niespokojny pisze:Chyba kariera w Lublinie Karola Barana zaczyna przypominac ta z Rzeszowa.
Czyli jak? Bo ja nie wiem.
niespokojny pisze:Pierwsze jego sezony w Rzeszowie kibice skandowali ''Karol Baran Karol''. Pozniej to uleglo zmianie na ''Karol Baran Baran''...
Chyba tylko takie typy jak Ty mogliby się zdecydować na tak wieśniacką przyśpiewkę.;]
Co do Karola.
Nie bierzecie jednej rzeczy pod uwagę. Od poprzedniego meczu (choć jeśli dobrze myślę, to zaczęło się to wcześniej) jest kwas na linii Wilk - Baran. Jeden jedzie po drugim. Gdyby tego było mało to dorzucili Wam jeszcze tego kretyna w sandałach, który w połączeniu z Wilkiem to nawet nie jest nieporozumienie. To jest ponury żart i nic więcej. Macie swojego kierownika, który miał być ogarnięty, bla, bla, bla. Jak tu wbiłem z "gratulacjami" świetnego kierownika, to żeście po mnie jechali. No to macie.:*
Kiedyś w Rzeszowie była podobna sytuacja. Zmiana trenera. Przychodzi Kuźniar. Rzeszów dostaje w palnik u siebie. Grzesiek Rempała robi 3 pointsy. W następnym meczu już Kuźniara nie było.
Oczywiście nie mówię, że tak jest. To tylko moje (podkreślam)
domysły.
Jeszcze co do tego jednego używanego sprzętu Barana. Nie pomyśleliście, że być może ten sprzęt był przygotowany tylko i wyłącznie na betonik, którego z tego co wiem w Krakowie nie było?
Decyzja z odsunięciem Puszakowskiego była decyzją dobrą. Z Równem nie miał startów więc i w Krakowie też by ioch zapewne nie miał. A Puszakowski bez startów nie znaczy nic. Po prostu. Więcej punktów od Barana by nie przywiózł.
Ale żeby nie było. Nie usprawiedliwiam Barana. Pojechał słabo/tragicznie/beznadziejnie, sami sobie wybierzcie. Swoją drogą. To pierwszy jego mecz w Waszych barwach, gdzie przywiózł tak marne ilości punktów, a Wy już jakieś krzywe jazdy. Pedersen nie zawodzi? Gollob? Crump? Jakiś cwaniak?
Już raz jeździliście po takim zawodniku, to teraz z powodzeniem (raz mniejszym, raz gorszym) buja się w I lidze, w Łodzi.
Jeszcze co do Wilka. Pisałem to już wcześniej, że Rafał nie nadaje się na kołcza. Nie wiem, czy to ze względu na stan jego zdrowia, czy po prostu taki jest, ale on nie potrafi zbudować atmosfery (a w połączeniu z leszczem w sandałach to już w ogóle, bo ten jest jeszcze gorszy). Tak samo było w Rzeszowie jak lecieli z ekstraligi. Wilk nie ogarniał, Sandał silił się na jakieś wywiady w TV jadąc po zagranicznych itp. Drużyny nie było, każdy miał na nią w*jebane i spadli zbierając w ryj w barażach od Gdańska.
Nie przez przypadek przez dwa lata, kiedy Wilk był sam jeszcze jakoś to wyglądało. Teraz przyszedł ziomek w sandałach i teraz sytuacja nie wygląda już jakoś, tylko nie wygląda w ogóle.
Historia zatacza koło należałoby napisać.
Gwałt od Krakowa przyszedł w najlepszym momencie. Taki kubeł zimnej wody to najlepsze co mogło Was teraz spotkać.
Teraz należy naprawdę się przyłożyć. Zwołać wszystkich na treningi, posiedzieć wspólnie przy sprzęcie, spasować się, bla, bla, bla, przede wszystkim należy STWORZYĆ DRUŻYNĘ. Tyle tylko, że Wilk i skarpetki w sandałach tego nie potrafią.
Przydałby się Jasiek Stachyra. On potrafi złapać zawodników za mordy i pościągać ich na treningi. Z przygotowanie toru pod gospodarzy też raczej nie byłoby problemu.
niespokojny pisze:Sztyvny pisze:Ludzie, nauczcie sie jednego - w kazdym sporcie druzynowym wazna jest ilosc wystepow i staly sklad. Nawet najwieksze leszcze sa w stanie wiecej ugrac, jesli jezdza regularnie i w mnieje wiecej podobnym zestawieniu.
To wytlumacz dlaczego Baran nie ma ochoty pokazywac sie na treningu
Bo po jaką cholerę, skoro na treningu i tak jest inny tor niż na meczu? Co on ma poznawać geometrię toru, czy co?
niespokojny pisze:Juz nie bede konkretnie wskazywal kto tu jest debilem.
Stań przed lustrem. Znajdziesz już jednego.
niespokojny pisze:Najlepiej niech Baran dalej wozi sie za Pysznymi i Tabaka, w koncu to swieta krowa ktora nie moze byc odsunieta od skladu. TO po co on ma sie starac?
Dlaczego nie może być odsunięty od składu, bo co? Bo Ty tak twierdzisz?