Choćby w ostatnim biegu objechał Tabakę...
Z popełnionych błędów trzeba wyciągać wnioski. A wniosek, z błędu popełnianego corocznie, jest jeden - trzeba zakontraktować juniora, który jest w stanie zdobywać punkty i walczyć z seniorami. Właśnie junior robi różnicę.
Seniorów jest kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu, którzy są w stanie jechać w II lidze na bardzo dobrym poziomie. Wybór jest spory. Jeśli będą pieniądze, to problemu być nie powinno.
Podstawową kwestią, która w drugiej lidze ma kluczowe znaczenie jest organizacja. W tym roku przegraliśmy awans właśnie organizacyjnie. Tak jak napisał Cooper, zmontujmy skład na nasze możliwości i poukładajmy sprawy w klubie, tak żeby pieniądze były wypłacane zawodnikom na czas, żeby mogli je zainwestować w sprzęt i zająć żużlem, a nie martwieniem się o finanse.
A co do jazdy o awans. W każdych zawodach zawodnicy/zespoły startują z celem awansu/zwycięztwa/zajęcia pierwszego miejsca. W przeciwnym wypadku jakikolwiek sport nie miałby najmniejszego znaczenia. Tylko trzeba też wiedzieć, że wygrać może tylko jedna drużyna i nikt zwycięztwa obiecać nigdy nie może. Mam wrażenie, że większość kibiców w Lublinie tego nie jest w stanie pojąć. Jak "jedziemy o awans" to awans musi być i kropka, a jak nie awansujemy do jest ogólna żałoba
Dlatego nie ma innej opcji jak jazda o awans
Takie podejście jest co roku i co roku okazuje się błędne. Może czas na tym błędzie, popełnianym co roku, się czegoś nauczyć? Wyciągnąć z niego jakiś wniosek?
Sami juniorzy powiadasz?
Lukaszewicz, Wilk, Trojanowski, Rymel, Krzyzaniak, Fijalkowski, Staszek
To tylko z 3 meczow z Krosnem i Grudziadzem (z innych mam niewypelnione programy, a nie chce mi sie szperac po necie w poszukiwaniu wynikow).
To ja dodam do tego jeszcze z zawodników z Zielonej Góry:
Staszewski, Lindgren, Suchecki.