Dofinansowanie klubu przez miasto
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Gawrzyk pisze:w czasach tz miasto dawalo mniej niz polowe tego co obecnie a tz mial budzet troche wiekszy niz teraz (jesli sie myle harry mnie poprawi). potencjal jest, trzeba go jeszcze bardziej wykorzystac. odciecie od kasy miejskiej zmusi po prostu do ciezszej pracy.
Przez pierwsze dwa lata TZ nie dostał w ogóle dotacji. Później to były jakieś takie śmieszne kwoty w porównaniu z dzisiejszymi. Gdyby chociaż w jednym roku TZ dostał taka dotację jak teraz...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Gawrzyk o ile sie nie mylem ty byles dzialaczem lubelskiego zuzla.
Dlaczego wiec nie udalo ci sie znalezc dodatkowych zrodel finansowania? Czyzbys nie mial impulsu do ciezszej pracy? Bo klub raczej sam nie upadl?
Nie wroci do status quo tylko spowoduje jego skurczenie i zalamanie jak 100 razy tu pisalem. Nie wspominajac o zmniejszeniu lig i obizenia ich poziomu. Tlumaczylem kilka razy najprosciej jak umialem. Prosciej nie umiem. Wybacz. I do twojej wiadomosci nie gram zadnego ekonomisty. Grac to mozesz ty i to robisz z bardzo miernym skutkiem opartych na swoich przypuszczeniach i nieskomplikowanej 'logice'.
Gawrzyk pisze:a moze bedzie to impuls do ciezszej pracy dla dzialaczy. moze zmusi to do znajdowania innych zrodel finansowania itp itd. jakas ta luke trzeba by bylo po prostu zalatac.
Dlaczego wiec nie udalo ci sie znalezc dodatkowych zrodel finansowania? Czyzbys nie mial impulsu do ciezszej pracy? Bo klub raczej sam nie upadl?
istred pisze:Czyli w końcu przyznałeś, że wycofanie publicznych pieniędzy ze sporty nic nie zmieni, bo - jak piszesz - w dłuższym okresie sytuacja wróci do status quo.Teraz przyjmijmy ze zawodnikom placi sie malo w nasptenym sezonie. Kazdy klub ustalil max place na tym samym poziomie. Wtedy nawet Lbn stac na dobrych zawodnikow. Reszta ktora sie nie zalapala bo nikt ich nie chcial przy starych stawkach a za nizsze stawki ktore sa im teraz proponowane nie oplaca im sie jezdzic bo sa ponizej albo na skraju progu rentownosci. Zarzucaja kariere i ida do normalnej pracy alebo wychowuja mlodziez itd. Sezon przejechany. Co sie dzieje w nastepnych czyli w dlugim okresie? A no to ze zostalo malo zawodnikow na rynku i kluby o kazdego walcza. Licytuja sie, przebijaja bo nie maja tu zbyt duzego wyboru. Ci ktorzy nie beda chcieli przeplacac upadna bo nikt nie bedzie chcial u niech jezdzic. A jesli zatrudnia amatorow to czeka ich sportowa degradacja przez spadek do nizszych lig, odplyw kibicow, sponsorow i utrata rentownosci i plynnosci finansowej czyli i tak upadek sportu.
I jeszcze jedno: przyjmujesz dwa błędne założenia.
1. Pieniądze publiczne wypłyną raz, a nie będą wypływały co roku. Zmniejszenie budżetów klubów będzie jednorazowe i spowoduje pewną korektę, a nie jakiś proces.
2. Zawodnicy, nawet ci słabsi nie jeżdżą na granicy opłacalności co udowadnia Piszcz, Rajkowski czy szereg zawodników, którzy startują w Anglii, Danii czy Szwecji. Koszty są przecież te same, albo nawet większe.
I nie graj jakiegoś ekonomisty, bo we wszystkich wpisach pokazujesz, że albo nie masz elementarnej wiedzy albo brakuje ci minimalnej zdolności logicznego myślenia.
Nie wroci do status quo tylko spowoduje jego skurczenie i zalamanie jak 100 razy tu pisalem. Nie wspominajac o zmniejszeniu lig i obizenia ich poziomu. Tlumaczylem kilka razy najprosciej jak umialem. Prosciej nie umiem. Wybacz. I do twojej wiadomosci nie gram zadnego ekonomisty. Grac to mozesz ty i to robisz z bardzo miernym skutkiem opartych na swoich przypuszczeniach i nieskomplikowanej 'logice'.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Nie wiem. Dla mnie to szachowanie jest bezczelnością od początku do końca, a jak długo można na tym jechać, to już zależy od konkretnego delikwenta. Nasz wydaje się niezłomny.niespokojny pisze:W takim razie mozna szachowac w neiskonczonosc?
Kontraktują na wyrost, bo wiedzą, że w ostateczności można sięgnąć po publiczną kasę, a w razie niepowodzenia narobić huku, że taki to a taki prezydent doprowadził do upadku żużla w mieście. Prezydent, chociaż ma w dupie żużel, wie o tym i chciał, nie chciał, musi płacić, bo w przeciwnym wypadku straci głosy.Dlaczego teraz kluby nie kontraktuja takich zawodnikow na jakich ich stac(mi sie jednak wydaje ze kontraktuja takich na jakich ich jednak stac)? Czyzby mialy potezne dlugi a maisto je bezprzerwy splacalo? dlaczego otrzzymuja licencje mimo ze jak sugerujesz jezdza na kredyt.
Po drugie, kontraktują na wyrost, bo przeszacowują atrakcyjność widowiska, które zamierzają stworzyć - ludzi chodzi zwykle mniej, niż się zakłada, szczególnie w Lublinie.
Po trzecie, kontraktują na wyrost, bo działają w formie podmiotów, w których sprawowanie funkcji nie łączy się z taką odpowiedzialnością, jak w spółkach handlowych.
Po czwarte, kontraktują na wyrost, bo są niesolidni i od początku wiedzą, że umowa nie zostanie wykonana.
Po piąte, kontraktują na wyrost, bo się nie znają ani na żużlu, ani na rachunkowości, ani na prawie w ogólności.
Możliwości jest wiele. Oczywiście, nie mam na myśli nikogo konkretnego
Warunkiem zaś otrzymania licencji nie jest zaspokojenie wierzycieli, wystarcza zawarcie ugody. A jak ona jest później wykonywana to już całkiem inna sprawa.
Nie mam żadnych informacji i nawet mnie to szczególnie nie interesuje. Ale czyta się to i owo o obcych ligach. Poza tym (pisałem to już), częściej słyszysz o problemach klubów z wykonaniem zobowiązań w stosunku do zawodników, niż o zawodnikach kończących karierę z powodu braku kasy.Torsen pisze:Bez przesady - nie tylko czołówkę światową stać na jazdę za niższe pieniądze, niż obecnie.
Sadze ze masz lepsze informacje z pierwszej reki.
Mówimy o dotowaniu sportu zawodowego (klubów, zawodników - nie infrastruktury, czy imprez!) w ogólności, a nie o dotowaniu żużla przez miasto Lublin. Pisano tu, że są takie miejsca, gdzie miasto przeznacza na jedną drużynę... ile? Już nawet zapomniałem. Mlion, trzy, czy pół - wszystko jedno, bo w każdym wypadku jest to skandal.Druga kwestia to to ze te 93 tys nie wiele pomoga zuzlowi.
Masz rację, ale to znowu inna bajka - sport masowy, kultura fizyczna, dbałość o miejsca użyteczności publicznej - to wszystko są wymienione wprost w ustawie zadania własne gminy.sport spelnia funkcje spoleczne i przyczynia sie do zmniejszania chociazby przestepczosci.
Niektózy się śmieją i mają rację - teatry, kina i opery to kultura, a stadiony i pływalnie - miejsca użyteczności publicznej. W żadnym wypadku nie zapewnianie rozrywki, ani zapełnianie wolnego czasu.Acha i jak tu co niektorzy smieja sie z tego ze miasto powinno zapewnic mieszkancom miejsca do spedzania czasu wolnego. tak jest w rzeczyswistosci. dlatego buduje sie teatry, kina, opery, stadiony, plywalnie itd.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Tam gdzie miasta wykladaja grube miliony na kluby znaczy to ze utrzymuja i napedzaja cala dyscypline. W przypadku lublina te 93 tys niewiele znacza i nie mialy by konkretnego wplywu na poziom cen na rynku. Jezeli wszystkie kluby otrzymuja 100 tys od miasta to obciecie ich nie spowoduje jakiegos kryzysu. Jezeli natomiast miasta finansuja 20-50% calej dyscypliny to niestety ale ta dyscyplina upadnie w przypadku zabrania dotacji. I prosze nie wyjezdzac mi tu z motywowanie dzialaczy. Bo jakby mial sie pojawic sponsor to pojawi sie wtedy gdy liga dobrze funkcjonuje i miasto 'zapewnia' jej poziom. Jak poziom ligi spada a jej przyszlosc jest niestabilna i nieprzewidywalna to kto bedzie chcial w to inwestowac-sponsorowac? W przypadku gdy klub upadnie kase sponsorow szlag trafi i nie beda mieli z tego nic.
Ostatnio zmieniony 22 lutego 2010, o 00:37 przez niespokojny, łącznie zmieniany 1 raz.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Gawrzyk pisze:zgadza sie. i robilem to co do mnie nalezalo do mnie jako do kierownika druzyny - wspolpraca z trenerem podczas zawodow, przygotowywanie dokumentacji do meczu, w sezonie transferowym rozmowy z zawodnikami zagranicznymi itp. przez ostatni rok startow TZ (2007 rok) przebywalem za granica. do Polski wrocilem w polowie 2008 r. rozumiem, ze ten argument to taka ostatnia deska ratunku w tej calej dyskusji?
Poprostu z ciekawosci pytam dlaczego dzialacze nie znalezli dodatkowych funduszy lub impulsu do ich szukania w konsekwencji czego klub upadl. Byles blisko klubu to myslalem ze znasz lepiej sytuacje. Bo to jest zastanawiajace dalczego klub mimo pomocy miasta jednak zakonczyl swoje istnienie... Zaznaczony na grubo fragment mi bardziej pasuje na ostatnia deske ratunku. Pozdro.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Jeśli jest tak, jak piszesz, że ta dyscyplina sportu istnieje w 50% dzięki dotacjom, to nic, jak tylko ją zwinąć. I mówię to nie jako kibic żużla od prawie już 30 lat, którym jestem, ale obiektywnie.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Jestem takiego samego zdania. Jezeli mama ogladac ta miernote pilkarska finansowana przez panstwo to ja dziekuje. Powiedz to tysiacom kibicow swoich druzyn. Wywolalo by to pewnie ruchy spoleczne. Inna sprawa ze kraj utracilby swoj prestiz. Najpopularniejsze dyscypliny jednak moga wykorzystywac i naciagac gminy. Bo co to za kraj gdzei nie ma ligi pilkarskiej albo jest polamatorska? Czyli znowu sprowadzamy wszystko do promocji miast i wszystkiego tego co powiedziane bylo wczesniej.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Gawrzyk pisze:no wlasnie motywowanie dzialaczy jest niezbedne, bo jesli tego zabraknie to liczac na 500 tysiecy z miejskiej kasy beda powtarzaly sie takie sytuacje jak z PGNiG ktore mialo przeznaczone pieniadze na sponsoring lubelskiego klubu. Pytanie za 100 punktow. Kogo i dlaczego sponsoruja?
PGNiG ostatnio sponsoruje Start, ale nie wiem, czy o to Ci chodziło?
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Zbaczamy z tematu, ale osobiście nie widzę żadnego związku między zawodową ligą piłkarską a prestiżem państwa. Stany Zjednoczone też przez 200 lat nie widziały 
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Nie pomagasz sobieJestem takiego samego zdania. Jezeli mama ogladac ta miernote pilkarska finansowana przez panstwo to ja dziekuje. Powiedz to tysiacom kibicow swoich druzyn. Wywolalo by to pewnie ruchy spoleczne. Inna sprawa ze kraj utracilby swoj prestiz.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Jest. W dzisiejszym swiecie sport jest bardzo wazny i jest glownym polem rywalizacji miedzy panstwami. Sukcesy przynosza mu duzy prestiz i promocje na arenie miedzynarodowej. Jakbysmy mieli slaba lige -polamatorska, to pewnie przegrali bysmy z san marino albo luksemburgiem. 40 milionowy kraj jak przegra z 400 tys. to chwaly mu to nie przynosi a jego mieszkancy uwazani sa raczej za nieudacznikow. Wszystko sprowadza sie do promocji. I nie mozna jej znaczenia bagatelizowac.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
A dlaczego nie pomagam sobie? Jestem za nie dotowaniem sportu przez wladze. ale tylko pod warunkiem ze nastapi to we wszystkich krajach. Jezeli ma to nastapic tylko w polsce to absolutnie sie nie zgadzam. A wiadomo ze tak sie nigdy nie stanie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
w cywilizowanych krajach, kluby nie potrzebują wsparcia miasta żeby funkcjonować. Są profesjonalnie prowadzone, potrafią pozyskać sponsorów, a u nas nie. I dlatego mamy dziadostwo, bo skoro jest w zawodowym sporcie miejsce dla klubów, które w 20-50% są finansowane przez miasto to nie mamy o czym mówić. Taki klub nigdy nie stanie na nogi, bo zamiast się wysilić i przekonać bogatego inwestora by wyłożył kasę to dostaje się ją za darmo
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Bardzo ważny to sport był w czasach zimnej wojny - wtedy rywalizacja między państwami rzeczywiście była intensywna i zawsze miała drugie dno. Dziś sport jest biznesem dla jednych i rozrywką dla drugich.
Prestiż wynikający z sukcesów sportowych na nic się nie przekłada, podobnie jak na nic nie przekłada się brak sukcesów w sporcie.
A gdyby rzeczywiście postrzegać państwa i narody przez pryzmat ich piłkarstwa (co mi osobiście wydaje mi się dość infantylne), to Polaków już dziś należałoby uznać za bandę nieudaczników, do tego nierobów, oszustów i prostaków...
Yyyyyyy, zaraz...
Prestiż wynikający z sukcesów sportowych na nic się nie przekłada, podobnie jak na nic nie przekłada się brak sukcesów w sporcie.
A gdyby rzeczywiście postrzegać państwa i narody przez pryzmat ich piłkarstwa (co mi osobiście wydaje mi się dość infantylne), to Polaków już dziś należałoby uznać za bandę nieudaczników, do tego nierobów, oszustów i prostaków...
Yyyyyyy, zaraz...
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Gawrzyk pisze:no wlasnie motywowanie dzialaczy jest niezbedne, bo jesli tego zabraknie to liczac na 500 tysiecy z miejskiej kasy beda powtarzaly sie takie sytuacje jak z PGNiG ktore mialo przeznaczone pieniadze na sponsoring lubelskiego klubu. Pytanie za 100 punktow. Kogo i dlaczego sponsoruja?
Na sponsoring druzyny w naszym "regionie" mialo kase rowniez PGE (w zwiazku z siedziba PGE Energia w Lublinie, PGE Dystrybucja S.A. w Lublinie i PGE Obrót S.A. w Rzeszowie). Kazda z tych spolek miala wskazac klub, ktory chca wesprzec (w Lublinie obie spolki mialy wskazac jeden podmiot), wszystkie wskazaly kluby zuzlowe - Marma dzieki temu dostala bodajze 500 tys. (jak znajde artykul to wrzuce skan), ile dostal KMZ?
niespokojny pisze:A dlaczego nie pomagam sobie? Jestem za nie dotowaniem sportu przez wladze. ale tylko pod warunkiem ze nastapi to we wszystkich krajach. Jezeli ma to nastapic tylko w polsce to absolutnie sie nie zgadzam. A wiadomo ze tak sie nigdy nie stanie.
A dlaczego nie pomagam sobie? Jestem za nie dotowaniem sportu przez wladze. ale tylko pod warunkiem ze nastapi to we wszystkich krajach. Jezeli ma to nastapic tylko w polsce to absolutnie sie nie zgadzam. A wiadomo ze tak sie nigdy nie stanie.
Polsce, to raz. A dwa - ile wg Ciebie dostaja od miast Manchester United, FC Barcelona, Inter Mediolan czy Bayern Monachium? Co wiecej - tam nawet o stadiony prywatne kluby (takie jak u nas) musza martwic sie same.
Czas na zmiany :]
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Torsen pisze:A gdyby rzeczywiście postrzegać państwa i narody przez pryzmat ich piłkarstwa (co mi osobiście wydaje mi się dość infantylne), to Polaków już dziś należałoby uznać za bandę nieudaczników, do tego nierobów, oszustów i prostaków...
Yyyyyyy, zaraz...
Troche cie jednak Torsen ponioslo. Jakim cudem banda nierobow oraz nieudacznikow dostala by sie na trzy ostatnie najwieksze imprezy pilkarskie z rzedu ? Rowniez jestem zazenowany poziomem rodzimej ligi, korupcja i sama infrastruktura czysto pilkarska.. ale na Boga, nie jestesmy az takim zadupiem
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Każda z tych imprez, jak również ostatnie eliminacje do MŚ, pokazały nam miejsce w szeregu. Sporu więc raczej nie ma, poza znaczeniem "nieudacznictwa". Może i przesadziłem.
Jednakże, jeśli nie jest się zagorzałym entuzjastą futbolu (a ja nie jestem), to na polską piłkę po prostu nie da się patrzeć - zarówno w wykonaniu reprezentacyjnym, jak i klubowym. Po dodaniu zaś całego tego korupcyjnego szamba i tego, co się dzieje na trybunach i w ich okolicach obraz z pewnością nie budzi pozytywnych skojarzeń. Więc ja Polski wolę nie postrzegać przez pryzmat piłkarstwa.
Jednakże, jeśli nie jest się zagorzałym entuzjastą futbolu (a ja nie jestem), to na polską piłkę po prostu nie da się patrzeć - zarówno w wykonaniu reprezentacyjnym, jak i klubowym. Po dodaniu zaś całego tego korupcyjnego szamba i tego, co się dzieje na trybunach i w ich okolicach obraz z pewnością nie budzi pozytywnych skojarzeń. Więc ja Polski wolę nie postrzegać przez pryzmat piłkarstwa.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

nie uwierze jak nie zobacze
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
prosze

na zbawce lubelskiego sportu to ten zuk nie wyglada

na zbawce lubelskiego sportu to ten zuk nie wyglada
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
A Baran wygląda na lidera?
-Jurek Mordel zadowolony...
- No tak...
- Żona w domu także...
- No tak...
- Żona w domu także...
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
ale to owca
alei tak jest prowadzacym pare:)
alei tak jest prowadzacym pare:)
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
Gawrzyk pisze:Żuk wszedl do rady nadzorczej PGE to moze cos skapnie lubelskim klubom..
PGE sponsoruje juz siatkowke (Skra), nozna (GKS Belchatow), kosza (Turow) to w Lublinie moga sie wziac za zuzel:)
Ale pewnie skonczy sie na jakichs ochlapach dla Montexu...
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
A w Jozkolandii PGE cos nie rzuca na zuzel ?
Re: Dofinansowanie klubu przez miasto
kilar pisze:A w Jozkolandii PGE cos nie rzuca na zuzel ?
jest jednym z glownych sponsorow klubu.
carpe diem!
