25.04.10 Lublin - Rawicz

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#351 Postautor: Łoptymista » 25 kwietnia 2010, o 22:52

ja tez nie kumam co chcesz powiedziec panie(?) KeslleY

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#352 Postautor: meesha » 25 kwietnia 2010, o 22:53

Nie lapie zwiazku... Moze dlatego, ze dzis akurat jestem "trzezwy jak swinia" gdyz po meczu udalem sie do pracy :P Tylko co to ma wspolnego z tematem :?: :roll:
Jesli chcesz sie krytycznie odniesc do mojej wypowiedzi to moze jadnak skup sie na kwestiach merytorycznych...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
KeslleY
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 19 kwietnia 2010, o 14:23
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#353 Postautor: KeslleY » 25 kwietnia 2010, o 22:54

właściwie to już nic. chodziło mi o dziwną interpretację meeshy mojej wypowiedzi na temat silników.
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."

Awatar użytkownika
gizmo
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, o 21:13

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#354 Postautor: gizmo » 25 kwietnia 2010, o 22:55

piotrus wszystko fajnie, ja tez przyprowadziłem kolege ktory bardzo nie chętnie sie na to widowisko wybrał i raczej nie przyjdzie ponownie. Ja nie mam pretensji do zawodników bo każdemu może zdarzyć sie gorszy dzień czy sprzet może paść. Mnie po prostu załamała organizacja. Śmieci na stadionie a za tydzien pewnie bedzie podobnie bo motor chyba znowu gra w sobote. Czeste rownanie toru choć ten trzymał się lepiej niż myslalem i w porównaniu do tego ze środy był malinowy. Tor nie był do walki przez co ucierpiało widowisko ale z drugiej strony w związku z tym co poszło w swiat po srodowych zawodach to nie dziwne ze tak ubili zeby nic się nie rozpadło. Ogólnie trzeba o tym zapomnieć, wziać chlopaków na trening i wybrać najlepszego do zastapienia Tomka P. Mam nadzieję, że się nasi obudzą, wejdą do pierwszej 4 a wtedy ten mecz jak i rewanż w Rawiczu raczej nie będą miały znaczenia.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#355 Postautor: Cooper » 25 kwietnia 2010, o 22:56

Gelo pisze:a moze po prostu zastosowac zasade - zwycięzcow sie nie sądzi? jak mamy wygrywac - to nawet dwoma punktami i w kiepskim stylu biorę w ciemno


Dokladnie tak. Wygrany mecz, a tu tyle narzekania:) Po 3 kolejkach (dwoch wyjazdowych) mamy 4 punkty, a atmosfera jakbysmy mieli sie wycofac z rozgrywek:)

Odnosnie meczu:

Tor - jak dla mnie robia sie juz nudne te spiewki "jaki to straszny tor". Wiadomo bylo, ze dzis Rawicz siadzie na niedoswiadczonego sedziego i beda czeste rownania. Sekula co ma 1000% przerostu ambicji nad umiejetnosciami lezy - traktor na tor, Musielak jadacy z goraczka ledwo trzymajacy motor, upada - traktor na tor itp., itd. Przez najblizsze pol roku bedzie biadolenie, ze to najgorszy tor w Poslce. A dla mnie wyznacznikiem skali trudnosci toru jest postawa naszych juniorow-chodzili az milo, niech sie Sekula na drugi raz Tadka zapyta jaki luki pokonywac z odkreconym gazem.

A skoro jestesmy przy juniorach: Mamy bardzo fajna pare juniorow, dobrych technicznie, ladnie panujacych nad motocyklem, w dodatku jeden ma swietne "szafy", a obydwaj olbrzymia chec do jazdy. Z tej maki bedzie chleb, juz dzis ladnie napunktowali (szkoda upadku Edberga).

Seniorzy: Wiadomo kto zepsul, ja tylko chcialbym oddac szacun wielki Puzonowi, bo jeszcze w piatek w Opolu panowala wszechobecna opinia, ze w Lublinie bedzie na takim torze cieniowal.

Organizacja: Coz, II ligowa organizacja w najpiekniejszym wydaniu - mozna powiedziec taki LKZetowy klasyk:) Syf na stadionie nieziemski (zadna to wina klubu akurat), kolega siedzacy obok znalazl pieknie zakonserwowany przez zime egzemplarz gazety MM Lublin z zeszlorocznego meczu Lublin-Lodz 8) Druga kwestia - wchodzac na karnet ok. godziny 15:35 dostalem informacje, ze programy dla posiadaczy karnetow "skonczyly sie" 8)

Podsumowujac, proponuje skonczyc z tym powszechnym lamentem i troche schlodzic glowy, bo skala krytykanctwa jest niebezpiecznie narastajaca.

Aha, sklad bym przebudowal tak:

1. T.Rempala
2. Edberg
3. Puzon
4. Darkin
5. Baran
6. Tadek
7. Hadek
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2010, o 22:59 przez Cooper, łącznie zmieniany 1 raz.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#356 Postautor: meesha » 25 kwietnia 2010, o 22:56

chodziło mi o dziwną interpretację meeshy mojej wypowiedzi na temat silników.
To trzeba bylo tak od razu napisac. A co jest dziwnego w sugestii zmiany dostawcy silnikow czy innego tunera w sytuacji gdy w jednym meczu padaja komus dwa silniki?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
KeslleY
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 19 kwietnia 2010, o 14:23
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#357 Postautor: KeslleY » 25 kwietnia 2010, o 22:59

O formę, a nie o wypowiedź :). Od kogo Karol bierze silniki? Ale to juz chyba dyskusja, nie na ten temat.
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#358 Postautor: kibicLBN » 25 kwietnia 2010, o 23:01

gizmo pisze:że się nasi obudzą, wejdą do pierwszej 4 a wtedy ten mecz jak i rewanż w Rawiczu raczej nie będą miały znaczenia.

Wiesz w dzisiejszym meczu nie dawano im żadnych szans....."4" dla Rawicza też nie jest wykluczona, zwłaszcza jak dojdzie Alden.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#359 Postautor: _piotrusss » 25 kwietnia 2010, o 23:03

gizmo pisze:piotrus wszystko fajnie, ja tez przyprowadziłem kolege ktory bardzo nie chętnie sie na to widowisko wybrał...

To widać ja miałem większe szczęście w wyborze znajomych na mecz żużlowy ;) Jeśli chodzi o organizację to zgadzam się w 100%, było bardzo kiepsko. Jednak chyba się już przyzwyczaiłem do takich niemiłych niespodzianek i jakoś to znoszę. Jak będziemy na serio walczyć w pierwszej lidze i się w niej liczyć, to zacznę mieć dużo wyższe wymagania co do warunków i organizacji. Póki co wolę zacisnąć zęby, wytrzeć krzesełko chusteczką i oglądać nie to co mi leży pod nogami, ale to co się dzieje na torze. BTW może ciągle mi siedzi w głowie strach przed tym, że speedway może zniknąć z Lublina na długi czas i stąd moja warunkowa akceptacja poważnych błędów organizacyjnych. Byle coś na tych Zygmuntowskich warczało.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#360 Postautor: Ge(L)o » 25 kwietnia 2010, o 23:24

Chyba nikomu korona z glowy nie spadla, ze sobie musial wytrzec krzeselko chusteczka. Czyscioszkow moge poinformowac, ze podobny "burdel i syf" (choc przyznam ja nie zauwazylem uderzajacej roznicy w porownaniu z poprzednimi zeszlorocznymi meczami na Zygmuntowskich) bedzie panowal i za tydzien, bo w sobote graja pilkarze i do niedzieli sie nie uprzatnie. To nie ekstraliga tylko drugoligowy piknik. Jak pisalem wczesniej, byl czas przywyknac.
Co do kwestii sportowych. Liga w tym sezonie bardzo wyrownana i kazdy sobie ostrzy zeby na czworke, wiec cieszyc sie nalezy z kazdego zwyciestwa, bo niespodzianek bedzie pewnie jeszcze troche. Sklad mamy powiedzialbym rokujacy, wiec zle nie bedzie.
Czarnowidzom i malkontentom polecam lyk zimnego piwa przed snem i ogolnie wiecej luzu i dystansu do sytuacji.
Do zobaczenia za tydzien na Wandzie. Dziekuje dobranoc :)

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#361 Postautor: Cooper » 25 kwietnia 2010, o 23:38

A ja na uspokojenie polecam ten link:

http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2008/ ... -zuzlowej/
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#362 Postautor: niespokojny » 25 kwietnia 2010, o 23:41

Ha ha! I sie posypaly bluzgi. Ja zabralem 3 osoby ktore nigdy nie byly na zuzlu. A wynik byl dla nich fascynujacy :D . Mowili(ły) ze trzymalo ich caly czas w napieciu czy nasi wygraja czy nie 8). Juz sie szykuja na Krakow. Moim zdaniem nie jestesmy na straconej pozycji w Rawiczu. A to ze na Karola po dzisiejszym dniu plyna bluzgi to rzecz normalna. Kubel zimnej glowy sie przyda. Lepiej teraz z Rawiczem niz z Ostrowem albo Lodzia. Tu nie mozna odpuszczac, trzeba trzymac gaz caly sezon.[ Btw dobrze ze Kanppem sie nie wzmocnilismy :lol:] . Przydalby sie ktos w miejsce Piszcza... Znowu musi mnie irytowac jazda jakiegos ogorka, przez ktoregofrajersko tracimy punkty. Do malkontentow - Rempala dzisiaj wyprzedzil na trasie, chyba spaliscie 8) :lol: . I brawa za pierwszy luk 14 biegu. Rawiczan raczej w cyrku albo do telenoweli powinni zatrudnic. Zachowywali sie jak Rivaldo w meczu z Turcja na MŚ 2002. Kto nie wie niech sobie sprawdzi na youtube :lol:
Bylem wczoraj w Lesznie, porwananie szokujace. Tam krzeselka byly czyste, organizcja znakomita. Jezdzily 4 ciagniki przez dwie minuty, dwa z takimi grabiami jakbyc(nie znam sie dokladnie :? ) a 2 takie jak u nas. Z drugiej strony u nas nie grand prix. Jak uslyszalem ze sedzia z Ostrowa to juz mialem zle przeczucia co do meczu(pol zartem pol serio). Edberg na plus, waleczny jest powinien coraz lepiej sobie radzic. Napewno lepszy niz Messing. Naprawde fajnie jechal. Kostro ma za slaba szafe a i starty przydaloby sie miec lepsze. Puzon z wszystkich zawodnikow dzisiajszego meczu pokazal najlepsza technike jazdy. Tylko moglby nastepnym razem nie robic sobie takich jaj. Mam na mysli jego 4 bieg. Odstawil reszte na pol okrazenia i nagle zwolnil... i jechal wycieczkowo...myslalem ze mial defekt i juz sie zagotowalem ale akurat postawil motocykl na jedno kolko. Show man :lol: . Grand Prix sie wczoraj naogladal i Hampel :P
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2010, o 23:46 przez niespokojny, łącznie zmieniany 1 raz.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#363 Postautor: Flint » 25 kwietnia 2010, o 23:45

Torsen pisze:Jeśli ktoś robi punkty, to nikogo nie interesuje, czy trenuje, czy nie. Nie widzę w tym nic dziwnego, podobnie jak w tym, że kiedy ktoś odstawia padakę, to pewne pytania trzeba zadać.

Ok, spoko. Ale skoro jesteś takim mega przytomnym i myślącym kibicem to powinieneś się tą sprawą zainteresować jak Baran Wam ciągnął wynik, a nie dopiero wtedy jak nie wyszedł mu jeden mecz. Bo takie zachowanie nazywa się hipokryzją a nie przytomnością.

Torsen pisze:pytanie o nieobecność na treningach jest jak najbardziej zasadne.

O dokładnie! Pytanie jak najbardziej, a nie już bura, gdy nie zna się prawdziwej przyczyny jego nieobecności. Prawda jest taka, że ani ja, ani Ty, ani żaden z innych przytomnych i myślących kibiców nie wie dlaczego Karola nie było dziś na treningu. Powodów może być wiele. Oczywiście jeśli nie było go, bo mu się nie chciało to rzeczywiście trochę z dupci byłoby z jego strony. Tyle, że dopóki tego nie wiemy to proszę tak nie mówić, bo to można dostać w niektórych dzielnicach w papę za takie coś. 8) (Radek Hyży fan^^)

Istred pisze:Cóż, Baran właśnie był kreowany na lidera drużyny. Ba, na najlepszego zawodnika II ligi. Takich wpadek nawet Jacek Rempała nie miał w poprzednim sezonie, a wrzuty na niego szły nawet jak robił 10+.

Gdyby każdy lider zawsze woził po 10+ to żużel byłby nudny nie sądzisz? Nawet taki Gollob potrafi uciułać zaledwie kilka punktów w meczu. Tyle, że tak jak w przypadku obydwu można śmiał stwierdzić, że w następnym meczu już na bank będzie lepiej. Przyjąć to za wypadek przy pracy i jechać dalej, a nie tylko czekać na koniec meczu, by zaraz po nim wbić na forum i wylać swoje żale. Dalibyście mu chociaż szansę, żeby taki wynik powtórzył 2x z rzędu. Wtedy już można by się było zacząć obawiać.

Istred pisze:Jeśli jedna nie idzie, to się przesiada na drugą, nie gorszą. Szczególnie jeśli nie jest juniorem czy innym uzupełnieniem składu.

Jakiś ziomek napisał tam, że rozsypały mu się dwa silniki. Jeśli to prawda to widać, że poszedł Twoim tokiem rozumowania. Nie często zdarza się, by podczas jednych zawodów rozdupcyć 2 silniki. Każdy może mieć pecha. Ale nie można nazywać gwiazdorem tego, którego ten pech dopadł.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#364 Postautor: niespokojny » 25 kwietnia 2010, o 23:53

Flint a Ty byles i widziales postawe Karola? :lol: . Te komentarze nie sa bezzasadne. Puzon dostal nauczke w Opolu, dzisiaj pojechal miod. Mam nadzieje ze tak samo bedzie w przypadku Karola bo polowa sektora na ktorym seidzialem podejrzewala ze ma silnego kaca.. Ta 2+ w 14 to raczej zasluga Rempaly niz Barana ktory o malo co nie zaliczyl Knudsena..http://www.youtube.com/watch?v=PRQcWXM-Om0
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#365 Postautor: Torsen » 26 kwietnia 2010, o 00:01

Flint pisze:
Torsen pisze:Jeśli ktoś robi punkty, to nikogo nie interesuje, czy trenuje, czy nie. Nie widzę w tym nic dziwnego, podobnie jak w tym, że kiedy ktoś odstawia padakę, to pewne pytania trzeba zadać.

Ok, spoko. Ale skoro jesteś takim mega przytomnym i myślącym kibicem to powinieneś się tą sprawą zainteresować jak Baran Wam ciągnął wynik
No przecież właśnie napisałem, że jak ciągnie wynik, to nie interesuje mnie, czy trenuje, czy w tym czasie pije piwo. To może interesować trenera i zarząd, ale nie kibica. Jak są punkty, to cała reszta jest nieważna. Dopiero jak nie ma punktów, to kibic zastanawia się nad przyczyną.
Torsen pisze:pytanie o nieobecność na treningach jest jak najbardziej zasadne.

O dokładnie! Pytanie jak najbardziej, a nie już bura, gdy nie zna się prawdziwej przyczyny jego nieobecności. Prawda jest taka, że ani ja, ani Ty, ani żaden z innych przytomnych i myślących kibiców nie wie dlaczego Karola nie było dziś na treningu. Powodów może być wiele. Oczywiście jeśli nie było go, bo mu się nie chciało to rzeczywiście trochę z dupci byłoby z jego strony. Tyle, że dopóki tego nie wiemy to proszę tak nie mówić, bo to można dostać w niektórych dzielnicach w papę za takie coś. 8) (Radek Hyży fan^^)
Ale jaka bura, jak nie mówić? Napisano, że nie pokazuje się na treningach - nie tylko dziś, o ile dziś w ogóle miał miejsce trening - i tyle. A można było napisać więcej, bo jeśli zawodnik jedzie bardzo marne zawody, a dość regularnie unika treningów z drużyną, to naraża się na słuszną krytykę.
Teksty o dawaniu w papę pomijam, tym bardziej o ryżym, który wkurzał tutejszych już 10 lat temu i fanów tu raczej nie ma.

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#366 Postautor: Flint » 26 kwietnia 2010, o 00:31

Chodzi mi o to, że przytomny, i myślący kibic nie szuka przyczyny, tylko wtedy, gdy coś nie poszło. Taki kibic powinien takie rzeczy wyłapywać także w trakcie sukcesów. Przytomny i myślący to taki, który nie budzi się od czasu do czasu, tylko taki, który ogarnia wszystko non stop.

Ok. Z burą może trochę przesadziłem. Chodzi mi o to, że taki zawodnik jak Baran, który nie raz i nie dwa Wam ciągnął wynik, dzięki któremu parę zwycięstw zaliczyliście, no i jako jeden z nielicznych zabawia (w pełnym znaczeniu tego słowa) kibiców swoją jazdą jakąś taryfę ulgową mieć powinien. Nie mówię tu o parasolu ochronnym, ale jeżeli coś zdarza się raz do roku, to aż tak bardzo martwić się tym nie powinno.;]

Przywiózł małą ilość punktów, i to jest fakt. Ale to zdarza się każdemu. Daj mu wyciągnąć wnioski, a nie, że od razu stwierdzasz, że gwiazdorzy.

Dobra. Pora zakończyć temat, bo można tak w nieskończoność, a ja chciałbym odespać walki Angulo i Adamka.^^

A tak przy okazji, bo nie mogę nie spytać.
Torsen pisze:Teksty o dawaniu w papę pomijam, tym bardziej o ryżym, który wkurzał tutejszych już 10 lat temu i fanów tu raczej nie ma.

Wkurzał? Jak?


Aha. Bym zapomniał.

niespokojny pisze:Puzon dostal nauczke w Opolu, dzisiaj pojechal miod. Mam nadzieje ze tak samo bedzie w przypadku Karola bo polowa sektora na ktorym seidzialem podejrzewala ze ma silnego kaca..

Uwierz mi, że nawet jak w Krakowie zrobi komplecik to i tak żaden komentarz na forum, czy na tybunach, na ten wynik wpływu mieć nie będzie.;]
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#367 Postautor: Torsen » 26 kwietnia 2010, o 00:46

Flint pisze:
Torsen pisze:Teksty o dawaniu w papę pomijam, tym bardziej o ryżym, który wkurzał tutejszych już 10 lat temu i fanów tu raczej nie ma.

Wkurzał? Jak?
Szeroko pojętym pajacowaniem i nikczemną, ryżą aparycją ;) Sorry, ale mówię o czasach dość odległych, więc szczegółów ode mnie nie wymagaj. Ale jak bym miał wymienić koszykarza, który najbardziej działał mi zawsze na nerwy, to z pewnością byłby to "Chyży Rój" ("gra półsłówek" - polecam).

Kibice
Szkółkowicz
Posty: 158
Rejestracja: 21 kwietnia 2009, o 14:45
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#368 Postautor: Kibice » 26 kwietnia 2010, o 07:10

Wczoraj już się bałem, że może być porażka. Na szczęście skończyło się pomyślnie, ale o bonus może być ciężko.

Widać, że Puzon zmobilizował się po ostatnim wyjeździe i spokojnie daje radę.

Baran-2 defekty pod rząd, więc albo wina silników albo mechanika, trzeba nad tym popracować. Kolejny wyścig i przywozi 0, moim zdaniem wina złych przełożeń, bo z tego, co pamiętam brakowało mu mocy, żeby dogonić rywali.

T. Rempała-w sumie pojechał ładnie i tego zapewne spodziewali się też kibice przed jego wyjazdem do Krosna.

Darkin-można się było więcej po nim spodziewać, szczególnie jeśli chodzi o pierwszy bieg, w swoim ostatnim biegu coś chyba działo się ze sprzętem (jeśli moje ucho jest sprawne), wydawało mi się, że nie jechał na pełnej mocy.

Kostro i Edberg-zawsze coś przywiozą, ale można by nad nimi popracować, żeby chociaż na własnym torze zdobywali więcej punktów (trening czyni mistrza).

Nigmatzjanow-tutaj nie trzeba specjalnego komentarza.

Pozdrawiam też kolegę w czerwonej bluzie, który usilnie próbował zrobić falę na sektorze C2.
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2010, o 08:38 przez Kibice, łącznie zmieniany 2 razy.

miedziany
Senior
Posty: 811
Rejestracja: 11 sierpnia 2009, o 09:52

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#369 Postautor: miedziany » 26 kwietnia 2010, o 07:55

Kibice pisze:Darkin-można się było więcej po nim spodziewać, szczególnie jeśli chodzi o pierwszy bieg, w swoim ostatnim biegu coś chyba działo się ze sprzętem (jeśli moje ucho jest sprawne), wydawało mi się, że nie jechał na pełnej mocy.


Poprostu sobie odpuscil, wiedzial ze Puzon jest na 1 pozycji, z ostatnim okrazeniem dal sobie spokuj.

Dobrze ze wygralismy ten mecz, trzeba zalatac jedna dziure w skladzie i bedzie ok 8)

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#370 Postautor: Cooper » 26 kwietnia 2010, o 10:33

miedziany pisze:
Kibice pisze:Darkin-można się było więcej po nim spodziewać, szczególnie jeśli chodzi o pierwszy bieg, w swoim ostatnim biegu coś chyba działo się ze sprzętem (jeśli moje ucho jest sprawne), wydawało mi się, że nie jechał na pełnej mocy.


Poprostu sobie odpuscil, wiedzial ze Puzon jest na 1 pozycji, z ostatnim okrazeniem dal sobie spokuj.



Jezeli tak bylo, to gratuluje, bo przeciez wystarczyl defekt Puzona, a zremisowalibysmy wygrany mecz. A moim zdaniem Darkin wyraznie zwolnil juz po 1,5 okrazenia.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#371 Postautor: mustafa » 26 kwietnia 2010, o 10:39

Cooper pisze:
miedziany pisze:Poprostu sobie odpuscil, wiedzial ze Puzon jest na 1 pozycji, z ostatnim okrazeniem dal sobie spokuj.

Jezeli tak bylo, to gratuluje, bo przeciez wystarczyl defekt Puzona, a zremisowalibysmy wygrany mecz. A moim zdaniem Darkin wyraznie zwolnil juz po 1,5 okrazenia.


Może nie tyle co odpuścił, ale w momencie gdy jechał jeszcze w kontakcie i miał szanse na dogonienie rywala, tak jakby się zakopał, czy wpadł w koleinę i wtedy znacznie zwolnił i raczej nie było już szans aby gonić za mocną parą gości. Tak to przynajmniej według mnie wyglądało.

Awatar użytkownika
Piocze
Senior
Posty: 607
Rejestracja: 30 stycznia 2010, o 12:37

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#372 Postautor: Piocze » 26 kwietnia 2010, o 10:40

KeslleY pisze:Jak to powiedzał mój znajomy. Na forum będzie 15 stron lamentu, aż zamkną temat. Nie powinno się osądzać kogoś komu w ogóle nie szedł sprzet wide Karol. Radzilbym panu Wojciechowskiemu wziac sie za organizacje bo takiego syfu dawno nie widziałem.

z czego około 150 z Rawicza


że jak? ja myślałem, że to nasi z nimi siedzą :shock: bo ja widziałem z 4-6


Mea culpa, wyszedłem z założenia, że jeśli na sektorze gości (no bo tamten sektor jest za taki uznawany) są ludzie i jest wywieszona flaga Kolejarza, to są to kibice z Rawicza, ale jak widać w Lublinie nic nie jest normalne.
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#373 Postautor: harry » 26 kwietnia 2010, o 10:43

Ja przed meczem widziałem jak wchodzili na stadion to określiłbym, ze było ich z ośmiu.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#374 Postautor: istred » 26 kwietnia 2010, o 11:04

Mea culpa, wyszedłem z założenia, że jeśli na sektorze gości (no bo tamten sektor jest za taki uznawany) są ludzie i jest wywieszona flaga Kolejarza, to są to kibice z Rawicza, ale jak widać w Lublinie nic nie jest normalne.
A może to jest właśnie normalne, że kibice różnych drużyn siedzą razem?

Awatar użytkownika
Piocze
Senior
Posty: 607
Rejestracja: 30 stycznia 2010, o 12:37

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#375 Postautor: Piocze » 26 kwietnia 2010, o 11:15

istred pisze:
Mea culpa, wyszedłem z założenia, że jeśli na sektorze gości (no bo tamten sektor jest za taki uznawany) są ludzie i jest wywieszona flaga Kolejarza, to są to kibice z Rawicza, ale jak widać w Lublinie nic nie jest normalne.
A może to jest właśnie normalne, że kibice różnych drużyn siedzą razem?


Może pożądane, ale raczej niezbyt powszechne ;) W każdym razie przepraszam za wprowadzenie w błąd.
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."