Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
To fakt, ale z obco punkty robili naprawde niezli zawodnicy (szczegolnie jak na II lige): Gustafssony, Allen, Ferjan i Schlein. Pozostali obco, powiedzmy "drugiego sortu", tacy jak Kennett, Simota, Wolebert, czy nawet Eriksson, to juz co najwyzej poziom Polakow.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
grzesieck pisze:J. Rempala, T. Rempala, Baran, Stachyra, Miesiac = KMŻ Marma Hadykowka II Lublin
Dodaj do tego jeszcze M.Rempałe i skład pierwsza klasa
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
J.Rempala
K.Baran
D.Stachyra
P.Miesiac
P.Hlib
Lampkowski/Celmer/K.Pulczynski/E.Pulczynski - w Apatorze sie nie najezdza
L.Sundstroem
M.J.Jensen
K.Baran
D.Stachyra
P.Miesiac
P.Hlib
Lampkowski/Celmer/K.Pulczynski/E.Pulczynski - w Apatorze sie nie najezdza
L.Sundstroem
M.J.Jensen
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A może ściągnąć Nannę Jorgensen? http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... -czesc-ro/
W tym roku nie pojeździła w polsce, a kobieta na żużlu przyciągnie niedzielnych gapiów na żużel.
W tym roku nie pojeździła w polsce, a kobieta na żużlu przyciągnie niedzielnych gapiów na żużel.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Pewnie, ze tak. Zakontraktowac, rozpropagowac i nie zdziwilbym sie, ze znalazloby sie pare osob ktore przyszlyby popatrzec, jak kobieta smiga na zuzlu.
Z drugiej strony moglaby jezdzic tylko u nas i tylko w meczach ze slabym rywalem, i tylko wtedy, gdy pozostala czesc skladu bylaby naprawde mocna, bo raczej punktow po niej nie ma sie co spodziewac. Jako magnes na publicznosc jak najbardziej, ale tylko w sytuacji, gdy zlozymy naprawde silna druzyne.
Zmienila sie tez sytuacja jesli chodzi o spadki/awanse - Grudziadz zostanie w 1 lidze, wiec Knapp niemal na 100% wyleci ze skladu. Byc moze Staszek tez. Chetnie widzialbym obu w druzynie, ale tylko na zasadzie "tak jak jedziesz, tak ci placimy". 0 kasy przed sezonem i pieniazki na torze.
W sumie to nawet lepiej, ze polecial Ostrow a nie Grudziadz. W Grudziadzu zawsze byl tor na ktorym nasi nie jechali i juz samo to byloby problemem. Do tego kwestia finansow - bardzo mozliwe, ze Ostrow sie nie wygrzebie i okaze sie, ze nie beda powaznym przeciwnikiem.
Kiryla mimo wszystko bym zostawil. Jest niesamowicie waleczny, techniki tez nie ma wcale zlej jak to twierdza coniektorzy, tylko to niepotrzebne "podpalanie sie" zaraz po starcie...
Upadki przy odpowiedniej ilosci treningow i przy dobrym podejsciu trenera (wytlumaczyc kurde, ze bieg ma 4 kolka i nie trzeba na sile wyprzedzac w 1 luku bo mozna i pozniej) napewno daloby sie wyeliminowac a wtedy mielibysmy naprawde porzadnego wymiatacza na tory "do walki" (czyli wlasnie na nasz).
Z drugiej strony moglaby jezdzic tylko u nas i tylko w meczach ze slabym rywalem, i tylko wtedy, gdy pozostala czesc skladu bylaby naprawde mocna, bo raczej punktow po niej nie ma sie co spodziewac. Jako magnes na publicznosc jak najbardziej, ale tylko w sytuacji, gdy zlozymy naprawde silna druzyne.
Zmienila sie tez sytuacja jesli chodzi o spadki/awanse - Grudziadz zostanie w 1 lidze, wiec Knapp niemal na 100% wyleci ze skladu. Byc moze Staszek tez. Chetnie widzialbym obu w druzynie, ale tylko na zasadzie "tak jak jedziesz, tak ci placimy". 0 kasy przed sezonem i pieniazki na torze.
W sumie to nawet lepiej, ze polecial Ostrow a nie Grudziadz. W Grudziadzu zawsze byl tor na ktorym nasi nie jechali i juz samo to byloby problemem. Do tego kwestia finansow - bardzo mozliwe, ze Ostrow sie nie wygrzebie i okaze sie, ze nie beda powaznym przeciwnikiem.
Kiryla mimo wszystko bym zostawil. Jest niesamowicie waleczny, techniki tez nie ma wcale zlej jak to twierdza coniektorzy, tylko to niepotrzebne "podpalanie sie" zaraz po starcie...
Upadki przy odpowiedniej ilosci treningow i przy dobrym podejsciu trenera (wytlumaczyc kurde, ze bieg ma 4 kolka i nie trzeba na sile wyprzedzac w 1 luku bo mozna i pozniej) napewno daloby sie wyeliminowac a wtedy mielibysmy naprawde porzadnego wymiatacza na tory "do walki" (czyli wlasnie na nasz).
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No ale po co nam ta pani Jorgensen ? Na prawde liczycie, ze na mecze nagle zacznie przychodzic po tysiac osob wiecej dlatego, ze mamy kobiete w skladzie ? Poza mocno watpliwymi przeslankami komercyjnymi nie widze zadnych racjonalnych przeslanek zeby ja kontraktowac. Eva Mendes to tez ona nie jest 
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sztyvny pisze: Knapp niemal na 100% wyleci ze skladu. Byc moze Staszek tez. Chetnie widzialbym obu w druzynie, ale tylko na zasadzie "tak jak jedziesz, tak ci placimy". 0 kasy przed sezonem i pieniazki na torze.
A na czym mieliby jechać? Na tych osiołkach z tego roku? Chciałbyś mieć takich zawodników w składzie? A własciwie tak dosprzetowionych? Niestety przy tych zawodnikach na czas obecny jest coś za coś. Albo przyjdą za darmo i mamy oszczędności przed sezonem i 0 punktów w sezonie, albo trzeba znaleźć kasę na dosprzetowienie i wtedy w sezonie można rozliczać.
Nie wygrzebaliby się jakby zostali w I lidze - to pewne. Teraz bez problemu się "wygrzebią". I niech duzo nie krzyczą bo to rozwiązanie jest dla nich najlepsze.Do tego kwestia finansow - bardzo mozliwe, ze Ostrow sie nie wygrzebie i okaze sie, ze nie beda powaznym przeciwnikiem.
Z Kiryłem jest jeden problem ale bardzo zasadniczy. Nie ma swojego sprzętu. Ja także uważam że to bardzo dobry zawodnik ale w tym przypadku jak nie ma swoich fur to musi szukać bardzo dobrze zorganizowanego klubu. I tyle w tym temacie.Kiryla mimo wszystko bym zostawil. Jest niesamowicie waleczny, techniki tez nie ma wcale zlej jak to twierdza coniektorzy, tylko to niepotrzebne "podpalanie sie" zaraz po starcie...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
janek pisze:A może ściągnąć Nannę Jorgensen? kobieta na żużlu przyciągnie niedzielnych gapiów na żużel.
Tak, przyciągnie, jak będzie jeździła w samych butach i kasku.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Z Kiryłem jest jeden problem ale bardzo zasadniczy. Nie ma swojego sprzętu. Ja także uważam że to bardzo dobry zawodnik ale w tym przypadku jak nie ma swoich fur to musi szukać bardzo dobrze zorganizowanego klubu. I tyle w tym temacie.
Chcesz powiedzieć,że w Lublinie klub jest źle zorganizowany ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Regdal pisze:Chcesz powiedzieć,że w Lublinie klub jest źle zorganizowany ?
to chyba zadna tajemnica
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No ale do nakładania kar to się szybko potrafią organizować,chyba najlepiej w tym kraju.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Regdal jesli chodzi o spor na linii Piszcz-klub to rowniez trzymam strone Tomka, ale stajesz sie juz nudny...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:janek pisze:A może ściągnąć Nannę Jorgensen? kobieta na żużlu przyciągnie niedzielnych gapiów na żużel.
Tak, przyciągnie, jak będzie jeździła w samych butach i kasku.![]()
![]()
Chcesz powiedzieć, że jest mało twarzowa?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No i stopy ma niezbyt ladne 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ja nie rozumiem, dziewczyna nie jest brzydka
A marketingowo jakos mozna to wykorzystac - na slabego rywala u siebie czemu nie
pierwsza kobieta na lubelskim torze, pierwsza kobieta w polskiej drugiej lidze - Panie i Panowie, piekna Nanna Jorgensen
jakies wydarzenie by to bylo - prasa czy TV by o tym wspomnialy moze chociaz w formie ciekawostki przy okazji wspominajac o meczu.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A na czym mieliby jechać? Na tych osiołkach z tego roku? Chciałbyś mieć takich zawodników w składzie? A własciwie tak dosprzetowionych? Niestety przy tych zawodnikach na czas obecny jest coś za coś. Albo przyjdą za darmo i mamy oszczędności przed sezonem i 0 punktów w sezonie, albo trzeba znaleźć kasę na dosprzetowienie i wtedy w sezonie można rozliczać.
Wszystko kwestia kontraktu. Gdyby udalo sie podpisac mowe tak, ze zawodnik dostaje kase tylko za zdobyte punkty to czym ryzykujemy? Jesli okazalo by sie, ze nie jada na treningach to po prostu nie wskoczyliby do skladu i tyle. W takiej sytuacji im takze zalezaloby przeciez na tym, zeby jechac, wiec moze poczyniliby jakies inwestycje we wlasnym zakresie? A moze daloby sie zalatwic dla nich sponsorow indywidualnych? Knapp mial przeciez naprawde wysokie notowania wsrod kibicow i niezla opinie w Lublinie, wiec moze jakis sponsor chcialby go wesprzec.
Z drugiej strony jesli okaze sie, ze podpisza w innym klubie i poczynia jakies inwstycje to nagle moze sie okazac, ze sa to zawodnicy robiacy duzo punktow. Lepiej byloby, zeby wypalili u nas, niz w jakims Opolu czy Krosnie.
Co do Kiryla i braku motocykli to cholera wie, czy to zle czy dobrze. Biorac pod uwage, ze nie ma sprzetu, to nie kasuje tez pieniazkow "na przygotowania" przed sezonem, mam racje? Jesli tak, to nie byloby niezlym wyjsciem zainwestowac w jakis sprzet klubowy i podpisac z nim kontrakt? W takim ukladzie wydatki na sprzet pokrywa klub, ma dokladny wglad w to co ile kosztuje, wiec moze nawet wyszliby na tym lepiej, niz placac kase na przygotowania i nie wiedzac na co dokladnie zawodnik ja przeznacza.
Co do Ostrowa mozesz miec racje. Pewnie zaczna od zera. Z drugiej strony pytanie ilu znajda sponsorow i jakie wsparcie finansowe zgromadza. Oraz jakich zawodnikow uda im sie sciagnac po tych akcjach ktore maja miejsce w tym klubie.
No i kwestia Lodzi - czy Skrzydlewski dalej bedzie wspieral klub, czy odpusci. Jesli zostanie, to znow mamy mocnego rywala. Dokladajac do tego Krosno, calkiem niezle (zwlaszcza u siebie) Opole, Pile ktora jesli zatrzyma Swista i ciut sie wzmocni tez moze byc grozna moze sie okazac, ze 2 liga bedzie na bardzo wysokim poziomie.
Zreszta to juz jest od jakiegos czasu - 2 liga powoli osiaga poziom rozgrywek 1 ligi sprzed kilku lat.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sztyvny pisze:Wszystko kwestia kontraktu. Gdyby udalo sie podpisac mowe tak, ze zawodnik dostaje kase tylko za zdobyte punkty to czym ryzykujemy? Jesli okazalo by sie, ze nie jada na treningach to po prostu nie wskoczyliby do skladu i tyle.
A jaki zawodnik podpisze Ci kontrakt tylko na punkty jak wie że nie ma na czym jechać i tych punktów nie bedzie zdobywał?
W takiej sytuacji im takze zalezaloby przeciez na tym, zeby jechac, wiec moze poczyniliby jakies inwestycje we wlasnym zakresie? A moze daloby sie zalatwic dla nich sponsorow indywidualnych?
A z czego te inwestycje? Który z nich miał i kiedy dobry sezon? Tak zeby coś odłożyć na te inwestycje?
Sponsorzy w Lublinie? Jest kilku ale są ciągle zajęci...
Generalnie, z gó.na bicza nie ukręcisz. Nasi zawodnicy krajowi mają trochę inną mentalność i nie myślą do przodu, albo nikt ich nie zmusza do tego, co na jedno wychodzi.
Co do Kiryla i braku motocykli to cholera wie, czy to zle czy dobrze. W takim ukladzie wydatki na sprzet pokrywa klub, ma dokladny wglad w to co ile kosztuje, wiec moze nawet wyszliby na tym lepiej, niz placac kase na przygotowania i nie wiedzac na co dokladnie zawodnik ja przeznacza.
Nie zrozumiałeś mnie. Przecież o tym pisałem. Dokładnie o to mi chodziło.
Gdyby w tym roku Jasio nie pomagał Kiryłowi to chłopak pewnie i punkta by nie dowiózł przez cały sezon. A przecież sprzet był klubowy...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Co do Kiryla i braku motocykli to cholera wie, czy to zle czy dobrze. W takim ukladzie wydatki na sprzet pokrywa klub, ma dokladny wglad w to co ile kosztuje, wiec moze nawet wyszliby na tym lepiej, niz placac kase na przygotowania i nie wiedzac na co dokladnie zawodnik ja przeznacza.
Jak na dłoni wszyscy widzieli jak klub stanął na wysokości zadania i przygotował Kiryłowi super furę.
harry pisze:Nie zrozumiałeś mnie. Przecież o tym pisałem. Dokładnie o to mi chodziło.
Gdyby w tym roku Jasio nie pomagał Kiryłowi to chłopak pewnie i punkta by nie dowiózł przez cały sezon. A przecież sprzet był klubowy...
Dokładnie,gdyby nie Jasio,ale Jasio już się raczej "wyleczył" z żużla,więc na niego bym nie liczył.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ostrów,Łódz- najmocniejsi przeciwnicy jeśli chcemy walczyć o awans to musimy się ostro sprężać.Tylko co z obco ,czy ktoś konkretny zechce jezdzic u nas po tym sezonie?? Harry ja też widzę ciemność 
Z niczego może być tylko nic.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A to niech sobie Tarnów kontraktuje Jensena,zawsze można go wypożyczyć, i tak podstawowym juniorem zostanie Hougaard
Z niczego może być tylko nic.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
tak czy siak trzeba walczyć o dobrych zawodników w miare możliwości finansowych klubu.
Z niczego może być tylko nic.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Niech najpierw wystartują z licencją - bo coś mi się wydaje że mają problemy.

Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jesli sytuacja z zawodnikami pokroju Staszek czy Knapp bedzie wygladala tak jak pisze Harry (klub musialby zaplacic w ciemno na przygotowania i nie uda sie znalezc sponsora indywidualnego ktory pokrylby te koszta) to chyba nie ma sensu zawracac sobie glowy.
Kiryl i sprzet klubowy podobnie - jesli nie bedzie srodkow na zakup maszyny to i sens kontraktowania tego zawodnika raczej sredni. Chociaz trzeba brac pod uwage, ze jakis inny klub moze z nim podpisac i sprzet przygotowac, a to nie byloby zbyt dobre.
Swoja droga troche nie rozumiem kwestii sprzetu - skoro klub musi zaplacic zawodnikowi na przygotowania przed sezonem, to czy nie jest wygodniej kupic sprzet i za przygotowania nie placic, jesli jest zawodnik ktory cos takiego preferuje? No chyba, ze pieniazki "na przygotowania" sa wirtualne i wyplacane w trakcie sezonu, ale wtedy zawodnik tez nie ma sie za co przygotowac i kolko sie zamyka.
Kiryl i sprzet klubowy podobnie - jesli nie bedzie srodkow na zakup maszyny to i sens kontraktowania tego zawodnika raczej sredni. Chociaz trzeba brac pod uwage, ze jakis inny klub moze z nim podpisac i sprzet przygotowac, a to nie byloby zbyt dobre.
Swoja droga troche nie rozumiem kwestii sprzetu - skoro klub musi zaplacic zawodnikowi na przygotowania przed sezonem, to czy nie jest wygodniej kupic sprzet i za przygotowania nie placic, jesli jest zawodnik ktory cos takiego preferuje? No chyba, ze pieniazki "na przygotowania" sa wirtualne i wyplacane w trakcie sezonu, ale wtedy zawodnik tez nie ma sie za co przygotowac i kolko sie zamyka.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Czasami tez kasa wyplacona na przygotowanie przed sezonem idzie na zupelnie inne rzeczy, samochody, remonty domow i takie tam...a potem sie tylko rozklada rece i biadoli, ze "sprzet nie jedzie"
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
a przepraszam, jak zawodnik kupuje silnik, motocykl, tudzież tuninguje, to nie ma na to jakichś kwitów ?