Logicznie myslac nie powinienes doplacac do takiego procederu, bo stajesz sie wspolwinny.
Dlaczego? Płaciłem, żeby obejrzeć mecz i go oglądałem. A za podejście kibiców do zawodników (wrzuty na Jacka na początku sezonu) czy stosunek kierownictwa klubu do zawodników nie odpowiadam.
Nie staram się zaczepiać, ani prowokować. Poprostu bronię swojego zdania. Akurat teraz piszę zupełnie nie w odniesieniu do Piszcza tylko ogólnie o występach w Anglii.
Istred przecież nie od dziś wiadomo, że nasze 3 ligi utrzymują resztę lig w Europie i co to tego nie ma dwóch zdań.
Widzisz, ja nie do końca się zgadzam. Pewnie biegopunktówka w Polsce jest najwyższa, ale i liga jest najbardziej wymagająca, presja najwyższa, o punkty najtrudniej... Ale też w innych ligach da się zarobić, skoro zawodnicy tam jeżdżą.
Odnośnie zarobków. To przecież naprawdę łatwo policzyć.
Anglia. Zarobki brutto. Zakładam 50 meczów. Na każdy mecz srednio 10 punktów ( wielki wynik). To daje 500 punktów. Punkt w PL przeważnie 30-40 funtów. Niech będzie 45 funtów. To daje 22.500 funtów. 1 funt to 4,8 zł. Czyli 108 tys zł przy 50 meczach to daje 2160 zł na mecz.
Polska.II liga. 16 meczów. 10 punktów średnio na mecz. 160 punktów. punkt srednio po 700 zł. 112.000,- zł za sezon plus za podpis średnio 30 tys zł. W sumie 142 tys zł. To daje 8.875,- za mecz.
Oczywiście wchodzi w to wiele niuansów np tory w Anglii są o niebo krótsze i silniki zużywają się dużo wolniej ale z kolei życie jest dwa razy droższe itd.
Bardzo fajnie napisane. Uważam, że to właśnie czasami te niuanse decydują. W Anglii praca jest pewniejsza, masz zagwarantowane terminy, a w Polsce jeden nieudany mecz i wylatujesz (i Twoje obliczenia też tracą sens). 10 pkt w Anglii, a 10 w Polsce - nawet w II lidze - to dwie różne bajki. Życie też nie jest jakoś przesadnie drogie, na pewno nie można porównywać do kosztów sprzętu. Presja mniejsza, starty masz cześciej, a nie raz na dwa tygodnie, a przecież ktoś zostaje żużlowcem nie po to żeby wsiadać na motor od święta. I - tak jak napisałeś - wiele, wiele innych niuansów, które decydują.