11.06.2009, Lublin - Krosno
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
dobrze ze nie mieszkasz w rawiczu - tam bylabys na meczu gora dwa razy.nawet ja umieralem z nudow a wybudzał mnie tylko stukot przejazdzajacego pociagu i to bylo bardziej emocjonujace niz wydarzenia na torze. Prawie taka sama nuda jak w Anglii
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Po takich meczach odechciewa się przychodzenia na stadion w Lublinie. Już chyba dawno nie było spokojnie, płynnie przebiegających zawodów w Lublinie. Jak nie karetka w studzience, to polewaczka na tankowaniu. Niech ktoś to w końcu ogarnie bo naprawdę to nie jest już nawet śmieszne. Co miało na celu zaplanowanie rozpoczęcia zawodów na 17.30. Ludzie po pracy czy jak? Trochę późnawo, nie wierzę, że niektórzy po meczu nie chcieli by skoczyć gdzieś na piwko i obejrzeć Wrocław-Zielonka.
Co do zawodników w meczu to uwagi można mieć tylko do Tomicka i Filinowa. Reszta pojechała przyzwoicie lub dobrze. Fajnie, że pokazał się z dobrej strony Hynek. Na takim torze wychodziło objeżdżenie w Anglii. Tomicek to chyba całkowicie zakończył sezon w Lublinie. Nie wiem co się stało z tym chłopakiem. W 1 swoim starcie jak zamknął gaz wywieziony trochę szerzej to już było po Tomicku. Filinow to jakiś amator chyba. Może ma trochę odwagi, ale jeździć to on jeszcze powinien się pouczyć. Jakoś tak kanciasto wszystko mu to idzie. W zasadniczej rundzie dałbym mu jeszcze pojeździć, ale na Play-offy to już chyba za duże ryzyko utraty punktów. Reszta ok. Tylko mam jedno pytanie - co do cholery dzieje się z Rempałą na ostatnich okrążeniach? Wyraźnie słabnie i tego nie da się ukryć. Już sam nie wiem.
Jeśli chodzi o zajście przy płocie, to z moich odgórnych obserwacji wynika, że zaczepki słowne zaczęły się ze strony naszych chłopców w reakcji na głupie okrzyki przyjezdnych. Ogólnie było troszkę śmiesznie, bo nie uważam tego za jakieś gorszące wydarzenie. Ochrona fakt, śmieszna. Widziałem na własne oczy jak przeskakiwali przez ogrodzenie od strony Zygmuntowskich, na oczach jakiegoś ciecia (ochroniarzem nie śmiem go nazwać) bez jego reakcji. Ale jak, ktoś napisał już wcześniej - dzida przez kraty 1 klasa
Co do zawodników w meczu to uwagi można mieć tylko do Tomicka i Filinowa. Reszta pojechała przyzwoicie lub dobrze. Fajnie, że pokazał się z dobrej strony Hynek. Na takim torze wychodziło objeżdżenie w Anglii. Tomicek to chyba całkowicie zakończył sezon w Lublinie. Nie wiem co się stało z tym chłopakiem. W 1 swoim starcie jak zamknął gaz wywieziony trochę szerzej to już było po Tomicku. Filinow to jakiś amator chyba. Może ma trochę odwagi, ale jeździć to on jeszcze powinien się pouczyć. Jakoś tak kanciasto wszystko mu to idzie. W zasadniczej rundzie dałbym mu jeszcze pojeździć, ale na Play-offy to już chyba za duże ryzyko utraty punktów. Reszta ok. Tylko mam jedno pytanie - co do cholery dzieje się z Rempałą na ostatnich okrążeniach? Wyraźnie słabnie i tego nie da się ukryć. Już sam nie wiem.
Jeśli chodzi o zajście przy płocie, to z moich odgórnych obserwacji wynika, że zaczepki słowne zaczęły się ze strony naszych chłopców w reakcji na głupie okrzyki przyjezdnych. Ogólnie było troszkę śmiesznie, bo nie uważam tego za jakieś gorszące wydarzenie. Ochrona fakt, śmieszna. Widziałem na własne oczy jak przeskakiwali przez ogrodzenie od strony Zygmuntowskich, na oczach jakiegoś ciecia (ochroniarzem nie śmiem go nazwać) bez jego reakcji. Ale jak, ktoś napisał już wcześniej - dzida przez kraty 1 klasa
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Mam takie pytanie, czy będzie skrót meczu i pomeczowe wypowiedzi zawodników na mmlublin.pl ? Taki jak np. ten: http://www.mmlublin.pl/8678/2009/5/10/z ... anged=true
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
meesha pisze:Wczoraj niestety nadszarpnięte to wszystko przez paru "kozakow", ktorych niestety na trybunach w Krosnie w niedziele nie zobaczymy, a dzieki ktorym atmosfera na tym meczu raczej nie bedzie taka do jakiej przyzwyczailismy sie jezdzac do Krosna w ostatnich latach
Całe to zamieszanie zostało zainicjowane przez kilku pseudofanów będących po paru
Z okrzyków krośnian przed ich odjazdem zapamiętałam jedynie "Jedzie kozioł na motorze Hej! Hej! Hej !"
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
A ja bym sie nie zdziwiła jakby kibice z Krosna na jutrzejszym meczu nie byli by przyjaźnie nastawieni na naszą "delegację". W całej sytuacji najbardziej zdenerwowali mnie "koledzy", którzy za wszelką cenę starali się podtrzymać atmosferę wymyślając dziwne okrzyki na kibiców z krosna. Lublin umie się bawić..
\m/
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
No taki to juz "urok" wyjazdow, ze nigdy nie ma pewnosci czy nie dojdzie do jakiegos spiecia miedzy kibicami. Jak bedzie jutro przekonamy sie na miejscu. Ja mam nadzieje, ze bedzie OK...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Aganesu pisze:A ja bym sie nie zdziwiła jakby kibice z Krosna na jutrzejszym meczu nie byli by przyjaźnie nastawieni na naszą "delegację". W całej sytuacji najbardziej zdenerwowali mnie "koledzy", którzy za wszelką cenę starali się podtrzymać atmosferę wymyślając dziwne okrzyki na kibiców z krosna. Lublin umie się bawić..
Stalo sie, przykro. Zapomnijmy. A juz na pewno nie uogólniajmy! Jaki Lublin?! 3/4 gości?!
Dajcie spokój. Z tego co poczytałem na forum Krosna to nikt z tych co byli na meczu nie ma pretensji do Lublina. Zdają sobie sprawę, że to był jakiś incydent, było minęło. A Ci z nich co najaktywniej brali w tym udział to i tak pewnie za wiele nie zapamiętają.
Bawcie się dobrze w Krośnie, godnie reprezentujcie Motor, bo póki co nie mamy się czego wstydzić. Aż mi normalnie rym przyszedł do głowy:
"Motorowa wschodnia zgraja, co po Polsce za...". No wiadomo
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Ma Moze ktos do Odsprzedania Program z Wyjazdu Lublina do Krosna Z Rundy Zasadniczej??
