Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
W tej sytuacji nie wypowiadajmy sie na temat budowania skladu. Chyba, ze masz propozycje takich zawodnikow, ktorzy pojada za banknoty z Eurobusiness'u 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Skoro nie jestes trenerem to czemu wypowiadasz sie Gelu odnosnie skladu?:) A nie sorry, juz tyle postow nabiles, ze zostales trenerem:D
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2009, o 18:46 przez Cooper, łącznie zmieniany 2 razy.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:W tej sytuacji nie wypowiadajmy sie na temat budowania skladu. Chyba, ze masz propozycje takich zawodnikow, ktorzy pojada za banknoty z Eurobusiness'u
a dlaczego? mamy chyba kibicowskie prawo sugerowac kogo chcielibysmmy ogladac a kogo nie - w koncu za to placimy i nikt nam łaski nie robi. a kogo zakontraktuja dzialacze - to ich problem i ich pieniadze - nieladnie jest zagladac do cudzego portfela wiec tego nie robie czego i wszystkim zycze.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A my jako kibice mamy prawo porozmowaiac o finansach klubu i jego marketingu.
Tak samo nieladnie jest wchodzic w kompetencje trenera i sugerowac mu sklad;]
Tak samo nieladnie jest wchodzic w kompetencje trenera i sugerowac mu sklad;]
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
przykro mi - ale nic nie zrozumiales.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ale to my Tobie staramy sie cos wytlumaczyc, bo my rozumiemy Ciebie swietnie - nic skomplikowanego tu nie piszesz. No ale daremny trud. Dla Ciebie klub to jak w PRL - zawodnicy i wyniki. No ale w sumie rzeczywiscie rozni nas pokolenie i ciezko moze byc o kompromis w postrzeganiu swiata.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Mógłbyś się zdziwićRadeKas pisze:Jego kasa i kikomu nic do tego co z nia robi.
Dyskusja na ten temat była prowadzona już jakiś czas temu.Cooper pisze:Skrzydlewski dajac kase na klub, tez kupuje usluge - jazde zawodnikow.
To nie jest to samo. Wydawanie pieniędzy przez spółki kontrolują rady nadzorcze, a nawet prokuratura, bo działanie na szkodę spółki jest czynem zabronionym. A zatem wydawanie pieniędzy przez przedsiębiorców zawsze musi mieć jakieś gospodarcze uzasadnienie.
Natomiast wydawanie pieniędzy przez hobbystę odbywa się, w zasadzie, poza wszelką kontrolą. Pewnie, że wolno mu przepłacać. Ale ja nie mówię, że mu nie wolno, tylko o tym, że to ma negatywne skutki dla dyscypliny sportu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No ale w sumie rzeczywiscie rozni nas pokolenie
5 czy 9 lat to jeszcze nie pokolenie
Jesli chcesz byc "wylacznie kibicem" to ogranicz sie do ocenianie postawy zawodnikow po meczu, ale juz np. nie wnikaj czemu dany zawodnik zostal zakontraktowany, a inny nie
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
siedem postow wyzej juz odpowiedzialem na Twoje ostatnie zdanie
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Oczywiste, że o ubezwłasnowolnieniu nikt na poważnie nie mówi. Staram się pokazywać, że tak samo jak Skrzydlewski pakuje kasę w Łódź, tak samo w Lublin pakuje kasę Redstar, w Ostrów Intar, a w Unię Tarnów Rafineria Trzebinia. Być może jest to ich hobby, ale uzasadnienie gospodarcze jest jasne - promocja. Na swoim przykładzie wiem, że gdyby nie żużel nie miałbym pojęcia o marce Skrzydlewska.Z drugiej strony, takie osoby psują rynek i powinny być raczej trzymane z daleka od sportu, bo to jest normalny dumping, czyli mechanizm antyrynkowy. Dopóki są ludzie gotowi wywalać miliony złotych na zabawę w żużel, dopóty większość klubów będzie miała kłopoty zarówno przy kontraktowaniu zawodników, jak i przy wypłacaniu im należności, a przede wszystkim przy uzyskiwaniu licencji. To się powinno "samo" finansować, a nie przez dobrego wujka. Dobry wujek w jednym mieście sprawia, że wszystkie miasta muszą płacić więcej niż mają.
Nie jest to tak - jak od jakiegoś czasu próbujesz forsować - że każda złotówka włożona w klub musi się zwrócić. Zapominasz o innych rzeczach, takich jak właśnie budowanie wizerunku firmy i wiążące się z tym działania - sponsoring, dobroczynność, filantropia itd.
Ciekaw jestem ile by kosztowała cała kampania w telewizji... myślę, że więcej niż budżet Orła.
A dlaczego twierdzisz, że przepłaca?Natomiast wydawanie pieniędzy przez hobbystę odbywa się, w zasadzie, poza wszelką kontrolą. Pewnie, że wolno mu przepłacać. Ale ja nie mówię, że mu nie wolno, tylko o tym, że to ma negatywne skutki dla dyscypliny sportu.
Może taka usługa tyle kosztuje? (bycie kojarzonym z wiarygodnym, dobrze funkcjonującym klubem, który wypłaca swoim zawodnikom pieniądze w terminie).
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
istred pisze:Być może jest to ich hobby, ale uzasadnienie gospodarcze jest jasne - promocja. Na swoim przykładzie wiem, że gdyby nie żużel nie miałbym pojęcia o marce Skrzydlewska.
Nie jest to tak - jak od jakiegoś czasu próbujesz forsować - że każda złotówka włożona w klub musi się zwrócić. Zapominasz o innych rzeczach, takich jak właśnie budowanie wizerunku firmy i wiążące się z tym działania - sponsoring, dobroczynność, filantropia itd.
Ciekaw jestem ile by kosztowała cała kampania w telewizji... myślę, że więcej niż budżet Orła.
Tylko, ze z tego, ze ja czy Ty wiemy o marce Skrzydlewska niewiele dla tej marki wynika. Obaj pewnie nie bedziemy mieli okazji kupowac kwiatow w Lodzi, a i zabierac sie z tego swiata bedziemy raczej w Lublinie niz w Lodzi. Skutek marketingowy nie jest wiec zbyt duzy.
A do Coopera, Meeshu i innych przeciwnikow Gela w tej dyskusji mam pytanie. Czy pare lat temu jak w Lublinie nie bylo Cinema City i chodziliscie np. do Kosmosu czy Wyzwolenia na jakis najnowszy film to tez sie zastanawialiscie czy kino stac na jego wyswietlenie? Czy aby nie wypozyczyla tego filmu na kredyt? Nie sadze. Placac za bilet - chcieliscie obejrzec widowisko, czy to film, czy mecz zuzlowy. A kwestia tego zeby spelnic Wasze oczekiwanie (i w jaki sposob to zrobic) lezy po innej stronie - dzialczy czy dyrekcji kina... Jesliby w Lublinie kina nie bylo - jezdzilibyscie do Warszawy albo poczekali na premiere filmu w tv. W zuzlu podobnie - pojedziesz do Tarnowa albo obejrzysz w tv.
Ja rozumiem,ze fajnie jest kibicowac lokalnej druzynie, ale ja sie na przyklad troche z tego wyleczylem - dlatego np. nie jezdze praktycznie na wyjazdy bo nie chce mi sie wykladac kasy na ogladanie miernoty majac w swiadomosci, ze zarowno ci, ktorzy na tych wyjazdach scigaja sie na torze, jak i ci, ktorzy ich zatrudniaja maja mnie, jako kibica, daleko w dupie...
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Lubzel sponsoruje/ował piłkarzy, PGE siatkarzy i piłkarzy z Bełchatowa, Zagłębie Lubin KGHM, Górnika Łęczna przez mnóstwo lat Bogdanka. Ani nie będziesz kupował miedzi, ani węgla też nie wybierasz po kopalni, ani nie decydujesz skąd masz energię czy gaz, a jednak te wszystkie firmy sponsorują sport.
Ze Skrzydlewską jest jeszcze tak, że robi coś dla lokalnego środowiska - sponsoruje klub ze swojego miasta, więc przynajmniej teoretycznie może liczyć, że dzięki temu więcej Łodzian kupi od niej kwiaty.
Klub sportowy to nie kino i mimo, że wydaje się być dobre porównanie, to jednak jest sporo różnic.
Z kinem się nie utożsamiasz. Do konkretnego kina nie chodzisz, bez względu jaki film grają itd.
Poza tym jest dużo osób, których po prostu ta tematyka interesuje, więc dlaczego ma nie podyskutować na ten temat?
Ze Skrzydlewską jest jeszcze tak, że robi coś dla lokalnego środowiska - sponsoruje klub ze swojego miasta, więc przynajmniej teoretycznie może liczyć, że dzięki temu więcej Łodzian kupi od niej kwiaty.
Klub sportowy to nie kino i mimo, że wydaje się być dobre porównanie, to jednak jest sporo różnic.
Z kinem się nie utożsamiasz. Do konkretnego kina nie chodzisz, bez względu jaki film grają itd.
Poza tym jest dużo osób, których po prostu ta tematyka interesuje, więc dlaczego ma nie podyskutować na ten temat?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A do Coopera, Meeshu i innych przeciwnikow Gela w tej dyskusji mam pytanie. Czy pare lat temu jak w Lublinie nie bylo Cinema City i chodziliscie np. do Kosmosu czy Wyzwolenia na jakis najnowszy film to tez sie zastanawialiscie czy kino stac na jego wyswietlenie? Czy aby nie wypozyczyla tego filmu na kredyt? Nie sadze. Placac za bilet - chcieliscie obejrzec widowisko, czy to film, czy mecz zuzlowy. A kwestia tego zeby spelnic Wasze oczekiwanie (i w jaki sposob to zrobic) lezy po innej stronie - dzialczy czy dyrekcji kina... Jesliby w Lublinie kina nie bylo - jezdzilibyscie do Warszawy albo poczekali na premiere filmu w tv. W zuzlu podobnie - pojedziesz do Tarnowa albo obejrzysz w tv.
Tos z grubej rury dowalil
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ja tej marki nie znam i nigdy o niej nie słyszałem przy okazji Orła Łódź. To żaden dowód, ale w jakiś sposób wskazuje, że zaangażowanie Skrzydlewskiego w żużel nie ma na celu promocji firmy jego żony, nawet jeśli jest prowadzona.istred pisze:Staram się pokazywać, że tak samo jak Skrzydlewski pakuje kasę w Łódź, tak samo w Lublin pakuje kasę Redstar, w Ostrów Intar, a w Unię Tarnów Rafineria Trzebinia. Być może jest to ich hobby, ale uzasadnienie gospodarcze jest jasne - promocja. Na swoim przykładzie wiem, że gdyby nie żużel nie miałbym pojęcia o marce Skrzydlewska.
Uważam, że powinna. U źródła tego poglądu stoi założenie, że sport, dla swojego dobra, powinien być finansowany przez przedsiębiorców, którzy z założenia działają w celu osiągnięcia zysku. Tylko taka rywalizacja jest uczciwa. Jeśli ktoś ma znajomego w "mennicy", to jego przewaga jest nieuczciwa. Co więcej, same kluby powinny być przedsiębiorcami i działać w celu osiągnięcia zysku, dzięki czemu nie mogłyby podpisywać wirtualnych kontraktów, kontraktów na kredyt, którego jeszcze nikt nie udzielił itd. To również gwarantuje uczciwą rywalizację.Nie jest to tak - jak od jakiegoś czasu próbujesz forsować - że każda złotówka włożona w klub musi się zwrócić.
Nie zapominam, a po prostu uważam, że one również mają wymiar gospodarczy i jakoś przekładają się na zyski.Zapominasz o innych rzeczach, takich jak właśnie budowanie wizerunku firmy i wiążące się z tym działania - sponsoring, dobroczynność, filantropia itd.
Bo u nas mógłby to mieć taniejA dlaczego twierdzisz, że przepłaca?Natomiast wydawanie pieniędzy przez hobbystę odbywa się, w zasadzie, poza wszelką kontrolą. Pewnie, że wolno mu przepłacać. Ale ja nie mówię, że mu nie wolno, tylko o tym, że to ma negatywne skutki dla dyscypliny sportu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ja tej marki nie znam i nigdy o niej nie słyszałem przy okazji Orła Łódź. To żaden dowód, ale w jakiś sposób wskazuje, że zaangażowanie Skrzydlewskiego w żużel nie ma na celu promocji firmy jego żony, nawet jeśli jest prowadzona.
Nazwa firmy "H.Skrzydlewska" wziela sie od matki Witolda Skrzydlewskiego, a nie od zony. Tak tylko gwoli scislosci
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
dla ścisłości : Sieć domów pogrzebowych w Łodzi
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
To oczywiście też z przymrużeniem oka?Bo u nas mógłby to mieć taniej
W 100% się z Tobą Torsen zgadzam, tylko mam wrażenie, że czasami w swoich wypowiedziach nie zauważasz właśnie o tym aspekcie marketingowym, tylko skupiasz się, żeby klub sam w sobie osiągną zysk.
Tak jak w wypowiedzi od której się zaczęła cała dyskusja - że, skoro klub wypłaca zawodnikom pieniądze na czas, to znaczy że da się na tym zarobić, a tak wcale nie jest.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
I kwiaciarni.
Kosmopolityczny kibic sukcesu

sting126 pisze:[(...)Ja rozumiem,ze fajnie jest kibicowac lokalnej druzynie, ale ja sie na przyklad troche z tego wyleczylem - dlatego np. nie jezdze praktycznie na wyjazdy bo nie chce mi sie wykladac kasy na ogladanie miernoty majac w swiadomosci, ze zarowno ci, ktorzy na tych wyjazdach scigaja sie na torze, jak i ci, ktorzy ich zatrudniaja maja mnie, jako kibica, daleko w dupie...
Kosmopolityczny kibic sukcesu
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Torsen, wszystko fajnie - ale wez pod uwage jedna rzecz. Najpierw byl sport, a potem byly pieniadze. Nikt nie wymysli sportu po to by miec gdzie inwestowac kase. Dlatego idea inwestycji/sponsorowania sportu nie musi byc zysk. Moze to byc czysta "filantropia". I to jest normalne zjawisko, a nie jakis dumping.
Ja bedac srednio rozgarniety w tych kwestiach, mimo ze ukonczylem studia kierunkowe, jestem w stanie wskazac co najmniej 5 alternatywnie lepszych drog inwestowania niz sport, ktory z zalozenia jest bardzo kiepsciutka lokata kapitalu.
Stingu - ale ja na forum Kosmosu nie sugerowalem im codziennie jaki film powinni sprowadzic, a wtedy zadecyduje czy przyjde czy nie:P
A jezdzenie na wyjazdy w II lidze ma w sobie cos z takiego hmm irracjonalnego romantyzmu:) I owszem mozna lepiej "zainwestowac" te 200zl niz na ogladanie porazki w Opolu (pozdrawiam Torsena:) ).
Ja bedac srednio rozgarniety w tych kwestiach, mimo ze ukonczylem studia kierunkowe, jestem w stanie wskazac co najmniej 5 alternatywnie lepszych drog inwestowania niz sport, ktory z zalozenia jest bardzo kiepsciutka lokata kapitalu.
Stingu - ale ja na forum Kosmosu nie sugerowalem im codziennie jaki film powinni sprowadzic, a wtedy zadecyduje czy przyjde czy nie:P
A jezdzenie na wyjazdy w II lidze ma w sobie cos z takiego hmm irracjonalnego romantyzmu:) I owszem mozna lepiej "zainwestowac" te 200zl niz na ogladanie porazki w Opolu (pozdrawiam Torsena:) ).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Po zastanowieniu stwierdzam, że macie rację. Źródło kasy, a tym bardziej pobudki, jakimi się to źródło kieruje, nie ma dla sportu znaczenia. To, że ktoś ma w mieście bogatego, szurniętego Skrzydlewskiego, czy Rafinerię Trzebinia, a ktoś inny nie, jest w równym stopniu niesprawiedliwe 
W jednym jednak nie popuszczę - kluby sportowe powinny być zorientowane na zysk, bo to jest jedynym sposobem na zracjonalizowanie kwot, za jakie się w Polsce jeździ i na które praktycznie nikogo nie stać.
Dobranoc.
W jednym jednak nie popuszczę - kluby sportowe powinny być zorientowane na zysk, bo to jest jedynym sposobem na zracjonalizowanie kwot, za jakie się w Polsce jeździ i na które praktycznie nikogo nie stać.
Dobranoc.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No ja bym kompromisowo stwierdzil, ze nie powinny byc ukierunkowane na strate, przynajmniej jesli chodzi o klasyczny bilans ksiegowy (bo czasem "efekt marketingowy" ciezko jest "zmierzyc"). A tak poza tym, to ja w 100% rowniez uwazam, ze kazdy klub powinien dazyc do efektywnego zarzadzania, czyt. spojnosci, przejrzystosci i zbilansowania pod kazdym wzgledem.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
makaroniarz aż się pali do jazdy w polsce:
http://espeedway.pl/news,mattia_carpane ... 62,12.html
a Hynkator się rozkręca,służy mu przyjemne z pożytecznym (wakacje i jazda w agentynie) :
http://espeedway.pl/news,druga_runda_dl ... 860,6.html
http://espeedway.pl/news,mattia_carpane ... 62,12.html
a Hynkator się rozkręca,służy mu przyjemne z pożytecznym (wakacje i jazda w agentynie) :
http://espeedway.pl/news,druga_runda_dl ... 860,6.html
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Hynka trzeba koniecznie zatrzymac u nas, jest to zawodnik który rokuje i daje nadzieje na przyszłośc, tylko żeby się zgodził, a raczej żeby zarząd nie odpuścił!
Wiadomo coś na temat Klimka? Chyba w obecnej sytuacji podpisanie z nim kotraktu było by właściwym posunięciem:) ?Nawet jako drugi junior .
Wiadomo coś na temat Klimka? Chyba w obecnej sytuacji podpisanie z nim kotraktu było by właściwym posunięciem:) ?Nawet jako drugi junior .
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:[Tos z grubej rury dowalilW zyciu nie bylem uzytkownikiem forum kina Kosmos czy Cinema City i nie dyskutowalem na takowym o tym jaki film bym chcial obejrzec. Nie mam rowniez szalika zadnego z tych kin, nigdy rowniez nie zdarzylo mi sie jechac gdzies na Wegry czy do Gdanska tylko po to by jakis konkretny film obejrzec. Porownanie mocno z pupy
Co nie zmienia fatku, ze mogles sie na takowe forum zalogowac i wyrazic swoja chec obejrzenia filmu X czy Y. Jak rowniez miales mozliwosc pojechania na ten film a Wegry czy do Gdanska jesli uwazales,ze np.tam jest ladniejsze kino. A, ze wolales ogladac w nieklimatyzowanej, kciasnej sali, z malym ekranem w Twoim miescie to Twoj wybor i nikomu nic do tego. Podobnie jak Tobie do tego,ze jest ktos ktos ma ochote do tego Gdanska pojechac zeby obejrzec film w multipleksie. I tak jak Ty miales prawo pisac na forum Kosmosu jaki film chcesz obejrzec bo placisz za bilety tak sam Gelo ma prwo pisac jakich zawodnikow chce ogladacpodczas meczow zuzlowych w Lublinie. Oczywiscie moc sprawcza zarowno Twoich postow na forum Kosmosu, jak i jego na tym forum jest zadna, ale nie zmienia to faktu, ze macie prawo wyrazac swoje "chciejstwo" w obydwu przypadkach z prostego powodu - jestescie klientami (kina czy klubu zuzlowego) bo placicie im za bilety.
I w ten sposob dochodzimy do sedna - Ty jestes kibicem, Gelo - widzem. I z tego wynika roznica. Dla Ciebie wazne jest,ze lokalna druzyna bedzie startowac, dla Gela - by ta lokalna druzyna prezentowala poziom jaki on chce ogladac. I jego finanse klubu nie interesuja - jesli poziom bedzie odpowiedni to przyjdzie na mecz, jesli nie to nie.
istred pisze:Lubzel sponsoruje/ował piłkarzy, PGE siatkarzy i piłkarzy z Bełchatowa, Zagłębie Lubin KGHM, Górnika Łęczna przez mnóstwo lat Bogdanka. Ani nie będziesz kupował miedzi, ani węgla też nie wybierasz po kopalni, ani nie decydujesz skąd masz energię czy gaz, a jednak te wszystkie firmy sponsorują sport.
Akurat o dostawcy pradu mozesz zdecydowac , ale ja nie otym
Ze Skrzydlewską jest jeszcze tak, że robi coś dla lokalnego środowiska - sponsoruje klub ze swojego miasta, więc przynajmniej teoretycznie może liczyć, że dzięki temu więcej Łodzian kupi od niej kwiaty.
Przemyslalem sprawe i tu masz racje - moj blad. Podszedlem do Skrzydlewskich za bardzo globalnie, a nie da sie ukryc,ze lokalnie promuje sie swietnie Poza tym - jak pojechalem do Lodzi to zwracalem uwage na jej kwiaciarnie czego na pewno bym nie zrobil gdybym nie wiedziale,ze ta firma sponsoruje zuzel. I pewnie gdybym kiedys kupowal w Lodzi kwiaty to n,awet podswiadomie, poszedlbym do Skrzydlewskich.
I na koniec sorry za literowki itd, ale pisze nie ze swojego kompa, ktory jest nat yle dziwny,ze teraz jak jestem na koncu posta to nie mam mozliwosci wrocic do poczatku,:/
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A na drugiego obok T.Rempaly polskiego seniora przymierzany jest Maciek Michaluk, to tak zeby rozwiac marzenia niektorych o tych Rymelach, Wlasowach i Baranach.
Czas na zmiany :]