Lukas Dryml prowadził zaawansowane rozmowy ze Stalą Gorzów. Ostatecznie nie będzie jednak startował w zespole Stali. Strony nie doszły do porozumienia i negocjacje zostały zakończone.
- Nie doszliśmy do porozumienia z Lukasem Drymlem. Nie chodzi tylko o kwestie finansowe. Rozbieżności dotyczyły kilku zapisów kontraktowych. Możemy powiedzieć, że oficjalnie negocjacje z tym zawodnikiem zostały zakończone - powiedział dla SportoweFakty.pl wiceprezes Stali Gorzów, Ireneusz Maciej Zmora.
Lukas Dryml w minionym roku startował w barwach Marmy Rzeszów. W tym sezonie podpisał kontrakt ze Speedway Miszkolc, ale klub wyraził zgodę na to, aby zawodnik szukał sobie nowej drużyny.
Ponoć chodziło o gwarancję startów. Wydaje się to dość prawdopodobne, a nic dziwnego że w Gorzowie się na to nie zgodzili.
W Lublinie taką gwarancję jak najbardziej mógłby dostać, co myślę że byłoby korzystne zarówno dla zawodnika jak i dla klubu (uniknęli byśmy sytuacji z zeszłego roku).
Jako, że Lukas chytry jest na kasę, to nie zdziwiłbym się gdyby podpisał u nas.
W drugiej lidze będzie przecież najłatwiej o punkty. Jeżeli do tego dojdzie przyzwoita stawka, to pewnie zawodnik nie będzie miał żadnych oporów przed podpisaniem kontraktu.
Inna sprawa, że nie wydaje mi się żeby którykolwiek inny klub był tak bardzo zdeterminowany żeby uzupełnić skład, a co więcej miał na to pieniądze.
Trzeba też pamiętać, że oprócz sponsora, przynajmniej teoretycznie, zaoszczędziliśmy kasę za punkty, które miał w założeniu przywieźć Piszcz.
Rzecz w tym, że żaden Czech, w żadnej lidze nie jest pewniakiem.
A kto w obecnej sytuacji mógłby być pewniakiem według Ciebie?
Przed sezonem takim pewniakiem według wielu miał być Własow...
Pewniacy w II lidze nie jeżdżą.
Tutaj jeżdżą w większość zawodnicy, którzy są za słabi nawet na przeciętniaka w I lidze.