miedziany pisze:Dajmy my na to sytuacje: rodzina 4 osobowa 2 doroslych, 2 dzieciakow, koszt 64 zl...
Dajmy na to sytuacje: rodzina 12 osobowa 2 doroslych i 10 dzieciakow, koszt 160 zl...
Co to w ogole za dywagacje? 4 zestawy w McDonaldzie to tez 60 zeta, a jakos ta 4 osobowa rodzina nie placze.
Ufam w to, ze cene biletow ktos na jakiejs podstawie skalkulowal. Wyszlo 20, widocznie za ta cene klub zarobi wiecej niz rok temu przy cenie 18 zl. choc oczywiscie bardziej optymalna cena byloby 19 zl, bo jednak 2 dychy to zawsze dwie dychy, jak zauwazyl meesha troche to slabo brzmi w kontekscie II ligi. No ale niech tam.
Wieksza zagadka pt. "co autor mial na mysli" jest cena karnetu. Moim zdaniem w karnecie jeden mecz powinien byc gratis, a dodatkowych imprez nie koniecznie musi obejmowac. Karnet powinien przyciagac "przypadkowych" kibicow, zwanych piknikami, a nie starych wyjadaczy, ktorzy i tak beda na wszystkich imprezach, i tak swoje zostawia w kasie, a w dodatku i tak zapewne kupia karnet (dla wygody). A dla piknikow karnet w cenie 7 biletow to jak promocja w stylu kup dwa a zaplac jak za 3.
Czarek pisze:Proszę kogoś z klubu o odpowiedź na pytanie: Czy klub (a właściwie jego księgowość) woli bym sobie kupił karnet czy mam każdorazowo przed zawodami kupować bilet? Mi to w zasadzie bez różnicy, a może klub ma jakieś preferencje.
meesha pisze:Od strony "księgowej" raczej nie ma żadnych różnic,
Otoz roznica jednak jest. Kazde przedsiebiorstwo (potraktujmy tak przez moment nasz KMZecik) lokuje gdzies posiadany kapital, w najlepszym przypadku jakos sprytnie go inwestujac, a w najgorszym po prostu na rachunku bankowym.
W przypadku karnetu roznica nie bedzie wielka, ale zakladajac, ze kase zebrana przed sezonem klub wlozy na lokate i wyjmie ja dopiero w pazdzierniku (wtedy mniej wiecej realnie splacamy zawodnikow
Oczywiscie wplywy z biletow tez mozna lokowac, jednak zysk bedzie wtedy narastal dopiero z czasem no i sumarycznie bedzie nizszy, ze wzgledu na korotszy okres lokat.
Powyzsze wypociny maja luzny charakter i prosze mi tu za chwile nie wyjezdzac z cytatami z podrecznikow, bo chodzilo mi tylko, by pokazac o co chodzi:)
