10.05.2009, Lublin -Piła

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#276 Postautor: JAG » 11 maja 2009, o 17:31

meesha pisze: no nie, kobieta mnie wyprzedzila :wink:


Meesha nastepnym razem ty wygrasz bieg;)
:),czasami :(

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#278 Postautor: JAG » 11 maja 2009, o 17:48

wydaje mi sie ze pomysl tego spotkania wynikł w ostatniej chwili... stad zadnej wzmianki w gazetach. nastepnym razem bedzie lepiej;) o ile bedzie faktycznie nastepny raz...
:),czasami :(

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#279 Postautor: Torsen » 11 maja 2009, o 20:26

harry pisze:gdybym ukradkiem nie śledził wyniku tylko przeczytał komentarze co poniektórych na naszym forum, to doszedłbym do wniosku, że dzisiaj mecz przegraliśmy. No brak słow.
harry pisze:I dzisiejszych tych kilka pierwszych biegów nie ma prawa sie więcej zdarzyć. Wszyscy muszą być maksymalnie skoncentrowani, sprzęt wyrychtowany i gonić dziadów. A jak nie to samemu się zostanie dziadem.(...)
Taki Świst nie miał prawa zrobić tyle punktów
Harry, to powyżej to najwyraźniej należąca do klasyki tego forum zgoda w trybie polemicznym.
Nie wiem, czy mam brać do siebie Twoje i innych słowa, chociaż nie zauważyłem, żebym marudził, szczególnie z powodu wyniku meczu. Zwycięstwo jak zwycięstwo, fajnie, że jest i fajnie, że czasem było na co popatrzeć. A że forma Jacka jest ostatnio popularnym tematem, to się wypowiadam. I powtarzam: miał wczoraj do pokonania jednego faceta. Jeśli nadal ma sportową ambicję - a wierzę, że ma - to od kilku dni z pewnością nie myślał o niczym innym, tylko o tym, jaką przyjemność sprawi mu pokonanie Śwista. Bo bracia Szymko i Aleksiej Charczenko raczej mu się po nocach nie śnili. A Świst przewiózł go jak młodzika, o długość prostej.
Gdyby u siebie Jacek Rempała miał problemy z wyżej wymienionymi, to z pewnością w ogóle nie byłoby tematu. Ponieważ jednak "parasoli" utrzymuje (w Lublinie) za sobą, a przegrywa z każdym, z kim teoretycznie może przegrać, to jest temat do dyskusji.
Jacek miał robić różnicę, a jej nie robi. Wygrywa tylko to, co musi wygrać (u siebie) i przegrywa wszystko, co może przegrać. Jest jak J. Dudek na mistrzostwach świata w Korei i Japonii.
Gelo pisze:ludzie opanujcie sie - przegral z bardzo szybkim w tym sezonie Świstem - to zaden wstyd.
Przegrał o całą prostą, w pierwszym starcie, u siebie - moim zdaniem to jednak wstyd. Świst też nie krył zadowolenia, gestykulując w stronę trybun. Poza tym, Jacek miał u nas odgrywać identyczną jak on rolę, rolę pewniaka, dlaczego więc szukać jakichś "okoliczności łagodzących" dla jego porażki ze Świstem? Przegrał z równym sobie, czy wręcz został przez niego upokorzony.
Gelo pisze:Robi swoje
Nie robi swojego.
Flint pisze:
Torsen pisze:Dla mnie Jacek jest kompletnie nieprzekonujący. Rozprowadzenie Messinga przeciwko Szymce i Charczence, jeśli kogoś podnieca, to ja już nie poradzę. Dziś miał jednego przeciwnika i poległ z kretesem.

Dla porównania. Weź sobie obczaj z kim przegrywali inni zawodnicy, a dopiero później zabieraj głos na temat Jacka.;]
Pozwolisz, że głos będę zabierał bez Twojej łaskawej zgody, w sposób i w kolejności, jakie uznam za stosowne.

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#280 Postautor: Flint » 11 maja 2009, o 20:38

Davv pisze:
Flint pisze:To, że Ty masz niewielkie pojęcie o żużlu i myślałeś, że Jacek będzie liderem, to w sumie się nie dziwię, że teraz płaczesz po każdym meczu. Jakby był taki dobry to uwierz mi, ale w II lidze by nie jeździł...

RadeKars pisze:Kto sie spodziewal ze Baran bedzie robil same komplety?

Ja. 8)


Normalnie prorok.

No coś w ten deseń.^^

Davv pisze:Wiedziałeś, że Rempała nie będzie liderem,

2007
(1,0,1*,0)
(0,1,0,0)
(1,0,1,1)
(0,1,0)
(D,0,0)
(0,0,1*)

2008
(1,0,1)
(0,0,1,1)
(1,2,0,0,2)
(0,0,0)

Wiesz co to? To wszystkie wyjazdowe występy Jacka z ostatnich dwóch lat.

Dla równowagi.
2007
(1,3,0,1)
(3,3,0,2,1)
(3,1,3,2*,1*)
(0,0)

2008
(3,1,D,2,2)
(3,2,2,3,2,0)
(3,2,2,0,3)
(0,D,D)
(2,0,3,0,0)
(3,0,1,2,2,1*)
(1,2,0,0)
(3,2,2,0,2)
To punkty z Tarnowa.

Widzisz różnicę? Porównaj to teraz z obecnymi wynikami. Jest podobieństwo? Dodaj do tego, że Jacek ma już 38, a nie 37 lat. Nie każdy jest przecież Huszczą, czy Jankowskim. Czasu nie zatrzymasz. Wyniki z przebiegu całego sezonu będą iść już tylko w dół. Taki sport.;] Zarejestrowałbym się na forum wcześniej, to bym Ci o tym wcześniej napisał.;]

davv pisze:że Baran będzie walił same "3", to może podaj punktację z Opola i będzie po kłopocie.

Dla samego Barana się tu zarejestrowałem.;] Tyle tylko, że już mniej więcej wiem, co się u was dzieje i jak czasem czytam jakieś głupoty, to nie potrafię przejść obojętnie. Karol to kozak i będzie już liderem Lublina do końca.;]

davv pisze:Jeśli chodzi o Jacka to 99,9999999 % tego forum i nie tylko typowało go na lidera. Zresztą on sam się na niego typował.

Pewnie bardzo chciał, ale czasem już się po prostu nie daje rady.;] Życie...

Davv pisze:Co jak co ale sylwetki Śwista i Rempały troszkę się różnią :lol: :lol: :lol:

To ja odbiję piłeczkę.
Obrazek
Właśnie tak powinien jeździć lider mentalny..

davv pisze:Tylko jeden fachowiec się wyłamał. Cóż za wiedza i intuicja.

Kozaczek. 8)

Torsen pisze:Pozwolisz, że głos będę zabierał bez Twojej łaskawej zgody, w sposób i w kolejności, jakie uznam za stosowne.

Rób jak chcesz, ale jak dalej będziesz obczajał to w swojej kolejności to wciąż będziesz wrzucał, że Jacek jeździ do dupy robiąc 10+1 w czterech startach.^^

Torsen pisze:Przegrał o całą prostą, w pierwszym starcie, u siebie - moim zdaniem to jednak wstyd. Świst też nie krył zadowolenia, gestykulując w stronę trybun.

Sugerujesz więc, że Świst był wkurzony, bo Jacek zamiast z nim walczyć, to przyjechał daleko za nim? :o
Tak. Na bank w Świście aż się gotowało z tego powodu. :lol:

Torsen pisze:Jeśli nadal ma sportową ambicję - a wierzę, że ma - to od kilku dni z pewnością nie myślał o niczym innym, tylko o tym, jaką przyjemność sprawi mu pokonanie Śwista.

Tak. Myślał o tym nawet na klopie.
Gościu opanuj się. Żużel to nie całe życie.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#281 Postautor: sadychor » 11 maja 2009, o 20:47

Kalhorn pisze:(...)Także lepiej wystawić tego Michaluka na "rowerze" i niech zrywa taśmę(...)

Madrego to i czasem milo poczytac :mrgreen:
harry pisze:A tak na marginesie cos dawno nie czytałem i nie widziałem Łoptymisty. Wie ktoś co z nim czy ja już ślepnę?

Zyje, odbiera telefony, rozmawia, czyta forum. Dlaczego sie nie pojawia i nie daje glosu nie wiem bo nie pytalem. Ale znajac zycie wroci. Jak dzuma czy trad.
Poczatek meczu nerwowo-pechowy, potem wszystko zagralo. Team przygotowal sie bardzo solidnie i za to naleza sie brawa. Kazdy dorzucil swoje i o to chodzi w sportach druzynowych.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#282 Postautor: mustafa » 11 maja 2009, o 20:51

Torsen pisze:Nie robi swojego.


Flint pisze:Weź sobie obczaj z kim przegrywali inni zawodnicy, a dopiero później zabieraj głos na temat Jacka.;]


To ja jeszcze raz na ten temat, i ostatni raz :)

Torsen... mnie i innym tutaj chodzi o niewłaściwy stosunek krytyki Jacka do tego jak wypada na tle naszej drużyny drużyny. Oczywiste jest to że każdy liczył że na wyjazdach Jacek będzie robił po 10 - 12 punktów ( choć dopiero był 1 mecz wyjazdowy ). Przesadą jest jednak to, że niektórym ten uraz oraz uprzedzenie do Jacka przesłania wpadki oraz jazdę w kratkę innych naszych zawodników, począwszy od Andreasa, poprzez Kiryla, a skończywszy na Tomku. Nie wiem, czy ten 5+2 w Rawiczu to były cenne punkty Jacka, czy byle jakie, ale fakty są takie że w dwu meczach pojechał 4 starty, a i tak ma najwyższą średnią w naszej drużynie.
Pewnie już niedługo tą średnią przebije Karol Baran, ale z tego powodu tylko i wyłącznie należy się cieszyć.

Red_Bullet
Posty: 14
Rejestracja: 26 czerwca 2005, o 22:12

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#283 Postautor: Red_Bullet » 11 maja 2009, o 20:57

Czy ktoś mi może powiedzieć, dlaczego przy wejściu oderwano nam ten fragment biletu na którym był numer? Była loteria i coś tam można było wygrać. Takie sytuacje nie powinny się zdarzać. Mecz bardziej widowiskowy od tego z Miszkolcem. Kto nie widział niech żałuje.

PS. Czy czepianie się Jacka Rempały to jakaś świecka tradycja?? Bo co temat to czytam że powinien wylecieć ze składu.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#284 Postautor: Torsen » 11 maja 2009, o 21:28

Flint pisze:
Torsen pisze:Pozwolisz, że głos będę zabierał bez Twojej łaskawej zgody, w sposób i w kolejności, jakie uznam za stosowne.

Rób jak chcesz, ale jak dalej będziesz obczajał to w swojej kolejności to wciąż będziesz wrzucał, że Jacek jeździ do dupy robiąc 10+1 w czterech startach.^^
Na temat jego punktówki się nie wypowiadałem, napisałem tylko że ze swojego występu nie powinien być specjalnie zadowolony, ponieważ pokonał kelnerów, a od jedynego gościa, z którym mógł przegrać, zebrał solidne lanie - u siebie, w pierwszym starcie, bez próby toru. Ciągle więc polemizujesz sam ze sobą, ewentualnie z kimś innym, ale na pewno nie ze mną. Nie cytuj zatem moich wpisów, bo wprowadzasz zamieszanie.

Flint pisze:
Torsen pisze:Przegrał o całą prostą, w pierwszym starcie, u siebie - moim zdaniem to jednak wstyd. Świst też nie krył zadowolenia, gestykulując w stronę trybun.

Sugerujesz więc, że Świst był wkurzony, bo Jacek zamiast z nim walczyć, to przyjechał daleko za nim? :o
Tak. Na bank w Świście aż się gotowało z tego powodu. :lol:
Niczego takiego nie sugeruję i nie wiem, gdzie to wyczytałeś. Widocznie gestykulacja kojarzy Ci się wyłącznie z pokazywaniem środkowego palca.
Świst wyraźnie dokazywał po przywiezieniu Jacka.

Flint pisze:
Torsen pisze:Jeśli nadal ma sportową ambicję - a wierzę, że ma - to od kilku dni z pewnością nie myślał o niczym innym, tylko o tym, jaką przyjemność sprawi mu pokonanie Śwista.

Tak. Myślał o tym nawet na klopie.
Gościu opanuj się. Żużel to nie całe życie.
Chodziło mi o myślenie w kontekście meczu, czy żużla. Przepraszam, że nie wziąłem pod uwagę, że wytłuszczone przez Ciebie zdanie można potraktować w 100% dosłownie.

mustafa pisze:Torsen... mnie i innym tutaj chodzi o niewłaściwy stosunek krytyki Jacka do tego jak wypada na tle naszej drużyny drużyny.
Po pierwsze, Jacek sam prowokuje, polemizując "z forumowiczami" w mediach i pajacując po zlaniu u siebie słabego Miskolca.
Po drugie, w jego przypadku łatwiej porównać przedsezonowe założenia do tego, co udaje mu się osiągnąć - bo były to założenia maksymalistyczne. W pewnym sensie, każda jego porażka narusza te założenia, skoro miał robić "komplety".
Po trzecie, argument w stylu "a u was to Murzynów biją" nie robi na mnie wrażenia.
Po czwarte, nie mam nic do Jacka i co do ostatniego meczu w jego wykonaniu mam tylko jedno zastrzeżenie i jest to zastrzeżenie, z którym nikt pozostający w nie zakłóconym kontakcie z rzeczywistością obiektywną nie będzie polemizował: Jacek przegrał z liderem przyjezdnych o całą prostą, w pierwszym starcie, kiedy jego przeciwnik od lat nie przejechał okrążenia lubelskiego toru. To fakty. Oczywiście, dla wyniku całego spotkania nie ma to żadnego znaczenia, więc można na to położyć lachę i cieszyć się z wyniku, tylko że rozmawiamy akurat o występie Jacka.
mustafa pisze:fakty są takie że w dwu meczach pojechał 4 starty, a i tak ma najwyższą średnią w naszej drużynie.
Mniejsza liczba startów nie obniża mu średniej, tylko podwyższa, bo jest w mianowniku :)
Poza tym, nie zapominaj, że statystycznie rzecz biorąc, krowa i wróbel mają po trzy nogi.

Awatar użytkownika
gizmo
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, o 21:13

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#285 Postautor: gizmo » 11 maja 2009, o 21:31

No wlasnie odnosnie biletu to wszyscy w okół mnie mieli urwany fragment biletu na którym zapewne (gdyz nie wiem tego na 100%) był jego numer. Jak ktos ma dojscie do szefów niech przekaze im aby ci co sprawdzają bilety urywali je w innym miejscu albo oddawali urwany fragment :| No chyba ze jedną nagrodę przewidujemy na cały sezon... :-]
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#286 Postautor: Flint » 11 maja 2009, o 21:42

Torsen pisze:Na temat jego punktówki się nie wypowiadałem, napisałem tylko że ze swojego występu nie powinien być specjalnie zadowolony, ponieważ pokonał kelnerów, a od jedynego gościa, z którym mógł przegrać, zebrał solidne lanie - u siebie, w pierwszym starcie, bez próby toru.

Czyli tak jak Messing, Tomek RemPała, Hall, Klimek... Czyli wszyscy poza Baranem.

Dlaczego piszesz więc tylko i wyłącznie o Jacku, że nie powinien być zadowolony ze swojego występu? On przynajmniej później nie przegrał już z nikim innym a z resztą wspomnianych zawodników przeze mnie już tak kolorowo nie było. Ty jednak jedziesz po Jacku a o reszcie ani słowa. To już jest zboczenie, a to już trzeba piętnować. 8)

Torsen pisze:Ciągle więc polemizujesz sam ze sobą, ewentualnie z kimś innym, ale na pewno nie ze mną.

W takim razie dlaczego mi odpisujesz? :o

Torsen pisze:
Flint pisze:Sugerujesz więc, że Świst był wkurzony, bo Jacek zamiast z nim walczyć, to przyjechał daleko za nim? :o
Tak. Na bank w Świście aż się gotowało z tego powodu. :lol:
Niczego takiego nie sugeruję i nie wiem, gdzie to wyczytałeś.

O tutaj:
Przegrał o całą prostą, w pierwszym starcie, u siebie - moim zdaniem to jednak wstyd. Świst też nie krył zadowolenia, gestykulując w stronę trybun.

Napisałeś "też", więc któryś z nas,albo Ty, albo ja będzie się musiał podszkolić z polskiego.^^

Torsen pisze:Chodziło mi o myślenie w kontekście meczu, czy żużla. Przepraszam, że nie wziąłem pod uwagę, że wytłuszczone przez Ciebie zdanie można potraktować w 100% dosłownie.

Wiesz. Było tak fajne, że aż musiałem coś dodać od siebie.;f
Ostatnio zmieniony 11 maja 2009, o 21:44 przez Flint, łącznie zmieniany 1 raz.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#287 Postautor: mustafa » 11 maja 2009, o 21:43

Torsen pisze:Mniejsza liczba startów nie obniża mu średniej, tylko podwyższa, bo jest w mianowniku :)


Zgadza się :) ale weź pod uwagę, że Jacek miał wtopy w pierwszych biegach, gdzie był nie spasowany, jak i w Rawiczu ( nie widziałem, ale sam mówił w wywiadzie ), jak i u nas na Pile, gdzie wyraźnie było widać że jego pierwszy start był wyraźnie gorszy niż kolejne. No szkoda, że nie pojechał w ostatnim biegu, aby mógł dać ripostę Świstowi, no ale załóżmy oszczędność.

Więc jestem przekonany, że jakby w tych obu meczach pojechał w 5 startach to średnia poszłaby jeszcze na plus, a po drugie w punktach by ładniej wyglądało, co odebrało by głos jego "krytykantom" :) Bo niektórzy chcieliby 14 punktów w 4 startach ;)

dobra, skończmy już ten temat, bo tak można bez końca. :)

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#288 Postautor: mustafa » 11 maja 2009, o 22:41

Jeszcze tak dodam...

Często tutaj nadużywane jest słowo "Kelnerzy". Dla żużlowca słowo obraźliwe, a mi się kojarzy ze słowem "wieśniak".

Wychodzi na to, że w 2giej lidze jest 5 - 6 zawodników ( z Aldenem i Gustafssonem na czele ), reszta to wieśniaki.
I normalnie wstyd, że Jacek w ogóle się z takimi zadaje. Jednak każdy żużlowiec ma swoją ambicję i ochotę na wygrywanie, a wielu przychodzi do drugiej ligi , aby się odbudować.
Przykładem jest np. Karol Baran, który przed sezonem uważany był za zapchaj-dziurę ( gdzie ja jako nieliczny mówiłem "jeszcze zobaczycie" ;) )...
I takich Karolów Baranów jest pewnie tutaj więcej, więc nie rozumiem dlaczego zdobycze punktowe Jacka są tak bardzo ujmowane. Druga liga jest silniejsza niż kilka lat temu, a każdy zawodnik chce się pokazać jak najlepiej, więc takie gadanie, że punkty Jacka nic nie znaczą jest trochę nie na miejscu.

Awatar użytkownika
Perez
Trener
Posty: 5007
Rejestracja: 8 marca 2009, o 21:08
Lokalizacja: Lubartów

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#289 Postautor: Perez » 11 maja 2009, o 22:41

Nie wszyscy byli na meczu a nawet ci co byli to myśle ze chcieli by XV bieg zobaczyc jeszcze raz więc prosze bardzo: http://www.sendspace.pl/file/tW6KcjSv/

Jakosc mysle ze w miare, nagrywane przez mojego jednego z dwoch kolegów którzy byli pierwszy raz na żużlu wiec cudów nie ma :P. Ale juz są chętni pojechać na nastepny mecz z wilkami z krosna ;]
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#290 Postautor: Cooper » 11 maja 2009, o 23:07

sting126 pisze:Moim zdaniem to spotkanie bylo malo rozreklamowane przede wszystkim. Czemu nie ma o nim wzmianki w gazecie MM Lublin? Najlepiej z mapka jak dotrzec do RagnaRock bo dla osoby udajacej sie tam po raz pierwszy nie jest to latwe. No i Mario powinien ta informacje powtorzyc kilka razy.


Spotkanie bylo dobrym pomyslem, ale kto to wymyslil by robic je w lokalu gdzie nie ma telewizji???? Byla ekstraliga o 18:30, mysle, ze bardzo fajnie byloby obejrzec mecz w towarzystwie zawodnikow i trenera. A i atmosfera by sie szybciej nakrecila.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#291 Postautor: JAG » 11 maja 2009, o 23:19

no lokal był taki troche nie tego...bardzo szkoda ze nie było mozliwosci obejrzenia speedwaya w tv...
:),czasami :(

Awatar użytkownika
Jcob
Senior
Posty: 597
Rejestracja: 12 marca 2008, o 00:01
Lokalizacja: Lublin

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#292 Postautor: Jcob » 11 maja 2009, o 23:33

Dlatego trzeba będzie jakoś napomknąć, żeby następne spotkanie pomeczowe zrobili w Tifosi:) Chyba, że znajdzie się lepszy lokal na tego typu spotkanie.
"Hans Nielsen, niczym taka dobra kwoka, czuwająca nad swym kurczęciem."

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#293 Postautor: kilar » 11 maja 2009, o 23:58

Perez pisze:Nie wszyscy byli na meczu a nawet ci co byli to myśle ze chcieli by XV bieg zobaczyc jeszcze raz więc prosze bardzo: http://www.sendspace.pl/file/tW6KcjSv/

Jakosc mysle ze w miare, nagrywane przez mojego jednego z dwoch kolegów którzy byli pierwszy raz na żużlu wiec cudów nie ma :P. Ale juz są chętni pojechać na nastepny mecz z wilkami z krosna ;]

Wyscig pierwsza klasa. Choc dla mnie z perspektywy prostej wygladal jeszcze lepiej 8)

Spytaj sie Twojego kolegi, dlaczego fala na luku gasnie ;) Jak nie bylo wyniku z Lodzia, to 3 razy dookola stadionu poszla, jak jest wynik, to na luku juz z 5 osob zrobi i tyle 8)

Awatar użytkownika
Perez
Trener
Posty: 5007
Rejestracja: 8 marca 2009, o 21:08
Lokalizacja: Lubartów

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#294 Postautor: Perez » 12 maja 2009, o 09:19

kilar pisze:Wyscig pierwsza klasa. Choc dla mnie z perspektywy prostej wygladal jeszcze lepiej 8)

Spytaj sie Twojego kolegi, dlaczego fala na luku gasnie ;) Jak nie bylo wyniku z Lodzia, to 3 razy dookola stadionu poszla, jak jest wynik, to na luku juz z 5 osob zrobi i tyle 8)


Wiadomo na żywo to w ogole lepiej wyglądało a na łuku to juz w ogole... 8)

Co do Fali to dokładnie tak jak napisałes z łodzią tez byłem i pamiętam 80% ludzi na stadionie robiło fale w tym ja :P, ostatnio ja wstawałem a co do kolegow to szczerze mowiac im sie dupy nie chciało ruszyc nastepnym razem postaram sie ich zmobilizować a reszty kibiców nie znam to nie wiem czego nie chcialo im sie podniesc czterech liter podnosili je tylko po wygranym biegu klaszcząc :?
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#295 Postautor: Torsen » 12 maja 2009, o 10:36

Flint pisze:
Torsen pisze:Na temat jego punktówki się nie wypowiadałem, napisałem tylko że ze swojego występu nie powinien być specjalnie zadowolony, ponieważ pokonał kelnerów, a od jedynego gościa, z którym mógł przegrać, zebrał solidne lanie - u siebie, w pierwszym starcie, bez próby toru.

Czyli tak jak Messing, Tomek RemPała, Hall, Klimek... Czyli wszyscy poza Baranem.

Dlaczego piszesz więc tylko i wyłącznie o Jacku, że nie powinien być zadowolony ze swojego występu?
Już to wyjaśniałem - bo występy Jacka łatwiej skonfrontować z przedsezonowymi założeniami. Do T. Rempały, jak pamiętam, podchodzono raczej sceptycznie, nadzieje na dobrą jego jazdę wiążąc wyłącznie z tym, że będzie w jednej drużynie z Jackiem. W pewnym sensie jego jazda jest pozytywnym zaskoczeniem, przede wszystkim dzięki wyjazdowemu występowi w Rawiczu, gdzie natłukł punktów, bo tutaj też jakoś szału nie robi - punktówka zgodna z oczekiwaniami, ale słusznie ktoś zauważył, że chyba nie wyprzedził tu jeszcze na trasie ani jednego zawodnika i jedzie jedną ścieżką, więc jakoś zaufania, przynajmniej mojego, za bardzo nie wzbudza. W każdym razie, nie sądzę, by ktokolwiek oczekiwał od niego regularnego łojenia liderów przeciwnych drużyn - jak od Jacka, szczególnie w Lublinie. I masz całe wytłumaczenie. Zapewniam, że nie ma w tym żadnych uprzedzeń, ani złośliwości.
Pozostałych wymienionych naprawdę trudno krytykować za porażkę ze Świstem.
On przynajmniej później nie przegrał już z nikim innym a z resztą wspomnianych zawodników przeze mnie już tak kolorowo nie było. Ty jednak jedziesz po Jacku a o reszcie ani słowa. To już jest zboczenie, a to już trzeba piętnować. 8)
Gdyby jeszcze z kimś przegrał, to by się skompromitował.
Co do pozostałych, to np. Baran pojechał świetnie, ale to wszyscy widzieli, więc pisanie o tym właściwie nie ma sensu. Forum służy do dyskusji, a nie pisania oczywistości. Czy ktoś w ogóle odpowiedziałby na taki wpis?
Nie uważam, żebym "jechał po Jacku" i nie sądzę, byś zdołał mi to udowodnić. To jest po prostu krytyczna ocena, do której mam prawo, tym bardziej, że ją uzasadniam faktami. Nikt jeszcze na temat tego uzasadnienia się nie zająknął (poza Gelem, który twierdzi, że porażka ze Świstem to żaden wstyd, a moim zdaniem to zależy dla kogo, gdzie i kiedy).
Torsen pisze:
Flint pisze:Sugerujesz więc, że Świst był wkurzony, bo Jacek zamiast z nim walczyć, to przyjechał daleko za nim? :o
Tak. Na bank w Świście aż się gotowało z tego powodu. :lol:
Niczego takiego nie sugeruję i nie wiem, gdzie to wyczytałeś.

O tutaj:
Przegrał o całą prostą, w pierwszym starcie, u siebie - moim zdaniem to jednak wstyd. Świst też nie krył zadowolenia, gestykulując w stronę trybun.

Napisałeś "też", więc któryś z nas,albo Ty, albo ja będzie się musiał podszkolić z polskiego.^^
Ze słowa "też", Twoim zdaniem, wynika, że "Świst był wkurzony"? Czy wcześniej jest gdzieś mowa o wkurzeniu? Nieważne z resztą - wiem, co piszę. Kiedyś mógłbym się z Tobą przekomarzać na ten temat przez tydzień, ale dziś już chyba za stary jestem.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#296 Postautor: Flint » 12 maja 2009, o 12:20

Torsen pisze:Już to wyjaśniałem - bo występy Jacka łatwiej skonfrontować z przedsezonowymi założeniami.

Należy dodać, że to były Twoje założenia (no i może Jacka, ale o tym już napisałem, że na bank, tym liderem chciał być, ale czasu już nie oszuka.;]). Wkleiłem Ci wyniki Jacka z ostatnich dwóch sezonów jeśli nie potrafisz z nich niczego wyciągnąć, to należałoby zakończyć jakąkolwiek dyskusję, bo nie będzie ona miała najmniejszego sensu.

Torsen pisze:Do T. Rempały, jak pamiętam, podchodzono raczej sceptycznie, nadzieje na dobrą jego jazdę wiążąc wyłącznie z tym, że będzie w jednej drużynie z Jackiem.

Tyle tylko, że jak Tomek RemPała jeździł w Rzeszowie, to tamtejsi kibice byli podjarani jego występami. Twierdzili nawet, że zajebiście nadaje się na drugą linię w ekstralidze. Konflikt z Półtorak, odchodzi do Gniezna i jedzie jedną wielką kupę. Jakby wszystkie przedsezonowe oczekiwania się sprawdzały, to po jakiego grzyba chodziłbyś na żużel, skoro wszystkie punkty znałbyś już przed wyjściem z domu?

Torsen pisze:W każdym razie, nie sądzę, by ktokolwiek oczekiwał od niego regularnego łojenia liderów przeciwnych drużyn - jak od Jacka, szczególnie w Lublinie.

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Świst od początku sezonu jest w gazie. Ba! Pod względem średniej biegopunktowej jest na drugim miejscu w całej lidze. Skoro wg Ciebie powinien w Lublinie dymać Śwista bez pierdnięcia, to pisz od razu, że wymagasz od Jacka samych kompletów na torze przy al. Zygmuntowskich (no bo skoro ma wygrywać z drugim zawodnikiem w lidze, to rozumiem, że z resztą też). Jedyne punkty, które może stracić to te z Gustafssonem, bo on jest liderem pod względem średniej. :lol:

Torsen pisze:Gdyby jeszcze z kimś przegrał, to by się skompromitował.

Przecież dla Ciebie to już porażka ze Świstem, to już powód do wstydu, ale przyznam, że nie mam pojęcia ile wg Ciebie dzieli poczucie wstydu od kompromitacji. :mrgreen:

Torsen pisze:Co do pozostałych, to np. Baran pojechał świetnie, ale to wszyscy widzieli, więc pisanie o tym właściwie nie ma sensu.

Świetny występ Barana widzieli wszyscy, ale porażkę Rempały ze Świstem widziałeś tylko Ty. 8)

Torsen pisze:Forum służy do dyskusji, a nie pisania oczywistości.

Najgorsze jest to, że Ty mnie zmuszasz do pisania tych oczywistości. Dla mnie to oczywiste, że Jacek ma już 38 lat, że bliżej mu już do końca niż do początku, że w ostatnich dwóch sezonach jego startów ekstralidze na wyjazdach tylko dwukrotnie przyjechał na drugiej pozycji. Wbij sobie w dynię, że Jacek jest już po prostu za stary na to, by robić komplety na wszystkich drugoligowych torach. Jedzie na tyle na ile go stać więc albo się do tego przyzwyczaisz i to w końcu zaakceptujesz, albo będziesz zrzędził już do końca sezonu. Twój wybór.;]

Torsen pisze:Ze słowa "też", Twoim zdaniem, wynika, że "Świst był wkurzony"? Czy wcześniej jest gdzieś mowa o wkurzeniu?

Napisałeś, że dla Ciebie to powód do wstydu i że Świst też był niezadowolony. Stwierdziłem więc, że ty byłeś zły i Świst też. :mrgreen:

Torsen pisze:Nieważne z resztą - wiem, co piszę.

Nie mówię, że nie wiesz co piszesz tylko, że źle dobrałeś słowa. 8)

Torsen pisze:Pozdrawiam.

A i ja również.;]
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#299 Postautor: ravajas » 12 maja 2009, o 15:59

Flint pisze:Świetny występ Barana widzieli wszyscy, ale porażkę Rempały ze Świstem widziałeś tylko Ty. 8)


Ja też widziałem. Było to dokładnie w drugim biegu niedzielnego meczu. Świst zakończył jazdę, gdy Jacek minął szczyt drugiego wirażu. Halooo... rozmawiamy o faktach, a nie o ich interpretacji.

r


flint pisze:Najgorsze jest to, że Ty mnie zmuszasz do pisania tych oczywistości. Dla mnie to oczywiste, że Jacek ma już 38 lat, że bliżej mu już do końca niż do początku, że w ostatnich dwóch sezonach jego startów ekstralidze na wyjazdach tylko dwukrotnie przyjechał na drugiej pozycji. Wbij sobie w dynię, że Jacek jest już po prostu za stary na to, by robić komplety na wszystkich drugoligowych torach. Jedzie na tyle na ile go stać więc albo się do tego przyzwyczaisz i to w końcu zaakceptujesz, albo będziesz zrzędził już do końca sezonu. Twój wybór.;]


Jackowi to powiedz, a nie nam :)
Przecież właśnie wkładasz Torsenowi - przepraszam za sformułowanie - w usta argumenty za tym, że Jacek nie będzie liderem gdyż... i tutaj sobie wstaw swoją wypowiedź. Toteż ja osobiście wcale nie wymagam od Jacka Repmały, żeby trzepał komplety i wcale nie "jadę" po nim kiedy robi 4 punkty w całym meczu. Ale w przypadku gdyby on sam kreował się w mediach na lidera, to wtedy oznaczałoby, że przegina.

r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Kibice
Szkółkowicz
Posty: 158
Rejestracja: 21 kwietnia 2009, o 14:45
Lokalizacja: Lublin

Re: 10.05.2009, Lublin -Piła

#300 Postautor: Kibice » 12 maja 2009, o 18:38

Ja mam uwagi dla DJ.
Uważam, że najlepiej by było gdyby muzyka była podobna do tej na meczu z Miszkolcem. Ostatnio jakoś kibicom nie przypadła do gustu (przynajmniej ja miałem takie wrażenie). A "Czarny ciągnik" to już trzeba koniecznie puścić, oczywiście może być trochę głośniej, a wyciszenie tylko jak komentator coś mówi.