Dofinansowanie klubu przez miasto

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#301 Postautor: istred » 20 lutego 2010, o 23:47

No... użyłem słowa deflacja. I co w związku z tym... ?
ok, wytłumaczę.

Nigdzie nie napisałem, że deflacja jest zjawiskiem korzystnym. Nie mam nadal w ogóle pojęcia jaki deflacja może mieć związek z tym o czym toczy się dyskusja.
Rozumiem, że nie bardzo to wszystko zrozumiałeś. Więc tłumaczę - cały ten przykład miał jedynie zobrazować, że wycofanie pieniędzy publicznych obniży jedynie ceny usług żużlowców. A, że te ceny są "napompowane" i jest z czego schodzić chyba wszyscy wiemy.
Pojął?

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#302 Postautor: ravajas » 20 lutego 2010, o 23:48

stefanzdzialek pisze:Oczywiscie, ze rozrozniam, ale w propozycji ktora przedstawilem, publiczne pieniadze byly by przeznaczane na ogolnodostepna, pubiczna, darmowa rozrywke, a to czy ktos lubi ogladac zawody sportowe i czy z tego skorzysta to juz jego sprawa.


No własnie i tu się nie zgadzam. Bo:
1) nie ma czegoś takiego jak - klasyka - "darmowy obiad". Ponieważ ktoś za to płaci. Jeśli nie wiadomo kto, to znaczy, że podatnik. Czyli ja, Ty, ...;
2) jeśli ktoś miałby nie korzystać i nie chodzić na zawody, to po co ma za to płacić? Bo przecież płaci z podatku.

Uważam, ze rozwiązanie, które zaproponowałeś, jest niesprawiedliwe. Z powyższych względów.

Pozdrawiam
r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#303 Postautor: papi » 20 lutego 2010, o 23:58

niespokojny pisze:Zreszta sport dotuje sie we wszystkich krajach. Po co by miasta budowaly klubom stadiony?

to trochę inna sprawa. Raz, że to ogromne koszty, a dwa że stadiony czy hale nawet jeśli wybudowane dla (przynajmniej z założenia) dla jednego klubu nie stają się jego własnością. Każdy kto zapłaci ma prawo do użytkowania takich miejsc, mogą być one miejscem koncertów, zawodów międzynarodowych, czy innych wydarzeń rozrywkowych nie mających nic wspólnego z klubem, który na co dzień na tym stadionie/hali gra.
Natomiast od dłuższego czasu dyskutujemy o pomocy doraźnej, często służącej temu żeby klub miał dalsze możliwości funkcjonowania i budowanie stadionu nie ma z tym nic wspólnego.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#304 Postautor: niespokojny » 21 lutego 2010, o 00:04

istred pisze:No... użyłem słowa deflacja. I co w związku z tym... ?
ok, wytłumaczę.

Nigdzie nie napisałem, że deflacja jest zjawiskiem korzystnym. Nie mam nadal w ogóle pojęcia jaki deflacja może mieć związek z tym o czym toczy się dyskusja.
Rozumiem, że nie bardzo to wszystko zrozumiałeś. Więc tłumaczę - cały ten przykład miał jedynie zobrazować, że wycofanie pieniędzy publicznych obniży jedynie ceny usług żużlowców. A, że te ceny są "napompowane" i jest z czego schodzić chyba wszyscy wiemy.
Pojął?


Nie ty nie rozumiesz. Deflacja ---> kurczenie sie rynku, recesja. Schodzenie z ceny niesie konsekwencje. Zle. Pojal? Trudno.


Papi nie oszukujmy sie ale stadiony sa budowane z mysla o klubach a nie o koncertach. Koncerty to sprawa drugorzedna, a na wynajecie takiego stadionu malo kogo stac i to w zorganizowanej grupie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#305 Postautor: ravajas » 21 lutego 2010, o 00:05

stefanzdzialek pisze:Oczywiscie, ze rozrozniam, ale w propozycji ktora przedstawilem, publiczne pieniadze byly by przeznaczane na ogolnodostepna, pubiczna, darmowa rozrywke, a to czy ktos lubi ogladac zawody sportowe i czy z tego skorzysta to juz jego sprawa.


No własnie i tu się nie zgadzam. Bo:
1) nie ma czegoś takiego jak - klasyka - "darmowy obiad". Ponieważ ktoś za to płaci. Jeśli nie wiadomo kto, to znaczy, że podatnik. Czyli ja, Ty, ...;
2) jeśli ktoś miałby nie korzystać i nie chodzić na zawody, to po co ma za to płacić? Bo przecież płaci z podatku.

Uważam, ze rozwiązanie, które zaproponowałeś, jest niesprawiedliwe. Z powyższych względów.

niespokojny pisze:do tego dochodzi jeswzcze fakt ze zuzlowcy nie zarabiaja w czasie zimy!


Przecież mogą jeździć w Australii. Australijczycy jakoś zarabiają w zimie.


Kolejną kwestią, która ktoś już poruszał, jest kwestia opłacalności. Otóż jestem niemal przekonany, że gdyby żużlowcy obniżyli swoje żądania, to wcale nie przestałoby się im opłacać ściganie na żużlu. Porównam to może do gaż gwiazd telewizyjnych: czy Katarzyna Cichopek musi zarobić 10kPLN za odcinek serialu, w którym zagra oraz 100kPLN za show telewizyjny, który poprowadzi? Przecież nie musi. A bynajmniej nie dlatego, że gdyby zeszła z ceny to przymierałaby głodem. Po prostu - jak niedawno Kinga Rusin - nie kupiłaby sobie BMW X5, tylko jakiś tańszy samochód; nie mieszkałaby w pancernej willi z basenem, tylko w "zwyklejszym" domu jednorodzinnym z duża łazienką.
Pisanie, że żużlowcom groziłaby granica opłacalności, gdyby obniżyli żądania finansowe, jest bezsensowne. Bo tu nie chodzi o popadnięcie w biedę tylko o nieznaczne - podkreślam: NIEZNACZNE - obniżenie standardów życia.
Ktoś powie: no tak, ale silniki, osprzęt itp tez kosztują dużo. Wiecie czemu? Bo są ludzie gotowi tyle za to płacić. Gdyby żużlowcy, obniżywszy swoje żądania finansowe zaczęli bardziej racjonalizować swoje wydatki na tunerów, sprzęt i osprzęt, to i firmy produkujące ów sprzęt i osprzęt, a także tunerzy, obniżyliby swoje marże, aby zachować wielkość sprzedaży produktów i usług.

Ale zdaje się, że również ja zrobiłem OT. Przepraszam

Pozdrawiam
r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
stefanzdzialek
Senior
Posty: 571
Rejestracja: 6 września 2005, o 11:47

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#306 Postautor: stefanzdzialek » 21 lutego 2010, o 00:08

2) jeśli ktoś miałby nie korzystać i nie chodzić na zawody, to po co ma za to płacić? Bo przecież płaci z podatku.

Uważam, ze rozwiązanie, które zaproponowałeś, jest niesprawiedliwe. Z powyższych względów.

Pozdrawiam
r

To po cholere mam placic na rozbudowe sciezek rowerowych (przeciez place z podatkow) skoro nie umiem jezdzic na rowerze?

Co do wypowiedzi istreda i Torsena:
"Treść przywołanego w interpelacji art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym stanowi, że jednostki samorządu terytorialnego mogą wspierać, w tym finansowo, rozwój sportu kwalifikowanego. Ponadto w myśl przepisu art. 2 ust. 3 tej ustawy, dodanego ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o sporcie kwalifikowanym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 171, poz. 1208), organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego określa, w drodze uchwały, warunki i tryb wspierania, w tym finansowego, rozwoju sportu kwalifikowanego. "

Wiec jak to ma sie do waszego zdania, ze lamie to prawa czy obowiazki gminy?

Chyba gmina, czy w naszym przypadku miasto jest jednostką samorządu terytorialnego, ktora moze wspierac sport kwalifikowany.

istred napisał: "Konsekwencją tego (boję się, że może to nie być oczywiste) jest to, że na "zapewnienie rozrywki" gmina pieniędzy wydawać nie może."

To, ze nie ma obowiazku nie znaczy, ze nie ma prawa. A w dzisiejszej rzeczywistosci bez tych dotacji mieli bysmy wielkie G....

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#307 Postautor: istred » 21 lutego 2010, o 00:15

Wiec jak to ma sie do waszego zdania, ze lamie to prawa czy obowiazki gminy?
A gdzie ktoś napisał, że to łamie czyjekolwiek prawa? :shock:
Nawet ja chyba dwie strony wcześniej pisałem, że to jak najbardziej zgodne z prawem.

Zarówno Torsen jak i ja, jak i jeszcze parę innych osób pisało, że takie przeznaczanie publicznych pieniędzy powinno zostać zakazane.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#308 Postautor: ravajas » 21 lutego 2010, o 00:20

stefanzdzialek pisze:To po cholere mam placic na rozbudowe sciezek rowerowych (przeciez place z podatkow) skoro nie umiem jezdzic na rowerze?


Jeśli to jest pytanie do mnie, to odpowiem Ci, że nie wiem. Ale wyobrażam sobie to tak, że rozbudowa infrastruktury jest finansowana z podatku zawartego w paliwie, a więc finansują ją tylko ci, którzy z tych dróg korzystają (tu nie mówię o ścieżkach rowerowych stricte, tylko o różnicy w opłacaniu czegoś z podatków, a opłacaniu czegoś bezpośrednio przez użytkowników). Inna sprawą jest fakt, że z widowiska żużlowego korzysta nieporównanie mniej osób niż ze ścieżki rowerowej. Poza tym ścieżka rowerowa służy również do spacerowania, a chodzić przecież umiesz ;)

Jeszcze coś mi się przypomniało: skoro tak bardzo jesteście (nie piszę tu do Ciebie [stfanzdzialek], tylko do ogółu Forumowiczów) za dotowaniem sportu zawodowego publicznymi pieniędzmi, to dlaczego oburzacie, że się że KM Cross dostał tyle kasy? Że piłkarze dostali tyle kasy? Czy tu chodzi jedynie o to, że Wasz ukochany żużel nie dostał? Wraca problem, który poruszał [Torsen], i ja się z tym całkowicie zgadzam. Nie ma obiektywnego kryterium na podstawie którego można by rozdzielić sprawiedliwie taką dotację. Hipotetycznie: co byście powiedzieli na to, aby mistrz świata w szachach (załóżmy, że mamy takiego w Lublinie) dostał milion zł dotacji, a trzecio- (de facto) ligowi żużlowcy tylko 50 000 zł? jakim kryterium tutaj byście się kierowali? Ranga, czy liczebność widowni? Może koszty uprawiania danego sportu? A Dlaczego?

r
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2010, o 00:25 przez ravajas, łącznie zmieniany 2 razy.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#309 Postautor: papi » 21 lutego 2010, o 00:22

niespokojny pisze:Papi nie oszukujmy sie ale stadiony sa budowane z mysla o klubach a nie o koncertach. Koncerty to sprawa drugorzedna, a na wynajecie takiego stadionu malo kogo stac i to w zorganizowanej grupie.

przede wszystkim to są budowane z myślą o ludziach. Nikt nie buduje w Wodzisławiu stadionu na 15 tyś, bo nigdy by się nie zapełnił, a w tej samej lidze są drużyny, które nie miałyby z tym problemów. W Toruniu nie trzeba było budować MotoAreny, podobnie w wielu miastach piłkarskich. Miasto bardziej realizuje potrzeby społeczne, bo klub nawet jeśli jest jedynym użytkownikiem stadionu zbudowanego za miejskie pieniądze to żadnych praw poprzez to nie nabywa

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#310 Postautor: niespokojny » 21 lutego 2010, o 00:34

ravajas pisze:Jeśli to jest pytanie do mnie, to odpowiem Ci, że nie wiem. Ale wyobrażam sobie to tak, że rozbudowa infrastruktury jest finansowana z podatku zawartego w paliwie, a więc finansują ją tylko ci, którzy z tych dróg korzystają (tu nie mówię o ścieżkach rowerowych stricte, tylko o różnicy w opłacaniu czegoś z podatków, a opłacaniu czegoś bezpośrednio przez użytkowników). Inna sprawą jest fakt, że z widowiska żużlowego korzysta nieporównanie mniej osób niż ze ścieżki rowerowej. Poza tym ścieżka rowerowa służy również do spacerowania, a chodzić przecież umiesz


A dlaczego jak ja mam jedno dziecko a ty 4 to ja musze placic na twoja 3? A jak ktos wogole nie ma dzieci to dlaczego ktos ma placic na ich wyksztalcenie? Ludzie takich przypadkow mozna podawac wiele ale dyskusja robi sie... traci poziom. Zyjemy w jednym spoleczenstwie i sie tego trzymajmy. Jedni uwazaja ze powinno sie dotowac sport inni nie. Jest dotowany wiec koniec dyskusji.


ravajas pisze:Czy tu chodzi jedynie o to, że Wasz ukochany żużel nie dostał? Wraca problem, który poruszał [Torsen], i ja się z tym całkowicie zgadzam. Nie ma obiektywnego kryterium na podstawie którego można by rozdzielić sprawiedliwie taką dotację.


Dlatego takie kryterium powinno byc sporzadzone. Skoro jest to publiczna kasa to kryterium pownni byc ludzie -frekwencja i popularnosc sportu w miescie. Drugim wyniki. Napewno udaloby sie stworzyc jakis sensowny wskaznik.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#311 Postautor: ravajas » 21 lutego 2010, o 00:37

niespokojny pisze:
A dlaczego jak ja mam jedno dziecko a ty 4 to ja musze placic na twoja 3? A jak ktos wogole nie ma dzieci to dlaczego ktos ma placic na ich wyksztalcenie? Ludzie takich przypadkow mozna podawac wiele ale dyskusja robi sie... traci poziom. Zyjemy w jednym spoleczenstwie i sie tego trzymajmy. Jedni uwazaja ze powinno sie dotowac sport inni nie. Jest dotowany wiec koniec dyskusji.
.


Tutaj zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości: tez uważam, że to co publiczne, generalnie jest niesprawiedliwe. Ja nie widzę żadnego powodu, abyś Ty płacił na moje dzieci. Ja tylko nie chcę, aby Państwo pod przymusem odbierało Ci TWOJE pieniądze i dawało je mi. Podobnie jak nie chce, aby Państwo pod przymusem odbierało mi MOJE pieniądze i przeznaczało je np na meneli.
Tu pełna zgoda.

Co do obiektywnego kryterium: no właśnie. Uważam, że samo spisanie takiego kryterium nie oznacza, że owo kryterium będzie sprawiedliwe.

r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
stefanzdzialek
Senior
Posty: 571
Rejestracja: 6 września 2005, o 11:47

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#312 Postautor: stefanzdzialek » 21 lutego 2010, o 00:46

:twisted: Nie jestesmy Holandia, babki do kosciola chodza na piechote :twisted:

Zakładając (optymistycznie), że w Lublinie jest 100 tys ludzi, ktorzy w ostatnich 5 latach siedzieli na rowerze, to ze ściezek korzysta co najwyżej 20 % tych teoretycznie aktywnych i to gora przez 3-4 mies w roku. A na widowiska sportowe dotowane przez miasto( zuzel, koszykowka, pilka reczna, motocross, pilka nozna i.in.) przyjmujac srednia frekwencje i pewna rotacje kibicow, to nie wiem czy nie uzbiera sie wiecej aktywnych kibicow niz aktywnych rowerzystow.
I finansowanie tych sciezek nie ma nic wspolnego z podatkiem zawartym w paliwie ( na szczeście, bo co ma piernik do wiatraka).
W moich wypowiedziach chodzi mi tylko o to, ze gdyby moi oponenci przeforsowali swoj idealny model finansowania klubow, to za rok - dwa w MIEŚCIE LUBLIN mogli bysmy spotkac sie co najwyzej na meczu Sygnału, II lub III ligi kosza, a o zuzlu sluch by zaginal, bo Wojciechowski placze, ale te 200 tys. to jedyne pewne pieniadze na 2010 r.
Niestety ale takie sa nasze dziadowskie, kresowe realia. Jak nie wierzycie zapytajcie Czrneckiego, Wilczka, Wojciechowskiego, Szkutnika( czy kto tam rzadzi) jak widza dalsza przyszlosc klubu bez wsparcia miasta.
I to, ze teoretycznie moze macie racje, nie znaczy, ze fajnie by było miec sportowa pustynie w regionie.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#313 Postautor: istred » 21 lutego 2010, o 01:04

Zakładając (optymistycznie), że w Lublinie jest 100 tys ludzi, ktorzy w ostatnich 5 latach siedzieli na rowerze, to ze ściezek korzysta co najwyżej 20 % tych teoretycznie aktywnych i to gora przez 3-4 mies w roku. A na widowiska sportowe dotowane przez miasto( zuzel, koszykowka, pilka reczna, motocross, pilka nozna i.in.) przyjmujac srednia frekwencje i pewna rotacje kibicow, to nie wiem czy nie uzbiera sie wiecej aktywnych kibicow niz aktywnych rowerzystow.
Eh... to wytłumacz sobie to w ten sposób: ścieżki rowerowe powodują, że rowerzyście mogą spokojnie poruszać się po mieście. Powoduje to:
1. że ludzie zaczną jeździć więcej na rowerach --> więcej się ruszać --> prowadzić bardziej aktywny tryb życia --> będą mniej chorować --> zaoszczędzimy na służbie zdrowia.
2. ludzie zaczną jeździć więcej na rowerach --> przesiądą się na nie z samochodów --> samochodów będzie mniej w mieście --> będą mniejsze korki + mniej spalin w powietrzu.

Jak widzisz, nawet nie jeżdżąc na rowerze pośrednio skorzystasz z budowy ścieżki rowerowej.
I to, ze teoretycznie moze macie racje, nie znaczy, ze fajnie by było miec sportowa pustynie w regionie.
Wycofanie publicznych pieniędzy miałoby takie same skutki w całej Polsce, wobec tego rozumiem, że w całej Polsce sport by upadł, a zawodnicy pozostali bez pracy, tak? :)

I jeszcze fragment dyskusji zasługujący na szczególną uwagę i obrazujący umiejętność czytania ze zrozumieniem :) :
Nie ma obiektywnego kryterium na podstawie którego można by rozdzielić sprawiedliwie taką dotację.
odp:
Dlatego takie kryterium powinno byc sporzadzone.
:lol:

Awatar użytkownika
stefanzdzialek
Senior
Posty: 571
Rejestracja: 6 września 2005, o 11:47

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#314 Postautor: stefanzdzialek » 21 lutego 2010, o 01:24

Byc moze ta polemika nie ma sensu, ale latwiej mi wierzyc, ze funkcjonowanie jako takie (dzieki dotacjom) lubelskich klubow sportowych pozwoli kilkuset - kilku tysiacom dzieciakow rozwijac sie a niektorym pojsc w slady Jacka Baka, Darka Sledzia, czy Wojtka Szawarskiego, niz wierzyc w to, ze:
1. że ludzie zaczną jeździć więcej na rowerach --> więcej się ruszać --> prowadzić bardziej aktywny tryb życia --> będą mniej chorować --> zaoszczędzimy na służbie zdrowia.
2. ludzie zaczną jeździć więcej na rowerach --> przesiądą się na nie z samochodów --> samochodów będzie mniej w mieście --> będą mniejsze korki + mniej spalin w powietrzu.

P.S. Wiem , ze dyskusja dotyczy dotowania rozgrywek profesjonalnych, ale lokalne autorytety sa konieczne, aby w ich slad poszla mlodziez (wyjatki typu Kubica pozostawmy bez komentarza).

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#315 Postautor: istred » 21 lutego 2010, o 01:28

Byc moze ta polemika nie ma sensu, ale latwiej mi wierzyc, ze funkcjonowanie jako takie (dzieki dotacjom) lubelskich klubow sportowych pozwoli kilkuset - kilku tysiacom dzieciakow rozwijac sie a niektorym pojsc w slady Jacka Baka, Darka Sledzia, czy Wojtka Szawarskiego
Ale to zupełnie inna bajka.
Mowa o pieniądzach na sport ZAWODOWY. Na prowadzenie szkółki czy to żużlowej czy piłkarskiej są zupełnie inne pieniądze (poza tymi przyznanymi ostatnio) i nie zauważyłem, żeby ktoś tutaj na forum kwestionował tą formę pomocy klubom.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#316 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 02:57

niespokojny pisze:W tym momencie koncze polemike.
Kończysz w tym momencie, jak rozumiem, polemikę, którą prowadziłeś z samym sobą na temat dotowania imprez i budowania infrastruktury, co leży poza tematem dyskusji i na co niejednokrotnie ja i inne osoby zwracały Ci uwagę.
Zamierzam się odnieść do Twojej twórczości merytorycznie, ale po weekendzie. Teraz natomiast polecam Twoje posty uwadze moderatorów. Oto przegląd twórczości z ostatniej doby. Nie wszystko jest obraźliwe, ale wszystko jest wycieczką osobistą, ewidentnie leżącą poza zainteresowaniem forum, nie mówiąc o temacie wątku. Co do zgodności z regulaminem, czy netykietą - nie mnie oceniać.
niespokojny pisze:Niestety wladze w lbn sa tak samo krotkowzroczne jak ty.
niespokojny pisze:ja w twoich wypowiedziach wyczuwam jakas zawisc.
niespokojny pisze:nie chce mi sie tlumaczyc niektorym aroganckim ignorantom (...) nie widzacych nic poza swoim czubkiem nosa. Dla ciebie zrobie wyjatek.
niespokojny pisze:Tutaj na chlopski rozum, zebys moze i ty zrozumial
niespokojny pisze:Nie bede wiec okazywal bezczelnej osobie wiecej szacunku niz na to zasluguje.
niespokojny pisze:wyszla z ciebie arognacja i bezczelnosc.
niespokojny pisze:nie pozjadales wszystkich rozomow
niespokojny pisze:Troche pokory by ci sie przydalo czlowieku.

Naprawdę, nikt na to forum nie wchodzi, żeby czytać takie komentarze pod swoim lub innych forumowiczów adresem.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#317 Postautor: mikas » 21 lutego 2010, o 09:52

istred pisze:Eh... to wytłumacz sobie to w ten sposób: ścieżki rowerowe powodują, że rowerzyście mogą spokojnie poruszać się po mieście. Powoduje to:
1. że ludzie zaczną jeździć więcej na rowerach --> więcej się ruszać --> prowadzić bardziej aktywny tryb życia --> będą mniej chorować --> zaoszczędzimy na służbie zdrowia.
2. ludzie zaczną jeździć więcej na rowerach --> przesiądą się na nie z samochodów --> samochodów będzie mniej w mieście --> będą mniejsze korki + mniej spalin w powietrzu.

Jak widzisz, nawet nie jeżdżąc na rowerze pośrednio skorzystasz z budowy ścieżki rowerowej.

Per analogiam:

To, ze w niedziele mozna pojsc na zuzel powoduje, ze dzieciak zamiast stac w bramie i pic tanie wino z kolegami ma co zrobic z wolnym czasem. Skoro zamiast sie upic i realizowac glupie pomysly, ktore po alkoholu mlodym przychodza do glowy idzie ogladac sport to juz jest moze dla mnie i dla Ciebie jakas korzysc, bo moze w przyszlosci nie ukradnie Ci radio z samochodu, nie pobije na ulicy czy nie okradnie domu. Do tego mozesz w niedziele zaprowadzic swoje dziecko na stadion i pokazac na czym polega rywalizacja, samo wtedy tez nie pojdzie moze w tym czasie z kolegami z podworka na pierwszego papierosa czy pod budke z piwem.
Jak widzisz, nawet nie chodząc na zuzel posrednio skorzystasz z tego, ze w miescie istnieje druzyna zuzlowa.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#318 Postautor: meesha » 21 lutego 2010, o 10:08

Mikas litości... Myślisz, że ktoś jak pójdzie na żużel to nie "nauczy się" pić i palić :?: To ja Ci powiem, że się mylisz, a ja jestem najlepszym tego przykładem 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#319 Postautor: mikas » 21 lutego 2010, o 10:41

Nie, mysle ze wieksze korzysci sa z tego, że jakis mlodzian z nudow pojdzie na mecz niz np. z nudow zniszczy mi samochod czy pobije mi dziecko (ktorego jeszcze nie mam, ale moge miec ;) [sprawdzic czy nie ksiadz ;)]).
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#320 Postautor: meesha » 21 lutego 2010, o 10:55

To, że raz na 2-3 tygodnie pójdzie na mecz nie oznacza, że Ci radia nie gwizdnie w poniedziałek po meczu albo nawet w niedzielę wracając ze stadionu. Co ma w ogóle jedno z drugim wspólnego???
Weźmy nawet takiego Maslowa i jego piramidę potrzeb. Jakbyśmy w niej chcieli umieścić bierne uczestnicwto w zawodach sportowych poprzez ich obserwację, to na pewno zbyt nisko się nie znajdzie. A niżej (czyli wśród tych podstawowoych) spokojnie można umieścić wiele istotniejszych potrzeb, które m.in są zaspokajane przez samorząd lokalny.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#321 Postautor: Czarek » 21 lutego 2010, o 11:23

Widzę, że wg niektórych państwo/miasto powinno nam zabierać 100% dochodów, a w zamian za to oferować sportowe emocje, rozrywkę, dobre samopoczucie i uśmiech na twarzy. Wszystko to w ramach "szczytnej idei promowania miasta".

Informuję również niektórych, że dotacje miejskie biorą się stąd, że aparat państwowy zabiera pieniążki z kieszeni podatnika (pod przymusem - większość podatników dotowane instytucje ma daleko gdzieś), przy czym już w tym momencie przeżera ich część, potem trafiają one do innego urzędu, który przesiewa te pieniążki zabierając część na swoją działalność, potem do radnych i dopiero później mniejsza część kierowana jest do adresatów tej "pomocy".
Tymczasem sponsor sam zarabia pieniążki i dobrowolnie, bezpośrednio przekazuje je komu chce.
Warto również zaznaczyć, że zarówno sponsorzy jaki i kibice mają więcej pieniążków na sport gdy nie istnieją państwowe dotacje = podatki są niższe, a biurokracja ograniczona.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#322 Postautor: sting126 » 21 lutego 2010, o 11:34

Moze zwolennikom dotowania prywatnych klubow sportowych dzialajacych w formach stowarzyszen zrozumiec jak bardzo to jest chore pozwoli prosty przyklad.

Zalozmy, ze jestem fanem Dody, znajde 14 podobnych do mnie, zalozymy Stowarzyszenie Milosnikow Dody Elektrody. I jako milosnicy - chcemy miec raz w miesiacu koncert Dody w Lublinie ! Idziemy wiec do miasta i wyciagamy lapy po kilkadziesiat tysiecy zlotych na jego organizacje. Dodatkowo motywujemy to tym,ze na kazdy z takich koncertow przyjdze ok. 2-3 tys.ludzi spoza naszego stowarzyszenia. Miasto nie moze pozbawiac lubelskich fanow Dody mozliwosci uczestniczenia w jej koncertach w swoim miejscu zamieszkania !
Czas na zmiany :]

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#323 Postautor: meesha » 21 lutego 2010, o 11:40

No i się wydało...
sting126 pisze:jestem fanem Dody


znajde 14 podobnych do mnie, zalozymy Stowarzyszenie Milosnikow Dody Elektrody
Może lepiej Stowarzyszenie Kibiców Lubelskiego Żużla byś założył? :D

Przepraszam za OT, taki żart sytuacyjny mi się nawinął :)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#324 Postautor: sting126 » 21 lutego 2010, o 12:13

Może lepiej Stowarzyszenie Kibiców Lubelskiego Żużla byś założył? :D


Juz 4 razy probowalem, z Twoja zreszta pomoca i chyba juz mi sie nie chce :]

PS. chociaz mam pewien pomysl w tej kwestii, ale to "na zywo". Moze dzisiaj?
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#325 Postautor: Bozena » 21 lutego 2010, o 12:25

meesha pisze:To, że raz na 2-3 tygodnie pójdzie na mecz nie oznacza, że Ci radia nie gwizdnie w poniedziałek po meczu albo nawet w niedzielę wracając ze stadionu. Co ma w ogóle jedno z drugim wspólnego???

Jak pójdzie taki na mecz w niedzielę to ukradnie dajmy na to np. jedno radio mniej, bo gwizdnie dopiero to w poniedziałek :lol:
Mikasowi , wydaje mi się chodziło o inną ważną rzecz. Co niektórym małolatom z nudów przychodzą do głowy różne głupie pomysły, jak chociażby demolowanie przystanków i temu podobne rozrywki. Bardzo ważne jest w moim mniemaniu rozwijanie innych zainteresowań, a sport zwłaszcza tak pochłaniający jak żużel pozwoli na to, żeby były one inne od przeze mnie wspomnianych :wink:
Pić i palić raczej na żużlu nikt się nie uczy :wink: Poza tym alkohol też jest dla ludzi, byle by z umiarem i według możliwości :)
Mikas, nie zawsze ksiądz w sutannie chodzi, a z tymi dziećmi to różne przypadki po ludziach chodzą :wink: