miasta tez sie uciesza nasza radoscia
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Ja rozumiem, że mozna sie pomylic. Ale czy w koło Rafała nie było nikogo kto by mu uswiadomil ze palnal wielka bzdure? Czy w tym klubie nikt nie wie jaka jest roznica miedzy KSM-em a srednia biegowa?
Cytujac klasyka: "Jego nie nalezy zwolnic, jego trzeba wypier****** dyscyplinarnie".
Rutecki jest do wzięcia?
Cytujac klasyka: "Jego nie nalezy zwolnic, jego trzeba wypier****** dyscyplinarnie".
Rutecki jest do wzięcia?

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
no i mam nadzieje ze równie szybko pojdzie na cała Polske że Wilk nie jest juz naszym trenerem
Z niczego może być tylko nic.
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Wstyd!! Żeby nie czytac komunikatów. Przecież to jest obowiązek trenera. Amatorka jest w naszym klubie. Wyjdźmy z letargu bo po 4 meczach będziemy czerwoną latarnią 2 ligi.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
I sam trener Wilk dostarczyl dowodu na poparcie mojej tezy. Dzieki.
Ryba psuje sie od glowy - nie bedzie porzadku w burdelul jak go burdelmama nie dopilnuje
Ryba psuje sie od glowy - nie bedzie porzadku w burdelul jak go burdelmama nie dopilnuje
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
A podobno klub zatrudnił rzecznika prasowego.
Dziś ma wolne?
Dziś ma wolne?
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Jak widac... 
Teraz się tak zastanawiam co by było gdyby jednak Tomek Rempała został u nas. Jak na to patrze, to pewnie lepiej by pojechał w tym meczu. I z Kaskadem większa wygrana by była. A tak jest jak jest.
Teraz się tak zastanawiam co by było gdyby jednak Tomek Rempała został u nas. Jak na to patrze, to pewnie lepiej by pojechał w tym meczu. I z Kaskadem większa wygrana by była. A tak jest jak jest.
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2011, o 15:03 przez kmzlublinfan, łącznie zmieniany 1 raz.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
a co rzecznik ma powiedziec?
tzn zawsze mozna cos nagadac, ale jesli za slowami nie pojda konkretne dzialania to jesli ma sie pojecie to lepiej siedziec cicho i nie wkurzac dodatkowo ludzi
tzn zawsze mozna cos nagadac, ale jesli za slowami nie pojda konkretne dzialania to jesli ma sie pojecie to lepiej siedziec cicho i nie wkurzac dodatkowo ludzi
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
No nie wiem, choćby to, że wypowiedź trenera została źle zinterpretowana i tak naprawdę brak zz to przemyślana zagrywka taktyczna, lecz nieudana 
No, cokolwiek żeby chociaż trochę wstydu uniknąć.
No, cokolwiek żeby chociaż trochę wstydu uniknąć.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
bkapusta pisze:Tak mnie nachodzi refleksja i po ponad 20 latach obserwowania lubelskiego zuzla taka jest moja nowa doktryna - winna jest amatorka klubu. Nic innego.
Co sezon mamy (w wiekszym lub mniejszym stopniu) podobne problemy - a to ktos odmawia jezdzenia, a to ktos nie ma kondycji, a to ktos nie ma sprzetu.
Jak to kurna sie dzieje, ze mamy taka czarna dziure? Przychodza do nas rozne zaciagi zawodnikow i czesto jest taki schemat:
sezon przed transferem do Lublina - niezle wyniki
sezon w Lublinie - padaka
sezon po transferze z Lublina - niezle wyniki
Nieustannie w naszym klubie mamy "giwazdorow" co to zime spedzaja w McDonaldzie i tankowaniu wody, pieniadze na przygotowanie do sezonu ida na busy, plugi, glebogryzaki - jak by poszukac to pewnie dziwki i koks takze. Do tego dochodzi tez czesto banda gamoni-obcokrajowcow, ktorzy podpisuja kontrakty, a pozniej do Lublina jezdza tylko palcem po mapie.
Jak nam sie nie trafi jakis mega profesjonalista, ktoremu po prostu byloby wstyd zepsuc sobie marke i zawalic sezon jak Hans, Lee czy Peter to wyniki sa tak z dupy, ze slabo sie robi.
Nie jestem w stanie uwierzyc, ze to wszystko wina zawodnikow-naciagaczy. Ktos ich do jasnej cholery na jakis warunkach zatrudnia. Zeby po 20 latach dalej robic sie na takie walki jak "wydalem pieniadze na przygotowanie do sezonu na solarium i basen do domku w gorach" to jakas komedia.
To juz zupelny laik w zakulisowych sprawach zuzla taki jak ja czegos by sie nauczyl i zaczal zatrudniac ludzi na takich warunkach i w taki sposob zeby robili swoja robote.
Oj tak, oj tak święte słowa... Jensen, Andersen, Pavlic, Świst, ... kto to u nas nie jeździł i nie odstawiał cyrku
Już wcześniej pisałem, że u Nas nie ma ludzi, którzy są specjalistami w dziedzinie budowania atmosfery, trzymania dyscypliny, zarządzania klubem. Co roku jest to samo. Rok temu głupia porażka z Ostrowem pogrzebała nasze szanse na awans, teraz też będzie biadolenie we wrześniu - co by było gdybyśmy wygrali, albo chociaż mniej przegrali w Krakowie. Brak wyobraźni nad Bystrzycą...
Nie ma ciszy na stadionie na Zygmuntowskich...
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
hahahaha, wczoraj był przyczepny tor hahahaha, ludzie trzymajcie bo ogarnąć nie mogę!
wczorajszy beton to był porównywalny do Daugavpils i wcale sie nie dziwie, że Paweł zrobił dobry wynik, zna takie tory i nie jest dla niego przeszkodą jechać po dobry wynik.
A co do przygotowania sprzętu zapraszam wszystkich tunerów z tego forum do zagoszczenia w warsztacie i ustawienia motocykli na każdą nawierzchnię. Znafcy spitłeja. K*rwa mać!
Karol przygotowany jest sprzętowo bardzo dobrze, a że nie jedzie na betonach to chyba wiadomo nie od dzisiaj
wczoraj ani te ustawienia się nie sprawdzały ani te i C*uj, pojechał słabo i koniec tematu
nie mam czasu cytować bzdetnych postów niektórych uzytkowników(taktyków, trenerów, tunerów itp. itd) tego forum którzy nie mają zielonego pojęcia.
Waszym tokiem rozumowania, wczorajszy występ Kołodzieja i Balińskiego też nadaje się na odsunięcie go od składu. Są kompletnie nieprzygotowani sprzętowo i nie zależy im na niczym
Karol całą zimę porządnie przepracował i w warsztacie i na siłowni! tak! zrobił to! a kase z kontraktu wydał na sprzęt! ciężko uwierzyć nie?! niestety(stety?) taka prawda i nie próbujcie mi tu wmawiać swoich teorii i wiadomości skoro nie wiecie jak wygląda sytuacja..
Puzon był bardzo zdenerwowany po ostatnim meczu, i wcale się nie zdziwie jak sie teraz wypnie i naprawdę będzie mu wszystko latało koło dupci. Do poczynań Wilka i Ziółkowskiego nie mam zamiaru sie odnosić bo to co prezentują nieraz pokazali w Rzeszowie, efekt chyba każdy widział...
pozdro dla normalnych
A co do przygotowania sprzętu zapraszam wszystkich tunerów z tego forum do zagoszczenia w warsztacie i ustawienia motocykli na każdą nawierzchnię. Znafcy spitłeja. K*rwa mać!
Karol przygotowany jest sprzętowo bardzo dobrze, a że nie jedzie na betonach to chyba wiadomo nie od dzisiaj
nie mam czasu cytować bzdetnych postów niektórych uzytkowników(taktyków, trenerów, tunerów itp. itd) tego forum którzy nie mają zielonego pojęcia.
Waszym tokiem rozumowania, wczorajszy występ Kołodzieja i Balińskiego też nadaje się na odsunięcie go od składu. Są kompletnie nieprzygotowani sprzętowo i nie zależy im na niczym
Karol całą zimę porządnie przepracował i w warsztacie i na siłowni! tak! zrobił to! a kase z kontraktu wydał na sprzęt! ciężko uwierzyć nie?! niestety(stety?) taka prawda i nie próbujcie mi tu wmawiać swoich teorii i wiadomości skoro nie wiecie jak wygląda sytuacja..
Puzon był bardzo zdenerwowany po ostatnim meczu, i wcale się nie zdziwie jak sie teraz wypnie i naprawdę będzie mu wszystko latało koło dupci. Do poczynań Wilka i Ziółkowskiego nie mam zamiaru sie odnosić bo to co prezentują nieraz pokazali w Rzeszowie, efekt chyba każdy widział...
pozdro dla normalnych
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Flint pisze:Nie rozumiecie jednego. Baran nigdy nie był, nie jest i pewnie już nie będzie liderem drużyny. On będzie jeździł swoje. I wbrew pozorom będzie to robił nadal. Ok. S*ierdolił mecz w Krakowie, co do tego nie ma wątpliwości. Tyle tylko, że to jego pierwsza taka wpadka w ciągu dwóch lat, kiedy u Was jeździ.
Co ty pieprzysz gościu? Nie byłeś na meczu Barana. Na meczu ligowym nie wiem raz na ile widujesz i piszesz bzdury. Baran zepsuł nie tylko mecz wczorajszy, ale i z Rawiczem rok temu czy też w Opolu 2 lata temu. Baran nie jest w fatalnej formie fizycznej to się zgodzę, ale jego podejście do sportu jest żałosne. I dla mnie Barana jest AMATOREM, smutne, ale prawdziwe
I nie chce mi się o tym nomen omen baranie pisać, szkoda uwagi dla niego...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

