Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Krychs nie wylewa żali na pół strony, tylko zwraca uwage na absurdalność zachowan co niektórych użytkowników tego forum. Jeśli go! uważasz, że forum jest miejscem do narzekania to znaczy że nie wiesz jaką funkcję powinno spełniać. Od pewnego czasu pisze rzadko, bardzo rzadko, choć czytam regularnie. I patrząc na to z boku oceniam, że poziom tego forum zbliża się niebezpiecznie do poziomu kreta na Żuławach (jak mawia mój ulubieniec od boksu). Nawet Harry, którego cenię, dostosowuje sie swoimi wypowiedziami do tego poziomu. Niestety....
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Każdemu jego Everest...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jak do ściany.
Gdzie ja robię z niego asa? Pokaż mi no palcem, bo chcę uwierzyć, że śnię.
Jak dla mnie to ja tam napisałem, że godnie zastąpi Stichauera, ale już zdążyłem "poznać" Twoje wytrawne oko (bez skojarzeń
) to pewnie zobaczyłeś w moim wpisie jakiś konkretny kosmos.
yyy. Ciągle? Coś Ci się musiało poj*bać, bo dopiero pierwszy raz wspomniałem o jego 13 punktach. Widzę, że znów Twoje oko widziało więcej niż inne.
A czy ja gdzieś napisałem, że Zieliński to napieracz, bo zrobił 13 punktów? Czy napisałem, że w Zielińskim jest nadzieja, bo po rocznej przerwie zrobił 13 punktów (i kij z tym kogo tam pokonał), i wykręcił średnią 1.500?
Pisałeś już maturę? Radziłbym popracować nad interpretacją tekstu, bo możesz mieć cieplutko po wynikach.^^
Ty przyjmujesz do wiadomości, że to nie jest tak hop siup wykręcić średnią 3.000 po ROCZNEJ PRZERWIE W STARTACH?! Wyłącz FM, czy tam innego managera Mańskich. Życie to nie gierka w której po rocznej przerwie typ wraca z tymi samymi umiejętnościami, kondycją itd. itp. Ty o tym zapominasz, albo w ogóle nie wiesz. W sumie nie zdziwiłbym się.
Moment. Zaraz dojdę do siebie.
Ok, już. To jedziemy.
Sezon 2007. Baran wraca po identycznej pod względem długości przerwie co Zieliński.
5 (0,D,3,1,1)
2 (0,1,0,1)
1 (1,W,0,W)
To jego punkty. Już widzę (choć z Twoim sokolim okiem nie śmiem się nawet równać) co piszesz po takich występach.
Rok przerwy w startach to w mordę dużo. Znajdź mi kozaka, który po ponad 365 dniach przerwy, po groźnej kontuzji kręci kotlety, a wyjdę przed blok i w ramach pokory i uwielbienia, ulepię przed nim Twe oko ze śniegu. Taki mini pomnik na Twoją cześć.
i uwielbienie...^^
Noo rzeczywiście. Puszakowski w ekstralidze spędził całe 3 sezony! Dokładnie tyle co Zieliński.
(celowo piszę o ekstralidze, bo nie wiem, czy pamiętasz czasy gdy były tylko dwie ligi. No, ale spoko. Jeśli pamiętasz to powiem, że Puzon w najwyższej klasie rozgrywkowej przejeździł 5 sezonów
)
Puszakowski w najwyższej klasie rozgrywkowej (niech będzie^^) pojechał w niewyobrażalnej ilości meczy! Aż 51. W 5 lat! Dla porównania Zieliński miał ich 43.
Pisząc też, że jeździł z najlepszymi zapominasz chyba, że w czasach, gdy Puszakowski jeździł w najwyższej klasie rozgrywkowej, to w składach mogło być góra 2 zawodników zagranicznych. Gdy otworzyli granice w 2006 to Puszakowskiego w ekstralidze zgwałcili. Jego średnia to 0.905.
Zieliński w ekstralidze zadebiutował już wtedy, gdy jeździło w niej 1500 obcokrajowców i tak było przez kolejne 2 lata jego startów w lidze. Więc twierdzenie, że Puzon jeździł z najlepszymi, a Zieliński to picza jest, co by tu nie mówić, nie na miejscu.
Aha. I nie wiem skąd Ty wytrzasnąłeś 2 słabsze sezony Puszakowskiego. No chyba, że kminiłeś z kilarem i poprosiłeś go o rzucenie okiem (
) na to jak Puzon punktował w 2008.
Tyle, że jeśli uznasz, że Puszakowski w dwa sezony wstecz jeździł słabo, to musiałbyś od razu stwierdzić, że i w 2007 był słaby. Wykręcił wtedy bowiem średnią nieznacznie lepszą od tej z 2008. Choć jeśli teraz zapędzisz się już w 3 słabe sezony, to nie będzie mógł nie wspomnieć o 4, kiedy to Maryjo wykręcił 0.905. No i 5 sezon wstecz też nie był jakiś mega. Podsumowując to idąc Twoim zajebistym tokiem rozumowania to Puszakowski dobry sezon zaliczył 6 lat temu w I lidze w barwach Grudziądza.
Skoro co niektórych "kibiców" lubelskich nie rusza roczna przerwa, to pauza Erikssona jest dla nich jak przerwa w odrabianiu lekcji na puszczenie bąka.
Przecież Jaca to ponoć picza była, więc nie powinno być problemu, żeby go ktoś zastąpił.
Nie mogłem się powstrzymać.^^
Dobrze gada! Polać mu!
Uff. Się spisałem.;f
Ale nie mogłem tego tak zostawić.
kilar pisze:Chlopie o co Ty walczysz ? Chcesz na sile wmowic, ze Zielinski bedzie niewiadomo jakim asem ?
Jak dla mnie to ja tam napisałem, że godnie zastąpi Stichauera, ale już zdążyłem "poznać" Twoje wytrawne oko (bez skojarzeń
kilar pisze:Po co przytaczasz ciagle te 13 pt ?
yyy. Ciągle? Coś Ci się musiało poj*bać, bo dopiero pierwszy raz wspomniałem o jego 13 punktach. Widzę, że znów Twoje oko widziało więcej niż inne.
kilar pisze:Pisalem wczesniej, ze Rymel zrobil 14, to wg Ciebie sa oni na podobnym poziomie ?
A czy ja gdzieś napisałem, że Zieliński to napieracz, bo zrobił 13 punktów? Czy napisałem, że w Zielińskim jest nadzieja, bo po rocznej przerwie zrobił 13 punktów (i kij z tym kogo tam pokonał), i wykręcił średnią 1.500?
Pisałeś już maturę? Radziłbym popracować nad interpretacją tekstu, bo możesz mieć cieplutko po wynikach.^^
kilar pisze:Przeanalizuj przykladowo te dwa wystepy, a moze dostrzezesz roznice w tym kto kogo pokonal i jak jezdzil. Bo w tej chwili, to masz z tym problem, a najglosniesz sie drzesz.
Ty przyjmujesz do wiadomości, że to nie jest tak hop siup wykręcić średnią 3.000 po ROCZNEJ PRZERWIE W STARTACH?! Wyłącz FM, czy tam innego managera Mańskich. Życie to nie gierka w której po rocznej przerwie typ wraca z tymi samymi umiejętnościami, kondycją itd. itp. Ty o tym zapominasz, albo w ogóle nie wiesz. W sumie nie zdziwiłbym się.
kilar pisze:Flint pisze:Wszystko to nie ma znaczenia, bowiem kilarowi wystarczyło 5 spojrzeń w wynik Opola i jest! On wie. To dar! Nie! To chocapic!
No pewnie, ze to wystarczy. Liga zweryfikowala jego forme w najlepszy mozliwy sposob.
Moment. Zaraz dojdę do siebie.
Ok, już. To jedziemy.
Sezon 2007. Baran wraca po identycznej pod względem długości przerwie co Zieliński.
5 (0,D,3,1,1)
2 (0,1,0,1)
1 (1,W,0,W)
To jego punkty. Już widzę (choć z Twoim sokolim okiem nie śmiem się nawet równać) co piszesz po takich występach.
Rok przerwy w startach to w mordę dużo. Znajdź mi kozaka, który po ponad 365 dniach przerwy, po groźnej kontuzji kręci kotlety, a wyjdę przed blok i w ramach pokory i uwielbienia, ulepię przed nim Twe oko ze śniegu. Taki mini pomnik na Twoją cześć.
i uwielbienie...^^
niespokojny pisze:Moim zdaniem w przypadku puszakowskiego i klechy mozna miec podstawy do jakiegos optymizmu choc umiarkowanego. Obaj kiedys jezdzili dobrze, jezdzili z najlepszymi i wiedza o co chodzi w te klocki.
Noo rzeczywiście. Puszakowski w ekstralidze spędził całe 3 sezony! Dokładnie tyle co Zieliński.
Puszakowski w najwyższej klasie rozgrywkowej (niech będzie^^) pojechał w niewyobrażalnej ilości meczy! Aż 51. W 5 lat! Dla porównania Zieliński miał ich 43.
Pisząc też, że jeździł z najlepszymi zapominasz chyba, że w czasach, gdy Puszakowski jeździł w najwyższej klasie rozgrywkowej, to w składach mogło być góra 2 zawodników zagranicznych. Gdy otworzyli granice w 2006 to Puszakowskiego w ekstralidze zgwałcili. Jego średnia to 0.905.
Zieliński w ekstralidze zadebiutował już wtedy, gdy jeździło w niej 1500 obcokrajowców i tak było przez kolejne 2 lata jego startów w lidze. Więc twierdzenie, że Puzon jeździł z najlepszymi, a Zieliński to picza jest, co by tu nie mówić, nie na miejscu.
Aha. I nie wiem skąd Ty wytrzasnąłeś 2 słabsze sezony Puszakowskiego. No chyba, że kminiłeś z kilarem i poprosiłeś go o rzucenie okiem (
Tyle, że jeśli uznasz, że Puszakowski w dwa sezony wstecz jeździł słabo, to musiałbyś od razu stwierdzić, że i w 2007 był słaby. Wykręcił wtedy bowiem średnią nieznacznie lepszą od tej z 2008. Choć jeśli teraz zapędzisz się już w 3 słabe sezony, to nie będzie mógł nie wspomnieć o 4, kiedy to Maryjo wykręcił 0.905. No i 5 sezon wstecz też nie był jakiś mega. Podsumowując to idąc Twoim zajebistym tokiem rozumowania to Puszakowski dobry sezon zaliczył 6 lat temu w I lidze w barwach Grudziądza.
grzesieck pisze:mustafa pisze: Przykład Freddie Ericssona, który dwa sezony temu był wymiataczem tak jak teraz Rymel, a w tym sezonie był zwykłym średniakiem.
i niewazne, ze stracil wiekszosc sezonu przez kontuzje?
Skoro co niektórych "kibiców" lubelskich nie rusza roczna przerwa, to pauza Erikssona jest dla nich jak przerwa w odrabianiu lekcji na puszczenie bąka.
Gelo pisze:Teraz potrzebny jest ktos sprawdzony, kto realnie zastapi Jacę.
Nie mogłem się powstrzymać.^^
Cooper pisze:Ludzie, to jest II liga. poza 2-3 "pewniakami" kazdy z pozostalych to jedna wielka niewiadoma. w zeszlym roku nielapany byl w tej lidze taki Czechowicz na przyklad i kto to wczesniej obstawial? To jest liga, w ktorej potrafia rzadzic jakies Erikssony czy inne Dymy, ktorzy w I lidze nie mieliby juz za bardzo czego szukac. Lepszy taki mlody Zielinski, ktory ma checi i ambicje (przynajmniej tak to w zeszlym sezonie wygladalo), niz jakis wyrzuty okolo czterdziestolatek czy jakis angielski lub skandynawski wynalazek.
Dobrze gada! Polać mu!
Uff. Się spisałem.;f
Ale nie mogłem tego tak zostawić.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gawrzyk pisze:sytuacje roznie mozna oceniac. niektorym nie dogodzisz jak wygramy lige, inni beda zadowoleni nawet z ostatniego miejsca. tak wiec powodow do narzekania zawsze mozna sie doszukac. Gdy TZ wygrywal w pierwszej lidze przeciez tez bylby cale bandy narzekaczy. 'Praw fizyki pan nie zmienisz' jak mawial klasyk
No niestety malkontenctwo to taka nasza polska cecha narodowa...
Ale wracając do tematu jeszcze 1,5 miesiąca temu nie było pewne, czy w ogóle przystąpimy do rozgrywek. Teraz mamy już całkiem silną ekipę, a do końca okresu transferowego jeszcze różnie może być... Poza jak zwykle silną Łodzią, wszystkie pozostałe drużyny są w naszym zasięgu. A i tak jak to w II lidze zapowiada się sezon pełen niespodzianek.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Flint pisze:ale już zdążyłem "poznać" Twoje wytrawne oko
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No cóż. Niektórym nawet jak wytłumaczysz to i tak nie skumają. 
Ale spoko. Nie gniewam się. To nie Twoja wina.^^
Ale spoko. Nie gniewam się. To nie Twoja wina.^^
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Flint pisze:ale już zdążyłem "poznać" Twoje wytrawne oko
Flint pisze:Widzę, że znów Twoje oko widziało więcej niż inne.
Flint pisze:choć z Twoim sokolim okiem nie śmiem się nawet równać)
Flint pisze:ulepię przed nim Twe oko ze śniegu. Taki mini pomnik na Twoją cześć.
Flint pisze:Aha. I nie wiem skąd Ty wytrzasnąłeś 2 słabsze sezony Puszakowskiego. No chyba, że kminiłeś z kilarem i poprosiłeś go o rzucenie okiem ( ) na to jak Puzon punktował w 2008.
Cos Ty kilar mu zrobil ze to twoje 'oko' jest takie legendarne?
Jesli chodzi o sezon 2008 to byl dobry w jego wykonaniu. Troche sie zagalopowalem tak jak ty z zielinskim 2011
A co do twojego porowniania i 'wytoczonych dzial' ktore nazywasz argumentami, to malo baka z kleksem ze smiechu nie puscilem. Zobacz ile w tych meczach zielinskiego bylo biegow juniorskich. A mimo to puszak mial lepsza srednia. Troche pomysl i przeanalizuj sytuacje tych dwoch panow a dopiero pozniej sie onanizuj nad talentem zielinskiego. Zreszta drugi taki co zielinski to marcinkowski. Pamietam jak toczyli zazarte boje, okrazenie za pozostalymi o ten 1 punkcik w ekstralidze. Zreszta w 2008 jaca jezdzil z zielem w tarnowie. Zobacz na ile jacka bylo stac w tej drugiej lidze. Porownaj jego wystepy w 2008 a zielinskiego. I bedziesz mial odpowiedz na ile stac w najblizszym sezonie kamilka. Radze ci przeanalizuj nastepnym razem sytuacje, albo niech to ktos zrobi za ciebie zamiast odrazu wpadac w slowotok.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sory Flint, ale nie chce mi sie Ci odpisywac
Dyskusja z Toba jakos mi na ambicje nie idzie, chyba za mlody jestes.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
ermen pisze:Krychs nie wylewa żali na pół strony, tylko zwraca uwage na absurdalność zachowan co niektórych użytkowników tego forum. Jeśli go! uważasz, że forum jest miejscem do narzekania to znaczy że nie wiesz jaką funkcję powinno spełniać.
To mi rozjasnij i napisz przy okazji do adminow ,zeby mi dali bana, bo nie potrafie sie cieszyc z tego samego co TY.
PS. Tak na marginesie to ja juz od dawna nie narzekalem, ale nie bardzo chcialbym zabrac to prawo tym, ktorzy mysla inaczej.. Wiec prosze jeszcze raz wyjasnij (mi i nie tylko) do czego odpowiednim miejscem jest to forum.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Jesli chodzi o sezon 2008 to byl dobry w jego wykonaniu. Troche sie zagalopowalem tak jak ty z zielinskim 2011![]()
Tyle, że mój 2011 był literówką.
niespokojny pisze:A co do twojego porowniania i 'wytoczonych dzial' ktore nazywasz argumentami, to malo baka z kleksem ze smiechu nie puscilem.
Często Ci się to zdarza?^^
Wybacz, nie mogłem się powstrzymać.
niespokojny pisze:Zobacz ile w tych meczach zielinskiego bylo biegow juniorskich.
Ale w 98 i 99 (które Puszakowskiemu też policzyłem) to jeździł tylko i wyłącznie z seniorami.
niespokojny pisze:A mimo to puszak mial lepsza srednia.
Dobra. Inaczej. Średnia Puszakowskiego z sezonów 98, 99 (czyli wtedy, gdy był jeszcze juniorem) to 0.766.
Średnia Zielińskiego z sezonów 06,07 i 08 to 0,673.
Teraz zastanówmy się komu było lepiej wykręcić taką średnią. Puszakowskiemu, który miał w tamtych czasach zapewnione minimum 3 starty w meczu, gdy w składach drużyn mogło występować 1(98), albo 2(99) zawodników zagranicznych, czy Zielińskiemu, gdy miał zapewniony tylko jeden nieg a w składach drużyn zagranicznych było znacznie więcej?
Co nie zmienia faktu, że i tak uważam Puszakowskiego (na chwilę obecną
niespokojny pisze:Zreszta w 2008 jaca jezdzil z zielem w tarnowie. Zobacz na ile jacka bylo stac w tej drugiej lidze.
A czy ja twierdzę, że on zastąpi Jacę?
niespokojny pisze:Porownaj jego wystepy w 2008 a zielinskiego.
Skoro tak wnikliwie przestudiowałeś wyniki z 2008 roku Jacy i Zielińskiego, to pewnie zauważyłeś też jak Rempała radził sobie na wyjazdach, i jak często w ogóle brali go na mecz wyjazdowy?
Podsumowując i jednocześnie kończąc na jakiś czas (wszak jutro kolejny kontrakt i niespokojni kilaropodobni znów będą mieli okazję do wylania swoich frustracji tu na forum, pojechania po zawodniku, i stwierdzenia, że się nie nadaje i z czym w ogóle do ludzi) polemikę na temat Zielińskiego tym wpisem kończę. Dodam tylko (żeby później mi nikt nie przypisał tego, że uważałem, że Kamil będzie jakimś wymiataczem), że jak już wcześniej pisałem, wydaje mi się, że uda mu się godnie zastąpić Hynka (czyli zawodnika z drugiej linii). Jestem też prawie pewien, że w nadchodzącym sezonie osiągnie lepszą średnią niż miało to miejsce w barwach Opola. Powtarzam raz jeszcze. Nie walczę o to, żeby udowodnić, że Zieliński będzie liderem Lublina. Nie wmawiam nikomu, że będzie regularnie woził po 10 punktów. Chodzi mi o to, że jak to zwykle u Was bywa (przykład z brzegu Jaca mimo, że średnia najlepsza to pipa i dupa, a nie lider) Zieliński nie jest tak słaby na jakiego go kreujecie. Rozumiem, że niektózy chcieliby mieć w składzie 17 liderów, w tym 60 z najlepszą średnią w lidze, ale dobry skład to solidna druga linia, a na taką opcję Zieliński pasuje jak ulał.
kilar pisze:Sory Flint, ale nie chce mi sie Ci odpisywacDyskusja z Toba jakos mi na ambicje nie idzie, chyba za mlody jestes.
Ok. Ale wiedz, że będę miał na Ciebie oko!

ajj nie ten palec.^^
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2010, o 23:46 przez Flint, łącznie zmieniany 4 razy.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
istred pisze:Z czego masz się cieszyć?
Cieszę się w 100% że został Karol Baran, może Puzon i że pojedziemy. Reszta składu jest dla mnie niewiadomą, dlatego bede sie z niego cieszył w połowie sezonu jak będzie z czego.
My to przeczekaliśmy i teraz, gdy bez składów zostaliśmy my, Ostrów i Kraków to zawodnicy zabiegają o to żeby podpisać kontrakt.
No nie. Jest odwrotnie. Zapewniam Cię. Oczywiście poza kilkoma, którzy będa musieli walczyć o skład.
My za to mamy Barana i Puszakowskiego, których inni mogą nam zazdrościć i jeszcze na rynku jest kilku dobrych zawodników, którzy mogą nas wzmocnić. Dojdzie Piszcz, może Klecha i mamy skład dużo lepszy niż w zeszłym roku.
Tak. Jak dojdzie Piszcz to będziemy mieli mocny skład. Jak dojdzie któryś z zawodników " w tej chwili" negocjowanych to naprawdę będzie bardzo mocny. Ja mam nadzieję, ze zdecyduja się na "tego" Anglika. Chociaż to chyba marzenie. Ale jakie zawody by były. Trzymam kciuki. No chyba że uda się z tym Ruskim to też byłoby extra.
Ale przypomnę, że za Twoich czasów praktycznie po każdym sezonie mieliśmy kłopoty i co roku było ryzyko, że w ogóle nie wystartujemy.
Owszem był problem po sezonie 2006 ze startem w 2007 ale akurat niezręcznie mi o tym pisać ze względu na osoby, które mówiąc delikatnie wprowadziły mnie mocno w błąd. I to mnie proszono żebym został. No cóż faktycznie to był duży błąd z mojej strony i baaardzo kosztowny.
Ale to na siedem sezonów raptem jeden.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Flint pisze:Dobra. Inaczej. Średnia Puszakowskiego z sezonów 98, 99 (czyli wtedy, gdy był jeszcze juniorem) to 0.766.
Średnia Zielińskiego z sezonów 06,07 i 08 to 0,673.
Teraz zastanówmy się komu było lepiej wykręcić taką średnią. Puszakowskiemu, który miał w tamtych czasach zapewnione minimum 3 starty w meczu, gdy w składach drużyn mogło występować 1(98), albo 2(99) zawodników zagranicznych, czy Zielińskiemu, gdy miał zapewniony tylko jeden nieg a w składach drużyn zagranicznych było znacznie więcej?
Kompromitujesz sie Flincie po calosci. Ja o rybkach ty o pipkach. Porownujac okresy juniorskie obu zawodnikow twieredzisz ze nie bedzie gorszy ziele od puszaka
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gelo pisze:Teraz potrzebny jest ktos sprawdzony, kto realnie zastapi Jacę.
Przecież Jaca to ponoć picza była, więc nie powinno być problemu, żeby go ktoś zastąpił.![]()
Nie mogłem się powstrzymać.^^
zdecydowanie z kimś mnie pomyliles - nigdy nie napisalem zlego słowa na Jacka - rzeklbym ze nawet wprost przeciwnie.
ps. błagam - żadnych Anglików!!!
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010, o 00:37 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Ja mam nadzieję, ze zdecyduja się na "tego" Anglika. Chociaż to chyba marzenie. Ale jakie zawody by były. Trzymam kciuki. No chyba że uda się z tym Ruskim to też byłoby extra.
harry, moze zajrzysz na yabbersa i napiszesz to co chcesz napisac?
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
jakbyś nie zauważył to Flint podał średnie z 2-3 sezonów, a Ty osiągnięcia z 1 zawodów. I to wy się kompromitujecie, bo na rzeczowe argumenty nie wiecie co powiedzieć i piszecie kolejne bzdury
EDIT: to było do niespokojnego i kilara
@Harry: nie wiem po co to robisz. Jak chcesz się z nami czymś podzielić to napisz wprost, a jesli komuś obiecałeś milczenie to po co robisz nam nadzieję i piszesz pół zdania?
EDIT: to było do niespokojnego i kilara
@Harry: nie wiem po co to robisz. Jak chcesz się z nami czymś podzielić to napisz wprost, a jesli komuś obiecałeś milczenie to po co robisz nam nadzieję i piszesz pół zdania?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gelo pisze:.
ps. błagam - żadnych Anglików!!!
Gelu!!! I Ty to mówisz? To ja staję na głowie żeby ludzi przekonać a Ty taki szpas?
grzesieck pisze:harry, moze zajrzysz na yabbersa i napiszesz to co chcesz napisac?
Mówisz, masz
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Gelo pisze:.
ps. błagam - żadnych Anglików!!!
Gelu!!! I Ty to mówisz? To ja staję na głowie żeby ludzi przekonać a Ty taki szpas?
Przepraszam - ale nie od dziś jestem w polskiej lidze fanem Australijczyków i Szwedów. Mam na swoje teorie merytoryczne dowody. Anglicy nie liczą się we współczesnym żużlu, nawet na poziomie Nichollsa, Richardssona czy Harrisa. W polskiej lidze ostatnim Angolem jezdzacym na swiatowym poziomie był Loram. Nasze zeszłoroczne przygody z Howem, Hallem i Lambertem (czy jak mu tam) są tylko potwierdzeniem tych teorii i generalnie stratą czasu. Ciekawy byłby King ale co on potrafi? Chociaz to tylko druga liga - ale jednak polska - ciezka lekcja żużla.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Kompromitujesz sie Flincie po calosci.
niespokojny pisze:Porownujac okresy juniorskie obu zawodnikow twieredzisz ze nie bedzie gorszy ziele od puszaka.
Ty weź mi pokaż paluszkiem gdzie ja coś takiego napisałem. Pierdzielę stary. Już Ci nie odpisuję. Interpretacja tekstu czytanego to u Ciebie nawet nie kuleje... ona leży na glebie.
Gelo pisze:zdecydowanie z kimś mnie pomyliles - nigdy nie napisalem zlego słowa na Jacka - rzeklbym ze nawet wprost przeciwnie.
To nie było do Ciebie. To był prztyczek do tych wszystkich "znawców", którzy twierdzili, że zastąpić Jacka jest tak proste jak dla mężczyzny olanie murka.
Gelo pisze:ps. błagam - żadnych Anglików!!!
Nie wiem czy masz tu teraz na myśli jakiegoś konkretnego Anglika, czy ogół, ale ja wciąż będę uważał, że gdyby Hall dostał w Lublinie poważną szansę (czyli kilka meczy z rzędu, i u siebie, i na wyjeździe i jak coś to dopiero po 4/5 meczach odsunąć go od składu) to na wyluzce Lublin byłby w finale II ligi.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Brzychu, a ze tak z ciekawosci zapytam - co tak tego Buczoka reklamujesz?
Nawet ja nie daje rady tego wszystkiego przeczytac, a czytac lubie 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Nie wiem czy masz tu teraz na myśli jakiegoś konkretnego Anglika, czy ogół, ale ja wciąż będę uważał, że gdyby Hall dostał w Lublinie poważną szansę (czyli kilka meczy z rzędu, i u siebie, i na wyjeździe i jak coś to dopiero po 4/5 meczach odsunąć go od składu) to na wyluzce Lublin byłby w finale II ligi.
Mam oczywiście na myśli całokształt - od kilku lat żaden Anglik nie stanowi o sile drużyny w polskiej lidze - na każdym poziomie. Gwiazdy lig angielskich - Howe, Stead, Nicholls, Harris w Polsce nie istnieją - mało tego przeklinają ich każde kolejne polskie kluby w ktorych startowali. Co do Halla - nie wiem co by było gdyby. Dostał poważne szanse w ubiegłym roku. A poważne szanse to dwa wyścigi w meczu - pojedziesz dobrze - jedziesz dalej, spartolisz - nie jedziesz. Generalnie od paru lat Anglicy mają kłopoty z logistyką. Przyjezdzają z silnikami w torbie a potem pretensje do calego swiata ze trener sadza ich na ławie. Jak juz jakims cudem ich mechanicy przyjezdzają ze sprzetem, to zawodnicy wpadają na mecz za piec dwunasta tak ze na treningu i dopasowaniu sprzetu do naszego toru ich się nie uświadczy. A nie są to Nielseny, że wystarczy rzucic okiem na geometrię i raz kopnąć w podłoże.
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010, o 09:51 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
papi pisze:jakbyś nie zauważył to Flint podał średnie z 2-3 sezonów, a Ty osiągnięcia z 1 zawodów. I to wy się kompromitujecie, bo na rzeczowe argumenty nie wiecie co powiedzieć i piszecie kolejne bzdury
EDIT: to było do niespokojnego i kilara
@Harry: nie wiem po co to robisz. Jak chcesz się z nami czymś podzielić to napisz wprost, a jesli komuś obiecałeś milczenie to po co robisz nam nadzieję i piszesz pół zdania?
Wez jeszcze raz przeczytaj moje posty a zauwazysz ze opisalem szczegolowo wynik w Lublinie ale wspomnialem tez o calym poprzednim sezonie Zielinskiego(np ze sie nie miescil pozniej w skladzie opola, czyli niespelnil ich oczekiwan) a takze o jego owocnej jezdzie w ekstralidze. Chcac opisywac tu wszystkie jego wsytepy musialbym spedzic ze 3 dni na pisaniu, a wy z jeden na czytaniu. A ze gra niewarta swieczki to sobie daruje. Dodam tylko ze kamilek zdobyl tylko 2 trojki podczas calej swojej kariery w ekstralidze. Powala na nogi, biorac pod uwage ze bral udzial w biegach juniorskich. Takze srednia jedna trojka na 1,5 roku
Takze przeczytaj najpierw dokladnie posty i nie powtarzaj hasel ktorych widac znaczenia nie znasz, a jak Ci sie nie chce to sie poprostu nie udzielaj.
Flint pisze:Dobra. Inaczej. Średnia Puszakowskiego z sezonów 98, 99 (czyli wtedy, gdy był jeszcze juniorem) to 0.766.
Średnia Zielińskiego z sezonów 06,07 i 08 to 0,673.
Teraz zastanówmy się komu było lepiej wykręcić taką średnią. Puszakowskiemu, który miał w tamtych czasach zapewnione minimum 3 starty w meczu, gdy w składach drużyn mogło występować 1(98), albo 2(99) zawodników zagranicznych, czy Zielińskiemu, gdy miał zapewniony tylko jeden nieg a w składach drużyn zagranicznych było znacznie więcej?
tutaj Flincie porownujesz ich na podstawie wieku juniorskiego i jeszcze jakies swoje warunki ograniczajace dodajesz, ktore jak dla mnie sa absurdalne. Ja tego nie napisalem, a wyglada na to ze sa to twoje slowa.
Flint pisze:Ty weź mi pokaż paluszkiem gdzie ja coś takiego napisałem. Pierdzielę stary. Już Ci nie odpisuję. Interpretacja tekstu czytanego to u Ciebie nawet nie kuleje... ona leży na glebie
Napisac nie napisales, ale to sugerujesz bo inaczej po co ten belkot? A moze nie wiesz co piszesz?
Sugeruje odpuscic sobie juz temat zielinskiego bo nie jest to zawodnik zeby nawalic o nim tyle stron. Jak bedzie zweryfikuje tor. I chcialbym bardzo sie mile zaskoczyc..
Z drugiej strony mam nadzieje ze jutro zostanie wkoncu podpisany kontrakt do ktorego kazdy z forumowiczow bedzie mial bardzo pozytywne nastawienie z niewielkim dopuszczalnym odchyleniem.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Takze przeczytaj najpierw dokladnie posty i nie powtarzaj hasel ktorych widac znaczenia nie znasz, a jak Ci sie nie chce to sie poprostu nie udzielaj.
cofnij się dzieciaczku do podstawówki. Mi chodziło o pisanie bzdur z Kujawą. Chciałeś być śmieszny, wyszło podobnie - ośmieszyłeś się, rób tak dalej. Flint napisał o juniorach w kontekście tego żeby pokazać, że pod względem talentu nie ma między nimi przepaści, choć obaj jako juniorzy tam sobie nie poradzili. I dalej napisał że i tak w jego opinii Puzon jest lepszy. Tylko nie wiem po co to tłumaczę, nie posądzam Cie żebyś to zrozumiał
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:Brzychu, a ze tak z ciekawosci zapytam - co tak tego Buczoka reklamujesz?![]()
Bo jeżeli ktoś piszę o kimś, że jest dnem po zobaczeniu go w jednych zawodach to nie mogę nie zainterweniować. Tyle, że ponoć w takich sytuacjach lubię popadać w skrajności.^^
niespokojny pisze:tutaj Flincie porownujesz ich na podstawie wieku juniorskiego i jeszcze jakies swoje warunki ograniczajace dodajesz, ktore jak dla mnie sa absurdalne.
Ale co tu jest absurdalne?
Porównałem ich na podstawie wieku juniorskiego, bo stwierdziłeś, że Puszakowski ma lepszą średnią w ekstralidze od Zielińskiego. Jak widzę to dla Ciebie nie liczy się to, że Puszakowski poza wiekiem juniorskim w najwyższej klasie rozgrywkowej jeździł też w wieku 27 i 28 lat. To nic, że w tym wieku na ogół jest się lepszym zawodnikiem. Dlatego jeśli już chciałeś porównywać średnią tych dwóch zawodników w najwyższej klasie rozgrywkowej to powinieneś to zrobić na jakichś normalnych zasadach.
niespokojny pisze:Napisac nie napisales, ale to sugerujesz bo inaczej po co ten belkot? A moze nie wiesz co piszesz?
Flint pisze:Co nie zmienia faktu, że i tak uważam Puszakowskiego (na chwilę obecną) za lepszego zawodnika od Zielińskiego.
Rzeczywiście. Sugeruję to jak w mordę strzelił. Podejrzewam, że to nie ja nie wiem co piszę, tylko Ty nie wiesz co czytasz.
Jeśli chcesz, to mogę Ci dla treningu pisać gdzieś w nawiasach, albo kolorowym długopisem(^^) jak powinieneś interpretować moje posty.
Pytasz po co ten bełkot. Już Ci o tym pisałem, że wyskoczyłeś z hasłem, że Puszak będzie dobry, bo jeździł w ekstralidze. To Ci pokazałem, że Zieliński w tej ekstralidze jeździł nie mniej. Wspomniałeś wtedy też o Klesze i jak widzisz o nim nic nie piszę, bo on w tej ekstralidze (w porównaniu i z Puszakowskim, i z Zielińskim) przejeździł trochę więcej.
niespokojny pisze:Sugeruje odpuscic sobie juz temat zielinskiego
Podbijam. Raz, że nie bardzo wiesz, co Ci chcę przekazać, a dwa to w Zielińskiego nie wierzę aż tak, żeby się o nim tak co dzień rozpisywać.^^
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Podsumowujac dyskusje o Zielinskim powiem tak:
- mistrzem swiata to on nie bedzie
- w 2 lidze ma szanse zaistniec
- w Lublinie musi miejsce w skladzie wywalczyc
A tak z innej beczki znalazlem w Dzienniku cos na temat zarobkow sportowcow na lubelszczyznie:
3000 zł zarabia zawodnik występujący w klubie drugiej ligi piłki nożnej
2000 zł na tyle może liczyć trzecioligowy gracz klubów piłkarskich na Lubelszczyźnie
1500 zł może zarobić piłkarz grający na boiskach czwartej ligi lubelskiej
30 tys. zł dostaje zawodnik II ligi żużla za podpisanie kontraktu
20 tys. zł inkasuje najlepszy piłkarz Górnika Łęczna
10 tys. zł otrzymuje zawodnik ekstraklasy piłki ręcznej
5-8 tys. zł na takie pieniądze mogą liczyć podstawowi piłkarze Górnika Łęczna
2-6 tys. zł inkasują piłkarki ręczne SPR Lublin
2-5 tys.zł zarabiają siatkarze pierwszoligowej Avii Świdnik
Najbardziej nieprzewidywalne są zarobki w dyscyplinach indywidualnych. Jeśli zawodnik jest w formie w danym sezonie, to otrzymuje nagrody za tytuły.
- mistrzem swiata to on nie bedzie
- w 2 lidze ma szanse zaistniec
- w Lublinie musi miejsce w skladzie wywalczyc
A tak z innej beczki znalazlem w Dzienniku cos na temat zarobkow sportowcow na lubelszczyznie:
3000 zł zarabia zawodnik występujący w klubie drugiej ligi piłki nożnej
2000 zł na tyle może liczyć trzecioligowy gracz klubów piłkarskich na Lubelszczyźnie
1500 zł może zarobić piłkarz grający na boiskach czwartej ligi lubelskiej
30 tys. zł dostaje zawodnik II ligi żużla za podpisanie kontraktu
20 tys. zł inkasuje najlepszy piłkarz Górnika Łęczna
10 tys. zł otrzymuje zawodnik ekstraklasy piłki ręcznej
5-8 tys. zł na takie pieniądze mogą liczyć podstawowi piłkarze Górnika Łęczna
2-6 tys. zł inkasują piłkarki ręczne SPR Lublin
2-5 tys.zł zarabiają siatkarze pierwszoligowej Avii Świdnik
Najbardziej nieprzewidywalne są zarobki w dyscyplinach indywidualnych. Jeśli zawodnik jest w formie w danym sezonie, to otrzymuje nagrody za tytuły.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
papi pisze:jakbyś nie zauważył to Flint podał średnie z 2-3 sezonów, a Ty osiągnięcia z 1 zawodów. I to wy się kompromitujecie, bo na rzeczowe argumenty nie wiecie co powiedzieć i piszecie kolejne bzdury
EDIT: to było do niespokojnego i kilara
Co Ty pierdzielisz ? Gdzie ja sie kompromituje ? Juz Ci kiedys pisalem podobnie - pokaz paluszkiem to. Moje zdanie jest m.in. takie, ze Zielinski nie zastapi Stichauera tak jak to pisal Flint i te jego kilka meczow w tym sezonie wystarcza mi do podtrzymania tego zdania. Ja zdania nie zmienie, tak jak i pewnie Flint i jest koniec gadki.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Tego pieprzenia o Zielinskim juz sie czytac nie da.
Po pierwsze - niektorzy bardzo szybko zapomnieli co sie dzialo jeszcze miesiac temu. Wtedy o Zielinskim mowilo sie jako o podstawowym zawodniku i nikt sie nie burzyl. Ale pomijajac to wystarczy zerknac na nasze podworko. Jeleniewski przez lata odsadzany od czci i wiary, jezdzacy jak sierota i kompletnie bez myslenia na torze smiga teraz we wroclawiu. A przeciez tak naprawde zaczal jechac dopiero w ostatnim sezonie juniora i to pewnie tylko dlatego, ze dostal bardzo duza ilosc startow.
Stachyrze wiekszosc zarzucala brak woli walki, ze nic z niego nie bedzie, ze tatus daje mu jechac, itd. Jako junior zaczal jechac w ostatnim sezonie, jako senior okazal sie calkiem niezlym gosciem.
Jak bedzie z Zielinskim cholera wie - gosc jechal bardzo malo, ale potrafil miec przeblyski. 13 pkt. u nas na torze nie mowi nic ponad to, ze w decydujacym momenci potafil sie zmobilizowac i dowiezc 6 pkt. Moze byc z niego zawodnik pokroju Tomiczka w tym sezonie - ogolnie padaka i niezle przeblyski w pojedynczych biegach, ale moze rownie dobrze wstrzelic sie w sezon i jezdzic jak Stachyra w swoim pierwszym sezonie seniorskim. Pewniakiem napewno nie jest, ale nie skreslalbym go od razu i nie robilbym z niego rezerwy bo moze sie okazac, ze bedzie jednym z lepszych w druzynie - ale to sie okaze dopiero w trakcie sezonu.
I nic nie da tutaj sprawdzanie statystyk, bo w przypadku takiego zawodnika nie sa one w zaden sposob miarodajne.
Po pierwsze - niektorzy bardzo szybko zapomnieli co sie dzialo jeszcze miesiac temu. Wtedy o Zielinskim mowilo sie jako o podstawowym zawodniku i nikt sie nie burzyl. Ale pomijajac to wystarczy zerknac na nasze podworko. Jeleniewski przez lata odsadzany od czci i wiary, jezdzacy jak sierota i kompletnie bez myslenia na torze smiga teraz we wroclawiu. A przeciez tak naprawde zaczal jechac dopiero w ostatnim sezonie juniora i to pewnie tylko dlatego, ze dostal bardzo duza ilosc startow.
Stachyrze wiekszosc zarzucala brak woli walki, ze nic z niego nie bedzie, ze tatus daje mu jechac, itd. Jako junior zaczal jechac w ostatnim sezonie, jako senior okazal sie calkiem niezlym gosciem.
Jak bedzie z Zielinskim cholera wie - gosc jechal bardzo malo, ale potrafil miec przeblyski. 13 pkt. u nas na torze nie mowi nic ponad to, ze w decydujacym momenci potafil sie zmobilizowac i dowiezc 6 pkt. Moze byc z niego zawodnik pokroju Tomiczka w tym sezonie - ogolnie padaka i niezle przeblyski w pojedynczych biegach, ale moze rownie dobrze wstrzelic sie w sezon i jezdzic jak Stachyra w swoim pierwszym sezonie seniorskim. Pewniakiem napewno nie jest, ale nie skreslalbym go od razu i nie robilbym z niego rezerwy bo moze sie okazac, ze bedzie jednym z lepszych w druzynie - ale to sie okaze dopiero w trakcie sezonu.
I nic nie da tutaj sprawdzanie statystyk, bo w przypadku takiego zawodnika nie sa one w zaden sposob miarodajne.

