Cóż, Jamroży to nie jest megagwiazda, ale daleko mu do ogórka.Ja w cale nie mówię, że jest to ogórek ale naprawdę pod względem sportowym nie widzę przepaści ani wielkiej różnicy. Ta różnica wynika z sprzętu. Jakoś jego średnia nijak się miała do tego co pokazał u nas na tle Rempały, który miał spasowany sprzęt na nasz tor.
Pomimo średnich które przytoczyłem uważam, że jest to poziom podobny do Puszakowskiego czy Barana - druga linia I ligi.
...i to się potwierdziło - na wyjeździe nie potrafił nawiązać walki na naszymi, na wyjeździe nasi nie potrafili nawiązać walki z nim. Czy to tylko kwestia sprzętu? Może po prostu gość nie radzi sobie na przyczepnym? Tak jak wielu zawodników... A u siebie, na betonie ustawia idealnie sprzęt - dobry start, dobra ścieżka i niezagrożony do mety. Przypuszczam, że do takiego scenariusza nie potrzeba wielkich umiejętności.
Trochę niepotrzebna ta dyskusja na temat toru.
Było twardo? Było.
Czy na przyczepnym byłoby więcej walki? Pewnie tak.
To jest właśnie atut gospodarza - ustawia maszynki tak żeby ze startu wyjść pierwszy, tor zna, wie którędy jechać i te rzeczy robi w ciemno, a rywal takiego komfortu nie ma i musi szukać dobrych ustawień i najlepszych ścieżek. Tak jest przecież na każdym torze, nie tylko w Rybniku.
Ja wczoraj widziałem, że nasi co do zasady dużo gorzej startowali. W niektórych biegach było nieźle za startu, ale już gorzej na dojeździe, innym razem było nieźle na starcie, a pozycje pogubione na trasie.
Wygląda mi to po prostu na szukanie najlepszych ustawień, albo rzeczywiście gorszy sprzęt.

