12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
ermen
Zawodowiec
Posty: 1284
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#501 Postautor: ermen » 12 lipca 2009, o 20:22

Na pewno nam nie zaszkodziły. Poza biegiem za 6 pkt nie wygrał żadnego. Może trzeba zapytac co w tym biegu robił "lider" zaspołu?
Każdemu jego Everest...

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#502 Postautor: Czarek » 12 lipca 2009, o 20:23

Nie robiłbym tragedii z utraty bonusa, ale:
1) Przygotowanie toru to jakiś sabotaż. Wąska, niezbyt przyczepna ścieżka i zero szans na jazdę przy bandzie. Co to ma być? Tor był dla Opola prawie idealny. Poza tym spowodował to, że zawody były nudne.
2) A. Messing - czy na treningu nie było widać, że gość jest gorszy nawet od Mistygacza? Dlaczego po I biegu Andreasa nie zastąpiono go Michalukiem.
3) Dziękujmy losowi, że nie pojechał Czechowicz, bo byśmy dostali lanie.
4) Dziwna akcja Karola Barana, który pozostawił Klimka "na pożarcie" zamiast dalej jechać z nim parą i z 5:1 zrobiło się 3:3.

Mimo tego dalej cieszę się, że cud w postaci istnienia żużla na ekonomiczno-politycznym zadupiu trwa.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1210
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#503 Postautor: K.A.M.I.L. » 12 lipca 2009, o 20:24

Przeczuwalem, ze o bonusa bedzie ciezko po tym jaki sklad wystawilo Opole. Jednak wystep Messinga, ktory jest po kontuzji i do tego brak zabezpieczenia w postaci rezerwowego to tylko niektore bledy w tym meczu. Blokowanie przez Klimka, Barana w biegu 8 "koszmar", wg mnie ten bieg byl decydujacy byloby 32:16. Bieg ze ZRT poprostu kompromitacja. Christian Ago wyjechal drugi raz w zyciu na te tor i przyjezdza przed bardzo doswiadczonym JR. Teraz niech pozwola calej druzynie Kolejarza Rawicz trenowac na naszym torze a wynik piatkowego meczu moze byc podobny. Szkoda tego bonusa bo moze miec on kluczowe znaczenie w tabeli na koniec rundy zasadniczej.



Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

Awatar użytkownika
fafel16
Szkółkowicz
Posty: 258
Rejestracja: 30 czerwca 2007, o 15:01
Lokalizacja: Lublin/Wrotków

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#504 Postautor: fafel16 » 12 lipca 2009, o 20:25

Michaluk wg mnie to parodia żużla. Chłop puszcza gaz w połowie prostej..chyba czas kończyć karierę.

Awatar użytkownika
MikeMistrz
Senior
Posty: 866
Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#505 Postautor: MikeMistrz » 12 lipca 2009, o 20:25

Cóż Czarek, Michaluk to by chyba nie dojechał do mety już w swoim 3 biegu, gdyby wchodził za Messinga. Nie widziałeś jak jechał bodajże w 12 biegu? Wyjście z łuku, nawet nie połowa prostej i zamknięcie gazu i tak do mety... A co do Barana, to może nie chciał żeby Klimek go znowu blokował. 8)

Awatar użytkownika
KosaRKS
Zawodowiec
Posty: 1107
Rejestracja: 17 lipca 2008, o 12:35

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#506 Postautor: KosaRKS » 12 lipca 2009, o 20:25

Nie ma co narzekac na tor, dziś przecież było kilka mijanek, po szerokiej dało się smigac,co pokazał Baran, dzięki czemu zawody nie były tak nudne jak mecz z Krosnem.
Naczelny obrońca Karola Barana.

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#507 Postautor: janek » 12 lipca 2009, o 20:29

Co do Messinga to pojechał na co go stać i nie zwalajcie na kontuzję, zobaczcie na jakich drużynach wcześniej u nas punkty zrobił.Trafił na drużynę mocniejszą Opole i okazało się co potrafi.
Co do Jacka Rempały, ja już się nie wypowiadam :lol:
Jakby Czechowicz jechał w tym meczu byłoby nie ciekawie dla Nas.
A Kolesiostwo z Zielińskim i wspólne treningi u Nas, pomogło w zdobyciu Bonusa przez Opole.

A co do opoznienia meczu przez nieprzygotowany tor to po prostu tylko w Lublinie takie rzeczy. Żałosna farsa.
Sporo ludzi mówi że, nie będzie przychodzić więcej przez taką organizację, a raczej jej brak.

Awatar użytkownika
fafel16
Szkółkowicz
Posty: 258
Rejestracja: 30 czerwca 2007, o 15:01
Lokalizacja: Lublin/Wrotków

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#508 Postautor: fafel16 » 12 lipca 2009, o 20:30

jeszcze jakby dołożyli Dilgera do składu to myślę że by ostro w tyłek było.

Awatar użytkownika
MikeMistrz
Senior
Posty: 866
Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#509 Postautor: MikeMistrz » 12 lipca 2009, o 20:31

Opole jest lepsze, niż Miszkolc i Łódź? Spoko... 2 pierwsze drużyny 2 ligi, a z nimi Andreas zrobił powyżej dychy, więc może jednak coś jest na rzeczy z tą kontuzją;)

Awatar użytkownika
Stereeo
Junior
Posty: 458
Rejestracja: 10 maja 2009, o 22:48
Lokalizacja: Lublin/Czechów

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#510 Postautor: Stereeo » 12 lipca 2009, o 20:32

Czarek pisze:4) Dziwna akcja Karola Barana, który pozostawił Klimka "na pożarcie" zamiast dalej jechać z nim parą i z 5:1 zrobiło się 3:3.


Nie widziales że Baran już dluzej nie mogl wytrzymac tego ze zaraz Klimek spuchnie i wyprzedzą ich obu !? bardzo dobrze zrobił.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2009, o 20:33 przez Stereeo, łącznie zmieniany 1 raz.
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.

owen1989
Senior
Posty: 930
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#511 Postautor: owen1989 » 12 lipca 2009, o 20:33

janek pisze:Co do Messinga to pojechał na co go stać i nie zwalajcie na kontuzję, zobaczcie na jakich drużynach wcześniej u nas punkty zrobił.Trafił na drużynę mocniejszą Opole i okazało się co potrafi.

Mam rozumiec ze Opole jest lepsze od Łodzi ? :lol:
Ale swoja droga jezeli widac bylo wczesniej, ze Messing nic nie jedzie to po co na sile go dawac do skladu, ktory i tak juz byl oslabiony brakiem Piszcza ? Wypada tylko podziekowac Wilkowi za taka decyzje i za trening Zielinskiego u nas na torze ;]

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#512 Postautor: Sledzio » 12 lipca 2009, o 20:34

Wstyd i hańba !!! Żeby z takim Opolem takie cyrki były ??? Jakby nie patrzeć jesteśmy ciency jak barszcz wigilijny.
Messing to tragedia !! Gdzie ten zawodnik z meczu z Łodzią czy Miszkolcem ??? Dlaczego nie było pod 16 nikogo ??? Czy kadrę mamy 8 osobową ???? Mamy około 20 chłopa i żeby ekipy nie było na 8 pozycji ??? Po prostu nie dobrze mi się robiło na jazdę Messinga jak i pozostałych nie których zawodników, a 8 bieg to po prostu mistrzostwo świata. Rozumiem że Baran chce zarobić na żużlu ale tak się nie robi !!! bieg ma 4 okrążeni, a nie 3. To ma być drużyna gdzie każdy jedzie sobie jak chce ???!!! Dla mnie to zwycięstwo to jak porażka 20 pkt tak wnerwiony jestem.
Dobrze że Piszcz jest bo bez niego to nie było by szans na awans, a tak jest nadzieja.
Jednym słowem nie popisali się. Dobrze że Czechowicz się potłukł bo jak jest liderem, a taki Zieliński 13 pkt robi to nie wiem czy byśmy dziś wygrali mecz.

Awatar użytkownika
Mars
Zawodowiec
Posty: 1344
Rejestracja: 25 listopada 2002, o 19:52

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#513 Postautor: Mars » 12 lipca 2009, o 20:34

Najlepiej na torze walczy Jaca szczególnie na 3-4 okrążeniu fajnie to wygląda, ja miałem niezły ubaw myślałem że zaliczy dzwona ale jakoś mu się udało dojechac po 1pkt , facet jak wygra start to jeszcze jakos jedzie ale akcje z jego strony(mijanki) można zostawić bez komentarza, poprostu ich niema bo wychodzi brak przygotowania do sezonu pod względem wytrzymałościowym taki sam problem ma jeszcze Klimek i Michaluk ale cóz nikt tego jeszcze widze nie zauważył.Nasi 0bco po za Czechem to totalne nie porozumienie.Niedlugo Play-offy a my mamy dziury w składzie i nawet jak to niektórzy mówią kelnerzy są w stanie zrobić na naszym torze 40pkt ,a co mają mówic kibice z Opola jak naszych lali usiebie aż miło wtedy dopiero jechali z kelnerami z Lublina - nazwiska nie jeżdzą. Cieszmy się że mamy 2pkt z tego meczu bo mogliśmy go przegrać.

P.S a i odemnie duży plus za organizacje spotkania widać dużą poprawe.
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Paweł
Posty: 122
Rejestracja: 15 czerwca 2009, o 15:03

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#514 Postautor: Paweł » 12 lipca 2009, o 20:38

Sledzio pisze:Wstyd i hańba !!! Żeby z takim Opolem takie cyrki były ??? Jakby nie patrzeć jesteśmy ciency jak barszcz wigilijny.
Messing to tragedia !! Gdzie ten zawodnik z meczu z Łodzią czy Miszkolcem ??? Dlaczego nie było pod 16 nikogo ??? Czy kadrę mamy 8 osobową ???? Mamy około 20 chłopa i żeby ekipy nie było na 8 pozycji ??? Po prostu nie dobrze mi się robiło na jazdę Messinga jak i pozostałych nie których zawodników, a 8 bieg to po prostu mistrzostwo świata. Rozumiem że Baran chce zarobić na żużlu ale tak się nie robi !!! bieg ma 4 okrążeni, a nie 3. To ma być drużyna gdzie każdy jedzie sobie jak chce ???!!! Dla mnie to zwycięstwo to jak porażka 20 pkt tak wnerwiony jestem.
Dobrze że Piszcz jest bo bez niego to nie było by szans na awans, a tak jest nadzieja.
Jednym słowem nie popisali się. Dobrze że Czechowicz się potłukł bo jak jest liderem, a taki Zieliński 13 pkt robi to nie wiem czy byśmy dziś wygrali mecz.


Come on, LSMy zapraszają. Melisy? :)

Awatar użytkownika
manq
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2009, o 12:22

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#515 Postautor: manq » 12 lipca 2009, o 20:43

Nasi 0bco po za Czechem to totalne nie porozumienie


chciał bym tu w spomniec ze Hynek ma 22 lata i robi punkty na poziomie lidera druzyny pozatym robi srednio te dyche wiec mysle ze nie ma co wiecej wymagac w tym roku gdyz to jego pierwszy sezon jako senior i tak przejscie z juniora lepsze :P jest lepszy niz za juniorki hehe

jak tu czytam ktos pisze ze nie ma nikogo pod 8 ale po meczu w pile wiekszosc twierdzila ze 8 byc nie powinno!
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2009, o 20:44 przez manq, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#516 Postautor: mustafa » 12 lipca 2009, o 20:44

Jaca w tym biegu z Zielińskim próbował go wypchać pod bandę, aby ten beznadziejny Messing mógł przedostać się na 1sze miejsce, skoro jechał u nich junior. Messing był jednak tak słaby że nie wyprzedził juniora, Zielińskiego jednak nie udało się wypchnąć co wykorzystał Ago wchodząc przez Jacka po kredzie. Kolejny bieg Jacka to defekt i wtedy już po zabawie.
Właśnie Ci co pisali że wynik miał być do 30tu, lekceważąc rywala, nie biorą pod uwagę takich rzeczy jak defekty, udane złote rezerwy, albo inne przypadkowe cuda. I tak uważam że Opole jest słabe. Mieli trochę farta. Bo przed tą rezerwą taktyczną to zapowiadały się baty.

Gdyby ten wychwalany na początku sezonu Messing przywiózł chociaż z 6 punktów to pewnie byłoby inaczej. Tym razem miał cienkie starty i dupa blada.

Po drugie mecz nudny, kibice tym razem jacyś przymuleni. Zabrałem pierwszy raz nową osobę, ale na szczęście jej się podobało, bo za bardzo nie czaiła o co chodzi z bonusem i że mecz mógł być dużo ciekawszy i że na żylecie zazwyczaj dużo ciekawszy doping. W sumie ten bonus aż tak ważny nie był. Miszkolc przegrało w Pile, więc jest szansa na drugie miejsce. O ile to drugie miejsce też nam jest potrzebne. Przynajmniej w kasie klubowej zaoszczędzili.

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#517 Postautor: Sledzio » 12 lipca 2009, o 20:45

Stereeo pisze:
Czarek pisze:4) Dziwna akcja Karola Barana, który pozostawił Klimka "na pożarcie" zamiast dalej jechać z nim parą i z 5:1 zrobiło się 3:3.


Nie widziales że Baran już dluzej nie mogl wytrzymac tego ze zaraz Klimek spuchnie i wyprzedzą ich obu !? bardzo dobrze zrobił.

Trzeba było holować go a nie zostawia się na pastwę losu. Jak interesuje się żużlem 20 lat to pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Tak jak jesteś z kolegą, bijecie się z jakimiś dwoma chłopkami, nagle twój koleszka nie ma sił to Ty zostawiasz go i uciekasz to tak właśnie na torze wyglądało.

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#518 Postautor: Apocalips » 12 lipca 2009, o 20:48

Gdyby Karol nie minął Rafała to łyknęli by ich obu, przecież Klimek był tak masakrycznie wolny, że ledwo co jechał.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
Remus
Senior
Posty: 654
Rejestracja: 16 czerwca 2009, o 14:11

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#519 Postautor: Remus » 12 lipca 2009, o 20:49

A ktos na poczatku tego watku pisal ze Piszcz nie jest Nam wcale potrzebny by objechac pozadnie Opoloe. Teraz powinien na kolanach do Czestochowy walic. Uwazam ze ten mecz a w szczegolnosci Opole pokazalo Nam jak sie jezdzi oraz Nasze wszystkie bledy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mars
Zawodowiec
Posty: 1344
Rejestracja: 25 listopada 2002, o 19:52

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#520 Postautor: Mars » 12 lipca 2009, o 20:49

Apocalips pisze:Gdyby Karol nie minął Rafała to łyknęli by ich obu, przecież Klimek był tak masakrycznie wolny, że ledwo co jechał.


Zapewne TAK.
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych :lol: :lol:

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#521 Postautor: Davv » 12 lipca 2009, o 20:50

Jak by go holował to i jego by kicneli... Nie Baran tu winny, on jechal ile mogl z Klimkiem. Dobrze, ze chociaz te 3 przywiozl...

Awatar użytkownika
Monter_77
Posty: 127
Rejestracja: 20 sierpnia 2004, o 01:38
Lokalizacja: Z kontenera

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#522 Postautor: Monter_77 » 12 lipca 2009, o 20:50

Zielinski pokrecil kiedystam pare kolek i to mu akurat pomoglo, ze w jednym bieg (na 6) pojechal na tyle dobrze, ze go wygral - interesujace
Jakby Czechowicz... to pewnie nie byloby ZRT i "biegu konia" Zielinskiego

Opole wygralo raptem 2 biegi druzynowo i 4 indywidualnie wiec bylo slabe. Ale slabosc rywala trzeba umiec wykorzystac, dal d.. Wilk wstawiajac do skladu Messinga, dal d.. J. Rempala dajac sie 2 razy przywiezc na 5-1 kelnerom i to na wlasnym torze.
Nie pojdziemy dzis do kina, nie pojdziemy do kosciola, nie pojdziemy do burdelu, serce nas na Montex wola...
Obrazek

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#523 Postautor: Sledzio » 12 lipca 2009, o 20:50

To by wziął, trudno i tak by 3:3 było, a tak spróbować było i ludzie nie byli by wkurzeni po tym biegu.

Awatar użytkownika
MikeMistrz
Senior
Posty: 866
Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#524 Postautor: MikeMistrz » 12 lipca 2009, o 20:54

Tylko Ty jesteś wkurzony ;). Klimek jechał 2x wolniej, bo puszczał tradycyjnie gaz w połowie prostej, więc Baran cudów nie zdziała ;).

Awatar użytkownika
Stereeo
Junior
Posty: 458
Rejestracja: 10 maja 2009, o 22:48
Lokalizacja: Lublin/Czechów

Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30

#525 Postautor: Stereeo » 12 lipca 2009, o 20:54

Sledzio pisze:
Stereeo pisze:
Czarek pisze:4) Dziwna akcja Karola Barana, który pozostawił Klimka "na pożarcie" zamiast dalej jechać z nim parą i z 5:1 zrobiło się 3:3.


Nie widziales że Baran już dluzej nie mogl wytrzymac tego ze zaraz Klimek spuchnie i wyprzedzą ich obu !? bardzo dobrze zrobił.

Trzeba było holować go a nie zostawia się na pastwę losu. Jak interesuje się żużlem 20 lat to pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Tak jak jesteś z kolegą, bijecie się z jakimiś dwoma chłopkami, nagle twój koleszka nie ma sił to Ty zostawiasz go i uciekasz to tak właśnie na torze wyglądało.


nie drogi koleszko to nie jest to samo bo nie walcze o pkt dla druzyny. wg. Ciebie bylo by lepiej aby baran cholował klimka do mety i przypadkiem opolanin jednym atakiem minal by ich dwoch bo baran musial by jechac mega wolno zeby klimka dowiesc. i było by 1:5 i dupa a tak masz 3:3 i sie ciesz.
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.