meesha pisze:To kto to się ostatnio zabił na angielskim torze mistrzu?
nie wiem czy on byl ostatni ale na pewno na angielskim torze zginal Wayne Garratt na poczatku lat 90-tych
meesha pisze:To kto to się ostatnio zabił na angielskim torze mistrzu?
istred pisze:A niektórych podnieca widok wypadku grożącego kalectwem...
ludzie mają różne fetysze.
cooper pisze:Pepe, a zrobisz wyjatek i wkleisz upadek Kozdrasia? (Jezeli posiadasz?)
istred pisze:
W pierwszej lidze na takim torze wypadki byśmy pewnie oglądali od święta.
ravajas pisze:istred pisze:A niektórych podnieca widok wypadku grożącego kalectwem...
ludzie mają różne fetysze.cooper pisze:Pepe, a zrobisz wyjatek i wkleisz upadek Kozdrasia? (Jezeli posiadasz?)
Torsen pisze:No przecież napisałem wyraźnie, że nie sugeruję. Podobno najechał na czyjeś tylne koło, ale tego nie widziałem.(...)
Nie przesadzajmy. Wtedy zawody w ogóle nie powinny się odbyć.ravajas pisze:Nie wspominając o ekstraligowym Miedzińskim
Nie ma sensu łapać się za słowa, ale od razu mówię, że betoniku nie cierpię i nigdy nie postulowałem, by coś takiego urządzać w Lublinie. Tak jak wszyscy lubię walkę na torze, wyprzedzanie, jazdę różnymi liniami, co umożliwia właśnie tor przyczepny.mustafa pisze:może Torsen trochę konsekwencji w swoich rozważaniach i rozmyślaniach...Torsen pisze:Świst dzisiaj moim zdaniem zdecydowanie faulował, ale jeśli powiedział, że "gdyby (Baran) miał jaja, to by nie upadł" - to ja się z nim zgadzam.
z jednej strony uważasz, że zawodnik powinien mieć jaja jak w niego wjeżdża przeciwnik i nie powinien upadać, a z drugiej strony uważasz, że bidulki muszą jeździć po równiutkim, ładniutkim, wygłaskanym betoniku, ażeby za bardzo łapki ich nie zabolały. To gdzie tu te "jaja"?