Moje wrażenia:
Prawie we wszystkich biegach, kto pierwszy wyszedł ze startu ten wygrywał.
Tomek Rempała spoko, naprawdę starał się, ale patrz punkt pierwszy.
Sweetman, oj zacieniował. Wręcz zastanawiałem się dlaczego nie jedzie Tadek, zresztą ogromne brawa dla Tadzia.
Sitera, to "walczak". Reszta zespołu bardzo dobrze. Lukas walcząc o 3 punkty, niestety zaliczył "dzwona" więc, mam nadzieję. że ten nadgarstek tylko zdarty jest.
Kibice Wandy, fajni ludzie (spotkałem samych przychylnych, może dlatego, że mam groźny wygląd

) ...w każdym razie ciekawie można było sobie pogadać, bez żadnej napinki i do tego świetne dziewczyny " Wandziarki" o ogromnych serduchach, dziękuje za plakat.

Gorzej z ochroną obiektu Wandy...ehh. Powiem tak zachowanie jakbyśmy byli ... bydłem, hehe i jeszcze ta trawa:D, nawet mieli przygotowaną ekipę pałująca na zakończenie, po prostu przegięcie, żenada, że brak słów.. ...
Bez przesady, speedway to nie piłka nożna!
I jeszcze z tym gazem to niestety prawda... Trzeba to wyjaśnić mój klubie szanowny!
Kolejne przegięcie zakaz wnoszenie napojów, serpentyn, dobrze że udało się przemycić confetti. I bez tych napojów to chcieli nas załatwić słońcem.. Nie daliśmy się doping nasz był bardzo wyrazisty i soczysty, maxsymalnie słyszalny, czuło się, że jeździliśmy u siebie.
Zresztą świetnie także poprowadził go Grzesieck.
Na koniec, jak oni liczyli ilu nas przyjechało?

LOL dowcipni są, tak to zdjęcie co podlinkował Meesha to był i jest Lublin.
Lecz może liczył to ktoś z ochrony:D, a widać w tej firmie słabo płacą, to słabo liczą i stąd ta gazowa agresja.

Pozdrawiam, a kto miał jechać, a jednak zrezygnował to.. trąba:) niech żałuje.
Powiem tak warto było jechać tyle kilometrów i to zobaczyć, plus super ekipa z którą byłem i wracałem do Wawy. Pozdrawionka:) Do kolejnego!