Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Ale lipa, w tym sezonie oprocz Krakowa nie mam "dziewiczych" stadionow do zaliczenia:(
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
A to tak fajnie jak zajac w trawie siedziec?:lol: 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Teraz czas na średnie wyliczenie kosztów obejrzenia wszystkich meczów
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Ciężko wstrzelić się z cenami paliwa przez cały sezon, ale wyjdzie około 15oo zł + za bilety i programy (chyba) kole 140 zł. Jadąc we 4 (lepszy komfort) to za wszystkie mecze rundy zasadniczej wyjdzie ok. 500 zł.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... praca-wre/
Terminarz treningów i sparingów mają napięty , ciekawe czy im to dosypywanie sjenitu na dobre wyjdzie
Terminarz treningów i sparingów mają napięty , ciekawe czy im to dosypywanie sjenitu na dobre wyjdzie
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
70 ton sjenitu na tor to naparstek. Może ze dwa centymetry.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... za-rawicz/
Rawicz ambitnie podchodzi do sparingów .
A u nas coś słychać o jakimś sparingu w Lublinie?
Rawicz ambitnie podchodzi do sparingów .
A u nas coś słychać o jakimś sparingu w Lublinie?
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
podobno ma być jakiś sparing z Krosnem u nas, ale nie ma żadnego oficjalnego info na ten temat a także terminu kiedy by on miał się odbyć
"Życie to jazda"
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Najlepiej przecież z rywalami sparować i to u Nas. 
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
W sprawie sparingow najlepszym rozwiazaniem wydaje sie byc Rzeszow. Zdecydowanie najblizej i nie sa naszym rywalem w lidze..tylko ciekawe czy Marna Marta sie zgodzi.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
luCas pisze:W sprawie sparingow najlepszym rozwiazaniem wydaje sie byc Rzeszow. Zdecydowanie najblizej i nie sa naszym rywalem w lidze..tylko ciekawe czy Marna Marta sie zgodzi.
Myślisz, że się nie zgodzi bo ich rozjedziemy?
A wracając do sparingów z Rzeszowem to 7 kwietnia 2006 odbył się taki jeden fajny, gdzie A.Messing tak cisnął R.Holtę, aż ten drugi pojechał 5 kólko
http://pavb.wrzuta.pl/film/31YmtSW77JP/wyscig_15
PS: nie jestem autorem tego filmu (zapodział mi się gdzieś w archiwum)
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Pamietny sparing, bylo nas wtedy z Lublina na trybunach wiecej niz na niejednym wyjazdowym meczu ligowym
A Messing faktycznie zrobil wtedy niesamowite wrazenie, niestety dzwon na treningu nastepnego dnia zalatwil caly sezon :/
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... ku-przysz/
Najmniejsze miasto żużlowe w Polsce potrafi się zmotywować.
Najmniejsze miasto żużlowe w Polsce potrafi się zmotywować.
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... -kibicami/
Budzet nieco ponad 900 tys. zl. Jak widac za takie pieniadze rowniez mozna skompletowac ciekawy sklad.
Budzet nieco ponad 900 tys. zl. Jak widac za takie pieniadze rowniez mozna skompletowac ciekawy sklad.
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Następna Drużyna silnie zmotywowana:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... ac-na-tor/
a u nas ... cisza.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... ac-na-tor/
a u nas ... cisza.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
W Pile leży śnieg na torze więc wątpię czy trening wypali.

- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Jaka cisza? Toz pisza na stronce w ostatnim newsie ze szukaja jednego porzadnego juniora. Polskiego.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
jakos dlugo idzie im to szukanie
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Daj kasę to i dziś podpiszą kontrakt.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Jeśli mamy brać Bąków i innych tego typu zawodników za duże pieniądze to lepiej dać jeździć swoim kupić jakieś fury z e-ligi i modlić się żeby nie jedzili jak Mistygacz ...
Jeśli mamy za coś płacić kase to na chwile obecną zostają 3 nazwiska Kajzer, Piachu i któryś z braci Pulczyńskich o ile wogóle któregoś puszczą ... i realnie patrząc chyba oni jedynie są w stanie coś ujechać w lidze ...
Jeśli mamy za coś płacić kase to na chwile obecną zostają 3 nazwiska Kajzer, Piachu i któryś z braci Pulczyńskich o ile wogóle któregoś puszczą ... i realnie patrząc chyba oni jedynie są w stanie coś ujechać w lidze ...
zamiast 500 + program Beryl +
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
piotr76 pisze:Jeśli mamy brać Bąków i innych tego typu zawodników za duże pieniądze to lepiej dać jeździć swoim kupić jakieś fury z e-ligi i modlić się żeby nie jedzili jak Mistygacz ...
Zasadniczy problem jest w tym,ze tych swoich nie ma... Nie wiadomo czy Jedrej zda licencje, a ten drugi, ktory zaliczyl dzwona w tamtym sezonie nie jest jeszcze gotowy na egzamin (w jakims wywiadzie mowil to Studzinski). Wiec zakladajac optymistycznie,ze Jedrej zda (a zawsze moze sie chociazby zdarzyc defekt) juniorow bedzie 2, a to ciagle o 1 za malo.
Czas na zmiany :]
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Tutaj piotrek dobrze podlapal. Zamiast placic za Bakow zaplacmy za motor Kajzerowi jak tam chcial i po problemie. A wypozyczenie pewnie za free skoro ma umowe na zasadzie warszawki. Albo brac nawet piacha za free i kase zamiast na wypozyczenie to na punktowke mu dorzucic. Szczerze mowiac po tym co ostatnio widzialem baczek wogole do mnie nie porzemawia a juz napewno nie zeby za niego placic.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Z jednej strony, zapłacić pewnie trzeba będzie za każdego, z drugiej, juniorów robiących różnicę do wzięcia już raczej nie ma. Dlatego trzeba wziąć najtańszego i mieć nadzieję, że skład seniorski wystarczy do wygrywania u siebie.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Ano własnie im dłużej się nad tym zastanawiam tym coraz bardziej dochodzę do wniosku, że o wszystkim będą decydować juniorzy.
Spójrzmy na składy. Wszystkie drużyny mają dosyć mocne składy seniorskie. Praktycznie wyrównane. Może Łódź wybija się o 15-20%. Pomijając kontuzje i tym podobne, jeżeli wszystkie ekipy będą jechac wyjazdy w najmocniejszych składach to różnice punktowe nie powinny być większe jak 10-15 punktów góra. Jeżeli jakaś ekpia wygra dwa-tzry mecze wyjazdowe to ma pewne miejsce w czubie i na odwrót przegranie już jednego meczu u siebie może mieć duże znaczenie. W związku z tym decydować będą punkty bonusowe. Czyli przygotowanie toru, dyspozycja dnia, dobranie odpowiednich grajków do danego toru przez trenera, roszady trenerskie w czasie meczu i przy wyrównanych seniorach właśnie dyspozycja juniora. Jeżeli ekipa dwóch juniorów bedzie w stanie zdobyć w meczu 7-9 punktów to praktycznie przesądzi jeżeli nie o zwycięstwie w danym meczu to na pewno o punkcie bonusowym. Jeżeli junior w każdym meczu przywiedzie trzy zera to cięzko to widzę. Wtedy seniorzy naprawdę muszą stanąć na głowie żeby to nadrobić.
Dlatego bardzo dziwi i irytuje mnie sytuacja z karnetami. Z jednej strony płacze się że nie ma na juniora a z drugiej strony nikomu nie chce się podnieśc złotówek, które leżą na ulicy na wyciągnięcie ręki.
Rozumie ktoś to? No chyba, ze tak jak pisałem wcześniej. Pieniądze są i nikomu nie chce się zajmować takimi duperelami jak karnety. Tylko dlaczego juniora nie ma? I to właściwie dwóch?
Spójrzmy na składy. Wszystkie drużyny mają dosyć mocne składy seniorskie. Praktycznie wyrównane. Może Łódź wybija się o 15-20%. Pomijając kontuzje i tym podobne, jeżeli wszystkie ekipy będą jechac wyjazdy w najmocniejszych składach to różnice punktowe nie powinny być większe jak 10-15 punktów góra. Jeżeli jakaś ekpia wygra dwa-tzry mecze wyjazdowe to ma pewne miejsce w czubie i na odwrót przegranie już jednego meczu u siebie może mieć duże znaczenie. W związku z tym decydować będą punkty bonusowe. Czyli przygotowanie toru, dyspozycja dnia, dobranie odpowiednich grajków do danego toru przez trenera, roszady trenerskie w czasie meczu i przy wyrównanych seniorach właśnie dyspozycja juniora. Jeżeli ekipa dwóch juniorów bedzie w stanie zdobyć w meczu 7-9 punktów to praktycznie przesądzi jeżeli nie o zwycięstwie w danym meczu to na pewno o punkcie bonusowym. Jeżeli junior w każdym meczu przywiedzie trzy zera to cięzko to widzę. Wtedy seniorzy naprawdę muszą stanąć na głowie żeby to nadrobić.
Dlatego bardzo dziwi i irytuje mnie sytuacja z karnetami. Z jednej strony płacze się że nie ma na juniora a z drugiej strony nikomu nie chce się podnieśc złotówek, które leżą na ulicy na wyciągnięcie ręki.
Rozumie ktoś to? No chyba, ze tak jak pisałem wcześniej. Pieniądze są i nikomu nie chce się zajmować takimi duperelami jak karnety. Tylko dlaczego juniora nie ma? I to właściwie dwóch?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

