11.06.2009, Lublin - Krosno
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. Ten pierwszy wiadomo - jest gorszy od przepoconych skarpet podprowadzającego, ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny. Brawo Stichauer! Zaangażowanie i dobre wyczucie nieznanego mu przecież toru - jestem pod wrażeniem. Jacek - klasa, Tomasz i K.Baran - dobrze, Klimek - tylko w pierwszym biegu jechał jak na swoim torze, potem było za dużo błędów.
Na plus cały mecz. Bardzo fajne widowisko. Na minus - zachowanie kilku podpitych jednostek z Krosna, którzy to osobnicy (stanowiący zdecydowaną mniejszość sympatycznej krośnieńskiej ekipy) nie mieli za bardzo pomysłu jak spalić skonsumowane trunki i stadionowe kiełbaski. Dobrze, że nie było zadymy.
Na plus cały mecz. Bardzo fajne widowisko. Na minus - zachowanie kilku podpitych jednostek z Krosna, którzy to osobnicy (stanowiący zdecydowaną mniejszość sympatycznej krośnieńskiej ekipy) nie mieli za bardzo pomysłu jak spalić skonsumowane trunki i stadionowe kiełbaski. Dobrze, że nie było zadymy.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Czarek pisze:Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny.
No sory,ale jak mozesz twierdzic,ze jest nieprzydatny dla druzyny po jego jednym biegu?! No bez jaj :] Pierwszy bieg calkiem niezle, a w drugim jechal dobrze,az motocykl odmowil posluszenstwa,przez co nie wyjechal juz potem na tor.
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
KosaRKS pisze:Czarek pisze:Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny.
No sory,ale jak mozesz twierdzic,ze jest nieprzydatny dla druzyny po jego jednym biegu?! No bez jaj :] Pierwszy bieg calkiem niezle, a w drugim jechal dobrze,az motocykl odmowil posluszenstwa,przez co nie wyjechal juz potem na tor.
Przykro mi, ale obserwuję go w kolejnym meczu i owszem pokazał się efektownie w kilku biegach ze słabszymi w danym dniu przeciwnikami efektownie, ale ma BEZNADZIEJNE starty i na dystansie też potrafi się skompromitować (vide: upadki z Miskolcem czy dzisiejszy).
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Generalnie jestem zniesmaczony dzisiejszym meczem. Co z tego, ze wtgrany.
Najwiekszym minusem bylo to co zrobili ludzie z Lublina. Wpadek bylo kilka:
- przygotowanie toru na poczatku spotkania. wyraznie pasowal bardziej gosciom. a to smiganie przy kredzie w 2 biegu wolalo o pomste do nieba. tak maja wygladac atrakcyjne mecze?
- oszczedzanie na ochronie. ktos z klubu powinien za to beknac i tyle. trzeba miec styropian za miast mozgu, zeby ochrone bezpieczenstwa na meczu z taka iloscia swoich i przyjezndnych powierzyc garstce ochroniarzy
gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Najwiekszym minusem bylo to co zrobili ludzie z Lublina. Wpadek bylo kilka:
- przygotowanie toru na poczatku spotkania. wyraznie pasowal bardziej gosciom. a to smiganie przy kredzie w 2 biegu wolalo o pomste do nieba. tak maja wygladac atrakcyjne mecze?
- oszczedzanie na ochronie. ktos z klubu powinien za to beknac i tyle. trzeba miec styropian za miast mozgu, zeby ochrone bezpieczenstwa na meczu z taka iloscia swoich i przyjezndnych powierzyc garstce ochroniarzy
gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Czarek pisze:KosaRKS pisze:Czarek pisze:Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny.
No sory,ale jak mozesz twierdzic,ze jest nieprzydatny dla druzyny po jego jednym biegu?! No bez jaj :] Pierwszy bieg calkiem niezle, a w drugim jechal dobrze,az motocykl odmowil posluszenstwa,przez co nie wyjechal juz potem na tor.
Przykro mi, ale obserwuję go w kolejnym meczu i owszem pokazał się efektownie w kilku biegach ze słabszymi w danym dniu przeciwnikami efektownie, ale ma BEZNADZIEJNE starty i na dystansie też potrafi się skompromitować (vide: upadki z Miskolcem czy dzisiejszy).
Start w 1 odslonie 3 biegu miał dobry, byl 1 po starcie,ale swiece zaliczyl zawodnik z Krosna, w powtórzonym wyscigu Filinov wyszedl lepiej ze startu niz Tomek Rempała. W jego następnym biegu znów coś się stało ze sprzęgłem,bo go nieźle ciągnęło w taśme i musiał się ratować,żeby jej nie dotknąć,przez co miał słabszy start.
Akcja Barana lepsza od tej Schleina z meczu Grudziadz - Ostrow
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
mecz ogolnie mi sie podobał chodź na początku to co się działo na torze troche mnie przerażało nie mogłem sobie jakoś wyobrazić porażki z krosnem, no ale na szczęście chłopaki wygrali. Brawo panie Jacku obiecane 14 pkt w koncu stało się faktem
reszta drużyny też bardzo ładnie. Fajny debiut Hynka oby tak dalej, a akcja Karola Barana w tym biegu z klimkiem to bo prostu palce lizać nie wiem jak on taką prędkość złapał ale ładnie to wyglądało.
PS.
wie ktoś o co się tam napinali ?
PS.
wie ktoś o co się tam napinali ?
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Łoptymista pisze:gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Też nie chcę by żużel przypominał pod względem kibicowskim piłkę, ale do żadnego dymu nie doszło, a tzw. kibole z Lublina w ogóle w tym małym zamieszaniu nie brali udziału. Mam nadzieję, iż ten pierwszy od wielu lat taki przypadek na żużlu w Lublinie będzie jednocześnie ostatnim.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
oprocz blugow, plucia, prob kopania przez kraty i ilus tam troglodytow w koszulkach rks wietrzacych dymu nic nie bylo.
szkoda tylko ze atmosfera przed wyjazdem do krosna stala sie niesmaczna
szkoda tylko ze atmosfera przed wyjazdem do krosna stala sie niesmaczna
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
jak widzialem paru "ochroniarzy" to mi sie sikac chcialo ze smiechu. jeden jakis uposledzony, drugi mial obie rece jak mojej pół, jeden grubas ledwo sie rusza... i oni maja chronic ludzi ?
co do postawy naszych na torze: mimo wygranego meczu jest bardzo, bardzo źle. Krosno nie ma dobrych zawodników, ja wiem ze Kowalczyk jest w formie itp, ale jak mozna tak przegrywać starty. Tomicek nie jedzie nic zero sprzetu, Kiriłowi nie pomaga juz nawet walcznosc na dystansie. Bardzo ładnie JACEK REMPAŁA dzisiaj jechał, był prawdziwym liderem. Tomek u nas po raz kolejny nie wymiata. Baranowi jeszcze bardzo daleko do optymalnej formy, ale moze do play offow da rade
I teraz najważniejsze: czy ktos mi potrafi logicznie wytlumaczyc dlaczego nasi zawodnicy ostatnie luki (szczegolnie w ostatnich biegach) pokonuja lezac na kierownicy ze zmeczenia ? A moze to wina toru ? jesli tak to wypieprzyc na zbity ryj osoby odpowiedzialne za cyrk, ktory nazywa się u nas torem żużlowym. Akcja z zostawieniem na srodku prostej kupy przez ciągnik to juz przegiela pale.
co do postawy naszych na torze: mimo wygranego meczu jest bardzo, bardzo źle. Krosno nie ma dobrych zawodników, ja wiem ze Kowalczyk jest w formie itp, ale jak mozna tak przegrywać starty. Tomicek nie jedzie nic zero sprzetu, Kiriłowi nie pomaga juz nawet walcznosc na dystansie. Bardzo ładnie JACEK REMPAŁA dzisiaj jechał, był prawdziwym liderem. Tomek u nas po raz kolejny nie wymiata. Baranowi jeszcze bardzo daleko do optymalnej formy, ale moze do play offow da rade
I teraz najważniejsze: czy ktos mi potrafi logicznie wytlumaczyc dlaczego nasi zawodnicy ostatnie luki (szczegolnie w ostatnich biegach) pokonuja lezac na kierownicy ze zmeczenia ? A moze to wina toru ? jesli tak to wypieprzyc na zbity ryj osoby odpowiedzialne za cyrk, ktory nazywa się u nas torem żużlowym. Akcja z zostawieniem na srodku prostej kupy przez ciągnik to juz przegiela pale.
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2009, o 21:29 przez tezetomaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Łoptymista pisze:oprocz blugow, plucia, prob kopania przez kraty i ilus tam troglodytow w koszulkach rks wietrzacych dymu nic nie bylo.
szkoda tylko ze atmosfera przed wyjazdem do krosna stala sie niesmaczna
przetrzeźwiej(jak kolwiek to się pisze)
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2009, o 21:30 przez Raczej, łącznie zmieniany 1 raz.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Raczej pisze:przetzieźwiej
i kto to pisze
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Dobry meczyk. Jacek super, ogólnie krajowi seniorzy pojechali dziś na swoim właściwym poziomie. Rafał nieźle, jak na juniora 7 pkt to całkiem fajny wynik. Pozytywny debiut Stichauera, powinien pojechać do Krosna jak najbardziej. O Tomicku wole sie nie wypowiadać, każdy widział co wyprawiał dziś na torze. Natomiast przy takiej jeździe Filinowa, tragiedia to tylko kwestia czasu.
Krajówka taka jak dzisiaj + Hall, Andreas Messing i Jonas i można spokojnie pokusić się o zwycięstwo w Krośnie.
Krajówka taka jak dzisiaj + Hall, Andreas Messing i Jonas i można spokojnie pokusić się o zwycięstwo w Krośnie.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Filip pisze:można spokojnie pokusić się o zwycięstwo w Krośnie.
Nie rozsmieszaj mnie. Jak zdobedziemy bonusa to bedzie sukces.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Bez przesady, to jest impreza masowa, spotykaja sie ludzie z roznych miast kibicujacy innym druzynom wiec normalne , że czasem dochodzi do starcia. Nie wiem o co tam poszlo bo siedzialem po przeciwnej stronie, ale przynajmniej cos sie dzialo w przerwach miedzy biegami. Sport wyzwala emocje ktore musza miec jakies ujscie i to jest sytuacja na stadionach normalna, i zdecydowanie daleka od "dymu" ( czyli burd, walk, wyrywania krzesłek itp) I wybacz, ale dla mnie jakos bardziej przekonujacy jest kibic gotowy nawet walczyc za swoj klub niz śpiewający: "teżecik tez przyjacielem Rzeszowa jest" P. s nie odnosze tego do Ciebie, tylko do tych co swego czasu tak spiewali.
A co do meczu to zdecydowanie na plus J. Rempała i Stichauer. Baran i T Rempała też w miare nieźle. Klimek strasznie nierówny. Ta piątka plus T. Piszcz i mamy niezly sklad do Krosna. Chociaz o bonusa bedzie baaardzo ciezko.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
tezetomaniak pisze:I teraz najważniejsze: czy ktos mi potrafi logicznie wytlumaczyc dlaczego nasi zawodnicy ostatnie luki (szczegolnie w ostatnich biegach) pokonuja lezac na kierownicy ze zmeczenia ? A moze to wina toru ? jesli tak to wypieprzyc na zbity ryj osoby odpowiedzialne za cyrk, ktory nazywa się u nas torem żużlowym. Akcja z zostawieniem na srodku prostej kupy przez ciągnik to juz przegiela pale.
Brak formy to jedno, a Toromistrz to drugie, przecież nie mamy już Toromistrza z prawdziwego zdarzenia!!
A przygotowanie toru = Toromistrz + trener, jacy oni taki Tor, proste
P.S. Dokładnie z taką formą Naszych gwiazd (14,15 bieg -ostatki sił, leżenie na kierownicy) to bonusu nie będzie. Stichauer zaskoczył Wszystkich, BRAWO
- Lumpproletariacki
- Szkółkowicz
- Posty: 201
- Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Trzeba było zobaczyć co się działo, jak kibice z Krosna (swoją drogą skutecznie prowokowali) wsiadali do swojego busa... Debile po obu stronach.
Co do meczu to trochę zawiódł mnie Tomek, kolejny raz pokazał, że nie umie wyprzedzać. Kirił albo jest taki słaby, albo maszyna mu padła. Tomicka pomijam. Z pozostałych zawodników jestem zadowolony. Organizacji i przygotowania toru nawet nie chce mi się komentować...
Co do meczu to trochę zawiódł mnie Tomek, kolejny raz pokazał, że nie umie wyprzedzać. Kirił albo jest taki słaby, albo maszyna mu padła. Tomicka pomijam. Z pozostałych zawodników jestem zadowolony. Organizacji i przygotowania toru nawet nie chce mi się komentować...
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
mam takie pytanie czy dj byl dzis na kacu o co kaman co to za jakies odglosy budzik jakies gwizdy bieda mega szok :////
"I tak pojdziesz do piekla wszyscy pojdziecie do piekla hahahahahahah
"
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Myślę, że po dzisiejszym meczu zarząd klubu powinien wstrzymac zapłatę dla "firmy" ochroniarskiej za bezradność i benadziejność w działaniu, (a właściwie jego brak) przy sektorze gości. Tu trzeba męskiej rozmowy i pożegnać się z pseudo-profesjonalistami z ochrony. Szczęście, że na przepychankach się skończyło. Zawsze Krosnem były sympatyczne mecze, a tu nagle musieli się znaleźć popaprańcy, którym za bardzo przygrzało słońce w bańki
Mam nadzieję, że nie zaważy to na relacjach Lublin - Krosno.
Polacy - planowo
, Tomek trochę słabiej niż przywykliśmy
Kirył F. - jak zwykle - dużo adrenaliny i mało punktów
Hynek S - wykorzystał szansę i trzeba na niego stawiać
Lubos T - (D,D) czyli du.a do kwadratu - zero ambicji w 1 swoim biegu, dziwne że dostał jeszcze drugą szansę, ale sam się pogrążył
DJ Pepe - dzięki za "Manię szybkości"
Mam nadzieję, że nie zaważy to na relacjach Lublin - Krosno.
Polacy - planowo
Kirył F. - jak zwykle - dużo adrenaliny i mało punktów
Hynek S - wykorzystał szansę i trzeba na niego stawiać
Lubos T - (D,D) czyli du.a do kwadratu - zero ambicji w 1 swoim biegu, dziwne że dostał jeszcze drugą szansę, ale sam się pogrążył
DJ Pepe - dzięki za "Manię szybkości"
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
A więc mecz, pomimo, że tor był cały czas ubijany był dosyć ciekawy. Karol Baran może nie każdy start miał dobry, ale jest kozak i tyle
O Jacku Rempała - dobre starty, a jak trzeba było wyprzedzać to to robił. Tomek Rempała, na razie lepiej na wyjazdach niż u nas, ale wynik dobry. Hynek - miłe zaskoczenie na plus. Potem jak się spasował to na prawdę był mocny, aby tak w krośnie na wyjeździe. Rafał Klimek dobrze. Tomicek i Kirył bardzo słabo. Nie wiem, czy Tomiczek miał tak fatalny sprzęt, czy tak frajersko dał się objechać juniorowi, bo na defekt na początku to nie wyglądało. Rusek miał być kozakiem, ale jednak na takim torze sobie nie radzi.
Wygrana niby wysoka, ale o bonusa może być ciężko. Chociaż z drugiej strony tor nie będzie taki twardy jak w Opolu i być może nasi szybciej załapią o co chodzi. A dodatkowo zamiast słabego Howe będzie Hynek, który powinien raczej przywieść więcej niż 3 punkty.
Wydarzenia z kibicami nie komentuję.
Wygrana niby wysoka, ale o bonusa może być ciężko. Chociaż z drugiej strony tor nie będzie taki twardy jak w Opolu i być może nasi szybciej załapią o co chodzi. A dodatkowo zamiast słabego Howe będzie Hynek, który powinien raczej przywieść więcej niż 3 punkty.
Wydarzenia z kibicami nie komentuję.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Te gwizdy,budzik podjuszały kiboli Motoru !
Tragedia, A utworki, spoko - klasyka wiecznie Żywa
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
a wlasnie, co do tego czegos lecacego z glosnikow:
puszczanie jakiegos "Motor Motor" gdzie krzyczy 2-3 typow ? to mialo na celu tylko osmieszenie ? pomijajac te gwizdy
no i brawo za puszczenie kawalka "hymnu" Stali Rzeszów ;] nie ma co.
puszczanie jakiegos "Motor Motor" gdzie krzyczy 2-3 typow ? to mialo na celu tylko osmieszenie ? pomijajac te gwizdy
no i brawo za puszczenie kawalka "hymnu" Stali Rzeszów ;] nie ma co.
-
kamillublin
- Posty: 56
- Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 16:46
- Lokalizacja: TYLKO MOTOR ! ! !
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
garsija pisze:gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Bez przesady, to jest impreza masowa, spotykaja sie ludzie z roznych miast kibicujacy innym druzynom wiec normalne , że czasem dochodzi do starcia. Nie wiem o co tam poszlo bo siedzialem po przeciwnej stronie, ale przynajmniej cos sie dzialo w przerwach miedzy biegami. Sport wyzwala emocje ktore musza miec jakies ujscie i to jest sytuacja na stadionach normalna, i zdecydowanie daleka od "dymu" ( czyli burd, walk, wyrywania krzesłek itp) I wybacz, ale dla mnie jakos bardziej przekonujacy jest kibic gotowy nawet walczyc za swoj klub niz śpiewający: "teżecik tez przyjacielem Rzeszowa jest" P. s nie odnosze tego do Ciebie, tylko do tych co swego czasu tak spiewali.
100% racji kolego ! tak samo z napinka wśród was "kibiców'' na Falubaz watpie żeby ktos z was odwazyl sie zaśpiewac zdechł pies Falubaz jakby kibice z zielonej zawitali na stadion
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2009, o 22:02 przez kamillublin, łącznie zmieniany 1 raz.
TYLKO MOTOR ! ! !
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Nie wiem o co tam poszlo bo siedzialem po przeciwnej stronie, ale przynajmniej cos sie dzialo w przerwach miedzy biegami.
nastepnym razem idz na srodek stadionu i walcz z jakims duzym tygrysem. wiesz jak bedzie fajnie dla ludzi ze cos moga obejrzec miedzy biegami ? O.o
Lumpproletariacki pisze:Trzeba było zobaczyć co się działo, jak kibice z Krosna (swoją drogą skutecznie prowokowali) wsiadali do swojego busa... Debile po obu stronach.
rozwiniesz jakoś ? byłbym wdzięczny ; )
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2009, o 22:03 przez tezetomaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Zacznijmy od tego, kto zaczął. Nie nasi zaczęli pierwsi na nas Krośnian wrzucać, tylko to przyjezdni od początku mieli wiele do powiedzenia przez kraty. K*rwy pokonamy, albo Kozły wy*uchamy (jeśli mnie słuch nie mylił). To oni pluli na nasz sektor, a to naszych podburzyło. Jeszcze do tego szlag ich trafił, jak zobaczyli, że nasi piją piwo w czasie meczu.
Niech, więcej nie piją, bo to im tylko szkodzi. W końcu z nudów zaczęli się sami lać ;]
Ale śmiem twierdzić, że nasi też się nie popisali, choć ta dzida przez kraty miód malina
Niech, więcej nie piją, bo to im tylko szkodzi. W końcu z nudów zaczęli się sami lać ;]
Ale śmiem twierdzić, że nasi też się nie popisali, choć ta dzida przez kraty miód malina