12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#601 Postautor: Flint » 13 lipca 2009, o 01:08

No to po kolei.

Mars pisze:ale Jaca załatwił nas dzisiaj bez mydła(2 biegi w jego wykonaniu to porażka)

Ha! Brawo! Pewnie tylko czekałeś na jakąś jedynkę, tudzież 0 Jacy, żeby tylko wbić tu na forum i spuścić życiowe ciśnienie.
1,D. Jest. Zapewne jesteś szczęśliwy.

Mars pisze:
Ge(L)o pisze:Na jakim styku panie ?
Jak goscie dojada do 30 to sie powinni cieszyc.


I co teraz powiesz???

Noo, że pewnie się cieszą. :mrgreen:

go! pisze:Zapraszamy stalych klakierow do konstruktywnej obrony dzisiejszej kompromitacji!!

Klakierów do obrony? Klakierzy są od ataku. Ciebie można do nich spokojnie zaliczyć.
Wiecie co jest najśmieszniejsze?
Lublin - Łódź porażka stron tematu: 23
Lublin - Miszkolc zwycięstwo stron tematu: 12
Rawicz - Lublin minimalna porażka stron tematu: 15
Lublina - Piła zwycięstwo stron tematu: 13
Opole - Lublin porażka stron tematu: 20
Lublin - Krosno [zwycięstwo[/b] stron tematu: 11
Krosno - Lublin porażka z bonusem więc nie bardzo jest się do czego przyczepić stron tematu: 12
Piła - Lublin mega niespodziewane zwycięstwo stron tematu: zaledwie 14 :shock:
Lublin - Opole zwycięstwo! bez bonusa stron tematu: 24 :lol: :lol: :lol:
a minęło dopiero kilka godzin. :lol: :lol:

Jak na dłoni widać, że takie typki jak Mars, czy tam go i inni im podobni ożywiają się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy drużyna przegrywa. Ja nie wiem. W życiu Wam coś nie wychodzi i po przegranych się tu luzujecie, czy co? Bo ja tego niestety wytłumaczyć sobie nie potrafię. Może ktoś pomoże? Bo chętnie bym zakumał jakie pobudki kierują takimi ludźmi.;f

ermen pisze:Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami, że gdyby jechał Czechowicz moglibysmy nawet to przegrać.

Bzdury. Nawet jakby walnął komplecik, to i tak by przegrali.

mars pisze:facet jak wygra start to jeszcze jakos jedzie ale akcje z jego strony(mijanki) można zostawić bez komentarza, poprostu ich niema bo wychodzi brak przygotowania do sezonu pod względem wytrzymałościowym

No to ten facet tak czy siak jest Waszym liderem. Ma najlepszą średnią ogólną. Ma najlepszą średnią w meczach u siebie.
Na wyjeździe jest gorszy tylko i wyłącznie od brata i niesklasyfikowana Piszcza (tylko jeden mecz) o zaledwie 0.095.
Ten facet ma też 38 lat. Skoro jak mówicie, że nie wyprzedza, to życie. Tak bywa. Jego wiek pozwala mu na bezpiecznym dowiezieniu miejsca wywalczonego po starcie i I łuku, co i tak czyni go najlepszym spośród wszystkich zawodników Lublina.
To, że Ty napaliłeś się, że jego średnia będzie wynosić 3.000, to już nie nasz, a Twój problem.
Zresztą co ja gadam?!
Przecież to Mars!
Ten, który żeruje na każdej porażce. Dlaczego ja się więc dziwię? :roll:

Ge(L)o pisze:Pamieta ktos, zeby stranieri przyjezdzal na mecz i robil trzy zera. OK Jensen, jeden na milion.
Messing w 2 (!!!) lidze zuzlowej. Piachchchchch jakich malo.

Jakby zamiast Messinga pojechał ktokolwiek inny i też nie daj Bóg przywiózłby 0,0,0, to pisałbyś, że powinni ściągnąć Messinga.
Zresztą nie porównuj lat 90, gdzie drużyny miały w składzie jednego stranieri, który przy okazji sprzęt miał lepszy od naszych grojków o jakieś 3,4 raza.
A chcesz jakieś przykłady? Iversen, Lindgren, dlaej nie chce mi się szukać. Ta dwójeczka po prostu jako pierwsza przyszła mi do głowy. 8)

Czarek pisze:Ja pamiętam czasy gdy były II ligi i poniżej też NIC nie było, a mimo to byłem dumny, że mam swoją żużlową drużynę. Dlatego pokazuję środkowy palec wszystkim histerykom, malkontentom, jebniętym marzycielom i elementowi, który w miejsce konstruktywnej i życzliwej klubowi krytyki proponuje zrównanie wszystkiego z ziemią.

Mars!
Masz pozdrowienia. 8)

Torsen pisze:2. Kolejny raz w Lublinie tor kładzie widowisko i, dosłownie, wykurza ludzi z trybun na łuku. Poza Baranem, żaden nasz rajder nie potrafi na nim wyprzedzać, czy o to chodziło? Czy nasi zawodnicy nie potrafią wyprzedzać, nawet czempionów z Opola, czy może nasz toromistrz nie potrafi im tego umożliwić? Nie wiadomo, co gorsze.

Taki jest teraz żużel. Należy się odzwyczaić od starych czasów, gdy zagraniczny po słabym starcie mijał Polaków jak tyczki. Gdy polscy liderzy jak tyczki mijali polską drugą linię. Taki jest teraz żużel. Znajdź mi jakiś ciekawy mecz w ekstralidze. Ok. Kilka znajdziesz, ale większość tych, które są pokazywane w TVP Sport jest piekielnie nudna. I liga to samo, choć i tak jest troszku lepiej. Jeśli chodzi o mijanki to w II lidze jest najlepiej.;]
Moja zdanie oczywiście.;]

Karol Baran, Karol! <klap, klap>
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Mokatte
Posty: 138
Rejestracja: 3 września 2008, o 05:20

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#602 Postautor: Mokatte » 13 lipca 2009, o 01:17

Taki jest teraz żużel. Znajdź mi jakiś ciekawy mecz w ekstralidze. Ok. Kilka znajdziesz, ale większość tych, które są pokazywane w TVP Sport jest piekielnie nudna


Toruń, Leszno...

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#603 Postautor: Flint » 13 lipca 2009, o 01:20

Zawody z TVP Sport są tak nudne, że już nie pamiętam jakie mecze były pokazywane, więc nie wymienię CI tutaj jak z rękawa spotkań takich, które obaliłyby Twoje miasta.



No ale nic. Ostatni mecz to Leszno - Toruń. Rzeczywiście. Mecz palce lizać... :roll:

A! I tak mi się pomyślało.
Jakby Lublin przegrał gdzieś tak jak Toruń w Lesznie i to będąc liderem i niepokonaną drużyną, to liczba stron tematu tego meczu sięgałaby pewnie z 40.^^


I jeszcze jedno, co do tego, że nie było bonusa.

Opole przecież było skazywane na pożarcie...
W takim razie powiedzcie mi, ilu z Was wierzyło wczoraj w Ruskich?
Nom. Śmiało.
Tylko nie pchajcie się.


Taki jest żużel.
Po prostu.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4807
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#604 Postautor: Torsen » 13 lipca 2009, o 01:25

Flint pisze:Znajdź mi jakiś ciekawy mecz w ekstralidze.
Daleko pamięcią nie trzeba sięgać, na szczęście - 21 czerwca Bydgoszcz-Gdańsk. Pod względem sportowej walki, chyba najlepszy mecz żużlowy, jaki w życiu widziałem - szkoda, że tylko w tv. Ale co do zasady wypada się zgodzić.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15476
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#605 Postautor: Gelo » 13 lipca 2009, o 01:31

Uprzedzałem, zeby nikogo nie lekceważyć. I od razu pisalem, ze udostepnienie toru Zielinskiemu do treningow to nie jest dobry pomysł. Jednym biegiem gosc odebral nam bonusa - szkoda. Fajnie ze wygralismy, ale konsekwentnie uwazam, ze trafienie w plaoffach na Opole (a jest to bardzo prawdopodobne) nie jest dla nas idealnym rozwiązaniem. Messing - nie po raz pierwszy pokazuje że to odpowiednik Staszka - wystarczy raz pozamiatać tyłkiem tor i dwa lata dochodzenia do siebie.

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#606 Postautor: Flint » 13 lipca 2009, o 01:41

Eee tam. Wydaje mi się, że z tym Zielińskim też jednak mimo wszystko przesadzacie. Dlaczego? A bo mało to razy ktoś pojechał jakiś półfinał IMP, czy tam MPK na torze X, by np. tydzień później w lidze dać tam konkretnie dupci?

Zieliński naprawdę nie jest taki cienki.
Tzn. nie. Inaczej. Na taką II ligę, to on wg mnie będzie wzmocnieniem Opola. Widziałem go dosyć często i gość naprawdę wie, jak się powinno jeździć.;]
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5779
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#607 Postautor: RadeKas » 13 lipca 2009, o 01:59

Jak to jest ze marudzicie na zmieniony tor przed samymi zawodami, co spowodawalo ze ustawienia z treningow sa o kant dupy potluc, a jednoczesnie twierdzicie ze Zielinski, ktory tu trenowal kilka tygodni temu, mial dobrze ustawiony sprzet co pozwolilo mu zrobic punkty? 8) 8) 8)
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#610 Postautor: mustafa » 13 lipca 2009, o 08:38

Pokemon pisze:Przechodząc do meczu- bardzo ładny. Goście których wziąłem na mecz po raz pierwszy byli zachwyceni.


No właśnie. Goście którzy są pierwszy raz na takim meczu są zachwyceni bo nie wiedzą że mecze mogą być dużo bardziej ciekawsze :)

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#611 Postautor: Czarek » 13 lipca 2009, o 09:07

Gawrzyk pisze: Generalnie chlopak jest konkretnie wkurzony i zalamany takim obrotem sprawy. Zainwestowanych w starty w Lublinie mase kasy - skutek taki ze czesc rzeczy rozkradziono - i co najbardziej wkurzajace zero reakcji ze strony klubu. planuja z jonasem zabrac wszystkie swoje rzeczy do Szwecji. Poki jeszcze jest co...

No i jeszcze podczas meczu tez podobno w parku maszyn bardzo profesjonalnie sie zachowywano - do Messinga w trakcie meczu, w parku maszyn podchodzi trzech podpitych gosci ktorzy mowia mu jak sie przelozyc. Nie pisalem tego po wielu wydarzeniach z tego roku ale teraz musze - organizacyjnie 5 liga.


Czy ktoś z klubu zagląda na forum?! Ludzie, róbcie coś, bo to może być gwóźdź do trumny!
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
MikeMistrz
Senior
Posty: 866
Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#612 Postautor: MikeMistrz » 13 lipca 2009, o 09:10

To by tłumaczyło postawę Andreasa :F. Panowie do roboty, bo wstyd przed Szwedami jak nie wiem :? . Nie wiem jak załatwiono w końcu pierwszą kradzież, ale chyba należałoby teraz trochę ostrzej...

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#614 Postautor: auganoff » 13 lipca 2009, o 09:29

Jesli to, co pisze Gawrzyk jest prawda (a w zasadzie to, co twierdzi Messing) to to jest megakompromitacja. Przegralismy przez to prawdopodobnie bonusa, ale co najwazniejsze tracimy wiarygodnosc.
Jak my chcemy w przyszlym sezonie (jesli wystartujemy) przekonac jakiegokolwiek obcokrajowca do takiego rozwiazania (chyba optymalnego) jak z Messingami - ze maja sprzet specjalnie na polska lige i zostawiaja go w klubie?
W glowie sie nie miesci.

Awatar użytkownika
Kubator
Posty: 36
Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 18:54

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#615 Postautor: Kubator » 13 lipca 2009, o 09:30

Co do tego co napisał Gawrzyk to fajnie ze sie o tym na forum dowiadujemy ale gdzie jest jakas reakcja ludzi ktorzy tym klubem zarządzają .. Oni o tym nic nie wiedzą ( kradzieżach ) .. Kto wpuszcza pijanych ludzi do parku maszyn .. Gdzie jest ochrona za którą placi klub !!?? :/

A co do Klimka to siły nie ma bo ostatnio ćwiczy.. ale troche inne ruchy ... bardziej się przy tym meczy niz kondycji nabiera !

Ogólnie to zniesmaczony jestem tym wczorajszym widowiskiem !

Dvyfryn
Posty: 42
Rejestracja: 10 kwietnia 2009, o 18:53

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#617 Postautor: Dvyfryn » 13 lipca 2009, o 09:50

Widziałem już kilka postów oczerniających Klimka... zapewne chodzi o jego ostatni występ w biegu 8
gdy wraz z Baranem jechali na 5:1
a czy z tych osób widział co Jaśnie Zajebisty Pan Baran zrobił na przedostatnim łuku???? czy byli daleko bądź widzieli tylko Klimka na ostatnim łuku jak traci pozycje???

Pan Zajebisty B. wchodząc w 1 wiraż ostatniego okrazenia... zaczyna szaleć (po ch*j???) i chce popisać sie brawurą wyprzedza klimka, który jechał pierwszy, po czym robi to tak tragicznie, że zdezorientowany Klimek o mało się nie wyje**ł.
Po czym wypadł z płynności jazdy EWIDENTNIE...

Tak więc Zajebisty Panie B. po JAKA CHOLERE ATAKUJESZ KLIMKA GDY JEDZIECIE PARA NA 5:1 ????????????????????
zwłaszcza że przeciwnik jakieś 25 metrów za wami???? czy nie powinien pan Panie B. dbać o juniora i doweźć go do mety??

Jakby mu faktycznie sił brakowało to wtedy odkręcasz pan gaz i heja... a nie brawura na łuku wskakująć Tuż przed Koło Klimk blokując mu jazde, chłopak jest młody, nie ma tyle doświadczenia co pan!!!

Awatar użytkownika
luCas
Kadrowicz
Posty: 1803
Rejestracja: 26 stycznia 2004, o 19:52

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#618 Postautor: luCas » 13 lipca 2009, o 09:51

Tak więc Zajebisty Panie B. po JAKA CHOLERE ATAKUJESZ KLIMKA GDY JEDZIECIE PARA NA 5:1 ????????????????????

"Atakuje Klimka" dobre dobre, przeciez on go minal jak fure z gnojem. To po pierwsze, a po drugie: Skad baran mial przypuszczac,ze gwiazda Klimek na swoim torze zesra sie na widok atakujacyc go dwoch zawodnikow i calkiem odpusci. To nie jest jego 1-wszy sezon, wiec mozna bylo sie spodziewac ze chociaz troche powalczy, a Karol na wejsciach w luk prawie stawal w miejscu zeby nie wjechac w Klimka.
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2009, o 09:55 przez luCas, łącznie zmieniany 2 razy.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski

Awatar użytkownika
fafel16
Szkółkowicz
Posty: 258
Rejestracja: 30 czerwca 2007, o 15:01
Lokalizacja: Lublin/Wrotków

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#619 Postautor: fafel16 » 13 lipca 2009, o 09:54

przecież Klimek już nie miał sił...widać po nim to było. To w żadnym stopniu nie jest wina Barana.
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2009, o 09:55 przez fafel16, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5294
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#620 Postautor: tezetomaniak » 13 lipca 2009, o 09:54

wszystkie te wydarzenia rozeszly sie bardziej niz myslicie... nawet jak bedzie zuzel w lublinie za rok to zobaczycie jak chetnie beda z nami podpisywali zuzlowcy kontrakty, zwlaszcza zagraniczni.
jakbym dorwal te ku*wy ktore wyciagaja lapska po nie swoje rzeczy w parkingu to bym ze 12 lat dostal. :o

Sztyvny
Szkółkowicz
Posty: 264
Rejestracja: 3 maja 2004, o 14:54
Lokalizacja: Lublin

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#621 Postautor: Sztyvny » 13 lipca 2009, o 10:09

Do tej pory nic zlego o trenerze nie mowilem, ale po tym meczu do glowy przychodzi tylko jedno - trener zawalil na calej linii (i niewiele mniej toromistrz).

Nie beznadziejnie jadacy Messing, nie Jacek Rempala dla ktorego wyprzedzenie to niestety chyba troche za wiele, nie Hynek, ktory jesli nie wygra startu to wiezie sie za cala stawka bez pomyslu na jakikolwiek atak, nie Klimek, ktory nie ma sil na przejechanie 3 okrazen ani nie Michaluk, ktory po prostu jest cienki i do jazdy sie nie nadaje, tylko wlasnie trener.

Bledy zawodnikow, ich slabosci, brak zgrania, defekty czy inne tego typu rzeczy znamy juz calkiem niezle - od rozpoczecia sezonu minelo kilka meczy i mozna bylo sie przyzwyczaic i oczekiwac czegos takiego. To co mieli spieprzyc, to spieprzyli, nic nowego, taka druzyna. Raz jedzie lepiej, raz gorzej (najlepszym przykladem Jacek Rempala ktory potrafi jechac naprawde rewelacyjnie, a chwile potem notowac kompromitujaca wpadke).

Problem w tym, ze w drugiej lidze, gdzie zawodnicy wlasnie takich wpadek popelniaja duzo, ogromna role odgrywaja 2 czynniki - dobrze przygotowany tor i dobry trener, potrafiacy taktycznymi manewrami "ugrac" punkty. O torze pisal nie bede, bo od kilku meczy jest to po prostu jedna wielka lipa. Kurz, jazda gesiego i jedna wielka nuda. Na caly mecz 1 czy 2 akcje (Barana lub Kiryla).
Jednak o trenerze wypada napisac. W meczu, gdzie do odrobienia mamy 19 punktow wystawiamy Michaluka - ok, niech sie chlopak sprawdzi, moze nie mamy akurat nikogo lepszego i warto dac mu szanse. Wystawiamy Messinga, ktory jest swiezo po kontuzji a jego wyniki w innych ligach sa delikatnie mowiac niezbyt obiecujace - ok, trzeba go sprawdzic przed barazami, pozatym moze akurat da rade.
To jestem w stanie zaakceptowac. Tylko do ciezkiej cholery, skoro wystawiamy 2 niepewnych kolesi, to czy nie mozna wziac na rezerwe jeszcze kogos, kto w razie czego zastapilby niepewnego seniora? Po co ryzykowac, ze moze akurat sie uda? Przeciez w przypadku gdyby Messing nie pojechal (co mialo miejsce), mamy w skladzie ogromna dziure i kilka biegow w najlepszym wypadku na 3 - 3.
Druga sprawa - czy opieranie skladu na zawodnikach ktorzy jada tylko start i wyprzedzanie jest dla nich nielada sztuka to dobry pomysl? Przeciez jak na dloni widac, ze zarowno Jacek jak i Tomek to zawodnicy ktorzy jada glownie ze startu, zas walka na torze to nie jest ich mocna strona. To samo Messing i Hynek. Klimek z jego obecna forma tez podobnie. Jeden ktory mial mozliwosc wyprzedzac to Karol Baran - efekt wszyscy widzelismy, potrafil zrobic 3 - 3 z biegu ktory byl w plecy na 1 - 5.
Czy wstawienie na rezerwe Kiryla i puszczenie go np. od biegu 6 czy 7 (kiedy tor sie ciut odsypie i da sie wyprzedzac) nie dawaloby o wiele wiekszej mozliwosci manewru? Czemu tego nie zrobiono?

Tak ryzykowne zestawienie skladu mozna byloby zrobic z Rawiczem, gdzie do odrobienia jest o wiele mniej a nie tutaj. Sorry, ale taki blad taktyczny to nie jest drobnostka, tylko cos, przez co przegrywa sie mecze.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#622 Postautor: harry » 13 lipca 2009, o 10:12

Sprawa z gaznikiem jest dla mnie jasna jak slonce. Trzeba zadac sobie pytanie komu potrzebny byl gaznik w tygodniu???
Bylo tylko MDMP. Od i cala odpowiedz.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#623 Postautor: mustafa » 13 lipca 2009, o 10:22

harry pisze:Sprawa z gaznikiem jest dla mnie jasna jak slonce. Trzeba zadac sobie pytanie komu potrzebny byl gaznik w tygodniu???
Bylo tylko MDMP. Od i cala odpowiedz.


Michalukowi, Klimkowi, Czy Mistygaczowi ? :roll:

Awatar użytkownika
MLSpeedy
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2007, o 16:30
Lokalizacja: Lublin

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#624 Postautor: MLSpeedy » 13 lipca 2009, o 10:28

tylko, ze zadnemu sie nie przydal, a zaszkodzil Messingowi... *

o.t. takie jaja to tylko w Lublinie 8)

* jesli to prawda...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15476
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#625 Postautor: Gelo » 13 lipca 2009, o 10:52

Gawrzyk pisze:
Messing - nie po raz pierwszy pokazuje że to odpowiednik Staszka - wystarczy raz pozamiatać tyłkiem tor i dwa lata dochodzenia do siebie.



bzdury Gelu.
Zaznaczam ze na meczu nie bylem. [quote]
moze to bzdury - ale zapewne pamietasz jego pierwszy rok startów u nas - swietny wystep w sparingu w Rzeszowie, potem dzwon na treningu i potem cały czas kupa. Jak bys byl na meczu zauwazylbys, ze oprocz tego ze byl cholernie wolny, to jeszcze jechal bardzo bojaźliwie. dochodzil rywala i zamykal gaz niestety. ale to zapewne wina rozkradzionego sprzetu ;)