Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Zmartwię Cię. Od kilkunastu lat prezesi mówią niby o tym samym. Niestety robią zupełanie co innego. Przykro mi, że nie jestem optymistą, ale tym razem będzie tak samo. Bo to Polska właśnie 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Żużlowe różności
Możliwe. Nie wiem, nie znam przyszłości. A z zasady wierzę ludziom w to co mówią. 
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Żużlowe różności
Jeszcze kilka lat i przy obecnym systemie szkolenia młodzieży w naszych ligach będą jeździć sami "obcy". Tutaj powinno się wiele zmienić. System rozgrywek to jedno ale trzeba spojrzeć perspektywicznie, żeby w tych rozgrywkach za kilka lat miał kto uczestniczyć.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Żużlowe różności
Hela pisze:Można się smiać, ale raczej nie jest do śmiechu klubowym bossom, którzy co roku mają problemy z płynnościa. Już teraz większość klubów ma zadyszkę finansową. I najwyższy czas na to zareagować. Z tego co można wyczytać w różnych portalach czy prasie to w pierwszej lidze ma zostać wprowadzony limit wydatków. Czyli max kwota X za podpis na kontracie, max kwota Y za punkt, kwota Z za dojazd. Inna opcja to ograniczenie wydatków na wzór NBA. Generalnie ma to jakiś sens, choć pewnie zaczną się różne inne kombinacje. No chyba, że naprawde wszyscy prezesi będą mówić jednym głosem. SC w NBA działa z powodzeniem i liga stoi na wysokim poziomie więc i może u nas się to sprawdzi.
Witam Helu,
Na początek cytat z mojego ulubionego filmu: "Jedziemy do kraju kapitalistycznego, który to kraj ma swoje plusy... ale rozchodzi się o to żeby te plusy nie przysłoniły wam minusów..."
Wg mnie, jeśli ktoś ma kasę to niech wydaje majątek na zawodników. Myk w tym, żeby tą kase mieć... Głupio by było zabronić np Chelsea kupowania zawodników i dawania im niebotycznych kwot za występ. Takie prawo i koniec. Za czasów PRL każdy miał mieć po równo... "oczywiście"
Nie masz za co jechać to "zjeżdzaj".
Oczywiście, że zgodzę się z tym, że zawodnikom daje się obecnie w PL lidze aż nadto, ale taki urok kapitalizmu. Polska to kraj w którym jest wolna amerykanka, co niejednokrotnie można było zauważyć. Dodatkowo jako społeczeństwo nie do końca jesteśmy skłonni na ustępstwa; chyba mamy we krwi geny psa ogrodnika. Hasła typu "SOLIDARNOŚĆ" to tylko ... hasła, co łatwo w TV można zauważyć.
Wracając do tematu, to uważam, że dobry klub żużlowy to taki, co:
1. Ma wystarczające fundusze na poprawne działanie klubu (sponsor, kibice, miasto), pozwalające na zakontraktowanie rozsądnych zawodników i być wypłacalnym
2. Dzięki funduszom szkoli młodych zawodników
3. Posiada na odpowiednim poziomie stadion, który zarówno pasuje władzom GKSŻ jak i kibicom
Pamiętać należy, że tylko w Polsce żużel jest dyscypliną o tak wielkim zainteresowaniu. Np w Anglii, jest to sport typowo piknikowy, gdzie kibice przychodzą napić się piwa (ciężko to nawać piwem ale taki urok UK), zjeść rybę z "frytkami". Mieszkałem przez 4 lata w Birmingham i bywałem na Coventry Bees, Wolves i ostatnio na Perry Barr (Brummies). Tam nie ma takiego ciśnienia, pełny luz. W Polsce to nie wyjdzie, u nas kibice wymagają tego co np. w Anglii kibice kopanej. ma być wynik i koniec, jak nie to będzie tak jak w Bydzi, czy Toruniu. Lipa.
Hmmm, zamotałem się...
Pozdrawiam,
Krzysztof
...
Re: Żużlowe różności
Hela pisze:Możliwe. Nie wiem, nie znam przyszłości. A z zasady wierzę ludziom w to co mówią.
ja tez im wierze, ze chcieli by zejsc do niskiego poziomu plac plac. Wszyscy rowno by chcieli i wszyscy mowia jednym glosem. To sa fakty.
Ale jak to osiagna, to zacznie sie powolny wyscig w gore. Jeden prezes cwanszy od drugiego, zawodnikom sie glowy skreca od rozgladania sie, ktory wtyka do kieszeni wiecej i z ktorej strony. Fakt kolejny, ze na jakis czas zatrzymalo by to ta szalona karuzele, tyle ze ja sie po tym obawiam efektu jojo
Re: Żużlowe różności
To ja jeszcze zupełnie poważnie się zapytam:
Jeśli będzie limit płac to co będzie decydowało o tym, w którym klubie jaki zawodnik ma jeździć? (oczywiście chodzi o czołówkę, która załapie się na górny limit).
Jeśli będzie limit płac to co będzie decydowało o tym, w którym klubie jaki zawodnik ma jeździć? (oczywiście chodzi o czołówkę, która załapie się na górny limit).
Re: Żużlowe różności
przywiazanie do klubu, jego atmosfera, wyplacalnosc, czy zawodnik ma blisko do domu, czy podoba mu sie miasto etc.
ps: prosze tego nie traktowac do konca powaznie
edit: a tak powaznie, to jak ktos wspomnial - Polak kazdy przepis ominie, wiec mysle ze wyscig placowy bedzie trwac nadal, choc na nizszym pulapie pienieznym
ps: prosze tego nie traktowac do konca powaznie
edit: a tak powaznie, to jak ktos wspomnial - Polak kazdy przepis ominie, wiec mysle ze wyscig placowy bedzie trwac nadal, choc na nizszym pulapie pienieznym
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2010, o 18:17 przez zycho, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Żużlowe różności
Pewnie to kto komu na cichacza wiecej do kieszeni wepchnie (kasa od sponsora?).
Motor mocny
Re: Żużlowe różności
Czyli pomysł jest chory w samym założeniu swoim.
Re: Żużlowe różności
Może nie tyle chory, co niedoskonały.
Re: Żużlowe różności
Maxx pisze:Jeszcze kilka lat i przy obecnym systemie szkolenia młodzieży w naszych ligach będą jeździć sami "obcy". Tutaj powinno się wiele zmienić. System rozgrywek to jedno ale trzeba spojrzeć perspektywicznie, żeby w tych rozgrywkach za kilka lat miał kto uczestniczyć.
Tutaj też się podobno kapnęli i od przyszłego roku na pozycji juniora mogą jechać tylko Polacy. Do tego w meczu mają być dwa biegi juniorskie. Wyeliminowali też sytuacje jak z Sajtfudinowem i Vaculikiem. Jeśli ktoś ma polskie obywatelstwo to jako Polak może startować jedynie wtedy, gdy na arenie międzynarodowej startuje w barwach Polski.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Żużlowe różności
Akurat jazda tylko polskimi juniorami to też żadna droga, nie wiem co na to powie UE. Jeśli chodzi o szkolenie to wystarczy bardziej skrupulatnie podchodzić do MDMP i wymagać drużyn 4 osobowych. Zrobić więcej zawodów młodzieżowych. Wiadomo, że wszystko rozbija się o kasę, ale jak się nie ma miedzi... W Częstochowie można, w Tarnowie można, w Rybniku można, Rzeszów też ma kilku solidnych, polskich juniorów. Nie masz kasy na szkolenie to znaczy, że i nie masz na kontrakty, a co za tym idzie nie powinieneś startować w lidze. Dla takich klubów zrobić jakąś półzawodową ligę i niech sobie śmigają. Jak zdobędą fundusze na start w zawodowej pokazują papiery i startują w zawodowej.
Re: Żużlowe różności
Z Rzeszowem akurat przesadziłeś.
Poza Lampartem nie mają żadnego solidnego polskiego juniora. No bo kogo masz na myśli? Szyszkę, Machnika, Polaka, czy Szostka, który ledwo się składał na naszym torze w łuk? ;P
Re: Żużlowe różności
Davv pisze:Akurat jazda tylko polskimi juniorami to też żadna droga, nie wiem co na to powie UE. Jeśli chodzi o szkolenie to wystarczy bardziej skrupulatnie podchodzić do MDMP i wymagać drużyn 4 osobowych. Zrobić więcej zawodów młodzieżowych. Wiadomo, że wszystko rozbija się o kasę, ale jak się nie ma miedzi... W Częstochowie można, w Tarnowie można, w Rybniku można, Rzeszów też ma kilku solidnych, polskich juniorów. Nie masz kasy na szkolenie to znaczy, że i nie masz na kontrakty, a co za tym idzie nie powinieneś startować w lidze. Dla takich klubów zrobić jakąś półzawodową ligę i niech sobie śmigają. Jak zdobędą fundusze na start w zawodowej pokazują papiery i startują w zawodowej.
Podobnie myślę, z tą różnicą, że po zastanowieniu jest to ... trochę skucha
Bo, cyt. (Davv) "Nie masz kasy na szkolenie to znaczy, że i nie masz na kontrakty, a co za tym idzie nie powinieneś startować w lidze"
Kto Ci da pewność że na 10 chłopaków w szkółce wyszkolisz choćby jednego na poziomie np. Pawlickiego, Dudka ? Nikt.
A kase wydałeś i to sporą... Przykładem może być Klimek, choć jego historii do końca nie znam.
Wg mnie powinny być swego rodzaju plebiscyty, które polegają na tym:
1. Wszystkie kluby robią zrzutę na np. "junior cup" = np.1000zł na mecz
2. Każdy klub MUSI wyszkolić 2 zawodników z licencją co sezon - małolatów (choć jak widać w Lublinie szkoli się 21-latków)
3. Każdy mecz ma takie coś a'la przedbiegi gdzie startują "małolaty" - przykład 2 gospodarzy i 2 przyjezdnych. W sumie 4 biegi, gdzie każdy z nich startuje z pól A,B,C,D
4. Małolaty zbierają punkty (u siebie *1, a wyjazd *2)
5. Na koniec sezonu najlepsi w danej lidze jadą (niech już będzie ten junior cup) finał.
Podział kasy klubów = 50% na przedbiegi meczowe, reszta z 50% (75% dla najlepszego, 25% dla vice)
Jak niejasne to będę tłumaczył...
Pozdrawiam,
Krzysztof
PS. Ale mnie dzisiaj wzięło na pisanie na forum, to chyba moc piwa tak na mnie działa
...
Re: Żużlowe różności
Patrząc na rozgrywki ligowe w Polsce to mam jakieś takie wrażenie, że obrodziło młodymi zdolnymi... Australijczykami
Jeden z nich to taki gość o slodkobrzmiącym nazwisku, Słodzik czy Słitman, czy jakoś tak dziwnie
Oczywiście żarcik
Ale coś w tym jest, prawda? 
Oczywiście żarcik
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Żużlowe różności
Jest też i Kret
Pewnie, że nikt z nich nie ma szans w porównaniu czy to z Lampartem czy innymi czołowymi juniorami, ale to jest pewnie tak jak w przypadku Kostro - brak jazdy. Jednak są to dość perspektywiczni chłopcy... 
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Żużlowe różności
Do tego Pana z gory. Jako ze sie pokazalas mam pytanie. Czy Tadeusz Kostro robi postepy?
Ostatni mecz przeciwko Orlowi Lodz:
(3,3,1)
Ostatni mecz przeciwko Orlowi Lodz:
(3,3,1)
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Żużlowe różności
Tak, uważam, że powoli zaczyna rozumieć o co chodzi w tym sporcie...
Re: Żużlowe różności
byłoby poprawnie gdyby Davv pisze:Uważam, że powoli zaczynam rozumieć o co chodzi w tym sporcie...
Re: Żużlowe różności
Manitou pisze:byłoby poprawnie gdyby Davv pisze:Uważam, że powoli zaczynam rozumieć o co chodzi w tym sporcie...![]()
Mani proszę baz takich, zaplułem służbowy monitor kawą - dobrze że laptop ocalał
Re: Żużlowe różności
Zawsze mówie, że kawa szkodzi 
Re: Żużlowe różności
7 Artiom Łaguta 5 (1,1,2,0,1)
Przegrana z takimi tuzami jak Kacper i Adrian Gomólski czy Michał Szczepaniak nie przynosi chawły przyszłorocznemu uczestnikowi GP. Obawiam się, że w GP będzie tylko statystą choć zdecydowanie wolałbym żeby było inaczej...
Przegrana z takimi tuzami jak Kacper i Adrian Gomólski czy Michał Szczepaniak nie przynosi chawły przyszłorocznemu uczestnikowi GP. Obawiam się, że w GP będzie tylko statystą choć zdecydowanie wolałbym żeby było inaczej...
Re: Żużlowe różności
5 pkt z 4 bonusami , co nie zmienia faktu, że faktycznie słabszy jego mecz. Aczkolwiek średnia 2,250 nie jest zła jak na juniora.
Re: Żużlowe różności
Davv pisze:7 Artiom Łaguta 5 (1,1,2,0,1)
Przegrana z takimi tuzami jak Kacper i Adrian Gomólski czy Michał Szczepaniak nie przynosi chawły przyszłorocznemu uczestnikowi GP. Obawiam się, że w GP będzie tylko statystą choć zdecydowanie wolałbym żeby było inaczej...
Ta, z tym że Harris zrobił w Gnieźnie 4 punkty w 5 startach bez bonusów, a dzisiaj statystą bynajmniej nie był.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Wiem, że i Golloby i inne Crumpy robią po 2+1, ale jakoś tak trochę kiszka przegrać z Kacprem Gomólskim. Co do dzisiejszego GP to lepiej nie porównywać go do niczego bo wyścigi po piachu to przeważnie noszą nazwę DAKAR, a nie Grand Prix. 
