Przed tym sezonem było przyjęte, że każda drużyna musi mieć co najmniej trzech polskich juniorów do startów w MDMP.
My mieliśmy Klimka, Mistygacza i Kostro, ale wydaje mi się, że kilka ekip ostatecznie nie miało wymaganej liczby juniorów (Krosno?) i krzywda im się nie stała.
Jak to ostatecznie jest?
I jeśli dalej jest tak jak opisałem powyżej to możemy mieć spory problem.
Mistygacz będzie miał 22 lata, Jendrej też... Klimek nie odjechał w tym sezonie żadnego kółka i pewnie nie odjedzie, więc straci licencję. Szanse na to, że Kostro będzie u nas jeździł w przyszłym sezonie niewielkie... Zostajemy więc bez juniora na przyszły sezon.
Co do samego składu to chciałbym żeby... nie był za silny
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie awansują dwie drużyny.
Wszystko też wskazuje na to, że nie pojawi się druga Łódź i murowanym kandydatem do awansu będziemy my.
Dobrze by zatem było, żebyśmy nie odstawali znacząco od reszty drużyn i żeby można było obejrzeć czasami ciekawe zawody przy Zygmuntowskich.
Moja koncepcja to Baran-Puszakowski-Rempała plus ktoś czwarty (zawodników jest cała masa - Fisher?) + juniorzy, plus kilku obco (mogą startować w Anglii) żeby któregoś móc ściągać na wyjazdy np. Rymel, ale też Barker, może być Fisher...
Priorytetem musi być pozycja polskiego juniora.
Czy na konferencji było cokolwiek na temat szkółki? Czy jest w niej ktoś utalentowany? Czy można się spodziewać, że w przyszłym roku ktoś z Lublina zda licencję?
Jeśli nie, to może po prostu przed którymś egzaminem zwerbować jakiegoś młodziana (dobrym dwuletnim kontraktem, plus przedłużenie na następne lata w razie zadowalających postępów), żeby do certyfikatu podszedł pod szyldem KMŻ?

