Wyjazd do Łodzi 26.09.
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Ufff to kamień z serca
Do zobaczenia jutro!
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Wyglada to piknie, szkoda, ze zycie pisze takie a nie inne scenariusze i nie moge jechac.
Macie cos motywujacego dodatkowo (tak do 200% normy):
Przykryjcie ich dopingiem
Macie cos motywujacego dodatkowo (tak do 200% normy):
michal na forum Orla pisze:ja sie nie podlizuje moderatorowi tylko zważ po prostu na swoje słownictwo bo nie jesteś u siebie na forum to raz a po drugie jutro sami się przekonacie jak dopingują swój zespół łódzcy kibice ,najlepsi w drugiej lidze:)pozdro
Przykryjcie ich dopingiem
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Jedziemy osobnym busem 19 osobowym ,mamy 2 miejsca wolne...kto chce z nami jechać proszę o telefon 604 916 280...koszt wyjzdu to 55zł...startujemy w niedziele o godz.6 spod bramy głównej stadionu MOSiR!!!
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Jako, że mamy wciąż do wykorzystania 5 wolnych miejsc to zapraszam do skorzystania z oferty LAST MINUTE TO LODZ
Dla ostatnich pięciu osób opłata za przejazd do Łodzi i z powrotem od tej chwili wynosi jedyne 44,90 PLN
Jeśli ktoś się zdecyduje to prosze dzwonić (602 537 414) lub osobiście pofatygować się do pubu Na Strychu, gdzie będę dziś rezydował w godzinach 19-23 i gdzie również można obejrzeć GP
Jeśli ktoś się zdecyduje to prosze dzwonić (602 537 414) lub osobiście pofatygować się do pubu Na Strychu, gdzie będę dziś rezydował w godzinach 19-23 i gdzie również można obejrzeć GP
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Drobna roszada w składach. I tak panowie:
Dominik K. (515 157 ...)
Grzegorz S.
Paweł K.
będą jechać busem B5 gdyż do autokaru A1 dopisała się jedna osoba do wcześniej zapisanych (Wiesław B.)
W związku z tym pozostały 4 miejsca
EDIT 16:00:
Pozostały 2 wolne miejsca. Promocja robi swoje
Dominik K. (515 157 ...)
Grzegorz S.
Paweł K.
będą jechać busem B5 gdyż do autokaru A1 dopisała się jedna osoba do wcześniej zapisanych (Wiesław B.)
W związku z tym pozostały 4 miejsca
EDIT 16:00:
Pozostały 2 wolne miejsca. Promocja robi swoje
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
2 wolne miejsca w busie !! cena wyjazdu 50 zł !! więcej inf pod numerem 511-536-456
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Witam mam 2 wolne miejsca w samochodzie. Cena jedyne 30zł/ osoba. Kontakt 693-105-545.
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Witam,
Mam 2 miejsca wolne w samochodzie osobowym (dla osob niepalacych
), tel 503 068 955
Mam 2 miejsca wolne w samochodzie osobowym (dla osob niepalacych
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Witam
To i ja mam 2 wolne miejsca w samochodzie osobowym
Info tel: 506 087 590
To i ja mam 2 wolne miejsca w samochodzie osobowym
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
My będziemy przed otwarciem kas,możemy Wam miejsce zająć na pierwszym łuku
.Dużo kocy weźniemy.
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Na jakim pierwszym łuku?!
Wszyscy Lublinianie siadają razem.
Wszyscy Lublinianie siadają razem.
Mateusz Borowicz o jeździe na przyczepnej nawierzchni: "Lubię czuć motocykl, to że parzy mnie w tyłek i jedzie do przodu."
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
Susic pisze:Na jakim pierwszym łuku?!
Wszyscy Lublinianie siadają razem.
Chyba aluzji nie zrozumiałeś
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
Re: www.wszyscydolodzi.pl OSTATNIE wolne miejsca!!!
To jak robimy w koncu jedziemy czy nie ? bo nie wiem czy wychodzic:)
- niedokupieniax3
- Posty: 1
- Rejestracja: 13 września 2010, o 21:15
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
Biorąc pod uwagę liczbę ludzi, która pojechała powinien być MEGA-HIPER doping, a była... lekka porażka
1. 700 osób z czego tylko jakieś 6o procent w koszulkach lub z szalikami. Czy to takie trudne było kupić w markecie t-shirt za 5-6 zł w żółtym lub bialym kolorze? A szalik - wstyd mieć?
2. Brak osoby, która konkretnie ogarnęła by doping. Prowadzący niby się starał, ale bez mocnego (!) megafonu i z ubogim (sorry! - ale to prawda) repertuarem nie pociągnie się do dopingu 2 sektorów! Poza tym w każdym sektorze kilku debili intonuje albo własny repertuar albo co gorsze wulgarne zaczepki. I prawie nikt przeciwko temu nie protestuje...
3. Liczba nawalonych przeszła moje najśmielsze oczekiwania
Największa kicha to fakt, że wśród nich oprócz ludzi przypadkowych bylo sporo w klubowych koszulkach - ŻAL... Wielu z nich gorzała rozebrała na słoneczku i nie tylko, że nie dopingowali, ale nawet nie mieli siły stać na nogach. WSTYD!!!
4. Jak jedziesz na wyjazd i siadasz na środku przy prowadzącym doping tu MUSISZ śpiewać i klaskać. Jak Ci to nie pasi - siadaj z boku.
5. Mecz na styku prawie do końca, a przegrywając 6 pkt połowa ludzi siada i odpuszcza doping. Tak postępują prawdziwi kibice? Niech każdy sobie sam odpowie - czy dał w dopingu z siebie wszystko!! Nie rozumiem - czy to wstyd dopingować SWOJĄ drużynę?
6. Najwięcej agresji i zaczepnych zachowań pochodzi od ludzi, którzy nie tylko, że są nawaleni, bez barw klubowych (na szczęście!) to od razu widać po co przyjechali - na zadymę. Wielu z nich NIGDY nie widziałem na żadnym meczu, a trochę już na żużel chodzę. I nikomu to z PRAWDZIWYCH kibiców nie przeszkadza...
7. Ktoś pisał o jakiejś super oprawie. Sektorówka OK. Ale te dymy? Dla mnie zbędne. Zamiast tego i debilnych serpentyn trzeba było zabrać barwy klubowe, śpiewać i klaskać przez cały mecz. Te wszystkie oprawy to podnieta dla dzieciaków oglądających filmiki na youtubie. Najważniejsza jest siła głosu - tego nic w dopingu nie zastąpi!
8. Rzucanie butelek - no comment.
9. Mogło być święto - wyszło tak po lubelsku czyli byle jak.
Pozdrawiam wszystkich dopingujących w Łodzi do końca.
1. 700 osób z czego tylko jakieś 6o procent w koszulkach lub z szalikami. Czy to takie trudne było kupić w markecie t-shirt za 5-6 zł w żółtym lub bialym kolorze? A szalik - wstyd mieć?
2. Brak osoby, która konkretnie ogarnęła by doping. Prowadzący niby się starał, ale bez mocnego (!) megafonu i z ubogim (sorry! - ale to prawda) repertuarem nie pociągnie się do dopingu 2 sektorów! Poza tym w każdym sektorze kilku debili intonuje albo własny repertuar albo co gorsze wulgarne zaczepki. I prawie nikt przeciwko temu nie protestuje...
3. Liczba nawalonych przeszła moje najśmielsze oczekiwania
4. Jak jedziesz na wyjazd i siadasz na środku przy prowadzącym doping tu MUSISZ śpiewać i klaskać. Jak Ci to nie pasi - siadaj z boku.
5. Mecz na styku prawie do końca, a przegrywając 6 pkt połowa ludzi siada i odpuszcza doping. Tak postępują prawdziwi kibice? Niech każdy sobie sam odpowie - czy dał w dopingu z siebie wszystko!! Nie rozumiem - czy to wstyd dopingować SWOJĄ drużynę?
6. Najwięcej agresji i zaczepnych zachowań pochodzi od ludzi, którzy nie tylko, że są nawaleni, bez barw klubowych (na szczęście!) to od razu widać po co przyjechali - na zadymę. Wielu z nich NIGDY nie widziałem na żadnym meczu, a trochę już na żużel chodzę. I nikomu to z PRAWDZIWYCH kibiców nie przeszkadza...
7. Ktoś pisał o jakiejś super oprawie. Sektorówka OK. Ale te dymy? Dla mnie zbędne. Zamiast tego i debilnych serpentyn trzeba było zabrać barwy klubowe, śpiewać i klaskać przez cały mecz. Te wszystkie oprawy to podnieta dla dzieciaków oglądających filmiki na youtubie. Najważniejsza jest siła głosu - tego nic w dopingu nie zastąpi!
8. Rzucanie butelek - no comment.
9. Mogło być święto - wyszło tak po lubelsku czyli byle jak.
Pozdrawiam wszystkich dopingujących w Łodzi do końca.
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom
-
Speedway-Mati
- Zawodowiec
- Posty: 1240
- Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
- Lokalizacja: Lublin
Re: fotki z Łodzi
Przenieś temat do innego działu lub wrzuć zdjęcia do tematu o tym konkretnym meczu.

Re: fotki z Łodzi
Dzięki za zdjęcia, ale jak myślisz, do czego służy dział Filmy i zdjęcia ? 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
Widzę, że jest chętny poprowadzić doping w Rybniku
Cieszy mnie to niezmiernie 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
peterix pisze:6. Najwięcej agresji i zaczepnych zachowań pochodzi od ludzi, którzy nie tylko, że są nawaleni, bez barw klubowych (na szczęście!) to od razu widać po co przyjechali - na zadymę. Wielu z nich NIGDY nie widziałem na żadnym meczu, a trochę już na żużel chodzę. I nikomu to z PRAWDZIWYCH kibiców nie przeszkadza...![]()
a co to znaczy nie przeszkadza i od czego wg Ciebie jest tam ochrona ? teoretycznie mogłem tam wnieść 2 strzelby 5 granatów i wiadro wódki bo tylko z daleka pomachałem biletem i nikt nawet do mnie nie podchodził, chyba za coś się płaci tym ludziom ? przy 700 osobach nie da się tego całkowicie wyeliminować i tu już powinna działaś ochrona
Ostatnio zmieniony 28 września 2010, o 12:34 przez yamahaR1, łącznie zmieniany 1 raz.
- manjolo
- Junior
- Posty: 319
- Wiek: 38
- Rejestracja: 13 września 2010, o 21:44
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
ja [edycja], skoro w społeczeństwie jest bardzo duży odsetek kretynów, to siłą rzeczy i w grupie 700 osób na meczu wyjazdowym Motoru w Łodzi się tacy znajdą. także nie płacz człowieku.
meesha: Nie przeklinamy na forum
przepraszam, poniesło mnie.
meesha: Nie przeklinamy na forum
przepraszam, poniesło mnie.
Ostatnio zmieniony 28 września 2010, o 12:59 przez manjolo, łącznie zmieniany 1 raz.
motoru brum
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
a co to znaczy nie przeszkadza i od czego wg Ciebie jest tam ochrona ?
Podbijam
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
Prawdziwi kibice pojechali na mecz dopingować swoją druzynę. Macie rację, że zawsze jacyś idioci pojadą w innym celu i szarpanie się z nimi to nie nasze zadanie. Ale brak reakcji na bezmyslne podłączanie się nastolatków do wulgarnych przyśpiewek nie powinno byc normą. Naje...ny cwel jeden z drugim szarpie sie z ochroną a z sektora słychać" Zostaw kibica, ty xxxxxxxx.....". Jakiego do ch... pana kibica??? Dzieci, po rozum do szkoły wrócić czas najwyższy!!
Każdemu jego Everest...
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
Odnośnie wyjazdu. Może nie powinienem, ale jestem bardzo negatywnie zaskoczony postawą wielu osób, które przyjechały na mecz do Łodzi. Zawstydzające, żenujące, wkurzające zachowanie. Widziałem pod stadionem osoby w lubelskich koszulkach kompletnie pijane, szczające pod drzewem 3 m od przechodzących tłumnie ludzi, nie zadające sobie nawet „trudu”, by się do tych ludzi odwrócić plecami. Alkohol w ilościach, do których się nie dorosło, prymitywne przyśpiewki i wszechobecna rzeka wulgaryzmów – tak się bawi, tak się bawi KMŻ. Jeden koleś, kompletnie zbetoniony, próbował prowadzić doping, ale nie można nawet było zrozumieć, co próbuje wyartykułować, tak bełkotał. Generalnie trzymał się płotu i było ok, ale jak się puszczał, to już było słabo. Raz tak nawet zawędrował do strefy bezpieczeństwa, gdzie wyciągał łapki w kierunku ochroniarzy. Kompletna kompromitacja. To był oczywiście przypadek ekstremalny, ale wiele było osób, które w ogóle nie powinny być wpuszczone na stadion, w tym również osoby w koszulkach i z ksywami, które znają wszyscy na tym forum. Nie będę im robił wstydu i mówił, o kogo chodzi, chociaż może należałoby. Zapewniam, że osoby, które „prowadziły doping” w sektorze, w którym siedziałem, gdyby dziś zobaczyły film ze swoich występów, byłyby zawstydzone. Tzn. mam nadzieję, że byłyby zawstydzone, bo są przecież i tacy, którzy potrafią się takim zezwierzęceniem szczycić.
Na stadionie kilku nawalonych gołowąsów przez cały mecz mendzi, żeby wstać. Co chwilę, po każdym biegu. A co to kurde kogo obchodzi, czy stoję, czy siedzę? Rozumiem, że prowadzicie doping i zwracacie się o wsparcie, ale robienie tego co chwilę, z jakimiś idiotycznymi wyrzutami, jest tylko denerwujące i na pewno nie da żadnego efektu. Jeden nawet pytał na cały głos „po co tu kurwa przyjechaliście, tyle kilometrów?” Jednak to on, tak naprawdę, nie wiedział, po co przyjechał. Bo interesował się wszystkim, oprócz meczu. Nie znał składów, nie wiedział, kto jedzie. Dobrze, że wiedział, w jakim jest mieście.
Osoby, które w jakiś sposób „roszczą sobie” prawo do kierowania czyimś zachowaniem, muszą przynajmniej robić wrażenie trzeźwych. Inaczej budzicie tylko politowanie, a wśród kobiet grozę, że coś się zaraz wydarzy. Żużel od lat jest w Polsce sportem, na który chodzą rodziny z dziećmi. Ja, gdybym był wczoraj na stadionie z dzieckiem, to musiałbym opuścić miejsce, w którym siedziałem, ponieważ było w nim wszechobecne pijaństwo, agresja i bluzgi. Co to za piłkarskie klimaty? „Jebać sędziego i całą rodzinę jego”? „sędzia chuj”? „Jacek Rempała to stara kurwa i pała”? „Kurwo, zostaw kibica”? Ludzie, ogarnijcie się, albo zmieńcie dyscyplinę. Tutaj agresji nigdy nie było i między innymi stąd fenomen popularności żużla w Polsce, bo na innych dyscyplinach bydło jest tak widoczne, że strach się narażać. Wczoraj, niestety, odniosłem podobne wrażenie, chociaż byłem na żużlu.
Byłem autentycznie zawstydzony i wkurzony. Na meczu była ze mną osoba, która dopiero się zaszczepia do żużla i jak do tej pory jej się podobało, natomiast wczoraj się po prostu przeraziła. Nie siedzieliśmy w sektorze najbliżej parku maszyn, gdzie były osoby najbardziej żywiołowo dopingujące, tylko trochę dalej, z innymi piknikami z Lublina. Osoby oddelegowane „do rozkręcenia atmosfery” na tej trybunie bardzo skutecznie ją niszczyły przez cały mecz. Nikt nie będzie pod dyktando nawalonego chłystka wstawał i śpiewał. Nie każdy w ogóle chodzi na mecze, żeby śpiewać i świadomie nie siada wśród „ultrasów”, ale po prostu wśród ludzi ze swojego miasta. Musicie to zrozumieć i zaakceptować. Nie ma reakcji raz, drugi, trzeci? To znaczy, że tu śpiewania nie będzie. A namawiać też trzeba umieć, pozytywnie (jak kolega z megafonem, dawał radę), a nie robiąc ludziom jakieś idiotyczne wyrzuty.
Nie wiem, na ile zorganizowany wyjazd jest zorganizowany i na ile organizatorom zależy, żeby jakoś to wyglądało. Pewnie raczej każdy po prostu odpowiada za siebie, a skoordynowany jest wyłącznie transport. Ale powinniście dołożyć starań, żeby wyjazdowiczom uświadamiać, jaką wizytówkę wystawiają nie tylko sobie i klubowi, ale również miastu. Nikogo nie da się upilnować, tak jak nikogo nie da się zmusić do śpiewania „motorze mój”, ale dopóki jest do kogo mówić, powinniście to robić. Bo w przeciwnym razie obraz jest naprawdę fatalny. Z resztą, jak już pisałem, nie chodzi tylko o osoby „z zewnątrz”, wśród tych, którzy psuli obraz Lublina były też osoby z tego forum, dumnie obnoszące się z koszulkami ze swym nickiem. Wielkie brawa. Z drugiej strony, nie sposób było też przeoczyć zachowanie niektórych jadących własnym samochodem – na własne oczy widziałem, jak z jednego z nich poleciała na ulicę, podczas jazdy, puszka po piwie.
Lublin – Europejska Stolica Kultury 2016
Na stadionie kilku nawalonych gołowąsów przez cały mecz mendzi, żeby wstać. Co chwilę, po każdym biegu. A co to kurde kogo obchodzi, czy stoję, czy siedzę? Rozumiem, że prowadzicie doping i zwracacie się o wsparcie, ale robienie tego co chwilę, z jakimiś idiotycznymi wyrzutami, jest tylko denerwujące i na pewno nie da żadnego efektu. Jeden nawet pytał na cały głos „po co tu kurwa przyjechaliście, tyle kilometrów?” Jednak to on, tak naprawdę, nie wiedział, po co przyjechał. Bo interesował się wszystkim, oprócz meczu. Nie znał składów, nie wiedział, kto jedzie. Dobrze, że wiedział, w jakim jest mieście.
Osoby, które w jakiś sposób „roszczą sobie” prawo do kierowania czyimś zachowaniem, muszą przynajmniej robić wrażenie trzeźwych. Inaczej budzicie tylko politowanie, a wśród kobiet grozę, że coś się zaraz wydarzy. Żużel od lat jest w Polsce sportem, na który chodzą rodziny z dziećmi. Ja, gdybym był wczoraj na stadionie z dzieckiem, to musiałbym opuścić miejsce, w którym siedziałem, ponieważ było w nim wszechobecne pijaństwo, agresja i bluzgi. Co to za piłkarskie klimaty? „Jebać sędziego i całą rodzinę jego”? „sędzia chuj”? „Jacek Rempała to stara kurwa i pała”? „Kurwo, zostaw kibica”? Ludzie, ogarnijcie się, albo zmieńcie dyscyplinę. Tutaj agresji nigdy nie było i między innymi stąd fenomen popularności żużla w Polsce, bo na innych dyscyplinach bydło jest tak widoczne, że strach się narażać. Wczoraj, niestety, odniosłem podobne wrażenie, chociaż byłem na żużlu.
Byłem autentycznie zawstydzony i wkurzony. Na meczu była ze mną osoba, która dopiero się zaszczepia do żużla i jak do tej pory jej się podobało, natomiast wczoraj się po prostu przeraziła. Nie siedzieliśmy w sektorze najbliżej parku maszyn, gdzie były osoby najbardziej żywiołowo dopingujące, tylko trochę dalej, z innymi piknikami z Lublina. Osoby oddelegowane „do rozkręcenia atmosfery” na tej trybunie bardzo skutecznie ją niszczyły przez cały mecz. Nikt nie będzie pod dyktando nawalonego chłystka wstawał i śpiewał. Nie każdy w ogóle chodzi na mecze, żeby śpiewać i świadomie nie siada wśród „ultrasów”, ale po prostu wśród ludzi ze swojego miasta. Musicie to zrozumieć i zaakceptować. Nie ma reakcji raz, drugi, trzeci? To znaczy, że tu śpiewania nie będzie. A namawiać też trzeba umieć, pozytywnie (jak kolega z megafonem, dawał radę), a nie robiąc ludziom jakieś idiotyczne wyrzuty.
Nie wiem, na ile zorganizowany wyjazd jest zorganizowany i na ile organizatorom zależy, żeby jakoś to wyglądało. Pewnie raczej każdy po prostu odpowiada za siebie, a skoordynowany jest wyłącznie transport. Ale powinniście dołożyć starań, żeby wyjazdowiczom uświadamiać, jaką wizytówkę wystawiają nie tylko sobie i klubowi, ale również miastu. Nikogo nie da się upilnować, tak jak nikogo nie da się zmusić do śpiewania „motorze mój”, ale dopóki jest do kogo mówić, powinniście to robić. Bo w przeciwnym razie obraz jest naprawdę fatalny. Z resztą, jak już pisałem, nie chodzi tylko o osoby „z zewnątrz”, wśród tych, którzy psuli obraz Lublina były też osoby z tego forum, dumnie obnoszące się z koszulkami ze swym nickiem. Wielkie brawa. Z drugiej strony, nie sposób było też przeoczyć zachowanie niektórych jadących własnym samochodem – na własne oczy widziałem, jak z jednego z nich poleciała na ulicę, podczas jazdy, puszka po piwie.
Lublin – Europejska Stolica Kultury 2016
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
Pewnie raczej każdy po prostu odpowiada za siebie, a skoordynowany jest wyłącznie transport
Tak właśnie jest. Przykro mi, ale ja nie jestem opiekunką kolonijną ani pilotem wycieczek i każdy odpowiada za siebie i swoje zachowanie samemu sobie wystawiając świadectwo...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.
Ja myślę, że niektórzy zamiast na mecze to powinni zacząć chodzić do teatru. Albo w Łodzi jak im tak źle było i niesmacznie i w ogóle be usiąść kulturalnie jak najdalej od dopingujących i zachęcających do dopingu. Jakieś miejsce wśród grzecznych, cichych i trzeźwiutkich łodzian na sektorze by się na pewno znalazło.










