Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Trzeba się dowiedzieć, gdzie Własow dorwał taki silnik na łódzki tor w zeszłym roku i załatwić takich siedem 
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
istred pisze:Mecz im wygrali Safytdinov i Gustafsson. I to wygrali wtedy zdecydowanie.
kibicLBN pisze:Pamiętam doskonale jak Gustafsson i Sayfutdinow mijali na prostych naszych jakby jechali na jakiś silnikach rakietowych. Z tego co pamiętam to na wirażach Simon niewiele potrafił zdziałać a wyprzedzał zawsze na prostych. Miał atomowe silniki i tyle.
I było wtedy przyczepnie jak diabli.
Jeśli chodzi o Sweetmana to raczej nie można doszukiwać się analogii bo po prostu w Łodzi będzie twardo, a Sweetman dużo punktów zdobywa na trasie. Jeżeli pojedzie tylko dwa razy to nie sądzę aby było za wiele z niego pożytku, jeżeli będzie kogoś zastępował, to być może będzie miał czas aby się spasować.
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Masi pisze:Sitera pojedzie pewnie dwa biegi zrobi coś w stylu 1,0 albo gorzej i potem Sweety bedzie za niego jeździł. Jak Sitera przyjedzie to nie na wycieczkę i Wilk puści go raz czy dwa co najmniej. Zreszta to rozsądne. Może akurat będzie miał dzień konia? Wiele tez zalezy jak będzie jechał tadzio i czy trzeba będzie go zmieniąc czy nie, ale wydaje się, że on w Łodzi za duzo punktów nie uciuła.
Oczywiscie to wszystko i tak gorsze od ZZ. Bez niego naprawde bedzie nam bardzo ciężko.
Co Ty wygadujesz?? Tak. Na pewno pozwolą mu jeździć bo może AKURAT..a może akurat nie będzie miał dnia konia i co wtedy? Zresztą o czym ta dyskusja, jak nikt Sitery w Łodzi nie zobaczy nawet. My nie jedziemy tam ciułać punktów, tylko wygrywać biegi. Inaczej nie da się wygrać..
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
jerry78 pisze:No chyba nikt nie wierzy w to, że Sitera pojedzie. Ciężko mi w to uwierzyć, że Piszczyk mógłby nam wywinąć taki numer w najważniejszym meczu, ale kto go tam wie.
Piszcz dzisiaj jedzie turniej,więc nie ma zwolnienia.Awizowane trzeba było wystawić,więc wstawili Siterę.Może to zagranie taktyczne na zmylenie przeciwnika i albo Piszcz załatwi L4 ,albo ktoś nowy do składu wskoczy.Po ostatnim meczu w Lublinie i roszadach w składzie wszystkiego po naszych włodarzach można się spodziewać.Ostatnio był Zieliński,Mistygacz i Jędrej ,a miało być inaczej.Może to jest pokazanie jacy my biedni a tu wyjdzie jednak lepiej niż myśleliśmy.Jest takie powiedzenie "Cicha woda brzegi rwie" i oby to naszego zespołu dotyczyło.
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
A ja zasieję troche "fermentu":
Wiecie dlaczego Lukas co rok w innym polskim klubie?
Wiecie, że lubelski klub mu "podpadł" w ostatnią niedzielę?
Boję się, że Dryml się pogniewał i nie przyjedzie, ale jednocześnie mam nadzieję, że tylko sieję "ferment"
Wiecie dlaczego Lukas co rok w innym polskim klubie?
Wiecie, że lubelski klub mu "podpadł" w ostatnią niedzielę?
Boję się, że Dryml się pogniewał i nie przyjedzie, ale jednocześnie mam nadzieję, że tylko sieję "ferment"
Mateusz Borowicz o jeździe na przyczepnej nawierzchni: "Lubię czuć motocykl, to że parzy mnie w tyłek i jedzie do przodu."
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Susic pisze:A ja zasieję troche "fermentu":
Wiecie dlaczego Lukas co rok w innym polskim klubie?
Wiecie, że lubelski klub mu "podpadł" w ostatnią niedzielę?
Boję się, że Dryml się pogniewał i nie przyjedzie, ale jednocześnie mam nadzieję, że tylko sieję "ferment"
mysle ze siejesz ;p
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Piszcz dzisiaj jedzie turniej,więc nie ma zwolnienia.Awizowane trzeba było wystawić,więc wstawili Siterę.Może to zagranie taktyczne na zmylenie przeciwnika i albo Piszcz załatwi L4 ,albo ktoś nowy do składu wskoczy.Po ostatnim meczu w Lublinie i roszadach w składzie wszystkiego po naszych włodarzach można się spodziewać.Ostatnio był Zieliński,Mistygacz i Jędrej ,a miało być inaczej.Może to jest pokazanie jacy my biedni a tu wyjdzie jednak lepiej niż myśleliśmy.Jest takie powiedzenie "Cicha woda brzegi rwie" i oby to naszego zespołu dotyczyło.
Po pierwsze nie Jędrej tylko Jendrej
Po drugie kto nowy miałby wskoczyć Fisher? Na to trzeba kasy, a poza tym Amerykanin może tam przywieźć wynik typu (0,1,0,-) Z tego co wiem tylko on nie jechał wśród zakontraktowanych I ligowców.
W sumie w Pile kontrakt z tego co pamiętam miał Gathercole (który i tak nic nie gwarantuje) i nie jechał, ale czy ktoś z nim ma zamiar rozmawiać w obecnej sytuacji? Wątpie. Chociaż może właśnie w tym celu zasłona
PS. za ferment podziękujemy, jak na razie tylko Piszcz jakiś niesforny
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Smirnek_ pisze:Skończcie płakać, bo tego się czytać nie da. Do niedzieli jest jeszcze trochę czasu i może uda się dogadać z Piszczem. Trzeba wierzyć
Już w poniedziałek pisałem, że z szantażystami się nie negocjuje i trzeba kontraktować Fishera
( pewnie Piszcz by inaczej śpiewał)
Bez Z/Z szanse niewielkie na awans,
a Fisher wciąż do wzięcia (do zamknięcia biura PZM w piątek)
oczywiście trzeba byłoby wypożyczyć ze dwa rakietowe silniki od ekstra-ligowców.
ps.
Dryml przyjedzie jeśli wszelkie zaległości będą zapłacone przed meczem
ma taką zasadę żeby nie dopuszczać do zaległości.
Już kilka razy to zademonstrował.
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Wyprzedzanie na prostej jest efektem lepiej przejechanego łuku. Wydaje mi się, że aby wyprzedzić kogoś na prostej tylko dzięki silnikowi, prosta musiałaby mieć z pół kilometra.kibicLBN pisze:Z tego co pamiętam to na wirażach Simon niewiele potrafił zdziałać a wyprzedzał zawsze na prostych. Miał atomowe silniki i tyle.
edit
Rozumiem, że chcesz przez to powiedzieć, że Piszcz nie powinien negocjować z klubem, tak? Bo chęć jazdy na uzgodnionych warunkach trudno nazwać szantażem. Szantażem jest raczej przymuszenie do ich zmiany pod rygorem odstawienia od składu.janaz pisze:Już w poniedziałek pisałem, że z szantażystami się nie negocjujeSmirnek_ pisze:może uda się dogadać z Piszczem.
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Wiadomo że musiał mieć niezłe wyjście z łuku bo jakby miał motocykl mocno wykontrowany to by się nie rozpędził, ale jak nasi wygrywali biegi to mieli czasy na poziomie 67,6 sek a nie 65,85-66,2 sek
To chyba o czymś świadczy. Chodzi mi głównie o to że Simon wykorzystywał dobrze sprzęt i jeździł poprawnie, ale nie stosował ciekawych manewrów na torze. Sądzę że nie pól kilometra a ok stu metrów musi mieć taka prosta.... kwestie uważam za rozwiązaną.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
dlaczego część z was uważa Piszcza za dobrego przyjaciela ? to nasz chłopak, ale już tyle razy się na nas wypiął w najmniej oczekiwanym momencie, że ja już mam dość jego humorów... trzeba się go pozbyć po tym sezonie, takie jest moim zdanie... a co do meczu w Łodzi, to nie sądzę, żeby doszło do ZZ... niestety...
Kobiety genetycznie są niezdolne do szczęścia. Zawsze muszą na coś narzekać....
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Mam nadzieję że temat Sitery w tym meczu nie jest brany na poważnie, dziś to chyba nawet Zieliński lepiej się prezentuje.
A przy okazji jak tam forma naszych wschodnich stranieri?
.Może by któregoś zaprosić. Dla Łodzi mógłby być to duży cios w psychikę
,szczególnie jeśli wspomną ubiegły rok 
A przy okazji jak tam forma naszych wschodnich stranieri?
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Torsen pisze:Rozumiem, że chcesz przez to powiedzieć, że Piszcz nie powinien negocjować z klubem, tak? Bo chęć jazdy na uzgodnionych warunkach trudno nazwać szantażem. Szantażem jest raczej przymuszenie do ich zmiany pod rygorem odstawienia od składu.janaz pisze:Już w poniedziałek pisałem, że z szantażystami się nie negocjujeSmirnek_ pisze:może uda się dogadać z Piszczem.
Chyba się zapędziłeś w swoim wywodzie
Szantażem jet to co robi Piszcz.
Podpisał kontrakt i miał się zdrowy stawiać na mecze ale chęć zarobienia
kilku groszy rozum mu odebrała gdy zobaczył w nazwie "Lubelski Węgiel".
To tak jakby pracownik przychodził niedysponowany do pracy i mówił
mi się należy wynagrodzenie bo podpisałem umowę o pracę.
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Pracowałeś kiedykolwiek?To tak jakby pracownik przychodził niedysponowany do pracy i mówił
mi się należy wynagrodzenie bo podpisałem umowę o pracę.
Być może niewiele pamiętam, ale wydaje mi się, że było wtedy dość twardo i w meczu praktycznie nie było mijanek - jedynie Simon, który był tego dnia "niełapany" wyprzedzał.kibicLBN napisał(a):
Pamiętam doskonale jak Gustafsson i Sayfutdinow mijali na prostych naszych jakby jechali na jakiś silnikach rakietowych. Z tego co pamiętam to na wirażach Simon niewiele potrafił zdziałać a wyprzedzał zawsze na prostych. Miał atomowe silniki i tyle.
I było wtedy przyczepnie jak diabli.
Jeśli chodzi o Sweetmana to raczej nie można doszukiwać się analogii bo po prostu w Łodzi będzie twardo, a Sweetman dużo punktów zdobywa na trasie. Jeżeli pojedzie tylko dwa razy to nie sądzę aby było za wiele z niego pożytku, jeżeli będzie kogoś zastępował, to być może będzie miał czas aby się spasować.
EDIT: Pogrzebałem i faktycznie było przyczepnie. Ale nie za bardzo wiem co to akurat w tym porównaniu zmienia.
Richard Sweetman - 11+1 (1,1,3,2*,3,1) - to wynik Sweetmana na super przyczepnym torze w Rawiczu.
Ostatnio zmieniony 22 września 2010, o 17:27 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Bylo Davv. Tylko ze z dziennika wschodniego.
Tor byl twardy. I pewnie dlatego Sweetman sie pogubil na poczatku. Mega przyczepny to byl na pierwszym meczu w Rawiczu gdzie Rysiek zrobil 3,3,3,2,3.
istred pisze:Richard Sweetman - 11+1 (1,1,3,2*,3,1) - to wynik Sweetmana na super przyczepnym torze w Rawiczu.
Tor byl twardy. I pewnie dlatego Sweetman sie pogubil na poczatku. Mega przyczepny to byl na pierwszym meczu w Rawiczu gdzie Rysiek zrobil 3,3,3,2,3.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Po tej wypowiedzi widac ,że kombinują ZZ za Piszcza.Może będzie dobrze.Ja na syfach piszą noga go będzie bolała i ,będzie pomagał Słodkiemu
.
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Albo kombinują nowy kontrakt?? Ciekaw jestem czy jest opcja z jazdą Fisherem w tym meczu.
"Hans Nielsen, niczym taka dobra kwoka, czuwająca nad swym kurczęciem."
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
A może z Darkinem się pogodzą 
Jak awansujemy to będzie cud nad Bystrzycą!!!
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
A moze Brakowi Zawodnika? Dawno chlopak nie jezdzil.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
No i znowu zrobi (0,0,-,-). Niektorzy sa niereformowalni. Albo glupi 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Myślisz, że uda się 2x dojechać do mety Brakowi Zawodnika? 
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Zawsze w odwodzie zostaje jeszcze Halabrin ;P
Motor mocnyj!
Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010
Humorów? No błagam. Jest umowa. Jej wykonywanie nie jest humorami. To klasyczna manipulacja - "humory" ma Klub i to Klub zaszantażował Piszcza: albo niższe stawki, albo jedzie Mistygacz. No i pojechał Mistygacz.borysAZS pisze:dlaczego część z was uważa Piszcza za dobrego przyjaciela ? to nasz chłopak, ale już tyle razy się na nas wypiął w najmniej oczekiwanym momencie, że ja już mam dość jego humorów... trzeba się go pozbyć po tym sezonie, takie jest moim zdanie...
W zeszłym roku też nie przypominam sobie, aby Piszcz stroił jakieś fochy - wtedy również postępował zgodnie z umową, a ściślej z umowami, które podpisał. W ogóle, wyciąganie tych spraw to trollowanie. Na ich temat zapisano tu pewnie kilkadziesiąt stron i nie ma sensu znów do tego wracać.
Jakie jeszcze inne humory Piszcza masz na myśli, tego nie wiem.
I która z tych rzeczy oznacza szantaż? Bo nie rozumiem. Albo Ty nie wiesz, co to jest szantażjanaz pisze:Szantażem jet to co robi Piszcz.
Podpisał kontrakt i miał się zdrowy stawiać na mecze ale chęć zarobienia
kilku groszy rozum mu odebrała gdy zobaczył w nazwie "Lubelski Węgiel".
Złapał kontuzję? Zdarza się. Szczególnie jemu, niestety. Ale to nie jest wbrew umowie chyba? I nie jest szantażem?
To może chęć zarobienia jest wbrew umowie, albo chociaż szantażem?
Za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie, to raz. "Niedysponowanych" nie wolno dopuszczać do pracy, to dwa. Wyczynowy żużel nie ma nic wspólnego ze stosunkiem pracy, to trzy. Zupełnie nie wiem, co chciałeś przez tę analogię wyrazić, to cztery. Piszcz był w składzie i miał jechać. Tuż przed meczem otrzymał ultimatum. A ultimatum to inaczej szantaż.To tak jakby pracownik przychodził niedysponowany do pracy i mówił
mi się należy wynagrodzenie bo podpisałem umowę o pracę.
