Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011 godz. 16.00
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Ale co za różnica ile razy wyprzedzał?
To przecież nie do końca świadczy o nim dobrze, bo oznacza, że jechał za jakimś zawodnikiem (na tyle słaby, że dał się wyprzedzić) więc słabo wystartował.
Skoro przykłady z Lesznem i Zieloną są złe, to można spojrzeć na Gorzów i na postawę Andersena - po fatalnym występie w Rzeszowie jedzie tydzień później w Gorzowie, też słabo.
I nie wiem czy nie jechałby dalej, gdyby nie to:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... andersena/
To przecież nie do końca świadczy o nim dobrze, bo oznacza, że jechał za jakimś zawodnikiem (na tyle słaby, że dał się wyprzedzić) więc słabo wystartował.
Skoro przykłady z Lesznem i Zieloną są złe, to można spojrzeć na Gorzów i na postawę Andersena - po fatalnym występie w Rzeszowie jedzie tydzień później w Gorzowie, też słabo.
I nie wiem czy nie jechałby dalej, gdyby nie to:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... andersena/
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Przecież miał Mroczka jechać, a ostatnią szansę Andersen miał dostać za 2 albo 3 tygodnie drogi istredzie. Więc nie masz racji.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Ale to tylko potwierdza moją wersję 
Po pierwszym nieudanym meczu, daje się zawodnikowi drugą szansę i do odjechania kolejne 4 biegi.
Dopiero wtedy, jako rzeczywiście najsłabszy, zostaje zmieniony.
U nas zmieniony jest zawodnik, po pierwszym meczu, który w poprzednich zawodach uzyskał drugi najlepszy wynik w zespole
Ale nie ma co dyskutować, skład jest wiadomy i chyba nikt nie jest jakoś nim bardzo zaskoczony.
Opcje opisał Sztywny, trener wybrał drugą, oby się to opłaciło.
Po pierwszym nieudanym meczu, daje się zawodnikowi drugą szansę i do odjechania kolejne 4 biegi.
Dopiero wtedy, jako rzeczywiście najsłabszy, zostaje zmieniony.
U nas zmieniony jest zawodnik, po pierwszym meczu, który w poprzednich zawodach uzyskał drugi najlepszy wynik w zespole
Ale nie ma co dyskutować, skład jest wiadomy i chyba nikt nie jest jakoś nim bardzo zaskoczony.
Opcje opisał Sztywny, trener wybrał drugą, oby się to opłaciło.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
jest jeszcze przeciez mozliwa opcja skladu z Autym oraz Aspgrenem bez ZZ :>
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Wszyscy zawodnicy wiedzą, jaka jest sytuacja kadrowa w drużynie i jakie są przepisy dotyczące składów meczowych. Nikt nie ma prawa być zaskoczonym, że po słabszym występie zostanie zastąpiony. Problemem pozostaje czym jest słabszy występ.
Po pierwsze, jakość występu należy weryfikować w stosunku do oczekiwań, jakie klub ma wobec danego zawodnika. Po drugie w odniesieniu do rywala, z jakim zawodnikowi przyszło rywalizować. No i po trzecie, w oparciu o okoliczności, w jakich zawodnik zdobywał lub tracił punkty.
W tym kontekście, występ Puzona w zeszłą niedzielę należy ocenić jednoznacznie negatywnie. Oczekiwania co do zdobytych punktów w zasadzie spełnił, bo 11+2 to z pewnością górna półka. No, ale litości. Jechaliśmy u siebie z jedną ze słabszych drużyn, a sporo punktów Mariusz natłukł na defektach kolegów i na powtórzonym starcie. Gdyby nie okoliczności całkowicie od niego niezależne, wręcz losowe, jego wynik byłby raczej zawstydzający. I to nie jest "gdybanie" - to jest po prostu oczywisty wniosek każdego, kto ma jakieś pojęcie o żużlu i widział mecz.
Puzon w zasadzie zawiódł, a co ważniejsze, chwilowo nie rokuje poprawy. Ma słabe starty i jest wolny na dystansie. Źle jeździł na treningach i w sparingach. Z całą pewnością nie jest też w optymalnej formie, bo to, co ukrywa pod kewlarem, to z pewnością nie są mięśnie proste brzucha, raczej coś co wypracowuje się za stołem, a nie w siłowni, czy na bieżni. Oczywiście, istnieje szansa, że Puzon pojechałby w Krakowie bardzo dobrze, ale trener musi realnie ocenić tę szansę na podstawie wszystkich danych, które ma. A ŻADNE racjonalne przesłanki nie wskazują, by pozostawienie Puzona w składzie zwiększało szansę drużyny - wręcz przeciwnie. Jedyne realne zagrożenie to pogorszenie atmosfery w drużynie, ale tu wracam do pierwszego zdania tego posta.
Trener jest rozliczany z wyniku drużyny, a nie punktów poszczególnych zawodników. Mamy KSM i trzeba tak ułożyć zespół, żeby cały skład był optymalny. Odsunięcie od składu lidera umożliwia wymienienie również najsłabszego zawodnika. Rozumiałbym zgryz, gdyby Mariusz coś jechał, ale w takiej sytuacji wątpliwości być nie może. I nawet jeśli Puzon poczułby się pokrzywdzony, to powinien to zrozumieć.
Po pierwsze, jakość występu należy weryfikować w stosunku do oczekiwań, jakie klub ma wobec danego zawodnika. Po drugie w odniesieniu do rywala, z jakim zawodnikowi przyszło rywalizować. No i po trzecie, w oparciu o okoliczności, w jakich zawodnik zdobywał lub tracił punkty.
W tym kontekście, występ Puzona w zeszłą niedzielę należy ocenić jednoznacznie negatywnie. Oczekiwania co do zdobytych punktów w zasadzie spełnił, bo 11+2 to z pewnością górna półka. No, ale litości. Jechaliśmy u siebie z jedną ze słabszych drużyn, a sporo punktów Mariusz natłukł na defektach kolegów i na powtórzonym starcie. Gdyby nie okoliczności całkowicie od niego niezależne, wręcz losowe, jego wynik byłby raczej zawstydzający. I to nie jest "gdybanie" - to jest po prostu oczywisty wniosek każdego, kto ma jakieś pojęcie o żużlu i widział mecz.
Puzon w zasadzie zawiódł, a co ważniejsze, chwilowo nie rokuje poprawy. Ma słabe starty i jest wolny na dystansie. Źle jeździł na treningach i w sparingach. Z całą pewnością nie jest też w optymalnej formie, bo to, co ukrywa pod kewlarem, to z pewnością nie są mięśnie proste brzucha, raczej coś co wypracowuje się za stołem, a nie w siłowni, czy na bieżni. Oczywiście, istnieje szansa, że Puzon pojechałby w Krakowie bardzo dobrze, ale trener musi realnie ocenić tę szansę na podstawie wszystkich danych, które ma. A ŻADNE racjonalne przesłanki nie wskazują, by pozostawienie Puzona w składzie zwiększało szansę drużyny - wręcz przeciwnie. Jedyne realne zagrożenie to pogorszenie atmosfery w drużynie, ale tu wracam do pierwszego zdania tego posta.
Trener jest rozliczany z wyniku drużyny, a nie punktów poszczególnych zawodników. Mamy KSM i trzeba tak ułożyć zespół, żeby cały skład był optymalny. Odsunięcie od składu lidera umożliwia wymienienie również najsłabszego zawodnika. Rozumiałbym zgryz, gdyby Mariusz coś jechał, ale w takiej sytuacji wątpliwości być nie może. I nawet jeśli Puzon poczułby się pokrzywdzony, to powinien to zrozumieć.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Gelo pisze:Trzech najlepszych zawodników 2 ligi jacy w niej zostali, plus pierwszoligowiec (o niemal identycznej sredniej jak Gomolsk)i plus ekstraligowiec.
No i co? Przeczytałeś następne zdanie? Wszyscy mają się ich bać? Jak zapewne sam widziałeś w niedzielę to przyjechali jacyś ukraińcy i byli nie gorsi niż dwóch najlepszych zawodników 2 ligi jacy w niej pozostali. Tak w ogóle to: 2 zawodników o najwyższej średniej biegowej 2 ligi jacy w niej pozostali i jeden niesklasyfikowany i 2 ekstraligowców (nie wiem o kim zapomniałeś- o Łukaszewskim czy o Sucheckim).
Gelo pisze:Nie wiadomo.
Nie musisz dzielić się z nami swoją niewiedzą.
Gelo pisze:To oczywiste - jak wygramy nikt nic nie powie pochlebnego, jak przegramy - polecą gromy na Rafała. Ja jestem bardzo zadowolony ze skladu na Kraków (gratulacje za męską decyzję) i mam nadzieje - ze nic sie w nim nie zmieni.
Na pewno jeśli będzie widać jakieś efekty pracy Wilka jako trenera to nie zapomnę o tym napisać. Skład przed sezonem wybierał zapewne głównie on i wiedział o KSM, także niestety sam musi ponosić konsekwencje swojej decyzji. Tak przejrzałem składy i nie widzę drużyny o podobnym do naszego problemie - brak możliwości jazdy optymalnym składem. Co do męskiej decyzji to podjąć ją łatwo, ale zobaczymy co z niej wyniknie.
mustafa pisze:tylko, że w poprzednim sezonie Łódź o podobnym potencjale lała wszystkie Rawicze, Krakowy, Opola i podobne wynalazki do 25 i tam nie było żadnych meczów niespodzianek, bo każdy jechał na maksa. a u nas mało nie dostaliśmy w tyłek.
Jak to podobnym? Zupełnie inni zawodnicy, zupełnie inny tor, zupełnie inne zasady. Tam nie było żadnych niespodzianek z torem, eksperymentów ze składem, anormalnych przygotowań itp.
bartosch pisze:nie rozumiem dlaczego tak podniecacie sie "Pulpetem". moim zdaniem wcale nie jest lepszy od Auty'ego czy Sweetmana, że o Steadzie nie wspomne. zagraniczni juniorzy maja ta przewage, ze w razie Niemca moga zastapic slabo jadacego seniora. nie jest wina Steada, ze jest kontuzjowany i nie moze jezdzic. jestem przekonany, ze jak tylko sie wykuruje bedzie robil wyniki na poziomie ubieglego sezonu. pozdrawiam!
Moim zdaniem powinien być lepszy, z racji doświadczenia chociażby. Oczywiście, że juniorzy mają przewagę, ale jedno nie wyklucza drugiego. Co do Steada to może i byłby lepszy, ale nie mam przekonania czy Wilk da mu szansę jak nie pojawi się w Krakowie.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Zdecydowanie nie mogę się z tym zgodzić.Ma słabe starty i jest wolny na dystansie.
O jego szybkości mówią uzyskiwane czasy. Wygrał 3 na 5 swoich wyścigów, więc jest co porównywać.
Te czasy, to:
68,97
68,58
69,64
Szczególnie ten drugi był dobry.
Był to trzeci najlepszy czas dnia, tylko 0 0,05 gorszy od najlepszego i 0,01 od drugiego.
Twoja wypowiedź Torsen, jak i innych, to opinia. Fakty są jednak zupełnie inne.
Nie da się uzyskać bardzo dobrego czasu po słabym starcie i będąc wolnym na dystansie.
Więcej.
O ile jestem w stanie przyjąć opinię, że Puzon "wyglądał słabo", "fartem zdobył ileśtam punktów" itp.
To niepodważalnym jest, że nie da się "przez przypadek" uzyskać tak dobrego czasu.
Przez przypadek, albo fartem to można z kimś wygrać - dobrze wystartować i umiejętnie się bronić - ale żeby uzyskać dobry czas to trzeba umieć dobrze jeździć i mieć dobrze spasowany i szybki sprzęt.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Kiedy mowa o szybkości na dystansie w opozycji do startów, to nie chodzi o uzyskiwane czasy, tylko umiejętność zdobywania pozycji. Pozycje można zdobyć albo uciekając ze startu, albo wyprzedzając uciekających.istred pisze:Zdecydowanie nie mogę się z tym zgodzić.Ma słabe starty i jest wolny na dystansie.
O jego szybkości mówią uzyskiwane czasy.
Ile startów wygrał w niedzielę Puzon i ilu zawodników wyprzedził?
Wyjaśniłem już, że mówiłem o czymś zupełnie innym, ale i z tym, co napisałeś, można polemizować. Nie "szczególnie", a "tylko". Pierwszy i trzeci są odpowiednio o pół i o całą sekundę gorsze. W jednej sekundzie może mieścić się nawet trzech zawodników, a dwóch to raczej standard. Różnica 1 sekundy to przepaść.Te czasy, to:
68,97
68,58
69,64
Szczególnie ten drugi był dobry.
Fakty są takie, że nie wygrywał startów i nie wyprzedzał na dystansie, tylko mu się przeciwnicy (a ściślej - partnerzy) wykruszali.Twoja wypowiedź Torsen, jak i innych, to opinia. Fakty są jednak zupełnie inne.
Poza tym, to jest tylko mały wycinek wszystkiego, co zostało napisane o niedzielnym występie Puszakowskiego. 11+2 na trupach u siebie z kelnerami to dla lidera o najwyższym KSM w drużynie bardzo słaby wynik, bez względu na uzyskiwane czasy.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
istred pisze:Skoro przykłady z Lesznem i Zieloną są złe, to można spojrzeć na Gorzów i na postawę Andersena - po fatalnym występie w Rzeszowie jedzie tydzień później w Gorzowie, też słabo.
Porównanie pozycji Andersena w Gorzowie i Puzona w Lublinie to trochę nie na miejscu jest. Po pierwsze w ogóle porównanie ich obu jest śmieszne. Po drugie zmiana Andersen->Mroczka nie komplikuje/ułatwia sprawy z pozostałą częścią składu, u nas jednak Puzon troszeczkę jest zawalidrogą.
istred pisze:O jego szybkości mówią uzyskiwane czasy. Wygrał 3 na 5 swoich wyścigów, więc jest co porównywać.
Te czasy, to:
68,97
68,58
69,64
Szczególnie ten drugi był dobry.
Był to trzeci najlepszy czas dnia, tylko 0 0,05 gorszy od najlepszego i 0,01 od drugiego.
Popytaj jak mierzone są czasy w Lublinie to troszkę odpuścisz sobie te porównania do 0,01s.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Dla mnie to ogólnie zabawne jest czytanie najpierw jacy to jesteśmy ura-bura i Równe z 25 nie wyjdzie. Później jak mecz się okazał dość wyrównany, co można było przewidzieć patrząc na stan przygotowań naszych, to jest z kolei wielka poruta, lamenty, wymienianie połowy składu, szukanie wzmocnień. No brechta na całego
Proponuję trochę ostudzić głowy, bo w tym sezonie jeszcze niejedna niespodzianka się zdarzy w naszej lidze. I tylko spokój nas może uratować 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
meesha pisze: Równe z 25 nie wyjdzie.
Ale tak powinno być...
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Może i powinno, ale trzeba umieć wyciągać wnioski z różnych "danych składowych", a nie tylko patrzeć na nazwiska. Identycznie było rok temu w pierwszym meczu z Rawiczem. I oczywiście nikogo (poza pojedynczymi osobami) niczego to nie nauczyło...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Dziękimeesha pisze:I tylko spokój nas może uratować
Wygrał 3 biegi, w którym nie odpadł (defekt, wykluczenie itp.) żaden rywal, więc albo uciekł ze startu albo ich wyprzedził, innej opcji nie ma.Kiedy mowa o szybkości na dystansie w opozycji do startów, to nie chodzi o uzyskiwane czasy, tylko umiejętność zdobywania pozycji. Pozycje można zdobyć albo uciekając ze startu, albo wyprzedzając uciekających.
Ile startów wygrał w niedzielę Puzon i ilu zawodników wyprzedził?
Albo przeciwnicy, albo partnerzy. PARTNER TO NIE PRZECIWNIK.Fakty są takie, że nie wygrywał startów i nie wyprzedzał na dystansie, tylko mu się przeciwnicy (a ściślej - partnerzy) wykruszali.
Fakty są zupełnie inne niż piszesz.
Obaj rywale (w każdym biegu jest ich dwóch, nie trzech) przyjeżdżali do mety w każdym biegu, w którym Puzon brał udział.
Zatem, ŻADEN przeciwnik mu się nie wykruszył - piszesz nieprawdę
Są tu dwa fakty - zdobył 11+2 i ma najwyższy KSM.11+2 na trupach u siebie z kelnerami to dla lidera o najwyższym KSM w drużynie bardzo słaby wynik, bez względu na uzyskiwane czasy.
Reszta to opinie.
Z faktami się nie dyskutuje, z opiniami także nie zamierzam, gdyż każdy ma prawo do swojej.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Powiem tak
. Jezeli udaloby sie zalatwic dobrego ''goscia'' (nazwiska byly wczesniej wymieniane) to dalbym jeszcze jedna szanse Puzonowi. Bo jezeli ma pokazac swoja przydatnosc to predzej w Krakowie niz na nastepnym meczu w Opolu...
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Ponieważ jest to mój pierwszy post, pozwolę sobie się przywitać. Dzień dobry wszystkim!
W kolejnym słowie, ustosunkuję się do powyższego: ilekroć czytam to forum, szukam czegoś ciekawego np. tego co nie ma na stronie głównej albo pojawi się z opóźnieniem i co tu widzę?
5 na przemian piszących lub polemizujących ze sobą gości, używających argumentów typu: czas w poszczególnych biegach, że komuś urósł brzuszek albo inne arcyważne odkrycia
Przechodząc do sedna, osobiście uważam, iż odsunięcie Mariusza jest ryzykownym posunięciem. Owszem, z uwagi na szukanie optymalnego składu oraz wymogi KSM wydaje się to niezbędne. Nie ma innej możliwości aby sprawdzić przydatność dla drużyny Stead'a i Auty'ego. Oby po tym meczu było już wszystko jasne, którzy zawodnicy stanowią trzon i decydują o sile zespołu
Krakowa jako gospodarza spotkania nie wolno lekceważyć, ale nie przesadzajmy też z ich siłą uderzeniową. Raptem dwóch dobrych zawodników Larsen i Korneliussen. Teraz odpadł im Pawlaszczyk który jakby nie patrzeć 2 razy po 7 pkt do wyniku dorzucał. ZZ jest dobre, ale często o wyniku decydują biegi nominowane, gdzie trzeba pomyśleć kto potencjalnie może pojechać w biegu XIV.
Na dzień dzisiejszy w XV pojadą Miesiąc-Larsen-Proctor-Korneliussen a w XIV od nas Baran i pewnie Auty (może Suchecki jak będzie spasowany), a u nich? Pyszny? Tabaka?
Dajcie spokój. Nie lekceważę ich, ale jak tego meczu nie wygramy to powiem, że od meczu z Kaskadą nic się nie zmieniło i nasunie się delikatne wołanie na usta...Mariusz wróć...
Oczywiście tor wszystko zweryfikuje, ale co pozostaje nam kibicom jak nie trzymanie kciuków za naszą drużynę?
Pozdrawiam
W kolejnym słowie, ustosunkuję się do powyższego: ilekroć czytam to forum, szukam czegoś ciekawego np. tego co nie ma na stronie głównej albo pojawi się z opóźnieniem i co tu widzę?
Pozdrawiam
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
awizowany Krakowa:
9. Patryk Pawlaszczyk
10. Sławomir Pyszny
11. Kenni Larsen
12. Jozsef Tabaka
13. Mads Korneliussen
14. Mariusz Konsek
zdecydowanie wyglada to na Z/Z za Pawlaszczyka
9. Patryk Pawlaszczyk
10. Sławomir Pyszny
11. Kenni Larsen
12. Jozsef Tabaka
13. Mads Korneliussen
14. Mariusz Konsek
zdecydowanie wyglada to na Z/Z za Pawlaszczyka
METHANOL ADVENTURE TEAM
-
alfkrystian
- Szkółkowicz
- Posty: 293
- Rejestracja: 21 czerwca 2010, o 18:33
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Oczywiście ,że jak przegramy to będzie "Mariusz wróć ",,ponieważ to by oznaczało że znowu ktoś dał d... W związku z taką a nie inną kadrą to było wiadomo od początku ,że będą roszady, bo być muszą.Uważam ,że mamy szansę wygrać w Krakowie i WŁAŚNIE DLATEGO Puzon nie jedzie .Na wlasne uszy słyszałem jego rozmowę z Wilkiem i wiem że Mariusz przyznaje ,iż nie jest w 100% przygotowany zwłaszcza sprzętowo tu cytat "...ku...a za ch... nie wiem co się dzieje " .Życzę mu powrotu do 100% formy a na chwilę obecną niech pomaga swoim doświadczeniem w kwestiach przygotowań
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Jeśli cytowany cytat
jest prawdziwy to co nam po jego doświadczeniu 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
To w takim razie dwie ZZ beda, Puzon ogarnia sprzet i cwiczy. Jedziemy ZZ za Steada - chciaz nie wiem czemu Wilk zostawil Miesiaca na koniec w ramach ZZ. Brak Pawlaszczyka to moim zdaniem wzmocnienie Wandy. W tamtym roku zrobil jakies 4 pkt, w tym cos tez sie udalo uskrobac, ale zawsze slabszy od Dunczykow i Tabaki.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Z artykułu wynika że nasi trenowali (beda ternować) dziś w rzeszowie
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... 1/33457546
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... 1/33457546
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
@istred
Prezentujesz wyjątkowo manipulacyjne podejście i mnie taka dyskusja nie za bardzo interesuje.
Zgadza się, że drugie miejsce za plecami partnera z drużyny ma wartość zwycięstwa i w tym sensie Puzon został pokonany tylko (a moim zdaniem nie "tylko", ale "aż", ale to oczywiście opinia, a z tymi dyskutować nie chcesz) dwa razy. Ale my mówimy o dyspozycji zawodnika, a nie o statystykach.
Czy zgodzisz się, że jest różnica w dyspozycji dwóch zawodników przywożących drugie miejsca za partnerem z drużyny: jeden rozgrywa biegi w ten sposób, że rozwozi przeciwników, puszcza przed siebie słabszego zawodnika i asekuruje go do mety uważając jednocześnie, by nie stracić pozycji, drugi wychodzi ze startu i jedzie za kolegą z drużyny debiutującym na danym torze i mającym czterokrotnie (!) niższy KSM?
Jeśli dla Ciebie nie ma różnicy - bo przecież obaj przywożą 2+1 - to nie mamy o czym dyskutować, bo mówimy zupełnie o czym innym - ja o sporcie, a Ty o statystykach.
Gdyby dyspozycję zawodników można było oceniać wyłącznie na podstawie zdobywanych punktów i bonusów, to trenerzy byliby zbędni, bo skład ustalałby komputer. Sam jednak przecież piszesz, że to rola dla trenera, który wie, a przynajmniej wiedzieć powinien również o innych zmiennych. A zatem sam sobie zaprzeczasz.
Puzon przegrał u siebie z Burzą i Rempałą, a przecież żaden z nich nie był nawet widziany w naszym składzie, w którym Mariusz jest liderem. Regularnie był wolniejszy od Sucheckiego. Wreszcie zaliczał kolejne topy w sparingach i na treningach. Twierdzenie, że jest w gazie, by przywiózł 11+2 to ignorancja do kwadratu.
Prezentujesz wyjątkowo manipulacyjne podejście i mnie taka dyskusja nie za bardzo interesuje.
Zgadza się, że drugie miejsce za plecami partnera z drużyny ma wartość zwycięstwa i w tym sensie Puzon został pokonany tylko (a moim zdaniem nie "tylko", ale "aż", ale to oczywiście opinia, a z tymi dyskutować nie chcesz) dwa razy. Ale my mówimy o dyspozycji zawodnika, a nie o statystykach.
Czy zgodzisz się, że jest różnica w dyspozycji dwóch zawodników przywożących drugie miejsca za partnerem z drużyny: jeden rozgrywa biegi w ten sposób, że rozwozi przeciwników, puszcza przed siebie słabszego zawodnika i asekuruje go do mety uważając jednocześnie, by nie stracić pozycji, drugi wychodzi ze startu i jedzie za kolegą z drużyny debiutującym na danym torze i mającym czterokrotnie (!) niższy KSM?
Jeśli dla Ciebie nie ma różnicy - bo przecież obaj przywożą 2+1 - to nie mamy o czym dyskutować, bo mówimy zupełnie o czym innym - ja o sporcie, a Ty o statystykach.
Gdyby dyspozycję zawodników można było oceniać wyłącznie na podstawie zdobywanych punktów i bonusów, to trenerzy byliby zbędni, bo skład ustalałby komputer. Sam jednak przecież piszesz, że to rola dla trenera, który wie, a przynajmniej wiedzieć powinien również o innych zmiennych. A zatem sam sobie zaprzeczasz.
Puzon przegrał u siebie z Burzą i Rempałą, a przecież żaden z nich nie był nawet widziany w naszym składzie, w którym Mariusz jest liderem. Regularnie był wolniejszy od Sucheckiego. Wreszcie zaliczał kolejne topy w sparingach i na treningach. Twierdzenie, że jest w gazie, by przywiózł 11+2 to ignorancja do kwadratu.
Co zatem robisz na forum dyskusyjnym, skoro nie chcesz dyskutować ani z faktami, ani z opiniami?Są tu dwa fakty - zdobył 11+2 i ma najwyższy KSM.11+2 na trupach u siebie z kelnerami to dla lidera o najwyższym KSM w drużynie bardzo słaby wynik, bez względu na uzyskiwane czasy.
Reszta to opinie.
Z faktami się nie dyskutuje, z opiniami także nie zamierzam, gdyż każdy ma prawo do swojej.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Dokladnie, Torsen fajnie to wyjasniles tzn rozlozyles na czynniki pierwsze. Juz chyba prosciej nie da sie wytlumaczyc, ze opieranie sie tylko i wylacznie na suchym 11+2 nie jest miarodajne.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Uważam, że nie jesteśmy - z trybun - w stanie stwierdzić czy Puzon nie odpuścił sobie pierwszego miejsca, gdy jechał przed nim Suchecki. Przecież zawodnik jak widzi, że przed nim jedzie kolega z drużyny to się z nim nie ściga.Czy zgodzisz się, że jest różnica w dyspozycji dwóch zawodników przywożących drugie miejsca za partnerem z drużyny: jeden rozgrywa biegi w ten sposób, że rozwozi przeciwników, puszcza przed siebie słabszego zawodnika i asekuruje go do mety uważając jednocześnie, by nie stracić pozycji, drugi wychodzi ze startu i jedzie za kolegą z drużyny debiutującym na danym torze i mającym czterokrotnie (!) niższy KSM?
Statystyki używam po prostu do uzasadnienia mojego punktu widzenia, bo uważam to za najlepszy - obiektywny - argument.
Dla mnie ocenianie zawodnika "bo przyjechał za plecami kolegi z drużyny" jest absurdalne.
Jestem w stanie przyjąć argumentację, że przegrał z "wirtuozami" Burzą i Rempałą - OK.
Ale z Sucheckim!?
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Z Sucheckim nie przegrał, bo nie rywalizowali (teoretycznie), ale powtarzalnie startował i jechał za nim. Ewidentnie - podkreślam - ewidentnie nie po to, by go holować, tylko dlatego, że był wolniejszy. Jest to również obraz jego dyspozycji.
Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011
Czy będzie transmisja live z tego meczu w iTVL??
Jak awansujemy to będzie cud nad Bystrzycą!!!
